Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?
-
Postów
46 214 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
180
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez Maxell
-
Nie powinno. Bardziej obawiam się, że jeśli mięso nie było trzymane w odpowiedniej temperaturze, mogło się zmienić. Jeśli było, to ok. Co do solanki - jest to nasza stara, tradycyjna solanka do peklowania dwutygodniowego (0,80 - 085 kg peklosoli na 10 l wody), zatem na forum jest dosyć dokładnie opisana. To solanka do tzw. peklowania tradycyjnego, a nie przyspieszonego. Jest słaba, więc trzeba bardzo uważać na parametry peklowania, szczególnie w takim okresie zmiennych temperatur, jak obecnie.
-
Małe wyjaśnienie. Jak pamiętacie, jeszcze wczoraj produkował się tutaj niejaki edek_kaczy. Kolega jest już na dłuższym urlopie, gdyż okazało się, że poprzednio posługiwał się nickiem agn, agn2 i jeszcze kilkoma innymi. To wyjaśnia zacietrzewienie i "kulturalne" zachowanie.
-
KIEŁBASA SZYNKOWA PARZONA DLA POCZĄTKUJĄCYCH Do przygotowania kiełbasy szynkowej potrzebna będzie cała szynka wieprzowa z biodrówką oraz łopatka wieprzowa (tu bez skóry). Receptura na 5 kg (z jednej szynki i jednej łopatki): A. SUROWIEC: 1. Wieprzowina kl. I peklowana (tylko z rozbioru szynek, łopatek i biodrówki) – 4,25 kg (85%) 2. Wieprzowina kl. III peklowana (mięso z dużą zawartością tkanki łącznej) – 0,75 kg. (15%) Po sklasyfikowaniu obu elementów mamy cztery klasy mięsa: Część mięsa klasy I z powodu wady przeznaczyłem na kiełbasę cienką. Mięso klasy II w części przeznaczyłem na kiełbasę tatrzańską, a w części na pasztetową. Pozostałą część mięsa klasy III przeznaczyłem na parówkową a mięso klasy IV dołożyłem do pasztetowej. B. PRZYPRAWY I MATERIAŁY POMOCNICZE: I. Przyprawy: a) użyte do peklowania: 1. Peklosól – 20 g/kg b) dodane w czasie produkcji: 1. sól warzona – 2 g/kg 2. cukier – 2 g/kg 3. pieprz naturalny - 1 g/kg 4. kolendra mielona - 0,1 g/kg 5. kwiat lub gałka muszkatołowa - 0,1 g/kg Do ważenia przypraw warto zaopatrzyć się w trochę bardziej szczegółową wagę. II. Materiały pomocnicze: 1. Jelita sztuczne białkowe o średnicy 100 - 120 mm (można kupić w masarni lub sklepie z artykułami masarskimi). http://www.wyroby-domowe.pl/oslonki-bialkowe-c-22.html 2. Sznurek biały bawełniany. http://www.wyroby-domowe.pl/przedza-wedliniarska-c-45.html C. POSTAĆ SUROWCA PO OBRÓBCE: Wieprzowina kl. I krojona ręcznie na kawałki wielkości 4-5 cm. Wieprzowina kl. III rozdrobniona 2-3 razy na siatce o średnicy oczek 2-3 mm. D. POSTAĆ GOTOWEGO PRODUKTU: Kiełbasa w odcinkach 35-40 cm sznurowana dwa razy wzdłuż i co 4-5 cm w poprzek. Na jednym końcu pętelka do zawieszenia długości 10-12 cm, drugi koniec zawiązany przędzą. KIEŁBASA SZYNKOWA PARZONA - SKRÓT INSTRUKCJI: 1. Peklowanie. Mięso kroimy na kawałki o średnicy ok. 4-5 cm i umieszczamy w oddzielnych naczyniach (gatunkami). Następnie dodajemy peklosól i dokładnie mieszamy z poszczególnymi rodzajami mięsa. Mięso ugniatamy w naczyniach aby usunąć powietrze i wstawiamy naczynia z mięsem do lodówki na 48-72 godziny. Temperatura peklowania to 4-8 stopni C. 2. Rozdrabnianie: Zgodnie z pkt. C Postać surowca po obróbce. 3. Przygotowanie wieprzowiny kl. III: Wieprzowinę kl. III przepuszczamy 2-3 razy przez siatkę o średnicy oczek 2-3 mm, lub na sitkach np.: 8,5,3 (lub 2) i ja tak robię, ponieważ mniej grzeje się mięso. Następnie mieszamy ją z 50-60% bardzo zimnej wody (w stosunku do wagi wieprzowiny kl. III). Podczas mieszania dodajemy resztę soli i przyprawy. Przyjmujemy, że 1 kg = 1l Jeśli na 5 kg kiełbasy mamy 0,75 kg wieprzowiny kl. III, to wody dodajemy 50 - 60% tej wagi, czyli 375 – 450 ml Możemy również naszą masę kleistą blendować. Ja mieszam ręcznie. 4. Mieszanie Wieprzowinę kl. I (w kawałkach) miesza się aż mięso nabierze kleistości. Jeżeli nie mamy mieszarki, to mieszamy ręcznie około 15 minut, do uzyskania kleistości. Możemy mieszać również tak: Możemy też użyć naszej maszynki do mięsa, bez nożyka i siatki ale z wkładką dystansową i szerokim lejkiem. Firmowy do zelmera wygląda tak: Przepuszczamy wieprzowinę I klasy przez maszynkę i sprawdzamy kleistość. Następnie dodaje się przygotowaną mieszankę mięsa kl. III z przyprawami i wodą i miesza do dokładnego wymieszania obu klas. Mieszaniu mięsa dobrze jest poświęcić trochę czasu, gdyż od tego zależy w dużej mierze jakość przyszłej wędliny. Po dokładnym wymieszaniu farszu naszej pierwszej szynkowej, możemy ponownie przepuścić mięso przez maszynkę z lejkiem. 5. Napełnianie i wiązanie osłonek. W przypadku tej kiełbasy, w warunkach domowych jest to operacja trochę bardziej skomplikowana. Wg receptur branżowych osłonki mają średnicę ok. 100-120 mm, chociaż myślę, że początkujący mogą spróbować nadziać osłonki fi 80. Jelito tnę na odcinki ok. 50-55 cm. Zawsze moczę jelita w letniej wodzie przez 15 minut, będzie się lepiej układało. Następnie wiązanie. Są różne techniki wiązania, ja wiążę tak aby było mocno. Przedstawiam również sposób wiązania DZIADKA Mięso do nadziewarki nakładamy w postaci ubitych kul aby wypuścić powietrze, po czym ubijamy w cylindrze. Osłonkę nasuwamy na lejek do końca. Poniżej napełnianie nadziewarką jak i „zelmerkiem”. Kiełbasę napełniamy do chwili aż stanie się bardzo twarda i nie będzie widać wolnych przestrzeni wewnątrz, wypełnionych powietrzem (jeśli zdarzą się nam sporadycznie małe to wykłuwamy je igłą). Teraz przygotowaną wcześniej przędzą zawiązujemy drugi koniec jelita - tak aby pozostało bardzo twarde - możemy dociągnąć poprzez dokręcanie końcówki jelita. Zaczynamy od jednej pętelki i zaciskamy je co ok. 4-5 cm. na kiełbasie (w stronę jej początku). Po zakończeniu zawiązujemy na końcu, zaś drugi wolny kawałek przeplatamy wzdłuż kiełbasy, przez uprzednio utworzone oczka (poprzeczne) i docieramy do końca kiełbasy. Tutaj wiążemy oba końce przędzy lub szpagatu, tworząc pętelkę o dł. ok. 12 cm., która posłuży do zawieszenia kiełbasy na drążku podczas osadzania i wędzenia. 