Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?
-
Postów
7 577 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez sverige2
-
No właśnie Ulalka, mleko "Wiejskie z Piątnicy" ma smak prawdziwego mleka wiejskiego, takiego jakie kupuje się od gospodarza, i ustępuje mu tylko mniejszą zawartością tłuszczu. Jestem fanem mleka w każdej postaci, ale do codziennej konsumpcji i picia go jako normalnego napoju, uznaję tylko mleko surowe, i tylko prosto z lodówki. Nawet np. śledzia z ziemniakami, którego jadłem przed chwilą, popijam mlekiem. W Szwecji to normalka. Dzieci już w przedszkolu dostają tylko surowe mleko do posiłków, i do normalnego picia jako napój. Dopóki w Polsce nie było tego mleka z Piątnicy, to nie pijałem po przyjeździe mleka najzwyczajniej, tylko ew. na Mazurach, będąc z tego powodu ogromnie nieszczęśliwy. Wydzwaniałem do wszystkich wiodących mleczarni jak "Łowicz" etc. z pytaniem, dla czego u was niema normalnego, nisko pasteryzowanego, smakującego mlekiem mleka, i wszędzie opowiadali mi bzdurne historyjki że nie ma zapotrzebowania, itp. pierdoły. Ważny był tylko tzw. "Biznes po polsku", jak to w kraju bywa. Okazało się że jednak można przygotowywać pyszne konsumpcyjne mleko, aby Polacy nie zapomnieli jak prawdziwe mleko smakuje, bo dzieci już w wielu przypadkach po zapytaniu ich skąd bierze się mleko, odpowiadają że ze sklepu, i to wcale nie jest żart. Brawo więc Piątnicy za przetarcie szlaków i mleczko które mleczkiem smakuje . Brawo też dla rolników, którzy sprzedają swoje mleko w mlekomatach .
-
Bazyl Ci już odpowiedział, a ja zapytam jak smakowo było samo mleko, no i smak gotowego jogurtu, jak go odbierasz, bo to jest istota sprawy, musi smakować . Jogurt normalnie jest płynny, aby był gęsty dodaje się dodatki jak np. mleko w proszku. Tu znajdziesz trochę różnych porad z których możesz skorzystać. http://www.greenmorning.pl/jak-zrobic-jogurt/
-
Poza tym do krojenia "gravad laxa" powinno się używać cieniutkiego noża do filetów, wtedy rybka się nie rozłazi i nie strzępi, a plasterki są równiutkie i wyglądają apetyczneie. http://allegro.pl/ikea-gynnsam-noz-do-filetow-27-cm-i5253670063.html
-
Koniak to już tylko taki ponadobowiązkowy "gadżet", który lepiej spożywać przed konsumpcją jako samodzielny i osobny "napój" . Poza tym Gen, Ty przyrządzałeś "grvad laxa" wg. przepisu który był swobodnie i dowolnie zmodyfikowaną interpretacją przepisu na ten "specjał" .
-
Jest jeszcze jedna bardzo ważna, i właściwie podstawowa spraw o której jeszcze nie pisaliśmy. Otóż aby przyrządzić "gravad lax", to ryba jeżeli przygotowujemy go z ryby świeżej, musi być obowiązkowo najpierw zamrożona i 24-48 godzin przeleżeć w zamrażarce. Dopiero po tym zabiegu należy łososia rozmrozić i postępować dalej jak w przepisie. Mrożenie łososia przeznaczonego na to danie jest absolutną koniecznością. Nie wiem czy Gen ten zabieg wykonywał, bo jeżeli nie, to właśnie to może być przyczyną szybkiego psucia się ryby. Mięso nie zostało po prostu przed przygotowaniem, wyjałowione. Poza tym również sama konsystencja i charakter mięsa jest po zabiegu mrożenia znacznie lepszy. Mięso się nie "rozłazi", jest bardzo delikatne, ale zarazem zwięzłe i dobrze się kroi na cieniutkie półpłaskie, ukośnie krojone plasterki, bo tak właśnie "gravad lax" powinien być krojony i podawany. http://ichef.bbci.co.uk/food/ic/food_16x9_448/recipes/homemade_gravadlax_with_08463_16x9.jpg
-
Tak Gen, masz rację, ale ten procent takich właśnie jak my, interesujących się kuchnią autentycznie i z pasją, też nie jest znowu taki duży w porównaniu do reszty obywateli, i dla tego warto dobrą kuchnie propagować i pozwalać ludziom poznawać nowe smaki i potrawy, do których i ten łosoś też przecież należy, bo tak jak piszesz, wiele osób już coś tam niby słyszało, ale nie tak zupełnie do końca wiedzą w czym rzecz .
