Grzałka w rurach nie grzeje. A sam bojler nie zrobi nam grawitacji. Grawitacja powoduje, że na dole zbiera się zimna woda. Otwierasz kran, i po spuszczeniu ochłodzonej zawartości rur masz ciepłą wodę. Zamykasz kran, a ciepła woda umyka do góry, a jej miejsce zajmuje zimna woda, która grawitacyjnie spływa do dołu. Podejrzewam, że bez zaworu zwrotnego i uruchomionej pompki obiegowej ciepłą wodę czerpiesz zarówno z zasilania, jak i powrotu. Na to moim zdaniem wskazuje ta zimna woda po powtórnym odkręceniu kranu. Powrót jest chłodniejszy, a gorąca woda z zasilania wrac a do góry rurą zasilającą, ponieważ grawitacja wymusza na niej cofnięcie się . Otwierając ponownie kran woda zaczyna lecieć z powrotu, bo z tej strony płynie rozpędzona grawitacyjnie woda. A więc za drugim odkręceniem kranu czerpiesz wodę z powrotu, nie z zasilania. Innego wyjaśnienie nie widzę. Zawór zwrotny, albo zablokowanie powrotu, jeśli nie używasz pompki powinno pomóc. Tak myślę, ale nie jestem hydraulikiem, niech potwierdzą to jeszcze fachowcy.