uważam, że szkoda kasy na samą tarkę, bo trochę dołożysz i możesz mieć robota z tymi funkcjami, ja mam taki: http://allegro.pl/robot-philips-hr7764-smartcontrol-33-funkcje-800-w-i1934777660.html tylko, że starszą wersję, bo mój robot ma już jakieś 7 lat, jestem z niego bardzo zadowolona, surówki, placki wszystko robi bardzo szybko, do tego jeszcze szatkuje, blenduje i miesza i rewelacyjnie wyciska sok z owoców cytrusowych (lepiej niż maszynka Zelmera, bo mam teraz porównanie).
a ja przyznam szczerze, że nie widzę żadnej różnicy, bo mój robot ma taką samą tarkę jak te ręczne, tylko że szybciej się obraca, niż wykonujemy ruch ręką, nie sądze aby miało to wpływ.
A tak wogóle to od jakiegoś czasu trę ziemniaki na grubszych oczkach, najgrubszych jakie mam, do tego cebula, jajko i mało mąki, na rozgrzany olej (trzeba je smażyć od razu, nie mogą stać i podejść wodą). Wnioski, nie chłoną tyle oleju co placki tarte tradycyjnie, w środku są mięciutkie i pyszne, a na obrzeżu robią sie takie jak to moja Zuzia mówi chrupaczki. Polecam, spróbujcie sobie, tylko duży ogień i na rumiano smażone, żeby po wierzchu były chrupiące. Mojej rodzinie tak bardzo smakują, że już nie robię tradycyjnych.
Czasem robię ala pizze, tzn. spód to składniki jak na placki grubo tarte, wylewam wszystko na dużą patelnie, podsmażam na złoto od spodu, jak się podsmaży przekładam na blachę tym usmażonym go góry, smaruję sosem pomidorowym, kładę dodatki, na koniec ser i do piekarnika zapiec, też jest bardzo dobre.