-
Bo to tak jak z wędlinami Electro, jeden lubi szynkę, a drugi szynkową . Ale już tak beż żartów, to wędzony na ciepło łosoś jest powszechnie wszystkim znany i nie stanowi żadnej ciekawostki. Natomiast "Gravad Lax" jest w Polsce śmiem twierdzić prawie nieznany, lub w bardzo niewielkim stopniu, i stanowi dla tego ciekawe doznania smakowe dla tych którzy lubią nowe smaki. Wielokrotnie spotkałem się z tym że kiedy podałem gościom gravad lax z hovmästarsås, nie mówiąc nic na temat tego specjału, to wszyscy zawsze zachwycają się smakiem, pytają co to jest, i proszą o recepturę .
-
Ciekawe bardzo kto i gdzie takich porad Ci na forum udzielił ??? Może go wskażesz to będzie łatwiej. Jak widzisz już nawet nikt nie ma ochoty odpowiadać na tego typu przedstawiane wynalazki. Beczka na jak najbardziej tak, ładna i do wędzenia przydatna, lecz rura i palenisko niestety już nie. Tyle jest o tym na forum że ja również nic więcej pisał nie będę, bo sam powinieneś wiedzieć co jak i dla czego, jeżeli tak jak piszesz, czytasz forum.
- 9 odpowiedzi
-
No właśnie, to jałowe mleko UHT jest tak wstrętne w smaku, że nie przypomina zupełnie swym smakiem normalnego mleka. Jasne że ma być z tego "mleka" jogurt, który smakuje swoim własnym smakiem, ale osobiście zawsze wolę produkt który jest normalnym mlekiem i tym mlekiem smakuje, niż czymś totalnie wyjałowionym, to fakt, ale z naturalnym smakiem mleka nie ma nic, a nic wspólnego .
-
Bazylu przecież ceny oryginalnego kanadyjskiego podałem nieco wyżej. Są dużo niższe niż hodowlanego.
-
Gen. Niczego nie musisz rozróżniać. Dziki jest sprzedawany w całości, a nie w płatach, a poza tym jest na opakowaniu wyraźnie napisane aby nie było pomyłki, że to Pinklax, dziki łosoś atlancki. Jeżeli tego nie ma, to znaczy że hodowlany. No właśnie Bazylu, bardziej im się opłaca sprzedawać hodowlany po dużo wyższej cenie, niż dzikusy tańsze i lepsze . To się nazywa "byznes".
-
Pawle, one tak maja z reguły ok.1-1,5 kg. i są w całości ,oczyszczone i bez łba. Są takie fajne miarowe, zarówno do wędzenia, jak i do marynowania. Kilkunastu nie, ale kilka zawsze przywożę. Swoją drogą to bardzo dziwne i ciekawe że Polsce nikt ich nie importuje, bo to towar Kanady, lub z USA, a kosztują w detalu okolicach 50 koron szwedzkich za 1 kg. więc to jest ok. 22-23,00 złote polskie za 1 kg.
-
Tak jak piszesz Pawle, jakiekolwiek płukanie absolutnie wykluczone. To właśnie może być powodem szybkiego psucia się. Ten suszony koper to też ciekawy pomysł. Nie mniej różnica smakowa i jakościowa pomiędzy tym hodowlanym a "dzikusem" atlantyckim jest jak dzień i noc, na korzyść atlantyckiego, zapewniam Cię Pawle, może kiedyś będziesz miał okazję spróbować. To jest dokładnie tak samo jak z mięsem wieprzowym, tym z prywatnego chowu, i z hodowli na farmie przemysłowej. Zamknięty w pudełku, prawidłowo przyrządzony tak jak piszesz, ok. 10 dni przechowywania nie stanowi żadnego problemu.
-
Ulalka, nie musisz wypróbowywać bo już wielu kolegów to mleko wypróbowało, między innymi Akmis też o tym pisał, ja tylko z niego robię wszelkie wyroby mleczne. Jedyne odstępstwo to jeżdżąc latem na Mazury mam tam zaprzyjaźnionych rolników i od nich biorę mleko bezpośrednio po udoju, jeszcze ciepłe. Mleko wiejskie z Piątnicy jest doskonałe jakościowo, a w smaku smakuje prawdziwym wiejskim mlekiem gwarantowanej jakości. Wszelkie wyroby, łącznie z oscypkami, wychodzą naprawdę super. Z całym spokojem możesz robić z niego jogurt.
-
Tamten link się chyba nie otwiera, chodzi o tego łososia. https://www.citybutikerna24.se/pc-9184-285-pinklax-hel.aspx Masz rację Electro, ten hodowlany to najzwyczajniej tragedia. Tran z niego ciurkiem cieknie, smak i zapach wstrętny, a konsystencja mięsa luźna i miękka jak ....... Nie wiem jak można tak ludzi nabijać w przysłowiową butelkę.
