Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?
-
Postów
7 577 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez sverige2
-
Dlatego właśnie podałem chyba dosyć precyzyjnie ? Co i jak robić, aby zamiast twarogu otrzymać "Korycin", oraz jakiego mleka używać jeżeli nie ma "dojścia" do mleka wiejskiego, a fotka przecież nie kłamie .
-
Już dawno, dawno temu było o DG z górnym podawaniem dymu. Już nikt tego nie stosuje, bo wytwarzają truciznę . Przerób sobie na dolne podawanie dymu, i problem zniknie . /topic/10898-przer%C3%B3bka-dymogeneratora-bacy/
-
!!!
- 32 odpowiedzi
-
Miło EAnno za naniesione fachowe poprawki, ale jak wiesz, właśnie te "naukowe" metody, często nie dają ludziom efektów jakie chcieliby uzyskać, tak jak było to u kolegi właśnie . Ponieważ również i ja ucząc się "Korycina", przeprowadzałem niezliczone ilości doświadczeń i prób wszelakich, z różnym skutkiem, opisałem sposób może i nie zupełnie profesjonalny, ale za to skuteczny, który to ze sklepowego mleka pozwolił mi po wielu, wielu próbach w domowych warunkach, osiągnąć efekty takie jakie prezentuję na załączonej fotce. Skoro mnie się udało, a sposób wykonania sprawdził, kolega żalił się przecież że sukcesy miał mizerne, to opisałem moją wypróbowaną już od dawna metodę, która pomimo wskazanych przez Ciebie EAnno mankamentów, daje mi zawsze dobre, te sprawdzone, oczekiwane efekty. Podzieliłem się tylko tym do czego doszedłem tzw. metodą prób i błędów, i co po wielu niepowodzeniach, dało mi oczekiwany i pożądany efekt, a SiBy mogą przecież również poeksperymentować . Życzę więc wszystkim powodzenia . Pozdrawiam Jarek
-
I wygląda również wybornie. Pierwszy raz widzę zdjęcie, gdzie ze sklepowego Korycin wygląda jak Korycin, a nie twaróg. Szkoda, że nie mieszkam w Szwecji. A jeśli chodzi o Polskę, to wciąż wpatruję takiego mleka sklepowego. Na razie nie znalazłem. Miło że serek się podoba. Kiedy jestem w Polsce na "letnim popasie", to mam dostęp do wspaniałego mleka, takiego prosto od krowy, z gospodarstwa "eco", ale robię też czasami z mleka sklepowego, i jest właściwie tylko jedna spółdzielnia która takie mleczko z którego Korycin jak też i oscypki wychodzą bardzo dobrze, to mleko wiejskie "Piątnica 3,2%" . Następnie należy też zachować dokładnie sposób jego wykonania, a efekty na pewno spełnią Twe oczekiwania. 1. Najpierw przygotowujemy "zaczyn", a więc do ilości 0,5 - 1 litra mleka o temp. pokojowej, wlewamy ok. 250 ml. ukwaszonego mleka "Acidofilneg", żadne kefiry czy jogurty. Delikatnie przez chwilę mieszamy, nie wolno robić tego zbyt energicznie aby nie rozbijać struktury mleka. Następnie ten "zaczyn" wlewamy do pozostałej ilości mleka w garnku, o temp. pokojowej, i ponownie delikatnie wszystko przez chwilę mieszamy, przykrywamy i zostawiamy w tej temperaturze pokojowej na ok. 1-2 godziny. Nie dodawać chlorku wapnia. 2. Ze względu na ograniczone wielkości garnków w naszych gospodarstwach podaję takie nieco mniejsze, domowe proporcje Żelazna zasada, mleko powoli podgrzewamy tylko. podkreślam, tylko i wyłącznie w kąpieli wodnej. Żadnego podgrzewania bezpośrednio na gazie czy płycie grzewczej. Temperatura mleka której nie należy przekraczać to 34-35 stopni C.max. i przy tej temperaturze wyjmujemy garnek z mlekiem z kąpieli wodnej, stawiając go na blacie. Teraz dodajemy rozcieńczoną w sporym kieliszku ok.100 ml. przygotowaną koniecznie z przegotowanej i ostudzonej wody, podpuszczkę, w przeliczeniu, 2 krople podpuszczki na 1 litr mleka. Mleko znowu delikatnie mieszamy przez ok. 20-30 sekund. Przykrywamy i odstawiamy na ok. 30-40 minut. Powstały skrzep delikatnie kroimy na niezbyt małe kawałki ok. 2 x 2 cm. ponownie przykrywamy i znowu odstawiamy na ok. 40-60 minut. Teraz gotowy już skrzep przekładamy delikatnie na sito i dalej już zgodnie z procedurą. Jestem prawie pewien sukcesu . Mleko wiejskie Piątnica 3,2% ok. 3-4 litry. http://piatnica.com.pl/produkty/mleko-wiejskie-3-2-1-l Mleko ukwaszone "Acidofilne". http://mleczarnia.lowicz.pl/aktualnosci/mleko-acidofilne-w-wygodnej-butelce-juz-w-sprzedazy
-
Korycinek do śniadanka, taki 4 dniowy, bez dodatków smakowych. Wykonanie, mleko z "Lidla" nisko pasteryzowane 3%, 3 litry + 250 ml. mleko kwaśne acidofilne, popularny w Szwecji "filmjölk". Reszta tradycyjnie zgodnie ze sztuką .Jak widać opowieści że ze sklepowego mleka jest zła konsystencja, i brak dziurek, nie maja pokrycia w rzeczywistości, zapewniam że smakuje wybornie .
