Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?
-
Postów
46 213 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
180
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez Maxell
-
Temat na czasie, choć materiał archiwalny. Polecam. Na potrzeby portalu wedlinydomowe.pl opracował Maxell
-
Co najmniej trzy.
-
Wędliny dojrzewajace i suszone Arkadiusza
Maxell odpowiedział(a) na arkadiusz temat w Kącik kuchenny Arkadiusza Tematy
Jak widzę, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. -
Dobra. Nie mam czasu na przepychanki słowne. Kolega zrobi, jak będzie uważał.
-
Zrób tak jak Ci napisałem, tylko do nowej zalewy nie dodawaj przypraw.
-
Przez te kilka dni sloność powinna się wyrównać. Mięsa nie odcinaj. Powinno spokojnie dojść. Po wyjęciu spróbujesz kawałek ze środka. Jesli będzie za slone (choć nie powinno), wymoczysz przez godzinę lub dwie. Moim zdaniem będzie akurat. Mniejszego stężenia nie polecam, gdyż trzeba by bardzo pilnować temperatury. Na drugi raz czerp przepisy z naszej strony i dwa razy policz skladniki zalewy. Powodzenia.
-
Ładnie to wygląda (szczególnie w tak zacnym towarzystwie), i pewnie nieźle smakuje.
-
Jeśli zalewa nie jest ciągnąca lub zmieniona zapachowo, a mięso ładnie pachnie i nie jest oślizłe, zrób nową zalewę dając 0,8 kg peklosoli na 10 l wody (na 4 l dasz 0,32 kg), przepłucz mięso w zimnej wodzie (szybko) i je nastrzyknij. Umyj również naczynie do peklowania. Trzymaj reżim temperaturowy (4-6 st.C) i wio. Możesz również wyciąć kawałek mięsa ze środka i spróbować jego smak.
-
Przyjmij zasadę, że na 10 litrów wody dajesz 0,8 do 1,0 kg peklosoli. Teraz oblicz sobie jak to wygląda u Ciebie. Oczywiście grubsze elementy powinny być nastrzyknięte.
-
Jeszcze może "dostrzyknąć" nową, prawidłową zalewą.
-
O prawie połowę za mało.
-
Tutaj masz "niewielki" wybór sałatek: /topic/11790-sałatki-sałatki-sałatki/
-
Nie psuje się. Podaj ile dałeś peklosoli?
-
Potwierdzam wpłatę kwoty 200,00 zł przez Kolegę Papcia na konto KPP. Serdecznie dziękuję w imieniu wszystkich forowiczów, zarówno darczyńcy, Koledze bilu72, jak i zwycięzcy licytacji Koledze Papciowi, za solidne wsparcie naszego Prosiaczka.
-
Zdaniem smakoszy, pikle wyszły "przepychota", choć były próbowane już po 2 dniach marynowania. Na zlocie odbędzie się proba generalna.
-
Wczoraj wieczorem w Małopolsce pogoda wręcz wariowała.
-
Biorąc pod uwagę liczne, nietrafione alerty burzowe naszych "służb", zamieszczam link do światowego radaru burzowego "na żywo". Bardzo dobra rzecz. Warto śledzić. https://www.lightningmaps.org/?lang=pl#m=oss;t=3;s=0;o=0;b=;ts=0;z=3;y=82.0092;x=28.3008;d=2;dl=2;dc=0;
-
Kilka ciekawych przepisów na korniszony znajdziemy także w książkach kucharskich zamieszczonych w dziale wyroby garmażeryjne.
-
Budowa mieszarki. Kilka problemów i zagadnień
Maxell odpowiedział(a) na Spiewaczek1 temat w Mieszarki do farszu
To powinno pomóc: /topic/13558-schematy-budowy-mieszarki-do-farszu/?hl=mieszarki -
Opracuj dokładną instrukcję ze zdjęciami. Z takich urywków w wielu postach, trudno jest ogarnąć całość.
-
Ogórki Kartuskie - oryginalny przepis
Maxell odpowiedział(a) na tusiaczek temat w Przetwórstwo owoców i warzyw
Nie znam przepisu, ale my od lat zagotowujemy wodę i z chwilą zmiany zabarwienia ogórków, wyjmujemy słoiki. Do tej pory sprawdza się idealnie. -
Ogórki Kartuskie - oryginalny przepis
Maxell odpowiedział(a) na tusiaczek temat w Przetwórstwo owoców i warzyw
Skalar, aby ogórki w pełni przeszły smakiem przypraw i zalewy, musi upłynąć co najmniej kilka tygodni. Moim zdaniem, ogórki powinny być pasteryzowane do momentu zmiany koloru, co następuje po 5 do 10 minut od chwili zagotowania wody w naczyniu. W przeciwnym razie mogą być miękkie. -
Andrzeju, wrzucam przepis na czerninę z 1901 r. Sprawdź jak się on ma do stosowanego obecnie: Czarnina. Zwykle robi się czarninę z gęsi lub kaczki, lecz robią ją także z prosięcia a nawet z przodka od zająca. Kiedy się zarzyna gęś lub kaczkę, spuszcza się krew na trochę octu. Rzadko bierze się do czarniny całą gęś, zwykle używa się tylko szyję, skrzydła i podroby, które się wstawia jakby na rosół, szumuje, soli, dodaje kubaby, cynamonu, pieprzu zwykłego i angielskiego, cebuli i gotuje, dopóki mięso nie zmięknie. Chcąc mieć więcej mięsa w czarninie, gotuje się wraz z podrobami parę kawałków mięsa wieprzowego lub wołowego. (Gęś samą nadziewa się i bierze na pieczeń.) Po sklarowaniu rosołu i ponownem nastawnemu go na ogień, dodaje się suszonego owocu, jeżeli zaś w lecie to świeżego, a skoro owoc się ugotował, włożyć do stojącej osobno krwi z octem kawałek rozmoczonego miodownika (czarnego piernika), dobrze rozbić i tem rosół zaprawić, posmakować; czy zupa dosyć kwaśna i w razie potrzeby dolać więcej octu, nieco cukru i to razem zagotować, mieszając, by się krew nie skrzepła lub zupa nie przypaliła. Krwi nie trzeba brać za wiele, gdyż od tego zupa nabiera nieprzyjemnego, cierpkiego smaku. Do wazy zwykle jeszcze się kładzie osobno ugotowane w wodzie kluseczki, krajane jak do rosołu a przy wydaniu na stół podaje się miałki cukier, gdyż nie każdy lubi jeść zupę słodko.
-
No to zamiast pisać o jego wyższości, opracuj dokładną instrukcję (także zdjęcia) używania dymu w płynie, ze wszystkimi niuansami. Na pewno będzie wielu zainteresowanych. Ja czekam z niecierpliwością. Pozdrawiam.
-
Po pakowaniu pikli do torebek, pozostało jeszcze ok 1 l zalewy. Powędrowała do słoika i lodówki. Zostanie użyta przy "obróbce" następnej partii ogórasów. Przy okazji pakowania pikli, w woreczki zapakowane zostały również niewykorzystane ogórki małosolne wraz z zalewą.
