Rol-mies z tego co widzialem nie robi nic nadzwyczajnego normalne wyroby ktore kazdy zaklad potrafi zrobic,wykorzystuje aureole tzw.zdrowej zywnosci ze swinie,ze przyprawy a wedzenie drewnem jest to chwyt moim zdaniem typowo marketingowy czyniac swoje wedzonki wyjatkowymi. ostatnio jak tak czytam gospodarke miesna odnosze wrazenie ze male zaklady maja problemy ze zbytem i szukaja mozliwosci ktore zapewnia im zbyt,bezpieczenstwo na rynku-wszelakie patenty certyfikaty na produkty,produkujac wedliny regionalne czyniac je jako niedostepne,lub ze my robimy kielbase na wodzie z morza z przyprawami z calego swiata,ze swin z chlewni masowej. jest to typowy teraz przerost formy nad trescia,nie dajmy sie zwariowac, caly pic polega na tym aby sie stac zakladem wyjatkowym pozyskujac nowych klientow na swe bardzo drogie wedliny,bo cena nie moze byc niska. zauwazylem w ostatnim czasie ze sklepy miesne podnosza sobie ceny tak miej wiecej pod koniec tyg. tj. czwartek,piatek,sobota,bo sa klienci co na weekend kupuja cos na obiadek,a w poniedzialek do srody ceny sa nizsze i w te dni przewaznie ja kupuje towar,jest to sprawdzone przezemnie wielokrotnie,zreszta rolnicy przed jakimis swietami robia to samo czekajac az cena bedzie wyzsza,ale im to sie nie dziwie. slonecznie pozdrawiam Marek