6. Osadzanie Przez ok. 1-2 godz. w temp. pokojowej 7. Wędzenie: Gorącym dymem przez 120-150 min. do osiągnięcia barwy jasnobrązowej z odcieniem różowym. W czasie wędzenia przekładamy drążki. Szynkowe wędzę w temperaturze 50-55 stopni. 8. Parzenie: Parzymy w temp. 72-75 st.C. przez 80-110 min. do osiągnięcia wewnątrz kiełbasy temp. 68-70 st.C. 9. Studzenie: Po sparzeniu kiełbasę chłodzi się zimną wodą przez ok. 5 minut i umieszcza w pomieszczeniu o temperaturze ok. 18 st.C. Jeśli kiełbasa jest w jelitach naturalnych, powinno się ją w czasie lub po studzeniu oblać wrzątkiem. Próbujemy następnego dnia na śniadanie. Smacznego. Autor: paweljack
-
- 1
-
-
Wędliny dojrzewajace i suszone Arkadiusza
Maxell odpowiedział(a) na arkadiusz temat w Kącik kuchenny Arkadiusza Tematy
A jak kroisz schabik na cienkie plastry skoro tam jest kość? -
Baleron gotowany dla początkujących Zaczynamy oczywiście od zakupu i peklowania karkówki. Zazwyczaj wybieram sobie takie około 2 kg. Po pierwsze łatwo wyliczyć zalewę i po drugie bez problemu wchodzą do kątnicy. Używam kątnicy wołowej. Z kupnem nie ma problemu, proponuję na początek wybierać u tych sprzedawców, którzy podają rozmiar 100-120. Peklowanie: Słoność każdy z czasem dobierze swoją, są różne tabele na naszym forum, można testować. Dla początkujących proponuję peklowanie wg tabeli rogera: 100 g peklosoli na litr wody, 0,5 l zalewy na 1 kg mięsa. Czyli na jedną naszą karkówkę, potrzebujemy litr zalewy peklującej. Tą samą zalewą dokładnie nastrzykujemy mięso. Mięso peklujemy 7 dni. Zaczynamy od namoczenia i przelania kątnicy wołowej. Z zasady jelita moczymy do osiągnięcia elastyczności. Kątnicę moczę zazwyczaj 1,5 – 2 godziny. Potem nalewam do niej letniej wody, jak do balonu. Do tak przygotowanej kątnicy wkładamy naszą karkówkę, sznurujemy koniec i obcinamy. Następnie odcięty koniec znowu sznurujemy i wkładamy drugą karkówkę. Do jednej kątnicy wchodzą dwie karkówki, chociaż są koledzy, którzy mieszczą podobno trzy ale mi jeszcze się nie udało. Ważne: Oparzanie: Tak przygotowane balerony (tylko w osłonkach naturalnych) zanurzamy na ok. 1 min. we wrzącej wodzie w celu lepszego przylgnięcia osłonki do mięsa. Po czym wykłuwamy powietrze. No i sznurowanie. Zaczynamy od zrobienia na początku pętelki. Czynność powtarzamy. Na końcu robimy pętelkę do zawieszenia: No i wiadomo, ociekanie – zawsze wędzonki wieszam na 10-12 godzin w pokoju. Kolejnym etapem jest wędzenie, pierwszą jego częścią i bardzo ważną jest osuszanie. Osuszanie powinno odbywać się w wygrzanej wędzarni w temp. 45 stopni, około godziny, czasami więcej ale czynność tę wykonujemy bardziej na dotyk niż na czas. Powierzchnia naszego przyszłego baleronu powinna być sucha. Baleron wędzimy dymem ciepłym, w temperaturze 40-45 stopni przez 3-4 godziny do osiągnięcia barwy brązowej. Jeszcze tylko parzenie i baleron gotowy. Baleron wkłada się do wrzącej wody, po czym parzy w temp. 80-82 stopnie C. przez 1,5 – 2,5 godziny, do osiągnięcia w środku 68-70 stopni. Balerony wieszamy do odparowania, a następnie studzimy do temperatury poniżej 6 stopni w środku baleronu. Próbuję z reguły następnego dnia na śniadanie. Smacznego. Autor: paweljack
-
-
Trociny nie mają tutaj nic do rzeczy (najwyżej przyciemniły wędzonki), jeśli oczywiście były suche. Tak właśnie się wędzi trocinami. Czarne wędzonki to wilgoć - osuszanie, osuszanie, osuszanie oraz brak wygrzania wędzarni i kiszenie bez przewiewu.
-
Właśnie to może być problemem z solanką. Zbyt słaba zalewa i ewentualnie zbyt wysoka temperatura peklowania.
-
Jak zapakować próżniowo mięso, nie posiadając pakowarki?
Maxell opublikował(a) temat w Pakowarki próżniowe
Przedstawiam bardzo prosty sposób na próżniowe pakowanie artykułów spożywczych, bez pakowarki próżniowej. Co jest potrzebne? 1. Wiadro z wodą. 2. Woreczek z zamknięciem strunowym. Jak usunąć powietrze z woreczka? 1. Do woreczka o odpowiedniej wielkości wkładamy mięso, ryby lub inny produkt. 2. Zamykamy woreczek prawie do końca. 3. Zanurzamy woreczek w wodzie tak, aby nad wodą została tylko część otwarta zamknięcia (ok. 1 cm), czyli jeden z rogów woreczka. 4. Druga ręką wyciskamy resztę powietrza, domykamy zamknięcie i gotowe. Sprawdzone - działa. -
Zrób dobrą marynatę, zamarynuj 2-dni i do piekarnika. Będzie super. Oczywiście już bez soli.
-
Ty to masz dobrze. Na marynaty powinny być przeznaczone śledzie z ostatniej doby (jak najświeższe). My w centralnej musimy niestety liczyć jedynie na starsze, co ma znaczący wpływ na jakość marynat.
-
O ile pamiętam, na forum robiono już próby z karkówką, ale chyba nie wyszło to jak trzeba z uwagi na śródmięśniowy tłuszcz.
-
Nie będę zachwalał, ale wczoraj robiłem większą ilość rolmopsów i patyczki okazały się nieocenione. Polecam z czystym sumieniem.
-
No właśnie.
-
Andrzej, a w jakim programie powielałeś te kiełbaski? W Photoshop'ie?
-
No to jak chcesz uzyskać dobry wyrób i to jeszcze parówkę? Nie rób nigdy z tego typu przepisów. Poszukaj u nas na forum i zrób zgodnie z wymogami technologii i przede wszystkim, wg sprawdzonego już wielokrotnie przepisu.
-
A gdzie w przepisie tłuszcz? Jeśli chcesz uzyskać tutaj konkretne odpowiedzi na swoje pytania, to podawaj bardzo dokładnie skład kiełbasy, jak ją robiłeś (wszystkie etapy po kolei, łącznie z czasami i temperaturami). I oczywiście zdjęcia. Wtedy łatwiej jest dać Ci odpowiedź.
-
Najpierw sprawdź swój termometr w wędzarni i ten od parzenia. Takim parówkom wystarczy godzina w ciepłym dymie i 10 min parzenia. Ta podwójna skórka jest dowodem na popełnienie błędów podczas wędzenia lub obróbki termicznej, albo podczas obu tych czynności. To na początek.
-
Szukałeś za słabo.
-
[Bonus][Budujemy sami] Budy dla psów
Maxell opublikował(a) temat w Tradycyjny chów zwierząt domowych
Specjalny bonus dla czytelników serii "Budujemy sami": Zdjęcie: Bank Zdjęć WB Budy dla psów Pies powinien mieć przede wszystkim pomieszczenie suche, ciepłe oraz czyste. Do budy nie może przedostawać się deszcz, a w lecie powinna ona chronić zwierzę przed słonecznym żarem. Budę należy umieścić tak, aby pies mógł dobrze wypełniać swe zadania stróża domu. Czoło budy powinno być skierowane w stronę południowo-wschodnią. Otoczenie budy, a także grunt pod nią, powinny być suche. Teren powinien mieć spadek w kierunku od budy. Wejście do budy zakrywa się w zimie zasłoną z materiału albo urządza się przed nim przedsionek (wiatrołap). Wejście z dworu do przedsionka nie powinno znajdować się na przeciwko wejścia do tej części budy, w której jest legowisko dla psa, lecz z boku. Aby z budy nie wypadała podściółka, oraz aby do niej nie wiało pod zasłoną, można na dnie otworu umieścić próg z deszczułki ustawionej rąbem. Wielkość budy zależy od wielkości psa. Zaleca się jednakże budować budy większe także dla małych psów, aby mogły być wykorzystywane również dla większych psów. Buda powinna być tak wysoka, aby pies mógł w niej swobodnie stanąć, a jej długość powinna zapewnić wygodne leżenie wyciągniętemu psu. Wymiary budy dla psa średniej wielkości wynoszą: długość około 1 m, szerokość 0,70—0,90 m, wysokość 0,80—1,00 m. Dla psów mniejszych długość budy powinna wynosić 90 cm. Wiatrołap jest przeważnie tej samej głębokości co szerokość budy, a szeroki na 45 do 60 cm. Szerokość otworu wejściowego wynosi 20—40 cm, a wysokość 35—55 cm. Jest on obramowany zwykle bukową listwą, aby pies nie ranił się o drzazgi. Budę należy ustawić 10—20 cm nad powierzchnią gruntu, na słupkach, belkach albo podmurówce. Ściany, strop i podłogę wykonuje się z jednej albo lepiej z dwóch warstw ostruganych desek łączonych na wpust, o grubości 22 mm. Można także wykonywać ściany podwójne, z dwóch warstw desek o grubości od 15 do 18 mm. Między dwoma warstwami desek pozostawia się odstęp szerokości 4 cm. Powstałą w ten sposób przestrzeń wypełnia się żużlem lub popiołem z dodatkiem wapna hydratyzowanego. Pomiędzy warstwy podwójnego deskowania można także włożyć cieńszą, niepiaskowaną papę. Wewnętrzne deskowanie od zewnątrz można pokryć dziegciem lub lepikiem i przykleić na nie papę, a dopiero wtedy przybić wykładzinę zewnętrzną. Dzięki temu między deskowaniem i papą nie utworzy się szczelina, w której mogłyby się gnieździć insekty. Wewnętrzną warstwę desek w ścianach można zastąpić płytami izolacyjnymi, o gładkiej niepodzielnej powierzchni (np. miękkimi, albo twardymi płytami pilśniowymi lub płytami lignofolu). Pojedyncze deskowanie zaleca się osłonić z zewnątrz papą. Wszystkie użyte do budowy elementy drewniane — oprócz desek, które mają być powleczone dziegciem — trzeba pokryć ze wszystkich stron karbolineum, a w niektórych, wypadkach na zewnętrznej stronie pokostem albo farbą olejną. Ściany bud dużych montuje się na szkielecie z listew. W mniejszych budach nie trzeba wykonywać tego szkieletu. Buda powinna mieć taką konstrukcję, aby można ją było łatwo rozebrać, oczyścić, ewentualnie wydezynfekować lub przenieść na inne miejsce. Poszczególne ściany nie powinny więc być zbijane ze sobą, lecz tylko połączone śrubami, haczykami, wkrętami do drewna i czopami. Nie zaleca się stosowania do budowy bud cegieł czy betonu, ponieważ takie budy są zimne. Nie powinno się także budować z tych materiałów podłóg. Szalowanie dachu tworzące jednocześnie strop budy, pokrywa się papą smołowcową lub asfaltową, płytami wiórowo-cementowymi, a nawet słomą. Z tej strony budy, gdzie znajduje się wejście, dach powinien wystawać co najmniej 20 cm poza ściankę, aby do wewnątrz nie padało. Ze względów praktycznych dobrze jest wykonać dach budy odchylany albo zdejmowany, aby budę można było łatwo czyścić i dezynfekować (także za pomocą promieni słonecznych). Z tego też powodu można, wykonać jedną ze ścian bocznych jako opuszczaną do dołu. Aby w budzie nić trzymały się insekty, ustawia się na podłodze skrzynkę o wysokości 7—10 cm i powierzchni równej powierzchni podłogi, napełnioną popiołem zmieszanym z wapnem gaszonym. Skrzyneczkę przykrywa się starą grubą szmatą, kocem lub deską. Dopiero, wtedy rozpościera się podściółkę ze słomy (najlepiej ręcznie młóconej), siana, wełny drzewnej itp. Na rysunku 44 pokazano inne rozwiązanie. Popiół ułożono pod podłogą w betonowej wanience, izolowanej od ziemi papą asfaltową. Podłoga budy może być przedłużona poza otwór wejściowy. Powstanie wtedy miejsce, gdzie pies będzie chętnie wypoczywał. W zimie można tu umieścić zasłonę z desek, co zapobiega dmuchaniu wiatru do wnętrza budy. Buda pokazana na rysunku 45 opiera się na dwóch drewnianych legarkach ułożonych na czterech cegłach (albo ceglanych filarkach) pokrytych z wierzchu papą asfaltową. Budę można łatwo rozebrać, ponieważ podwójne ściany, strop i podłoga połączone są haczykami. Przed otworem wejściowym znajduje się taras. Tarasy takie mają także budy przedstawione