Maxellu, mój cytat był oczywiście w formie żartu, z rozpędu zapomniałem tylko o cudzysłowie. Nie mniej jednak kolega wykazuje się trochę taką niekonsekwencją. Z jednej strony pyta i prosi o radę, a z drugiej chce się dostosować do wymogów i żądań teścia, i jak widać chciałby zstosować metodę wilka i owcy, tzn. "aby wilk byl syty i owca cała" , a przecież ma doskonały matriał wyjściowy z którego można przy niewielkim nakładzie pracy, zrobić naprawdę doskonałą wędzarnię. Najlepszym przykładem jest przecież koleżanka z Italii.Z teściem trzeba by tylko usiąść przy przerabianej wędzarni, ze dwa tomy dobrej lektury przeczytać i powiedzieć mu tak, teściu drogi, pozwol się zięciowi wykazać, i na pewno serce teściowi zmięknie, a później bankowo chwalił się będzie po "wszystkich odpustach", jaki to mu się zdolny zięciu trafił, i super wędzarkę zbudował .