Skocz do zawartości

Wędliny domowe - forum korzysta z plików cookies. Więcej informacji znajdziesz na stronie: Polityka prywatności. W celu usunięcia tej wiadomości kliknij:    Akceptuję użycie plików cookies

Witaj na forum Wędzarniczej Braci


Logowanie » 

Rejestracja
Na naszym forum, tak jak na większości innych, musisz się zarejestrować by móc korzystać z wszystkich funkcji dostępnych dla użytkowników.

To bardzo prosta procedura, która zajmie Ci tylko chwilę, a dzięki temu będziesz mógł korzystać z dodatkowych funkcji niedostępnych dla użytkowników niezalogowanych.

Zakładając swoje konto będziesz mógł między innymi:
- rozpoczynać nowe tematy na forum,
- odpowiadać na posty innych,
- przeglądać załączone do postów zdjęcia,
- wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników,
- dostawać powiadomienia o nowych postach.

Zachęcamy do rejestracji!!!
 

Zdjęcie

Pasożyty w mięsie kozła?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
66 odpowiedzi w tym temacie

#21 Hubert1

Hubert1

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 26 postów
  • MiejscowośćCieszyn

Napisano 31 maj 2012 - 08:29

Patroszyłem już wiele kozłów, ale z czymś takim niemiałem do czynienia, z całą pewnością nie są to gzy.

Nieryzykowałbym, tuszę najlepiej głęboko zakopać.

#22 beiot

beiot

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1455 postów
  • Miejscowośćsuwałki

Napisano 31 maj 2012 - 13:49

No i jest kolejna opinia weterynarza: wygląda, że może to być tasiemiec, a jak nie ma pewności i jest to nietypowe to należy zakopać.

Po badaniu przez innego weterynarza co dałem mu mięso do badania trawieniem stwierdził, że to nie pasożyty tylko zmiany pozapalne. Jego opinia to wyciąć głęboko i potraktować wysoką temp.

Po rozmowie z myśliwym co to upolował decyzaja jest, że należy to zakopać. Za duża niepewność.

#23 Ela

Ela

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 962 postów
  • MiejscowośćDębce

Napisano 31 maj 2012 - 13:53

Szkoda mięska.......ale bardziej szkoda Waszego zdrowia. Skoro nikt nie ma pewności-ja bym nie ryzykowała. trzeba utylizować. Trudno.

#24 nestor

nestor

    Entuzjasta forum

  • Użytkownicy
  • 839 postów
  • MiejscowośćSzczawno Zdrój

Napisano 31 maj 2012 - 14:56

No i jest kolejna opinia weterynarza: wygląda, że może to być tasiemiec, a jak nie ma pewności i jest to nietypowe to należy zakopać.

Po badaniu przez innego weterynarza co dałem mu mięso do badania trawieniem stwierdził, że to nie pasożyty tylko zmiany pozapalne. Jego opinia to wyciąć głęboko i potraktować wysoką temp.

Tak jak pisałem są to wągry cysticercus inermis pochądzące od tasiemca taenia saginata, a zmiany zapalne wywołała obecność wągrzycy. Doradzanie aby wyciąć zmiany jest zwykłą głupotą i narażaniem człowieka na chorobę.

#25 waldeman

waldeman

    Stały bywalec

  • Użytkownicy
  • 364 postów
  • MiejscowośćNowogard

Napisano 31 maj 2012 - 20:38

Nie mam doświadczenia z pasożytami ( chyba, że owsiki w wieku przedszkolnym też się liczą :lol: ) i strach mnie ogarnia na sam widok tych smakowitych kuleczek :shock: .

a jak nie ma pewności i jest to nietypowe to należy zakopać

Mój strachliwy rozumek podpowiada: do dołu z tym, zdrowie bezcenne.

#26 miro

miro

    Uzależniony od forum

  • **VIP Junior**
  • 13655 postów

Napisano 31 maj 2012 - 20:42

Nie pisałem, bo również nie wiedziałem co to, ale sam widok na tyle mnie zniechęcił, że nie tknął bym takiego mięsa.

#27 beiot

beiot

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1455 postów
  • Miejscowośćsuwałki

Napisano 31 maj 2012 - 22:18

Mój strachliwy rozumek podpowiada: do dołu z tym, zdrowie bezcenne.