na rysunkach 46, 47, 48, 49 i 50. Buda na rysunku 51 nie ma w ogóle bocznych ścian pionowych. Zastępuje je siodłowy dach sięgający aż do podłogi budy. Przed otworem do budy znajduje się drewniany taras, osłonięty przed deszczem wystającą częścią dachu. \, Jeśli to nie jest konieczne, psów nie trzeba trzymać na uwięzi, gdyż takie ograniczenie ruchu nie zawsze im służy. Jeśli trzeba ograniczyć bieganie psa, można urządzić dla niego zagrodę (psiniec) albo wybieg pod daszkiem. Zagroda powinna być nasłoneczniona i chroniona przed powiewami zimnego wiatru, na przykład przez sąsiadujący z nią budynek gospodarczy. Może też być umieszczona u podnóża góry porośniętej drzewami i krzewami, u jej południowego skłonu. Grunt w zagrodzie nie może być mokry ani błotnisty. Najlepiej teren ten wybrukować płasko ułożonymi cegłami, zachowując nachylenie od budy w kierunku rowka odpływowego wykopanego na skraju zagrody. Skarpy i dno rowka powinny być też umocnione brukiem. Powierzchnia zagrody powinna wynosić 10—25 m2; nie powinna być mniejsza niż 5 m2. Im większa zagroda, tym dla psa lepiej, ale utrzymanie dużej zagrody w czystości jest bardziej pracochłonne, a nakłady na jej urządzenie są oczywiście większe. Psiniec ogradza się cynkową siatką drucianą umocowaną na betonowych, stalowych lub drewnianych słupkach. Może on też być ogrodzony sztachetami. Płot powinien mieć wysokość 170—200 cm. Aby pies nie mógł się podkopywać pod ogrodzenie, siatkę wpuszcza się na głębokość 15—20 cm do gruntu albo wykonuje się pod nią podmurówkę, np. z płyt betonowych również częściowo zagłębionych w gruncie. W płocie znajdują się drzwiczki o szerokości 60—65 cm, otwierane do wewnątrz. Budę umieszcza się w tylnej części zagrody. Odpowiednim miejscem do urządzenia zagrody dla psa jest południowa lub południowo-wschodnia strona zabudowań, np. stodół, komórek, drewutni itp. (rys. 52). Budę można wtedy umieścić przy ścianie budynku gospodarczego. Będzie ona tu dobrze chroniona przed zimnem, deszczem i śniegiem. Budę można połączyć z wybiegiem osłoniętym dachem. Jeśli wybieg jest większy, budę umieszcza się w jego kącie. Wybieg ogradza się ze wszystkich stron siatką drucianą lub też częściowo ścianami oszalowanymi deskami. W jednej ze ścian wybiegu znajdują się drzwiczki. Jeśli pies musi być trzymany na uwięzi, należy stworzyć mu możliwości poruszania się przez odpowiedni sposób uwiązania. Najlepiej wiązać psa na lekkim łańcuchu umocowanym za pomocą karabińczyka na drucianej napiętej linie, rozciągniętej poziomo przynajmniej 2 m nad ziemią. Linę można przymocować do ściany budynku lub do słupków o wysokości 2 m. Naczynia na jedzenie oraz na czystą wodę najlepiej jest umieścić w stalowym uchwycie (rys. 53), przymocowanym za pomocą haczyka do słupka osadzonego w ziemi. Psom chowanym w miejskich mieszkaniach trzeba także urządzić miejsce, w którym mogłyby odpoczywać. Jeśli nie zachodzi obawa, że pies może zagrozić odwiedzającym mieszkanie, wystarczy w tym celu wydzielić mu kąt w przedpokoju, tak aby pies nie przeszkadzał. Na podłodze należy pościelić kawałek koca lub materacyk, aby nie leżał on na twardym legowisku. Dla bardzo żywych psów, które mogłyby ugryźć obcego, dobrze jest zbudować w przedpokoju budkę (rys. 54.) z ostruganych desek, pomalowanych farbą pokostową. Jedną ścianę budki wykonuje się z metalowych prętów. W bocznej albo przedniej ścianie budki umieszcza się zamykane drzwiczki. Na dno budy kładzie się materac, koc lub inne miękkie posłanie. Autor: Vaclav Tajovsky Dla potrzeb portalu wedlinydomowe.pl opracował Maxell -
Klatki i zagrody dla nutrii Oprócz zwierząt domowych, liczni hodowcy-amatorzy zajmują się także hodowlą zwierząt futerkowych. Niektórzy z nich osiągają piękne wyniki hodowlane i zysk materialny. Największą popularnością cieszy się chów nutrii (bobra bagiennego). Nutria nie ma większych wymagań dotyczących karmienia czy urządzenia pomieszczenia. Nutrie można trzymać w stawach lub innych zbiornikach wody specjalnie ogrodzonych, w zagrodach z basenami specjalnie do tego celu pobudowanymi lub w klatkach. W Czechach i Słowacji najczęściej chowa się nutrie w klatkach. Przeważnie są to pary lub tria (samiec i dwie samice). W zagrodach chowa się nutrie haremowo (jeden samiec na dwie lub większą liczbę samic). Mniej rozpowszechniony jest chów haremowy dosadzany, polegający na tym, że samice żyją w klatkach samotnie, a samiec jest do nich dopuszczany tylko w okresie rui. Chów półwolny nie jest w tych krajach rozpowszechniony. Działka przeznaczona na fermę nutriową powinna być osłonięta od zimnych wiatrów i zawiei śnieżnych. Jeśli nie jest osłonięta w sposób naturalny, np. usytuowana na brzegu lasu lub wzdłuż zadrzewionego potoku, zaleca się zasadzenie wokół niej drzew, najlepiej owocowych. Zabezpieczy to również działkę przed silnym nasłonecznieniem. Przy wyborze miejsca na działkę nie należy zapominać o możliwości dobrego dojazdu, a przy chowie na większą skalę o możliwości zainstalowania elektryczności. Przygotowanie działki nie powinno być zbyt drogie i pracochłonne. Oczywiście najważniejszą sprawą jest zapewnienie dostatecznej ilości dobrej i czystej wody. Przy chowie na bardzo małą skalę można się zadowolić wodą czerpaną, nie jest to jednak rozwiązanie idealne. W miarę możliwości należy fermę nutrii zakładać nad potokiem, strumykiem, rowem odwadniającym lub w pobliżu innego źródła wody. Teren przeznaczony na fermę nie może być jednak zagrożony powodziami. Nie powinno się zakładać ferm nutriowych w środku miasta czy wiejskiego osiedla, gdyż może to doprowadzić do sporów z sąsiadami. Klatka dla jednej pary nutrii powinna mieć wymiary: długość 2 m, szerokość 1,5 m i wysokość od 60 do 80 cm. Dla trzech nutrii wykonuje się większe klatki, np. 3x1,5, 2x2, a dla większej rodziny nutrii jeszcze większe, np. 4,5x 1,5 m, 3,5x2 m. Najlepiej jeśli klatki mają kształt prostokąta, ponieważ zużywa