Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

sverige2

Użytkownicy
  • Postów

    7 577
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez sverige2

  1. Bata, a co ma się stać w ciągu 24 godzin odciekania. Odcieka przecież w mieszkaniu, tak jak wszystkie twarogi. Zaręczam Ci że smakuje wybornie. Ale nie będziesz wiedziała dopóki nie spróbujesz. Ryzykujesz najwyżej kubełek jogurtu , więc koszty nie tak wielkie, a zysk smakowy całkiem spory, więc myślę że warto spróbować, ja jestem bardzo zadowolony z rezultatu. Ps. Jak tam smakowały krewetki, bo prosiłaś o dokładne tłumaczenie przepisu, tłumaczenie wykonałem, a teraz cisza ?
  2. Ja mam kilka różnych sitek, i foremek mniejszych i większych, do serków i twarożków Electro, ale mam też i chustę serowarską, i ten akurat najlepiej wychodzi z takiej wiszącej ściereczki lub chusty, ponieważ robi się taka zgrabna mała kulka, pasująca z powrotem do tego kubełka aby go zalać solanką, do kubełka w którym jogurt był kupiony.
  3. Właśnie, taki kubełek 1 kg. tylko przekręcasz i wrzucasz go w całości do ściereczki czy chusty serowarskiej i zawieszasz nad zlewem i to wszystko. Niczego nie odciskasz tylko wieszasz tak jak jet. Samo się robi. Po 24 godz. będziesz miała ok 60 dkg. pysznego serka który spokojnie może leżeć w lodówce nawet kilkanaście dni. No właśnie, dzięki Camelki, a ten serek robiony w tej 8% solance to prawdziwa pychotka. Nie jest za słony, jest taki akurat w sam raz i pasuje do jakich sobie kto życzy dodatków, jest po prostu uniwersalny, i każdy siedzący przy stole może na bieżąco dodawać jakie tylko zechce dodatki.
  4. OK. ale spróbuj też ten Labnech opisaną przeze mnie metodą, na pewno nie pożałujesz .
  5. sverige2

    Wędrówki bacy

    No proszę, dzięki Baco, jak to miło powspominać młodzieńcze wojaże
  6. Electro, bez żadnych przypraw i oliwy, jak poleży ze 3 dni w lodówce i dobrze odcieknie, to smakuje doskonale i podobnie jak "Phildelphia". Jadłem nawet dzisiaj na śniadanko, taki bezprzyprawowy, bo można go posypywać czym się chce. Osobiście robię go nieco inaczej. Otóż po 24 godzinnym ociekaniu w chuście serowarskiej wiszącej nad zlewem, przygotowuję 8% solankę. Biorę 4o g. soli i 1/2 l. wody. mieszam, ten ocieknięty serek wyjmuję z chusty i ponownie całą tą kulkę, ważącą teraz ok. 60 dkg. wkładam z powrotem do kubełka w którym kupiłem jogurt. Zalewam przygotowaną solanką. zakrywam dekielek i wstawiam na 24 godz. do lodówki. Po tym czasie wodę z kubełka wylewam, serek jeszcze co nieco ocieknie i teraz ten przepyszny wyrób nadaje się doskonale do kanapek i posypywania dowolnymi dodatkami, szczypiorek, cebulka, rzodkiewki etc. niebo w gębie .
  7. sverige2

    Wędrówki bacy

    Baco, a ja pamiętam taką "Palmiarnię" w 1970 roku w Zielonej Górze, była tam też i kawiarnia zarazem, piękna sprawa, w tamtych latach to była prawdziwa atrakcja, ciekawe czy jeszcze istnieje ?
  8. Najtaniej będzie aby oszczędzić sobie irytacji i stressu, to bubel zadedykować i odesłać producentowi oszustowi na imieniny, a sobie kupić sprzęt taki jaki ma Pweljack, czy Electra, wędzić i cieszyć się życiem oraz smakiem wędzonek. Bo koszty przeróbki, czas, stress, straty moralne mogące zniechęcić do naszego hobby i wszystko co się z tym wiąże, dają znacznie wyższy koszt, niż zezłomowanie i pozbycie się tego nie nadającego się do niczego bubla.
  9. /topic/8606-projekt-budowy-w%C4%99dzarni-opracowany-przez-andyandyego/
  10. Electra bierze swoją wędzarkę "pod pachę" wychodzi przed blok, stawia na trawniku i wędzi z doskonałymi wynikami, popatrz na jej wyroby, a mieszka w Sztokholmie, więc nie trzeba koniecznie jechać za miasto .
  11. Tu masz pokazane jak wykonywać brykieciki we własnym zakresie, jeżeli Cię to kreci oczywiście. Natomiast wędlin o jakich piszesz i o jakie Ci chodzi, na gotowych brykiecikach Bradleya, nie masz co myśleć, bo to nie osiągalne.
  12. Jest też bardzo wiele opinii że brykiet od Bradleya, daje zupełnie inny smak i zapach wędzonki, taki którego my raczej nie tolerujemy i nie uważamy jako zjadliwy. Wielu nabywców wędzarni Bradley, właśnie dla tego wywala ten agregat do brykietów, pozostawiając tylko komorę i stosując do niej DG od Borniaka. Tylko czy jest sens wywalać taką kupę pieniędzy na coś co będziemy musieli przerabiać i dostosowywać do naszych gustów i smaków ? Nie przypuszczam abyś sam produkował sobie brykieciki bukowo-olchowe, takie które odpowiadają naszym upodobaniom smakowym, bo są ludzie którzy też to robią i brykieciki wykonują samodzielnie.
  13. A po co szukać tak daleko i tak drogo, skoro można bliżej i taniej . http://allegro.pl/zrebki-wedzarnicze-w-formie-pelletu-2l-buk-olcha-i5207499684.html?bi_s=archiwum_allegro&bi_m=Offers&bi_c=Product&bi_term=Delikatesy-73973_Nabia%C5%82-111078_Pozosta%C5%82e-111086 http://www.moregood.pl/pellet-do-grilla.html
  14. Z okazji Świąt Wielkiej Nocy, dużo zdrówka, pogody ducha, oraz udanych wyrobów, wszystkim koleżankom i kolegom. http://autografy-bartek.blog.onet.pl/files/2013/03/kurczakzajacd3my-300x210.jpg
  15. Waldeman, bardzo pięknie wykonane palenisko . Czekamy na ciąg dalszy.
  16. I tyle w temacie, :clap: .
  17. sverige2

