andrzej k, Zrobiłeś z piły eko "Diesla" Co do oleju ekologicznego to do pił są oleje pochodzenia roślinnego najczęściej z rzepaku lub rodzaj gliceryn po przeróbce oleju kokosowego, rzepakowego itd. Duża część oleju to pochodne z odzysku na drodze utylizacji ze smażalni. Są bio-degradowalne.
Raczej chyba celem tego postu nie jest szukanie szczegółów bo wszędzie je znajdziemy. Miejmy na uwadze tylko to co szybko może zatruć lub stale wydziela substancji. które nie są nam obojętne. Jak „Ktoś” chce się truć to jego sprawa. Wiadomo że, wszystkie konserwanty jak wędzenie nie jest obojętne oczywiście w nadmiarze. Więc może ustalimy próg że, wszystko co truje bardziej od wędzenia jest szkodliwe i tylko te substancje których, możemy uniknąć lub materiały które, możemy zmienić w konstrukcji wędzarni. Sama świadomość i przystąpienie do zrobienia własnych wyrobów jest dostateczną zaletą zdrowszego życia. Załóżmy że, przyjmiemy do bezpiecznych materiałów surowce na nasze konstrukcje takie jak : ceramika, cement, glina, szkło, drewno, czarna blacha, nierdzewna stal, wełna mineralna, żeliwo. To podstawowe materiały i często jedyne w naszych konstrukcjach. Co do spalania drewna w wyższych temperaturach to przy tak małych „dymarkach” raczej nie grozi – chyba że, z nadmuchem elektrycznym. Nie polecam zastosowania i adaptowania ciągów kominowych z innych pieców do wędzarni bo nigdy nie wiadomo ile trojących osadów jest w kominie i co było tam spalane.