się wtedy mniej siatki, a zbiornik na wodę może być w nich dłuższy. Klatki, jeżeli pozwalają na to warunki, ustawiamy w rzędach obok siebie. Jeśli klatki mają ściany wykonane z drucianej siatki, ustawiamy je w odstępach 12 cm, aby zwierzęta nie rzucały się na siebie przez siatkę i nie poraniły się. Między każdą parą klatek trzeba pozostawić uliczki o szerokości około 50 cm. Ułatwia to dozór i obsługę. W klatkach ze ścianami z drucianej siatki nutrie są spokojniejsze i nie lękają się tak podchodzącego człowieka, jak w klatkach, mających całkowicie wypełnione, nieażurowe ściany. Klatki z pełnymi ścianami nie są też tak przewiewne, jak klatki z otworami w ścianach. W zimie natomiast, podczas mroźnych wiatrów, lepiej chronią zwierzęta niż klatki z otworami w ścianach. Schematy różnych klatek z domkami gniazdowymi przedstawiono na rysunku 114. Z wierzchu klatka jest nakryta ramą z siatką drucianą o oczkach 4—5 cm. W ramie tej wykonuje się zwykle dwoje drzwiczek o szerokości 60—80 cm, umieszczonych po obu stronach klatki — przy budce i nad basenem. Długość drzwiczek równa się szerokości klatki. W krótszych klatkach obie pary drzwiczek mogą zajmować powierzchnię całego stropu (powierzchnia każdej pary równa się połowie stropu). Drzwiczki wykonuje się z siatki drucianej umieszczonej w ramie ze specjalnych prętów stalowych. Lekkie drzwiczki muszą mieć zamknięcie. Większe i cięższe drzwiczki (klapy) nie muszą być zamykane, nutria bowiem ich nie podniesie. Drzwiczki umieszczone nad basenem muszą mieć szerokość taką, jaka jest wysokość klatki, aby w czasie kiedy basen jest próżny (np. w zimie) można je było opuścić na dół do posadzki, co ułatwi obsłudze dostęp do basenu. Grunt na dnie klatki — oprócz powierzchni zbiornika — należy wybrukować, a następnie położyć warstwę żużlu wgniecionego w glinę. Jest to najlepsze i najhigieniczniejsze rozwiązanie. Jeśli grunt pod klatką jest piaszczysty i suchy, można ze względów oszczędnościowych pozostawić dno klatki bez brukowania, ograniczając się do ułożenia drucianej pocynowanej siatki. Siatkę należy także umieszczać tam, gdzie dno jest wykonane z żużlu. Nutrie nie mogą wówczas robić nor i podkopywać się na zewnątrz. Bruk wykonuje się z cegieł ułożonych na płasko lub z gotowych płytek betonowych. Można także grunt umocnić przez wybetonowanie. Niektórzy hodowcy dodają do betonu mineralizowane (maczane w wodzie wapiennej) trociny. Betonowe podłoże wykonane na miejscu ma grubość 6 do 8 cm. Co 60—100 cm należy pozostawić szpary dylatacyjne. Jeśli ich się nie wykona, betonowa posadzka może po najbliższej zimie popękać. Pod posadzkę zaleca się rozpostrzeć dobrze ubitą warstwę żużlu, gruzu budowlanego, szutru, ewentualnie tłucznia z piaskiem. Do wybrukowania posadzki nie nadają się pustaki, ponieważ do ich pustych przestrzeni przedostaje się woda, wskutek czego posadzka jest wilgotna i zimna. Dno klatki powinno mieć niewielki spadek, od 3 do 4%, w kierunku basenu. Ściany klatki wykonuje się z siatki z ocynkowanego drutu o średnicy 1,8—2,2 mm, o oczkach 3 cm, cegieł, betonu, płyt wiórowo-cementowych itp. Siatkę przymocowuje się starannie (każde oczko) do stalowego albo drewnianego szkieletu. Szkielet stalowy można wykonać z wybrakowanych rurek wodociągowych, gazowych itp., z okrągłych stalowych prętów (tzw. stali zbrojeniowej) o średnicy 12 mm i grubszych oraz różnego rodzaju kształtowników. Przed rdzewieniem chroni się je powłoką z farby antykorozyjnej. Drewniany szkielet składa się z krawędziaków 6x4 cm. Słupki mogą być z okrąglaków o średnicy 10—15 cm. Siatkę przymocowuje się od wewnętrznej strony klatki, aby zapobiec niszczeniu drewnianego szkieletu przez nutrie. Do malowania drewna używa się najczęściej karbolineum. Szkielet ścian może być wykonany także ze słupków betonowych. Klatki bliźniacze ze ścianami z siatki drucianej mogą mieć też środkową ścianę (działową) wykonaną z cegieł albo betonu (rys. 115). Ścianki murowane z cegieł wykonuje się albo na ćwierć cegły na zaprawie wapienno-cementowej lub cementowej, albo lepiej na pół cegły (15—12 cm) na zaprawie wapienno-cementowej. Powinny one mieć fundament zagłębiony na co najmniej 50 cm w gruncie. Szerokość fundamentu zależy od. rodzaju materiału, z którego jest wykonany (kamień — 40 cm, dobrze wypalone cegły — 30 (25) cm, beton — 15—20 cm). W górnej części ścian z cegły, około 40 cm nad posadzką, pozostawia się odstępy między cegłami o szerokości 3 cm. Są to właściwie szersze spoiny nie wypełnione zaprawą. Ścianki ze zwykłego betonu wykonuje się o grubości 8—10 cm, a z betonu zbrojonego (prętami stalowymi o średnicy 5—7 mm, ułożonymi co 20—25 cm) tylko 6—7 cm. Ściany z betonu zbrojonego są lepsze niż ścianki z cegły i z betonu zwykłego, ponieważ są bardziej odporne na uszkodzenia. Klatki mogą też mieć ściany wykonane z płyt wiórowo-cementowych o grubości 5 cm, pomalowanych (w położeniu horyzontalnym) mlekiem cementowym lub już po postawieniu otynkowanych zaprawą cementową. Płyty te na stykach zeszywa się wyżarzonym drutem. Różne rodzaje klatek i budek dla nutrii przedstawiono na rysunkach: 115, 116 i 117. Zagroda ma kształt wydłużonego prostokąta. W jednym jej końcu znajduje się basen, a w drugim domek gniazdowy (rys. 117). Urządzenie zagrody nie jest trudne. Ściany zagród mogą być wykonane z cegieł palonych i bloków żużlowych, betonu, płyt betonowych, wiórowo-cementowych i innych, jak również z siatki drucianej. Ściany gładkie, tj. betonowe i z cegieł, powinny mieć wysokość 80 cm. Natomiast ściany wykonane z siatki drucianej powinny mieć wysokość większą, od 90 do 100 cm. Ponieważ nutrie łatwo wspinają się po siatce, górna krawędź musi być zabezpieczona pasem siatki o szerokości 30 cm zagiętym do wewnątrz zagrody. Pas ten należy na obu brzegach wzmocnić grubym drutem. Drut na wewnętrznym brzegu umocowuje się na drewnianych albo stalowych konsolkach osadzonych na słupkach. Zewnętrzny