I już po wszystkim :devil: Mięsko wylądowało w dołku.

widok na tyle mnie zniechęcił, że nie tknął bym takiego mięsa.

Powiem, że mnie też. Wszystko szorowałem (stoły, noże, chłodnię,...) i taką jakąś niechęć mam w sobie. Ale pewnie przejdzie. Trza poczekać.

#28 beiot

beiot

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1455 postów
  • Miejscowośćsuwałki

Napisano 01 cze 2012 - 15:14

Niech ten odosobniony przypadek będzie ostrzeżeniem dla wszystkich.
Uważa się że zwierzyna płowa nie wymaga badania, ale za to trzeba poddać ją dokładnym oględzinom.

#29 beiot

beiot

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1455 postów
  • Miejscowośćsuwałki

Napisano 08 cze 2012 - 15:36

Kolejny koziołek.
20,5kg w skórze.

Dołączona grafika

Nie ma takich cyst jak poprzedni, lecz są na grzbiecie takie małe czarne plamki pomiędzy skórą a mięśniem. Tzn. w błonie. Natomiast na skórze są zgrubienia w tych miejscach.
Od strony sierści nic nie stwierdziłem.
wewnątrz jest coś jakby ciemnego, może to skrzepy po ugryzieniach?
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

[URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/dfe88524854b88fc.html]Dołączona grafika

Jutro obejrzy to weterynarz.
Wiecie może co to takiego?
Czy to są właśnie gzy?

#30 chudziak

chudziak

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 4978 postów

Napisano 08 cze 2012 - 15:45

To wygląda jak ślady po gzach przynajmniej tak nam się wydaje patrząc na zdjęcia .

Kolejny koziołek. 20,5kg w skórze.

A swoją drogą w Twoim rejonie to dobrze wypasione te kozły - u nas w skórze bez głowy ,oczywiście wypatroszony to zwykle waży 15-17 kg.

#31 beiot

beiot

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1455 postów
  • Miejscowośćsuwałki

Napisano 08 cze 2012 - 15:57

w Twoim rejonie to dobrze wypasione te kozły

To prawda. Myśliwy mówi że wszystkie mają 20-21kg po patroszeniu bez głowy.

#32 arkadiusz

arkadiusz

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 10034 postów

Napisano 08 cze 2012 - 16:32

oczywiście wypatroszony to zwykle waży 15-17 kg.


U mnie też, ale dowiedziałem się, że leśne są mniejsze a polne większe.

#33 arkadiusz

arkadiusz

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 10034 postów

Napisano 10 cze 2012 - 17:54

W skórze ,wypatroszone 16zł. To jest cena na skupie. Myślę ,że skóra waży jakieś 4-5 kg.

#34 Andrzej 4x4

Andrzej 4x4

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 44 postów
  • MiejscowośćGoleniów

Napisano 28 cze 2012 - 15:41

To tak w kwestii oceny mięsa. Podobnie jak kolega "nestor" jestem lekarzem weterynarii i podzielam Jego pogląd co do tych tzw. cyst. Co do drugiego kozła to mogą być ślady po gzach. A tak nawiasem mówiąc każda tusza podlega badaniu. Natomiast przyjęło się, że bada się tylko dziki na włośnicę. Obecna metoda przez wytrawianie daje 99% pewności jeżeli próby są prawidłowo pobrane i dostarczone do stacji wytrawiania. Sęk w tym, że w tej chwili nie wszyscy lekarze weterynarii mają skończony staż z zakresu badania mięsa i dziczyzny. Warto więc zorientować się, gdzie jest lekarz z uprawnieniami i u niego badać. Jedzenie mięsa niebadanego to niezła jazda :grin:
PS. Jestem również myśliwym :cool:

#35 chudziak

chudziak

    Uzależniony od forum

  • Moderatorzy
  • 4978 postów

Napisano 28 cze 2012 - 20:55

A tak z ciekawości się spytam - jaki % strzelonych dzików w Twoim rejonie ma włośnicę ?

Obecna metoda przez wytrawianie daje 99% pewności

A jaki % pewności (zakładając prawidłowo pobrany materiał , zresztą w metodzie wytrawiania też trzeba materiał pobrać należycie) daje badanie trichinoskopem.

