Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

Maxell

Moderatorzy
  • Postów

    46 205
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    180

Treść opublikowana przez Maxell

  1. Nasze forum nie przewidywało i nie przewiduje publikacji zamieszczanych tutaj zbiorów receptur i dokumentacji tematycznej w formie pdf, doc, docx lub podobnych, umożliwiających jednorazowe pobranie całości. Materiały są do wglądu 24/7 i zapewniamy do nich bezpłatny dostęp wszystkim zainteresowanym. Wybraliśmy taką formę publikacji, gdyż wcześniej, kiedy książki były umieszczone na Rapid Share, zdarzały się próby odsprzedaży pobranych plików np. na chomikuj.pl (zresztą do tej pory tam są). Najważniejszym jednak argumentem przemawiającym na rzecz naszego wyboru było to, iż te materiały mają służyć głównie naszym forowiczom, a nie osobom polującym w internecie wyłącznie na ciekawe (i bezpłatne) fachowe i unikalne pozycje.
  2. Maxell

    Noże japońskie.

    I bardzo dobrze. Ja odniosłem się do innych, zaśmiecających wątek wypowiedzi.
  3. Maxell

    Noże japońskie.

    No to po jakiego grzyba walicie tyle postów śmieciowych?
  4. Maxell

    Noże japońskie.

  5. Materiały w plikach pdf nadesłał Kolega Wilq1x, Na potrzeby portalu wedlinydomowe.pl opracował Maxell
  6. Maxell

    Zakup szybkowaru.

    Bierz w ciemno. Będziesz zadowolony. Mnie śmignął koło nosa. Spóźniłem się, bo Stanley gdzieś go puścił. Tez był nowy (użyty chyba tylko raz dla potrzeb realizacji receptury do książki o puszkowaniu). Książkę mam i pewnie (z racji gwałtownej rozbudowy tematyki konserwiarskiej na forum) będę musiał poprosić Go o zgodę na jej przetłumaczenie.
  7. Maxell

    Zakup szybkowaru.

    Bardzo dobre akermańskie maszyny. Stanley na takim jakiś czas pracował. Nie ma uszczelki, tylko dokładnie dopasowaną pokrywę. Gdzie go kupiłeś? Ciśnienie regulujesz tym krążkiem z otworami, zakładając go odpowiednim na zawór bezpieczeństwa.
  8. Maxell

    Wyroby witka 1965

    Trzymaj je do Chłapowa. Najlepiej będą smakowały ok. 3 nad ranem.
  9. Maxell

    Wyroby witka 1965

    Zaberz do Chłapowa to sobie z Maćkiem, nocą podegustujemy.
  10. Maxell

    Wyroby witka 1965

    W pierwszym, tak naprawdę podstawowym zbiorze receptur, na którym opierały się następne wydania, w słynnej 16-tce, przepis na śląską zawiera następujące klasy mięsa:
  11. Maxell

    Wyroby witka 1965

    Witku, gdybyś zajrzał do zbioru 21, to zauważyłbyś, że tam jest zmiana klasy mięsa z II na I. Ten błąd był powielany w późniejszych wydaniach zbiorów pochodnych:
  12. Maxell

    Wyroby witka 1965

    Być może. Sprawdź dla pewności receptury na śląską w zbiorze 21.
  13. Maxell

    Wyroby witka 1965

    Była nieco zawężona, w stosunku do obecnej, ale prowadzona na tych samych zasadach. Dobrze jest poszukać receptur w zbiorze nr 21, który jest najobszerniejszy i praktycznie każda kiełbasa ma kilka wersji, w zależności od użytego surowca (jaki był akurat dostępny). Omawiana receptura mogła być jedną z receptur tzw. zastępczych. Dodam, że zbiór nr 21, w całości opublikowany jest w dziale z recepturami branżowymi.
  14. Maxell

    Wyroby witka 1965

    W recepturach opracowywanych przez laboratoria Centrali Przemysłu Mięsnego nie ma błędów.
  15. Oczywiście i nadal podtrzymuję tę opcję. To najtańszy sposób na wypróbowanie wędzarni. Nawet jak zepsuje, to niewielka strata. Przecież tego nie musi jeść. Chodzi o końcowy efekt procesu wędzenia.
  16. Nie zrobi, tylko przed wędzeniem ma kupić białą celem wypróbowania wędzarni. Nie przypominam sobie, abym zalecał Koledze robienie białej na samej soli. Po prostu to jest najprostszy sposób na próby urządzenia.
  17. Posprzątam tutaj niebawem.
  18. To opracuj dokładną analizę DYMBOX-a i wstaw ten materiał do nowego tematu. Tutaj omawiany jest konkretny rodzaj dymogeneratora. Pozwolę sobie przy okazji na przytoczenie małej anegdotki, od razu zaznaczając aby to było jasne, że w jakimkolwiek stopniu nie odnosi się ona do Twojej osoby. Swego czasu mój braciszek studiował na AGH i to on mi ją opowiedział. Otóż jeden ze studentów nie przykładał się do nauki, nie słuchał kolegów, że czeka go trudny egzamin z mineralogii i sobie bimbał. Przed samym egzaminem, czując powagę sytuacji, nauczył się jedynie o ołowiu. Podczas egzaminu, profesor wyznaczył mu tacę z minerałami i kazał je wszystkie omówić. Student zzieleniał, gdyż nie rozpoznał ani jednego. Wybrnął jednak z sytuacji w bardzo ciekawy sposób. Wziąwszy do ręki pierwszy z brzegu preparat, zaczął mówić: Ten minerał, nie jest na pewno ołowiem, bo ołów.... i powiedział to, czego zdążył się nauczyć. Profesor przerwał potok informacji i zaliczył studentowi egzamin.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.