Swego czasu na forum był śp. CO2, mam wrażenie, że to był jedyny, który robił wędliny tradycyjne, nie wg. jakiś tam norm zakładowych czy innych. Ciekawym jestem kto z Was robił wodę wędzoną? Kto robił kiełbasę warzywną? A tu: dym nie ten, maggi fuj, glutaminian feee! mięso to najlepiej świnkę samemu hodować! Wędzarnie nie te, bo to pomniki! najlepsza beczka! generatory dymu też nie bardzo, a automatyka to całe zło! Kowo, nie pisałem by nie wzbudzić emocji u kolegów. Ale w tajemnicy przed żoną zrobiłem szynkę z koncentratem dymu, który dostałem od Ciebie. Wszystkim smakował, nikt nie wiedział jak została zrobiona. Szkoda, że takie podejście jest do innego sposobu wykonania nie tylko wędlin. Na hubie są publikacje w języku rosyjskim, no i tam jest trochę inaczej z "normami" Wędzenie nie jest jedynym sposobem na doskonałe wędliny. A przecież można napisać: Ja robię tak i tak i nie znam koncentratora dymu więc nie wiem co to za płyn. pozdrawiam