Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?
-
Postów
12 205 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
42
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez Muski
-
Mały-mały 100 lat Zdrowia
-
Piękne wędzenia
-
Małe co nieco jak zawsze Bravo Grzesiu
-
To jak z bigosem , każdy podobny .Mam tylko nadzieję że synowi odpowiada ta kuchnia . Kimchi jak kolendra jedni kochają inni nienawidzą
-
Chudziaczku drogi to przecież jest post o takim różnym domowym jedzeniu dzisiaj w Warszawie był Festiwal Kultury koreańskiej i to mnie również zainspirowało chociaż wołowiny na bulgogi kupiliśmy wczoraj z myślą że będzie przygotowywany dopiero jutro. Nie o mieszkaliśmy również dzisiaj próbować różnych pyszności koreańskich w tym oryginalnego ich kimchi i oczywiście bulgogów wspaniałe różnego rodzaju drobiowe elementy No oczywiście były lody za którymi była koszmarna kolejka od puściliśmy sobie bo nie widzieliśmy w nich nic szczególnego. Co do Spectrum kulinarnego i smaków oczywiście Lubię poznawać smaki świata i mnie to fascynuje Zresztą całą moją rodzinę Serdecznie pozdrawiam [Dodano: 09 cze 2018 - 20:49] Czyżby peklowanie polędwiczek w woreczkach?Napisz co i jak [Dodano: 09 cze 2018 - 20:59] EAnna Dzięki śliczne to jest tak jak człowiek co odpowiedzieć a z telefonu mówiąc dzieją się bardzo różne rzeczy dziękuję
-
Tak antrykot - ponieważ mam dośc dobry sos sojowy będą z niego wspaniałe bulgogi
-
zapasy się kończą trzeba troche uzupełnić - za 2 tygodnie będzie jak znalazł i trochę innego mięska …. na experymenty o smakach...…...
-
Pupile przyjaciółki - do tej pory obgotowywałem ok 30 min, obsuszałem -i 2-3 godz 55st . Te zrobiłem jej inaczej - obsuszyłem w borniaku 1,5 g - dym 55 st 2 godz i dym 75 st 1,5 godz.
-
Czasem trzeba wędzić i coś dla przyjaciół - tym razem przysmak Braci Mniejszych [Dodano: 08 cze 2018 - 17:41] Jak to mówią nie dla psa kiełbasa
-
Ja w takich sytuacjach mam nieprzepartą chęć wstawienia obrazu mojego serdecznego Przyjaciela Antoniego Janusza Wojnarowskiego , którego jestem szczęśliwym posiadaczem
-
Wędlinowanie prymitywistyczne czyli miło spędzamy czas... :)
Muski odpowiedział(a) na ziezielony temat w Moje wyroby
I tu jest WSZYSTKO Fantazja jak przystało na szwagra Ucałowania dla Siostry -
Na pewno sie konserwuje często olejkiem Pirastro - mam nadzieję,że nie przekręciłem nazwy.Znam skrzypaczkę - w zasadzie skrzypaczkę Altówkę - obecnie gra w Teatrze Wielkim-ale czy wie jak je się robi ?
-
Śniadania, obiady, kolacje Arkadiusza
Muski odpowiedział(a) na arkadiusz temat w Kącik kuchenny Arkadiusza Tematy
no głodny nie będziesz i rybki i dupki i boczusie i wczesne stadium drobiu i tomaty….. -
u mnie max kabanosów jednorazowo prawie 15 kg - łapka poczuła
-
w moim przypadku przy kabanosach i różnych kabanomixach ta ja robię za napęd - a obłaskawiać trzeba M - a że lubi kabanoski to nie ma problemu
-
Perszing piecze, wędzi, gotuje i jak zwykle kombinuje !
Muski odpowiedział(a) na Perszing37 temat w Kąciki Kuchenne
Tomasz - takie fotki winny być zakazane - już mnie ssie. ..……… chyba to zgłoszę do Moderatora -
Rozmawiałem wczoraj z kucharzem wietnamskim - na temat tych gramów - uśmiał sie tak jak i ja - zapytał A PO CO ? on dodaje do smaku i jeszcze jedno - przecież przyprawy w różnych porach roku mają nieco inny smak i aromat - jakoś się nad tym nie zastanawiałem majeranek to majeranek . I jeszcze jedno - mówi jak 20 lat temu dawał do gara garśc - to teraz musi dwie - dlaczego - bo plantacje są modyfikowane nie zupełnie naturalne - i to tyle w gramach
-
ale mnie rozbawiłeś.... Binio - czy sądzisz ,że mamy taką samą korę cynamonową lub gwiazdki anyżu ? albo takie same cebule czy czosnek nawet sos ostrygowy i sojowy różnych producentów -to różne światy.....podaję jak robię czasem coś nawet zapomnę albo dodam więcej i nic takiego się nie dzieje - ot trochę inny smak jak to w kiełbasach nie śląska -i nie zupełnie głogowska … Tak Bracie pytasz dla wesołości rozumiem
-
Prawa fizyki - inna entalpia pary inna wody - woda ( wbrew temperaturze pary) odda szybciej i więcej energii - czytaj temperatury dla konserwy czy też słoika - to zwykła i banalna wiedza z termoenergii (wiem nie wszyscy muszą to znać)
-
Na prośbę Marka z Bielska : boczek na chrupko w stylu wietnamskim podaje 2 warianty proporcje na 1 kg boczku Wariant I 1 lyzeczka czubata soli 1 lyzka brazowego cukru 3 lyzki sosu sojowego ciemnego 1 lyzka sosu Hoi Sin albo ostrygowy lyzeczka startego swiezego imbiru przyprawa 5 smaków (łyżeczka ) albo spora szczypta anyżu łyżeczka chili łyżeczka oleju sezamowego Boczek (skore) ponacinac kilka mm. natrzec sola, sosem sojowym i hoisin ( lub ostrygowym), dodac zdziebko anyzu(albo 5 przypraw), chili i oleju sezamowego - odstawić na kilka godzin do lodówki . Wyjąć imbir, cukier wymieszac i natrzec nim boczek ponownie. boczek do piekarnika na 220 st na kratce , skora do gory na 15-20 min az sie zezłoci(chrupki ma być), potem przelaczyc na pieczenie w ok 175 stopni umiesciwszy pod boczkiem tacke z 2 cm wody - piec trzeba ok 1,5 – 2 godziny ( w zależności od grubości boczku ) wyjac z piekarnika dac odpoczac ok 30 min Wariant II ilość anyżu i cynamonu ,czosnku i cebuli na jakieś 1,8 kg boczku - tyle mniej wiecej było zagotować boczek z sola do smaku z dodatkiem przypraw rosołowych plus kora cynamonu ok 5 cm + 2 gwiazdki anyżu i całe z łupinami 5-7 zabków czosnku – 2 małe cebule wraz z łupinami ( przeciete na pół) Gotować rosołowo ok 45- 60 min w zależności od grubości . Wyjąć – zrobić glazure : z sos sojowy , sos ostrygowy, olej sezamowy , starty imbir – tak z lyżeczke posmarować ciepły ( gorący) boczek - do piekarnika na 1-2 godziny w temp 175 st smacznego
-
Dwie przyjaciółki pijane w sztok wracały do domu po imprezie. Postanowiły skrócić sobie drogę i przejść przez cmentarz. Nagle jednej zachciało się sikać. Zdjęła majtki, wysikała się między grobami, podtarła majtkami i je wyrzuciła. Druga poszła za jej przykładem, ale szkoda jej było fajnych majtek i podtarła się kokardą z jakiegoś wieńca. W końcu powolutku dotarły do domu. Następnego dnia mąż jednej dzwoni do męża drugiej: -Co nasze dziewczyny robiły w nocy? Moja wróciła kompletnie pijana i bez majtek! A drugi: -A co ja mam powiedzieć? Też przyszła pijana i bez majtek, a do tego miała wepchniętą w tyłek wstążkę z napisem "Nigdy cię nie zapomnimy, koledzy z siłowni"...
-
galaterka z płatków piwonii ?