    Dyzia ciecia małe Conieco

    Dyziu Cieciu Drogi, a zapytaj teściowej na co by miała ochotę, i co by takiego smaczniusiego zjadła, na bank podrzuci jedynie słuszny kierunek
  18. Pięknie się to prezentuje aż szkoda jeść .
  19. O już nawet znalazłem nasiona . http://nasiona.pl/Pomidor_KRAKUS,736.html Tylko kto je będzie uprawiał, bo moja LP tylko do konsumpcji skora .
  20. Chudziak, być może i można, ponieważ ten pan miał te pomidory dla mnie właśnie ze swojego ogródka. Nie ma ich natomiast w handlu, bo to odmiana dla działkowiczów i hobbystów, a ja nie zajmuję się uprawą działki, ta pasja jakoś mnie nie chwyciła, więc dla tego pomidorów nie jadam, a kupuje ich bardzo dużo, ponieważ jak pisałem moja LP jada je codziennie i to po kilka sztuk, tak więc mam okazję kosztować różne różniste odmiany. Smakują w swej ogromnej większości czystą wodą niestety. Jestem w tym aspekcie mocno wybredny można by tak rzec, i niestety, na przestrzeni długich lat, ta jedyna odmiana miała smak prawdziwego pomidora jak drzewiej w ogródkach naszych babć bywały.
  21. Kiedyś robiąc zakupy na bazarze w Ciechocinku, wywiązała się rozmowa pomiędzy sprzedawcą a mną, dotycząca pomidorów. Otóż moja LP jada codziennie pomidory, dla niej dzień bez pomidora to dzień stracony , natomiast ja powiedziałem panu sprzedawcy że tego co dziś ludzie nazywają pomidorem, nie jadam, gdyż pomidory ten owoc, przypomina tylko z wyglądu, tak samo jak holenderskie czy hiszpańskie truskawki, czy egipskie lub izraelskie młode ziemniaki. Pomidory to ja jadłem u mojej babci w ogródku, jadło się prosto z krzaka, i smakowały pomidorem, ale to były wczesne lata 60-te. Na to pan mi odpowiedział , niech pan przyjdzie w przyszłym tygodniu, to coś dla pana przygotuję, tego nie mam na handel lecz dla siebie i rodziny z własnej domowej uprawy. Tak też zrobiłem, i w następnym tygodniu dostałem siateczkę tych pomidorów. Były średniej wielkości, kuliste, a pestki dość mocno zielone. Nie mogąc się doczekać, od razu opłukałem jeden i spróbowałem. No i powaliło mnie na kolana, to było to, normalny smak pomidora z dzieciństwa. Co to za "rasa" spytałem pana, a on mi odpowiedział że to stara odmiana tzw. Krakus, lub niektórzy nazywają go Krakowski, i nie jest to odmiana handlowa, lecz do upraw przydomowych i działkowych. W ubiegłym roku pan jednak zlikwidował stoisko i sklep, i znów przestałem jadać pomidory, choć je naprawdę lubię .
  22. Masz rację Marku, a najbardziej dziwna w tym świecie jest ta zgraja tzw. "pożytecznych idiotów" w tym czymś co wielu nazywa EU.
  23. Gregtom. Opisywałem swe wrażenia z zastosowaniem czosnku niedźwiedziego w ubiegłym roku, jeżeli masz ochotę możesz przejrzeć temat . /topic/343-kie%C5%82basa-ch%C5%82opska/page-37
  24. Z tym klejem to fakt, będzie wtedy jak zespawane, nie mniej ja mam swoją sklejoną na silikon i trzyma jak przysłowiowy "Diabeł sołtysa za gromadzkie pieniądze" , i również przy kabanosach nie mam najmniejszych problemów, ale jak podaje Roger, z tym klejem do szyb samochodowych będzie pewnie jeszcze mocniej. Odnośnie samego mycia, to ja myję swoją nadziewarkę w normalnym typowym zlewozmywaku kuchennym, to że dno nadziewarki jest zamocowane na stałe nie dla mnie jest jakąś specjalną przeszkodą. Ręka ze szczotką czy gąbką swobodnie wchodzi do wewnątrz. Najważniejsza chyba jednak jest satysfakcja, że przy odrobinie własnej inwencji, i tubce kleju czy silikonu, możemy mieć naprawdę bardzo tani i za razem bardzo sprawny sprzęt .
  25. Uszczelkę należy wyrzucić do śmietnika. Kanalik tam gdzie przedtem znajdowała się uszczelka, dokładnie oczyścić, odtłuścić, wypełnić silikonem i wkleić również oczyszczoną i odtłuszczoną tubę. Dalej po wklejeniu, położyć dodatkowo silikon wokół tuby, tak jak na prezentowanych przeze mnie fotkach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.