Skocz do zawartości

EAnna

Moderatorzy
  • Postów

    12 708
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Treść opublikowana przez EAnna

  1. EAnna

    Masło

    Przestrzegaj optymalnej temperatury do ubijania masła. Tutaj : http://www.wedlinydomowe.pl/articles.php?id=1574 jest podana. Jeżeli Twoja śmietana nie była homogenizowana, to miała zbyt niską temperaturę i dlatego się ubiła. Ale w takim przypadku wystarczy wlać do butelki, po ściance, trochę gorącej wody. Po kilku spokojnych wstrząśnięciach powinno zrobić się masło.
  2. Cóż, pani Edyto, Co Mistrz, to Mistrz. Nie mogła Pani lepszego wybrać :grin: . Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia. Zaglądaj do nas częściej Migotko.
  3. Nie przeliczaj saletry tylko sól. Ilość soli=ilość peklosoli. Nie zrobisz większego błędu tym bardziej, że gros przepisów jest mocno dosolona (na mój gust ). Przy peklowaniu suchym można część peklosoli zastąpić solą i też utrzymasz kolor wyrobu a jedzonko będzie zdrowsze :grin:
  4. Surowce pomocnicze: 1. masło sklarowane 2. po jednym małym ząbku czosnku i ziarnku jałowca na plasterek wątrobki (sporo) 3. sól, pieprz do smaku Wykonanie: Wątróbkę płuczemy w wodzie bieżącej i w wodzie z octem a następnie zalewamy zsiadlym mlekiem i na noc do lodówki. Płuczemy, dokładnie obieramy z zewnętrznych błon i wszelkich kanalików. Kroimy skośne plastry o grub. 1cm i kładziemy na średnio rozgrzane, sklarowane masło po 1 minucie z każdej strony. Po tym czasie do masła dokładamy pokrojony w plasterki czosnak i zgniecione ziarnka jałowca i plastry wątróbki trzymamy jeszcze ok. 1/2min. do czasu pojawienia się kropelek osocza. Szybko odwracamy plasterki i trzymamy dalsze 1/2min na wyłączonym już palniku. Usmażoną wątróbkę soli się i pieprzy już na talerzu. Uwaga: wszystko robi się na średnim ogniu. Plastry nie mogą się spiec a czosnek przypalić. Tak przygotowana wątróbka to niebo w gębie. Jest delikatniejsza od cielęcej i całkowicie pozbawiona charakterystycznego, wątrobianego posmaku. Po prostu delikates, kulinarna rozkosz :tongue: . [ Dodano: Pon Wrz 07, 2009 2:27 pm ] Koziołka przywiozłam do domu w sobotę (dzięki uprzejmości naszej forumowiczki). Comber (2,9kg) marynuje się w warzywach, occie i winie z korzeniami. Pozostałe elementy: dwa udźce (5,2kg), karczek (2kg), łopatki (2kg), golonki (1,6kg) i tak zwany przodek (3,8kg) oraz podroby poszły do zamrażarki.
  5. Krótka fotorelacja z samodzielnego skórowania (pierwszy raz w życiu) koziołka. Po obcięciu głowy, raciczek i oskórowaniu ważył wraz z podrobami 18kg. Jeżeli jest zainteresowanie to mogę podać wagę cżęści zasadniczych. Koziołek w całej okazałości: Niefachowe skórowanie na leżąco, na stole: Skóra po zdjęciu:
  6. Obawiam się Andrzeju k, że w przypadku braku koagulacji nawet chusta nie pomoże. Mimo podgrzania w serwatce nic się nie wytrąca i płyn jest rzadki jak woda w całej objętości. Dlatego w miarę kolejnych doświadczeń z serami nabiera się pokory. Raz miałam taki przypadek z riccottą i stąd wiem
  7. :???: :???: :???: :lol: :lol: :lol:
  8. Dziadku, poddaję się. Leżę na łopatkach i nie mam już ruchu Że też musiało mi zabraknąć wymiarowych osłonek na parówki :devil: Faktem jest również, że całość masy mięsnej była kutrowana i dodane było mleko jako emulgator.. Do następnej produkcji już się przygotowałam: jest zapas dobrych baranich i trochę sztucznych.
  9. Doskonay jest sok parowany z dodatkiem 10-15% aronii. owoce aronii przed dodaniem należy przemrozić.
  10. Gonzo, cieszę się, że serdelki smakują domownikom. U mnie, niezmiennie jest to dla dzieci (małych) wędlina nr1. Bardzo dobre są te serdelki lub parówki z dodatkiem cielęcej łopatki. Jednak dodatek jest uzależniony od zasobności portfela. Otrzymuje się za to najdroższe parówki świata :grin: Ale tak poważnie: są dzieci, które nie chcą jeść mięsa bezpośrednio. W paróweczkach zaś bardzo chętnie. Szczególnie, jeżeli trzymają je podczas jedzenia w swoich łapkach :grin: . Na potrzeby takich maluchów warto zrobić parówki z większym dodatkiem cielęciny. Konsumpcja dorosłych zostaje wtedy ograniczona do kontroli jakości (dodam, poza tematem, że niejadkom podajemy mięsko w pierożkach, w postaci dość miękkiego farszu) Babcia z praktyką :lol: EAnna
  11. EAnna

    PLUS 100

    ...golonkowe :lol: :lol: :lol:
  12. No i mamy nowy wyrób na forum. Brawo Andrzeju i gratulacje :!:
  13. EAnna

