A ja w ostatni piątek strzeliłem focha na "stonkę" i obiecałem sobie że przestaję tam robić zakupy w ogóle. Bo z tygodnia na tydzień robi się w nich coraz gorzej. Mam w swojej miejscowości dwie i w obu burdel. Oszukują z cenami (ciągle trzeba szukać co ile kosztuje bo cen brak, albo są na innych regałach, albo te droższe zasłaniane są specjalnie towarem), Kartki z promocjami przy droższych produktach ale... nie dotyczą tych produktów (wprowadzanie w błąd). Kartony (śmieci) i palety z towarem, tak poustawiane że nie idzie przejechać wózkiem. W naszym mieście to chyba (a nawet na pewno) najgorzej wypadająca sieciówka. Bywało źle, ale teraz jest tragicznie( nie mylić z "gorzej"). Nie wiem czy firma nie zmieniła polityki i czy to nie ma wpływu na to co się tam dzieje, ale coraz częściej słyszę wschodni język a coraz mniej widzę Polaków tam pracujących. A nowi pracownicy nawet nie udają że ich obchodzi głos klienta, tylko ostentacyjnie pokazują że mają to głęboko w d. Nie będę się wypowiadał co do cen bo ich nie porównuję, ale coraz częściej zaczynam i tak kupować w małych sklepikach (lepszej jakości towar, np.warzywa czy owoce). Mięsa tam nigdy nie kupowałem więc nie skomentuję, ale nie skupiajcie się tylko na cenie lecz rozejrzyjcie się. Jeśli na widocznej części sklepu jest bałagan to co dopiero dzieje się na zapleczu. Nie macie pewności w jakich warunkach trzymają towar. A to czego byśmy oczekiwali, to już tylko pobożne życzenia