-
[Smaki PRL'u] Tajemnice "Barów Mlecznych"
sverige2 odpowiedział(a) na Maxell temat w Książki kucharskie
A ja podczas letnich wakacyjnych wyjazdów i pobytów na wsi, najlepiej lubiłem spanko w stodole na sianie, tylko to sianko nie mogło być zbyt świeże, bo można by się było nie obudzić . Nie mniej ten cudowny zapach i aromat suszonych ziół i kwiatów, to coś czego zapomnieć się nie da . -
-
-
Miło słyszeć, dzięki wam chłopcy za uznanie .
-
Tackę weź sobie byle jaką, od jakiegoś innego sprzętu, i zrób redukcję z kawałka szarej rury PCV 50 mm. .
-
-
Wszystkim naszym kochanym paniom w dniu waszego święta, wszystkiego co najlepsze .
-
Zdecydowanie Arkadiuszu, zdecydowanie. Dla tego właśnie, tak jak wcześniej napisałem, kupuję świeżą w City Grossie w Lund, płacąc 45 skr. za 1 litr, a tą suszoną mam tylko jako dyżurną, na tzw. "podorędziu", i używam jej sporadycznie, ale dzięki temu nigdy nie zostaję na "lodzie', gdy zaistnieje nagła "poczeba" .
-
Wróbelku, sproszkowana krew zamknięta hermetycznie, tzn. bez dostępu powietrza, ale nie próżniowo. Krew ma już jakieś dobre ponad dwa latka i ? i kilkanaście dni temu zachciało mi się "Cwaniaka", białego i czarnego, bo zawsze robię obie wersje, no i cóż mogę powiedzieć ? Krew suszona w doskonałej kondycji, sypka nie zbrylona, "Cwaniaczek", mniam, mniam, jeżeli zechcesz mogę wstawić focię, jednak ten który jeszcze pozostał, musiał bym rozmrozić. Nie mniej zapewniam Cię że zarówno krew, jak też gotowy wyrób, malyna .
-
Flaki wołowe powiadasz, hm...., takie rzeczy to już tylko z "Miszczem Arkadiuszem" trzeba przedyskutować .
-
Tą skórę z boczku zawsze odcinam, tnę ją następnie w równe kwadraciki, składam po kilka, pakuję w próżniowo w zgrabne torebeczki, i tak poporcjowane zamrażam. Takim oto sposobem zawsze mam zapas skórek do wszelkich wyrobów, kiedy tylko potrzebuję, zupy, etc. co tylko. Do wszystkiego po prostu .
-
Skóra też jest do kupienia w City Gross po 25 koron szwedzkich za 1 kg. Sprzedają bardzo ładne duże kawałki, słonina też, Kupuję skóry na różne rolady etc. na zamówienie oczywiście, podobnie jak łby i krew .
-
Świeża krew jak najbardziej jest w sprzedaży, oczywiście na indywidualne zamówienie, podobnie jak świńskie łby, czy uszy. Kupuję ją w City Gross, w cenie 45 koron szwedzkich za 1 litr . Oczywiście suszoną też posiadam w zamrażarce, zapakowaną hermetycznie, zawsze tak na "wsi słuczaj", ale świeża jest do nabycia bezproblemowo .
-
Dokładnie jak pisze Electra, ja też jeszcze mam "Świąteczną", dokonałem próby smakowej przed chwilą, i jest taka jaką najbardziej lubi Henio i inne Tygryski , mówiąc krótko, bez (rozcieńczenia) trudno jadalna .
-
Nie licz na to Twonk, jedyna metoda to (rozcieńczenie) .
-
!!!
- 30 odpowiedzi
-
- budowa
- wendzarnia
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Osobiście zawsze daję takie dobrze wytopione, chrupiące, ale nie spalone, Boże broń. Kiedyś był w Ciechocinku taki sklep mięsny gdzie dodawali do zakupów skwareczki z wytopu smalcu za friko, jeżeli ktoś miał ochotę na ten cymesik. Potem zaczęli sprzedawać w dobrej cenie, a na końcu się zbiesili i sami zaczęli je zużywać do swych wyrobów .
-
Bardzo piękna kiełbaska . Tak mnie zainspirowałaś Alinko, że zaraz pędzę do CITYGROSSu po mięsiwko, bo język już ucieka..... .
- 32 odpowiedzi