    Oscypki

    Andrzeju, czyżbyś żywił pułk wojska? Kto i kiedy to wszystko zje?
  14. EAnna

    PLUS 100

    T..a...k, miłośnik sałatek - prezesem.
  15. EAnna

    PLUS 100

    Biedny Tomuś....ostatni
  16. EAnna

    kiełbasa śląska

    Arkadiuszu, obawiam się, że nie zrozumiałeś sensu wypowiedzi Dziadka. Przeczytaj proszę uważnie jeszcze raz:
  17. Wiecej o ricott'cie: http://pl.foodlexicon.org/r0000260.php
  18. Zrób ricottę sciśle wg tego przepisu (z dodatkiem 10% mleka krowiego): http://www.wedlinydomowe.pl/articles.php?id=1457 Zakwaszaj octem z białego wina, który ma powtarzalną kwasowość. Taka ricotta ma strukture gruzełkowatą (tak powinno być) i - mimo zakwaszenia - jest słodka. Może być zrobiona z zupełnie słodkiej serwtki. Białko mleka wzmaga wytracanie białka z serwatki.
  19. Papryka pieczona to ulubiona potrawa południowców. Robiona jest w kilku odmianach ale w każdej, którą próbowałam i dociekałam przepisu, używany jest jeszcze ocet winny. Czy zatem nie umknał Ci ten składnik?
  20. EAnna

    A ser???

    Chodzi Ci zapewne o plastyczność i ciągliwość sera. Otóż jest ona maksymalna dla masy serowej o pH 5-5,4. Adziu, przeczytaj powyższy temat o mozzarelli. Wprawdzie korbacze nie sa tak wymagajace jak mozzarella, a wręcz powinny być twardsze, ale istota problemu jest taka sama. Elastyczność i twardość sera zależy natomiast od kurczliwości skrzepu. Dla każdego gatunku sera podaje się w recepturach (w poważnych źródłach) temperaturę i czas uzyskania skrzepu oraz rozdrobnienie. To z kolei zależy od ilości dodanej podpuszczki, jej mocy oraz parametrów mleka. Czy da się precyzyjnie ustalić - bez laboratorium, w warunkach domowych - jaką ilość podpuszczki należy dawkować? Tak, z dobrym przybliżeniem, wykonując pewną próbę przed zaprawieniem mleka podpuszczką. Postaram się to pokazać na warsztatach serowarskich na zlocie, o ile warunki pozwolą i będą zainteresowani.
  21. Uprawiam te pomidory ponad dwadzieścia lat. Odmianę żółtą wyhodowałam sama, selekcjonując nasiona z najbardziej okazałych owoców. Któregoś roku odkryłam mianowicie, że jeden z krzaków obrodził żółtymi pomidorami o zmienionym nieco kształcie, wewnątrz owoce mięsiste, niskopestkowe i z lekka przebarwione na różowo. Widać, że skrzyżowały się z bawolimi sercami. Od tego roku wysiewam je regularnie i powielam te korzystne cechy :smile:
  22. Uwaga: pod nazwą malinówki sprzedaje się różne badziewne pomidory, byle tylko skórka miała różowawy odcień. O prawdziwe malinówki, opisane przez Andrzej K, coraz trudniej. Cena też jest wysoka. Znam jeszcze kilka innych amatorskich odmian pomidorów o bardzo mięsistym środku i wręcz śladowej zawartosci pestek. Dosyć znane bawole serca, podobne, lecz mniejsze mieszańce z żółtymi oraz okazałe pomidory o kształce papryki. Te ostatnie uprawiamy od lat z nasion pochodzących z Kanady. Nasionka oczywiście co roku z własnej uprawy. Niestety, z okazałego pomidora wypłukuje się nie wiecej niz 10 nasion. Wymienione pomidory zawierają stosunkowo mało wody a dużo treści. Wszystkie nadaja sie do suszenia. Jednak ze wzgledu na rozmiary najlepsze są gruntowe limo.
  23. Tak, jak napisał Dziadek, kiełbasę należy jeść i nie kombinować. Ponieważ lwia część mojej produkcji wędliniarskiej przeznaczona jest na wydanie dla rodziny, zawsze wszystko parzę zaraz po wędzeniu i następnie zamrażam. Mam wtedy gwarancję, że obróbka termiczna przeprowadzona jest prawidłowo. Nigdy po rozmrożeniu niczego z tymi wędlinami nie robiłam poza jedzeniem :grin: Zajadają również małe dzieci i nigdy nie miały jakichkolwiek sensacji żołądkowych. A są to (za)sterylnie chowane mieszczuchy, stosunkowo mało odporne na zakażenia.
  24. To była frajda, szczególnie dla dzieci. Myło się nogi małolatowi i robił za tłuczek. Kapustę wkładało się porcjami do beczki, posypywało solą i przyprawami a następnie deptało do puszczzenia soku. Wtedy dosypywana była dopiero następna porcja i wymieniany deptacz, bo wszystkie dzieciaki chciały mieć swój udział :lol: . Przy kiszeniu 100kg musi być odpowiednio duży pojemnik. Nie widzę przeszkód, aby kapustę utłuc metodą deptania. Na nogi można założyć worki foliowe i po kłopocie.
  25. A słyszałeś o deptaniu kapusty? :o :rolleyes: :grin:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.