brzeg na zgięciu ściany z siatki wzmacnia się drutem umocowanym na słupkach. Aby uniemożliwić nutriom ucieczkę z zagrody, jeżeli nie ma ona podłogi z siatki drucianej, należy siatkę ogrodzenia wpuścić przynajmniej na 50 cm do gruntu. Z tego też powodu ściany betonowe i murowane muszą mieć fundamenty zagłębione na 50 cm. Tylna ściana zagrody (przy basenie) może mieć 50 cm wysokości. Boczne ściany zagrody przy basenie mają wtedy zmienną wysokość i ukośnie opadają w kierunku tylnej ściany. Ściany murowane z cegieł należy obrzucić gładkim tynkiem z wapienno-cementowej lub cementowej zaprawy, ewentualnie zapełnić tylko spoiny zaprawą cementową. Ścian z bloków żużlowych nie tynkuje się, lecz należy je wyspoinować. Ściany murowane, choć wyższe, są tańsze niż z siatki. Zaletą ich jest też to, że w zagrodzie z takimi ścianami człowiek może poruszać się w pozycji wyprostowanej. Wadą tych ścian jest brak zabezpieczenia przed szkodnikami. Niezbędną częścią składową każdej klatki i ogrodzenia dla nutrii jest basen kąpielowy (obecnie prowadzi się udane próby chowu nutrii w klatkach bez basenów). Jest to przeważnie betonowy lub wykonany z cegieł zbiornik, wpuszczony w podłogę klatki z jej krótszego boku, na przeciw budki. Trzy ściany basenu są zazwyczaj pionowe, czwarta, od strony klatki lub zagrody jest ukośna, aby zwierzęta miały ułatwione wejście do wody. Szerokość basenu wynosi na dnie — od 30 do 40 cm, na górze — od 70 do 80 cm, głębokość — od 40 do 50 cm. Długość basenu przeważnie równa się szerokości klatki lub zagrody Na brzegu ukośnej ściany basenu, przy wybiegu mocuje się poziomą ławeczkę o szerokości 30 cm, zanurzoną 5 cm pod powierzchnią wody. Jest to miejsce odpoczynku. Urządzenie to ułatwia także zwierzętom wychodzenie z wody. Krawędzie ławeczki muszą być gładkie i zaokrąglone, aby nutrie podczas wychodzenia z wody nie ścierały sobie na niej sierści. Płaszczyzna ściany ukośnej basenu od strony wybiegu jest żłobkowana (około 2/3 powierzchni), co ułatwia zwierzętom wyłażenie ze zbiornika. Niektórzy hodowcy umieszczają ławeczkę głębiej. W celu ułatwienia wychodzenia z wody umieszczają przy bocznej ścianie basenu wyżłobioną platformę o szerokości 30—40 cm. Za granicą, np. na Węgrzech, wodę w basenie ogrzewa się za pomocą prądu elektrycznego. Na dnie basenu wykonuje się rowek odpływowy o średnicy 8 cm z ujściem do kanału odprowadzającego. Dno basenu jest lekko nachylone w kierunku odpływu. Ściany basenu, podobnie jak ściany działowe, najlepiej jest wykonać z żelbetu, jest on bowiem odporny na działanie naprężeń w wyniku zamarzania gruntu. Ściany i dno basenu muszą mieć przynajmniej 10 cm grubości. W miejscach gdzie grunt nie jest dość suchy i utwardzony (wytrzymały), dno musi być grubsze, 12—15 cm. Zbrojenie składa się ze stalowych prętów średnicy 5—7 mm lub złomu żelaznego (np. obręczy). Z elementów stalowych należy przed użyciem usunąć rdzę szczotką stalową. Zbrojenie powinno być umieszczone przy zewnętrznym i wewnętrznym licu dna i ścian. Pionowe ściany zbiornika wykonuje się z cegły ceramicznej albo bloków żużlowo-betonowych na zaprawie cementowej o grubości 15 (12) cm. Lepiej jednak zrobić je 30 (25) centymetrowe, aby były bardziej odporne na mróz. Dno basenu murowanego może być wykonane z betonu albo z cegieł pokrytych gładzią cementową. Ściany basenu należy osłonić gładkim cementowym tynkiem (oprócz górnej części ukośnej ściany, którą po otynkowaniu należy zatrzeć na ostro). W klatkach usytuowanych na brzegach potoków czy nad stawami część klatki opuszcza się do wody (rys. 118). Tę część klatki grodzi się ze wszystkich stron drucianą siatką o oczkach 2,5 cm. Przy takim rozwiązaniu nie można zapomnieć o wykonaniu pomostu lub schodków prowadzących ze zbiornika do budki, aby zmęczone czy przestraszone zwierzęta, zwłaszcza młode, mogły łatwo wydostać się z wody. Ze względów higienicznych najlepiej jest każdą klatkę wyposażyć w oddzielny basen lub najwyżej urządzić jeden basen na dwie klatki. Każdy basen musi mieć zapewniony stały dopływ czystej wody i oddzielny odpływ wody z basenu. Jest to bardzo ważne, zwłaszcza w odniesieniu do większych ferm i wielkich hodowli, gdzie w razie np. wybuchu epidemii byłoby zagrożonych wiele zwierząt. Przy budowie fermy nutriowej najwięcej trudności stwarza doprowadzenie i odprowadzenie wody z basenu. Doprowadzenie wody rurami wodociągowymi prowadzonymi po powierzchni ziemi stwarza trudności w zimie, ponieważ woda często zamarza w rurach, nawet jeśli rurociąg jest zakryty. Przewody umieszczone w ziemi również zamarzają, jeśli nie są umieszczone dostatecznie głęboko. Lepiej rozprowadzać wodę otwartymi korytkami biegnącymi wzdłuż frontowych ścian basenów lub po powierzchni gruntu. Powinny one być, jeżeli tylko to możliwe, dość szerokie, ponieważ wtedy przepływająca w nich woda nie zamarza tak łatwo, a jeśli nawet zamarznie, łatwiej usunąć z nich oblodzenie. Otwarte koryta zajmują jednak dużo miejsca, należy je więc tak umieszczać, aby zbytnio nie przeszkadzały. Korytka wykonuje się z desek, betonu lub cegieł. Korytka drewniane umieszczone na powierzchni gruntu, trzeba osadzić na podłożu z gliny, aby woda z nich nie przeciekała. Wodę z poszczególnych basenów odprowadza się albo przewodami umieszczonymi w ziemi, albo powierzchniowo — korytkami. Oba sposoby mają swoje zalety i wady. Wadą przewodów zamkniętych jest to, że utrzymują się w nich szczury itp., które między innymi przenoszą bakterie chorobowe oraz to, że przewody te łatwo zamulają się i trudno je oczyścić. Wykonanie otwartych żłobków i kanalików odpływowych wymaga obniżenia poziomu uliczek, które są przez to trudniej dostępne (po schodkach lub pomostach), jak również zaprojektowanie większej ich szerokości. Obecnie uważa się jednak jako lepsze powierzchniowe odprowadzenie wody. Na rysunku 119 przedstawiono dwa różne rozwiązania doprowadzenia wody do basenu za pomocą