No muszę przyznać, że mnie rozwalasz. Przecież to są ciagle te same sery. Tylko spełnienie warunków, które sobie biurokraci wpisali po drodze jest nie do spełnienia nawet dla górali, którzy od kilkuset lat tą samą metodą te sery produkują (np wykafelkować bacówkę :tongue: ). A certyfikat "dziewictwa" ma im wydać facet, który nawet nie ma pojęcia na czym polega produkcja sera.
A jak już jesteśmy przy oscypku, to nawet na tej stronie kilka osób się chwaliło, że zrobili "oscypki" z mleka kupionego w supermarkecie, a prawdziwy oscypek robi się z mleka owczego i nikt im nie miał za złe.
A co do wędlin to rzeczywiście prawda jest taka, że istnieje całkiem spora grupa ludzi, którzy nigdy w życiu prawdziwej wędliny w ustach nie mieli i tradycyjne wędliny im po prostu nie smakują, bo takie mają przyzwyczajenia.