Skład surowcowy jest oczywiście inny ale i technologia nieco zmodyfikowana. Dzięki temu mielenie i malaksowanie całości (za wyjątkiem tłuszczu) zrobiłam w ciągu jednego dnia. Całkowicie w sposób podany przez BonAira przygotowałam tylko tłuszcz. Uzyskałam "styropianowe kuleczki o temperaturze -18 st.c. Ze względu na konieczność zsynchronizowania czasu, podgardle zaczęłąm obrabiać zaraz po zasoleniu. W tym czasie pozostałe mięsa peklowały się a podgardle mroziło.
Zapeklowane mięsa lekko podmroziłam i przepuściłam przez "4" z niewielkim dodatkiem lodu. Potem następne lekkie podmrożenie i mielenie przez "2" z nieco większym dodatkiem lodu. Połowę przewidzianego lodu zostawiłam do malaksera.
Przemieloną masę podzieliłam na 10 części (wizualnie, w jednej misce), to samo zrobiłam z zamrożonym tłuszczem i pozostałym lodem.
Każda porcja malaksowana była w następujący sposób: porcja masy mięsnej z porcją lodu aż do uzyskania emulsji (ok.3min), następnie dodana została porcja głęboko zamrożonego tłuszczu i dalsze malaksowanie (ok.1,5min) aż do zaniknięcia kuleczek tłuszczu. Tym sposobem wyszła idealna emulsja. Jedynym kłopotem było wymieszanie na samym końcu pieprzu w całej masie, ponieważ zrobił się niezły budyń :grin:
[ Dodano: Nie Cze 14, 2009 11:12 am ]
Przyłapałeś mnie Dziadku.
W każdym "orzechu" jest trochę III. Również w łopatce. Nie robiłam jednak klasyfikacji, ponieważ celem mojej produkcji było zrobienie parówek a nie poprawnej, precyzyjnej receptury. Dlatego podałam nazwy handlowo/kulinarne. Ponieważ całość przechodziła przez te same sitka mięsa pokrojone były na kawałki pospołu, bez klasyfikacji.
Faktem jest, że przy mniejszej kleistości mięsa dodałabym mniej wody.