drewnianych korytek umieszczonych na powierzchni terenu. W pierwszym wypadku woda płynie wspólnym kanalikiem między dwiema sąsiadującymi klatkami, w drugim oddzielnymi — kanalikami biegnącymi wzdłuż ścianki działowej między dwoma klatkami. Kanaliki muszą wtedy być zabezpieczone drucianą siatką. Woda z basenu przelewająca się przez ścianę do kanalika w uliczce jest do niego również spuszczana podczas czyszczenia klatek przez otwór znajdujący się w dnie. Uliczka przy basenach między dwoma rzędami klatek służy zarówno do doprowadzania wody, za pomocą otwartego, drewnianego koryta, jak i do odprowadzania jej otwartym kanalikiem albo przewodem umieszczonym w ziemi. Do podawania karmy służy w tym przypadku uliczka biegnąca przy budkach. Aby można było przez uliczkę przechodzić, otwarte koryta w węższych uliczkach nakrywa się deskami. Jeżeli urządzenia doprowadzające i odprowadzające wodę znajdują się w jednej uliczce przy basenach, należy wykonać dwa korytka doprowadzające wodę w każdym rzędzie basenów jedno. Mogą one być betonowe, wykonane łącznie z frontową ścianką basenu, lub drewniane z sosnowych desek lub bali (rys. 120). Boczne ściany korytka wykonane są z dwóch desek sosnowych lub bali o grubości 38—40 mm, a dno z bali o grubości od 5 do 6 cm i szerokości od 10 do 20 cm. Styki bali i desek można posmarować rozciągliwym gatunkiem asfaltu. Boczne ściany przymocowuje się do dna wkrętami lub śrubami. W tym celu wywierca się wcześniej otwory w dnie. Obie boczne ściany przymocowuje się jednakowo. Odległość śrub od siebie wynosi około 1 m. Zewnętrzne ściany korytka nasyca się karbolineum. Korytko należy podeprzeć stojakami z litew lub tyczek albo stalowymi wspornikami, osadzonymi w ścianie basenu. Należy pamiętać, aby dno korytka miało należyty spadek. Im jest on większy, tym trudniej woda zamarza w korytku. Do basenu woda dostaje się z korytka bądź przez stalową rurkę o średnicy około 2 cm, bądź przez drewnianą śluzę. Wpust wody znajduje się w narożniku basenu. W dnie korytka za rurką w kierunku spadku umocowuje się listewkę, która napędza wodę do rurki lub śluzy. Odpływ wody z basenu odbywa się przez poziomą szczelinę spustową o długości około 40 cm i wysokości 2 cm. Spust wody umieszcza się również w ścianie frontowej basenu przy dnie. Pokazano to na rysunku 119 i 120. Wewnętrzna krawędź szczeliny spustowej o szerokości około jednego centymetra powinna być zaokrąglona. Krawędź musi być dokładnie pozioma, aby woda przelewała się przez nią na całej szerokości i mogła w ten sposób unosić źdźbła słomy, trawę itp. Krawędź przelewową oraz ukośną powierzchnię otworu odpływowego wygładza się, co ułatwia odpływ zanieczyszczeń. Pod szczeliną spustową znajduje się spust wody z basenu, lekko nachylony na zewnątrz, przez który woda z basenu jest odprowadzana do kanału. Odchody odprowadza się kanałami w uliczce lub rurkami. Jeżeli klatki lub zagrody położone są nad potokiem, można urządzić baseny przepływowe. Klatki lub zagrody umieszcza się wtedy w rzędzie, z jednej strony rzędu woda napływa do basenów, przepływając stopniowo przez wszystkie baseny, w 'drugim końcu rzędu wypływa do potoku. Ucieczkom nutrii zapobiega się umieszczając w korycie przegródki po obu stronach każdego basenu. Przegródki dwóch sąsiadujących basenów powinny być od siebie oddalone przynajmniej o 10 cm. Wykonuje się je najczęściej ze stalowej ramki, np. z prętów ze stali zbrojonej, obciągniętej siatką drucianą. Zamiast siatki można dać poziome pręty z drutu grubości około 5 mm, umieszczone co 3 cm. Na takich przegródkach nie zatrzymują się odpadki. Można także stosować przegródki betonowe o grubości około 6 cm z poziomym występem na 2,5 cm, które nie dosięgają do dna przepustu, ale są położone około 3 cm nad nim. Przegródki takie wsuwa się do wgłębień w betonowych, murowanych ewentualnie drewnianych ścianach koryta, między klatkami lub zagródkami, tak aby były łatwo dostępne. Opisany sposób doprowadzenia wody dla nutrii nie jest ze względów sanitarnych dobry, w razie bowiem zachorowania nutrii w jednej klatce zagrożone są wszystkie pozostałe zwierzęta. Domek gniazdowy, czyli właściwe pomieszczenie nutrii, umieszcza się przy krótszej ścianie klatki naprzeciw basenu. Domek składa się zazwyczaj z części gniazdowej oraz przedsionka (rys. 121 i 122). Ostatnio buduje się także domki bez przedsionków, niekiedy z otworami o wysokości 20—- 23 cm wzdłuż całej długości budki lub na jej połowie. Szerokość budki wynosi 45—80 cm, wysokość 50—60 cm. Długość gniazda zależy od liczby zwierząt, nie może jednak być mniejsza niż 60'cm. Wymiary gniazda powinny wynosić 60x80 cm. Ogólna długość budki zależy zwykle od szerokości klatki lub zagródki. Jeśli między dwoma klatkami znajduje się odstęp szerokości 50 cm, oba domki wykonuje się o długości odpowiadającej całej szerokości klatki. Jeśli jednak rząd klatek ustawiony jest w taki sposób, że nie ma między nimi odstępu, długość domków musi być o 25 cm krótsza niż szerokość klatki. W ten sposób na granicy dwóch klatek powstają między domkami odstępy umożliwiające bezpośredni dostęp do klatki lub zagrody (rys. 115). Jeśli zachodzi potrzeba, pomieszczenie wewnątrz domku przedziela się. W krótszym domku umieszcza się najczęściej tylko jedno gniazdo i pozostawia przedsionek o szerokości 25—45 cm, natomiast w domku o długości równej całej szerokości klatki lub zagrody może być umieszczone jedno gniazdo z przedsionkiem lub dwa gniazda z przedsionkami. W większych zagrodach stosuje się nieraz zamiast domków zadaszenia (wiaty). Mają one trzy, dwie, a nieraz tylko jedną ścianę. W ściance oddzielającej przedsionek od części gniazdowej jest otwór o wymiarach około 22x24 cm, umieszczony jak najdalej od otworu wejściowego do domku. Otwór ten łączy się z krótką norą (tunelem), prowadzącą z klatki do zagrody. Otwory wejściowe do domku lub nory zaopatruje się w blaszaną albo drewnianą klapę. Niektórzy