-
Jest jednak jeszcze jeden bardzo ważny aspekt w przygotowywaniu tego specjału. Otóż to o czym pisze Gen, że łosoś taki szybko się psuje to całkowita zgoda, gdyż zapewne przygotowywany był z hodowlanego łososia Norweskiego, bo taki jest przeważnie dostępny w Polsce. Otóż łosoś taki niezbyt się do tego nadaje, bo właśnie dzieje się tak, jak napisał Gen. Taki łosoś jest podły zarówno gatunkowo, mięso miękkie rzadkie, oraz smakowo, dla mnie przynajmniej nie zjadliwy. Parokrotnie celowo robiłem próby z takiego łososia i nawet na świeżo jest podły w smaku, a po 2-3 dniach jak pisze Gen, nadaje się tylko dla pieska, kotka, lub do śmietnika. Łosoś z jakiego należy przyrządzać gravad lax, to tzw. "Pink Lax" czyli dziki łosoś Atlantycki, lub też rybki łososiowate złowione samodzielnie w Polsce. Osobiście używam takiego http://motala.matvaran.se/i_vara.asp?2380553400000 a jadąc do Polski zawsze zabieram ze sobą parę kilo.
-
Ulalka, kup sobie mleko z Piątnicy. Mleko to jest doskonałe zarówno smakowo jak i gatunkowo, to najlepsze mleko dostępne na ogólnym rynku. http://alma24.pl/produkt/15445747/piatnica-mleko-wiejskie-swieze-3-2-1l
-
Od czasu cytowanego wpisu, robiłem go trzy razy. Moje spostrzeżenia są następujące: Metoda "bardziej oryginalna", przedstawiona przez kolegę sverige2 daje dobre rezultaty, łosoś jest smaczny, ale raczej nadający się do natychmiastowego spożycia. W konsystencji dość mocno surowy. Nie nadaje się do przetrzymania powyżej kilku dni. Bo taki właśnie ma być, surowy. Sushi to też przecież surowa rybka i nikt jej nie podwędza, bo by to już nie było sushi. Podwędzany nie jest już niestety tym gravad laxem, takim jakim powinien być, jest to już całkiem inna ryba, choć nie neguję że nie jest smaczna. Na pewno smakuje dobrze tak jak piszesz. Choć zmiany proporcji soli i cukru są dopuszczalne, to podwędzanie niestety stwarza już zupełnie inne "danie rybne". Poza tym kanonem czyli absolutną koniecznością jest spożywanie tego specjału ze specjalnie sporządzonym sosem o którym już parokrotnie pisałem, inaczej to najzwyczajniej niekompletne danie, to mniej więcej tak jak by np. gulasz wołowy przygotować z samego mięsa bez reszty potrzebnych przypraw i dodatków . http://www.recept.nu/sverigesmasterkock/leif-mannerstrom/leif-mannerstroms-hovmastarsas/ https://www.google.se/search?q=hovm%C3%A4stars%C3%A5s&ie=utf-8&oe=utf-8&gws_rd=cr&ei=OosmVcvfDYafsgHckILIAQ#q=gravad+lax+och+hovm%C3%A4stars%C3%A5s Nie mniej fajnie że ludzie eksperymentują, bo to urozmaica nasze doznania smakowe .
-
Pytania dotyczące budowy wędzarni - ogólnie.
sverige2 odpowiedział(a) na Maxell temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
Bo on nie chce budować lokalnej kanalizacji, tylko wędzarnię, a do tego kanał nie jest konieczny- 2 111 odpowiedzi
-
- Problem z budową wędzarni
- komora wędzarnicza
- (i 4 więcej)
-
Na sztych, Bazylu, na 1 sztych .
- 132 odpowiedzi
-
Zbujaszku, nie meldowałeś nic jak siostrze chlebek Twojego wypieku smakował ?
-
Wszystko przeczytałaś prawidłowo. Zrobiłem tłumaczenie przepisu o który prosiłaś, podkreślając że będziesz się o to upominać w razie opóźnień z mej strony. Myślę że majonez w podanej przez Svensonów ilości chyba się nie zmarnuje, i nie będzie go dla Ciebie za dużo. Zawsze jednak można zmienić proporcje i zrobić, jak to się mówi cytując klasyka, "Każdemu według potrzeb", więc nie widzę problemu .
- 132 odpowiedzi
-
/topic/11359-r%C3%A4ksallad-czyli-sa%C5%82atka-z-krewetek-po-szwedzku/?do=findComment&comment=414793 Dzięki EAnno, zdublowaliśmy się .
- 132 odpowiedzi
-
Tam gdzie o niego pytałaś.
- 132 odpowiedzi