#36 Andrzej 4x4

Andrzej 4x4

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 44 postów
  • MiejscowośćGoleniów

Napisano 29 cze 2012 - 07:19

Może odpowiem przewrotnie :???: Badając partię 5 szt dzików metodą wytrawiania stwierdziłem włośnicę. Aby sobie ułatwić życie ponownie przebadałem całą piątkę pod szkiełkiem starą metodą. Chodzi o stwierdzenie, który dzik jest zarażony. Po wstępnym badaniu wyszły mi 2 dziki. Zgodnie z przepisami zbadałem ponownie ale już każdego oddzielnie metodą wytrawiania. Tylko jeden dzik nie miał włośni. :!: Pozostałe 4 były zrażone. W tym u dwu inwazja była olbrzymia. A dwa miały inwazję określaną jako średnią. Ta średnia jest już inwazją wywołującą chorobę u ludzi i to wielu.
Czy ja wiem czy warto bawić się w % :question: Kiedyś była tylko metoda szkiełkowa, na której myśl włos mi się jeży na głowie z przerażenia. Średnio w roku znajduję od 5 do 30 sztuk dzików z włośnicą. U saren około 6 do 15 z larwami gzów w podskórzu ( kozły ). Około 12 sztuk z wągrami tasiemców. I około 50 wątrób dzików z bąblowcami. Już nie wspomnę o ropniach i innych wynalazkach. O świniach z uboju gospodarczego nie będę pisał. Może jednak warto badać :question:
Żeby dobrze zjeść - smacznie i zdrowo to trzeba się narobić. Kilka dni temu strzeliłem dzika, który spokojnie wisiał w chłodni aż go dokładnie zbadałem. Dopiero wtedy zabrałem się za skórowanie i dzielenie tuszy - to naprawdę sporo pracy. Większość myśliwych ma możliwość dogadania się na punkcie skupu z przetrzymaniem tuszy w chłodni ten jeden czy nawet 3 dni do otrzymania wyników badania weterynaryjnego. Więc po co ryzykować zdrowie swoje i najbliższych :question: :question:

#37 abratek

abratek

    Uzależniony od forum

  • **VIP**
  • 6032 postów

Napisano 29 cze 2012 - 07:23

Andrzej 4x4, świ ete słowa tylko czy każdy myśliwy i każdy weterynarz jest uczciwy???
i czy każdy weterynarz dobrze wykonuje swoją pracę - to już inna para kaloszy

#38 Andrzej 4x4

Andrzej 4x4

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 44 postów
  • MiejscowośćGoleniów

Napisano 29 cze 2012 - 07:52

Tematem tego wątku nie jest "uczciwość". Tak jak wcześniej pisałem nie każdy lekarz weterynarii ma tzw. staż rzeźniany czyli uprawnienia do badania mięsa. Więc tu nie mówmy o uczciwości. Co do myśliwych - to są tylko ludzie -. Ludzka natura jest ułomna. A o tym co robią hodowcy zwierząt domowych też nie warto pisać. Załóżmy więc, że mamy kontakt tylko z uczciwymi ludźmi i wtedy można rozważać o zagrożeniach innych :wink:

#39 grizzly

grizzly

    Weteran

  • Użytkownicy
  • 1386 postów
  • MiejscowośćWielkopolska

Napisano 29 cze 2012 - 09:51

A o tym co robią hodowcy zwierząt domowych
też nie warto pisać.

Andrzej chyba jednak przeciwnie,
WARTO PISAĆ!!! :cool:

Kiedyś wspominałem, ze wysoką pewność uzyskujemy
jedynie w "specjalnym badaniu".
Czy po prostu SOLIDNIE przeprowadzonym. :cool:

To jest jedna z przyczyn warunkujących
konieczność zakupu "blondynki"
z zaufanego i CERTYFIKOWANEGO źródła.
:clap:

Ale można sobie pisać a w "rosyjską ruletkę"
i tak będą "koneserzy" grać. :lol: :grin:

#40 Andrzej 4x4

Andrzej 4x4

    Początkujący

  • Użytkownicy
  • 44 postów
  • MiejscowośćGoleniów

Napisano 29 cze 2012 - 10:17

No taak. Ja też dla siebie kupuje z pewnego źródła. A po bytności w paru fermach przemysłowych o mało co nie przeszedłem na wegetarianizm :grin:




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych