To jest normalne zjawisko nowicjusza. Gdy robiłem pierwsze wyroby to brałem pierwszy z brzegu przepis który mnie interesował i wykonywałem go (z różnym rezultatem). Ale nie czytałem wszystkich postów bo... przepis był na pierwszej stronie danego tematu. A do tego trzydzieści parę stron "odpowiedzi", a ja nie miałem tygodnia na przeczytanie wszystkiego bo mięso leżało na stole. Poza tym "zapisałem" się na forum gdzie są fachowcy więc co ja się będę odzywał. Z czasem nabyłem jakiejś wiedzy, poznałem bardziej forumowiczów i dopiero zaczyna się zabawa. Są tu ludzie których przepisy biorę w ciemno i wiem że będzie sukces, są też tacy którzy wiem że mają doświadczenie ale udziwnią tak przepis że bez ewentualnej modernizacji nie ma co odtwarzać (a przynajmniej ja nie chcę odtwarzać). Nie ma złotego środka jak to rozwiązać (przyszedł mi do głowy np. taki pomysł aby każdy nowy musiał przeczytać "jakieś ostrzeżenie" i zaznaczyć że się zapoznał, ale... ilu to przeczyta a ilu tylko kliknie że się zapoznało - szkoda zachodu) Każdy musi coś zepsuć aby się czegoś nauczyć. Tylko w naszym wypadku, aby nie wpływało to na zdrowie.