Oto efekt dojrzewania kawałka szynki wg. receptury kolegi rzeźnika. Smak super, trochę ją chyba za bardzo podsuszyłem, nie ma aż tak bardzo miękkiego środka, ale też nie ciągnie się po zębach - idealna jako przekąska do piwa A to jeszcze taki sam kawałek szynki, polędwica i baleron ala parmeński - wszystko zapakowane jeszcze w pończochy poszło do lodówki i czeka do kuligu w Pażęcach A to obraz większej całości - wysolankowane sery korycińskie sztuk 33 które czekają na zapakowanie i 2,5kg ricotty już w pudełkach Przetestowałem też swój nowy zakup - pakowarkę Profi Cook plus worki podwójnie moletowane. Spostrzeżenia - zdażyło mi się że 3 razy pakowarka zbyt szybko chciała zgrzać zgrzew zanim w pełni odessała powietrze. Na szczęście refleks sprawił że te worki nie poszły na zmarnowanie. Zauważyłem też że zdarza się że niby worek równo ułożony, a mimo to nie odsysa lub odsysa słabo - obrócenie woreczka czasami pomaga - generalnie po kilku podejściach w tych samych workach udało się odessać prawidłowo powietrze, choć worek był układany niemal tak samo jak poprzednio - nadal nie wiem w czym problem - chyba zabiorę pakowarkę do Pażęc to sobie coś popakujemy (mam parę innych worków testowych więc będą testy). Jak widać w testach miałem ser feta, którego trochę otrzymałem od kolegi który przywozi mi takie od czasu do czasu z Hochlandu w Baranowie. Czy ktoś reflektuje na taki serek - jeśli trzeba przywiozę do Pażęc lub wyślę pocztą.