hodowcy nad gniazdem i nad przedsionkiem dają swobodnie położony sufit z siatki drucianej o oczkach 5x5 cm napiętej od spodu na drewnianą ramę np. z listew. Siatka umożliwia swobodny wgląd do domku po podniesieniu daszka, bez obawy ucieczki zwierząt. Nad sufitem powstaje stryszek, który na zimę można wypełnić materiałem izolującym, głównie sianem (nutrie mogą sobie je podbierać). Ostatnio coraz rzadziej ociepla się stryszek na zimę materiałem izolacyjnym, a nawet w ogóle zaniechano budowy stryszku, ponieważ okazało się, że przy wychodzeniu ze zbyt ocieplonej bu dlii nutrie częściej się zaziębiają. Stryszek jest wietrzony za pomocą kilku otworów nawiewnych o średnicy około 1,5 cm, umieszczonych w czołowych ścianach domku. Daszek nad domkiem jest zwykle pulpitowy, nachylony najczęściej na zewnątrz. Wykonuje się go z desek grubości 1,8—2,4 cm i pokrywa papą. Daszek nie jest na trwale przymocowany do budki. Można go odchylać, co ułatwia czyszczenie oraz wgląd do wnętrza domku. Jeśli w domku nie ma sufitu z siatki, spód daszku należy pomalować emulsją asfaltową albo osłonić go siatką drucianą, aby nutrie nie mogły go ogryzać. Mocz z budki odprowadza się rurką o średnicy 1,5 cm, osadzoną w podłodze w kącie przedsionka, do kanału biegnącego wzdłuż budki. Rurka wewnątrz umieszczona jest równo ze ścianą, na zewnątrz wystaje poza nią na około 3 cm. Podłoga w budce ma spadek około 3% w kierunku rurki. W podłodze budki najlepiej jest wykonać rowek wzdłuż ściany zewnętrznej, o szerokości około 2 cm i głębokości 1 cm, ze spadkiem do rurki odprowadzającej. Podłogę w domku należy ułożyć ze spadkiem w kierunku rowka. Ściany budki wykonuje się z desek, płyt wiórowo-cementowych i innych, cegieł, dziurawki, bloków żużlobetonowych i pustaków. Pojedyncze ściany drewniane lub ściany murowane o grubości ćwierć albo pół cegły, wykonane z cegieł pełnych, zdaniem wielu hodowców, nie zapewniają nutriom dostatecznej ochrony przed zimnem. Dlatego należy obić je z zewnątrz płytami izolacyjnymi, przeważnie wiórowo-cementowymi, o grubości 3,5—5 cm. Płyty tynkuje się zaprawą cementową z ostrym piaskiem a następnie wygładza. Krawędzie ścian i podłogi zaokrągla się. Ściany murowane z cegły dziurawki albo pustaków są lepsze niż ściany z cegieł pełnych, ponieważ cegły te są lepszym izolatorem ciepła. Większa część hodowców wykonuje ściany budek tylko z otynkowanych płyt wiórowo-cementowych, przeważnie o grubości 5 cm. Jeśli wykonuje się sufit z siatki na drewnianej ramce, trzeba w ścianach zrobić dla niej rowek lub wbić w nie stalowe pręciki lub gwoździe. W ścianach obłożonych płytami izolacyjnymi rowek powstanie przez zakończenie tych płyt poniżej krawędzi górnej ścian pod sufitem. Jeżeli ściany muruje się z dziurawki o kanałach pionowych lub pustaków o grubości 12,5 i 15 cm, rowek powstanie przez wymurowanie ściany na całą grubość tylko do sufitu, natomiast powyżej, na strychu, wykonanie ściany na ćwierć cegły. Ściankę oddzielającą (z otworem) część gniazdową od przedsionka wykonuje się w domkach drewnianych z desek albo płyt wiórowo-cementowych, a w domkach murowanych z cegieł na grubość ćwierć cegły lub także z płyt wiórowo-cementowych. Drewniane ścianki poprzeczne umieszcza się tylko na zimę; w lecie powierzchnia domku nie bywa rozdzielana. Wszystkie krawędzie w domku zaokrągla się, aby zwierzęta nie niszczyły sobie sierści. Podłoga w budkach drewnianych z izolacyjnymi płytami lub w budce z płyt izolacyjnych jest wykonana często z tych samych płyt, pokrytych gładzią cementową. Płyty układa się na warstwie papy nasyconej asfaltem. Domki murowane mają podłogę z dobrze wypalonych cegieł. Aby do domku nie zaciekała woda, podłogę umieszcza się 3—6 cm nad poziomem wybiegu. Niektórzy hodowcy stosują domki podwójne, jeden nieco większy, do którego na zimę wkładają budkę o wielkości odpowiadającej wymogom hodowlanym. Odstępy między ścianami obu budek wypełnia się materiałem izolacyjnym. Niekiedy też stosuje się oddzielne klatki przeznaczone dla chorych zwierząt. Domki gniazdowe w takich klatkach — izolatkach mają ściany z gęstej siatki drucianej i umieszczone są na nóżkach o wysokości 50—60 cm. W podłodze znajduje się blaszany zbiornik na wodę. Klatki takie mogą też być stosowane dla zwierząt zdrowych. Karmę zadaje się nutriom do naczyń metalowych lub kamionkowych. Można także umieścić na ścianie klatki lub domku karmidło z blachy. Obsługa takich karmideł jest łatwiejsza, a zwierzęta mniej się płoszą. Niektórzy hodowcy wykonują większe i głębsze baseny z cegieł i betonu, w których na wodę przeznaczają tylko mniejszą część, a resztę napełniają ziemią z wykopu. Nutrie mogą w tym nasypie grzebać do woli. Nie zachodzi też obawa podkopania się pod ścianami klatki i ucieczki. Basenów tych nie zasypuje się ziemią aż do górnej krawędzi, lecz około 60 cm poniżej. W tym wypadku strop klatki, wykonany z siatki drucianej umieszcza się na górnej powierzchni ścian basenu. Większość hodowców uważa jednak taki sposób trzymania nutrii za mniej dogodny, zwłaszcza jeśli zasyp jest wyższy, a nutrie mogą sobie wygrzebać głębsze nory. Kontrola młodych wykoconych w norach jest bardzo utrudniona. Jest to również rozwiązanie droższe niż normalna klatka z basenem. Jak wspomniano, stosuje się obecnie także chów nutrii bez wody. Zwierzęta trzymane są w małych klatkach. Natomiast do zagród z basenem wpuszczane są tylko w czasie kocenia i do czasu odstawienia młodych. Rysunek 123 przedstawia szkic ogrodzenia zagrody dla nutrii na ziemi (a) oraz na brzegu stawu (b). Autor: Vaclav Tayovsky Dla potrzeb portalu wedlinydomowe.pl opracował Maxell
-
[W przygotowaniu][Rok 1948] Mięso i ważniejsze przetwory z mięsa
Maxell opublikował(a) temat w Polska tradycja masarska
W przygotowaniu bardzo ciekawa, wyjątkowo unikatowa pozycja, jedna z pierwszych, która podaje m.in. przedwojenną, prekursorską próbę klasyfikacji mięsa: -
Wrzuć zdjęcia.
