-
Postów
46 214 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
180
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez Maxell
-
28-30.11.2014 r, Wędliny dojrzewające - kurs specjalistyczny 8/14
Maxell odpowiedział(a) na Maxell temat w KURSY - archiwalne
Zapraszam Państwa do uczestnictwa w kolejnym Kursie Specjalistycznym WĘDLINY DOJRZEWAJĄCE, nr 8/14. Kurs odbędzie się w dniach 28-30 listopada 2014 r. w SDM Łazy k/Krasnosielca. Więcej informacji na stronie SDM ( www.szkoladomowegomasarstwa.pl zakładka Oferta szkoleń) Zapisów proszę dokonywać poprzez stronę SDM. Lista zapisanych na kurs: 1. Wojciech Michalski 2. Karol Juskowiak(490,00 zł) 3. Henryk Chmieliński 4. Andrzej Chmieliński 5. Jacek Kowalczyk 6. Sylwester Krupa 7. Paweł Zawadka 8. Mirosław Komorzycki 9. Mirosław Komorzycki 10. Mirosław Komorzycki 11. Mirosław Komorzycki 12. 13. 14. 15. 16. 17. 18. 19. 20. 21. 22. 23. 24. 25. 26. Oczywiście wykładowcami są Koledzy Bagno i Dziadek. Cena kursu: 490,00 zł od osoby. W cenę wliczone noclegi, pełne wyżywienie oraz materiały i surowce do produkcji. Pokoje nowoczesne, bardzo przestronne każdy z węzłem sanitarnym. Sala dydaktyczna przygotowana profesjonalnie i wyposażona w pełni na potrzeby kursu. Duża wędzarnia stacjonarna z wózkiem wędzarniczym koło pomieszczenia technologicznego, wewnątrz budynku. W pomieszczeniu wędzarni chłodnia. Między salą biesiadną, a salą dydaktyczną kuchnia, gdzie można robić kawę i herbatę. Obiekt zapewnia pełne wyżywienie słuchaczom kursów: - piątek - obiadokolacja, - sobota - śniadanie, obiad, kolacja, - niedziela - śniadanie (produkty wykonane przez kursantów) Serdecznie Państwa zapraszamy! -
No, super.
-
28-30.11.2014 r, Wędliny dojrzewające - kurs specjalistyczny 8/14
Maxell odpowiedział(a) na Maxell temat w KURSY - archiwalne
Zapraszam Państwa do uczestnictwa w kolejnym Kursie Specjalistycznym WĘDLINY DOJRZEWAJĄCE, nr 8/14. Kurs odbędzie się w dniach 28-30 listopada 2014 r. w SDM Łazy k/Krasnosielca. Więcej informacji na stronie SDM ( www.szkoladomowegomasarstwa.pl zakładka Oferta szkoleń) Zapisów proszę dokonywać poprzez stronę SDM. Lista zapisanych na kurs: 1. Wojciech Michalski 2. Karol Juskowiak(490,00 zł) 3. Henryk Chmieliński 4. Andrzej Chmieliński 5. Jacek Kowalczyk 6. Sylwester Krupa 7. Paweł Zawadka 8. Paweł Zawadka 9. 10. 11. 12. 13. 14. 15. 16. 17. 18. 19. 20. 21. 22. 23. 24. 25. 26. Oczywiście wykładowcami są Koledzy Bagno i Dziadek. Cena kursu: 490,00 zł od osoby. W cenę wliczone noclegi, pełne wyżywienie oraz materiały i surowce do produkcji. Pokoje nowoczesne, bardzo przestronne każdy z węzłem sanitarnym. Sala dydaktyczna przygotowana profesjonalnie i wyposażona w pełni na potrzeby kursu. Duża wędzarnia stacjonarna z wózkiem wędzarniczym koło pomieszczenia technologicznego, wewnątrz budynku. W pomieszczeniu wędzarni chłodnia. Między salą biesiadną, a salą dydaktyczną kuchnia, gdzie można robić kawę i herbatę. Obiekt zapewnia pełne wyżywienie słuchaczom kursów: - piątek - obiadokolacja, - sobota - śniadanie, obiad, kolacja, - niedziela - śniadanie (produkty wykonane przez kursantów) Serdecznie Państwa zapraszamy! -
Kurs podstawowy nr 6/14 w Łazach, w dniach: 26-28.09.2014 r.
Maxell odpowiedział(a) na Maxell temat w KURSY - archiwalne
Drogi Kolego, jak już wielokrotnie pisałem, w kwestii zakwaterowania i aprowizacji uzależnieni jesteśmy w pełni od właściciela obiektu, który ma zaklepane terminy różnego rodzaju imprez. -
ZASTOSOWANIE ELEMENTÓW GASTRONOMICZNYCH NA POTRAWY SPOSOBY PODDAWANIA MIĘSA SZYBSZEMU DOJRZEWANIU Zaprawianie w occie (bejcowanie) Mięso zwierząt starych, obfitujące w tkankę łączną o dużej zawartości włókien elastynowych, wymaga dodatkowego dojrzewania w kwaśnej zaprawie (bejcu), przyrządzanej z octu, wody z dodatkiem warzyw i przypraw korzennych. Zaprawianie w occie stosuje się również, gdy zachodzi potrzeba utrwalenia mięsa na krótki okres. Obecność octu wpływa hamująco na rozwój bakterii gnilnych, a tym samym na przedłużenie trwałości mięsa. W czasie przechowywania mięsa w zaprawie zachodzą zmiany w białku tkanki mięsnej i łącznej. Białko mięśni oraz tkanki łącznej podlega podobnym zmianom, jakim ulega ona podczas dojrzewania. Białko mięśni zostaje częściowo nadtrawione działaniem enzymów w środowisku kwaśnym, zaś białko tkanki łącznej w tych warunkach pęcznieje i częściowo rozkleja się. Podczas zaprawiania zmienia się stężenie zaprawy. W miarą upływu czasu spada jej kwasowość. Kwas octowy zostaje częściowo związany przez mięso, częściowo ulatnia się, częściowo zaś zostaje rozłożony przez mikroorganizmy. Należy pamiętać, że w czasie przetrzymywania mięsa w zaprawie substancje rozpuszczone w soku komórkowym przechodzą do zaprawy, na skutek czego traci ono część swoich wartościowych składników. Dlatego tez zaprawianie mięsa należy stosować tylko wówczas, gdy zachodzi tego konieczność, np. gdy mięso pochodzi ze zwierząt starszych i obfituje w tkankę łączną. Zaprawę pozostałą od mięsa należy użyć przy produkcji sosów do potraw z dziczyzny. W żadnym wypadku nie powinno bejcować się mięsa pochodzącego ze sztuk młodych. Mięso młodej dziczyzny zawiera delikatną tkankę łączną, która odznacza się właściwościami szybkiego przechodzenia w klej przy obróbce termicznej i nie ma potrzeby poddawania mięsa dodatkowemu dojrzewaniu w occie. Mięso młodych zwierząt przez zaprawienie octem zostaje pozbawione wielu cennych składników rozpuszczalnych w soku komórkowym oraz właściwego aromatu. W badaniach prowadzonych przez Instytut Handlu Wewnętrznego nie poddawano zaprawianiu mięsa dziczyzny młodej, otrzymując doskonałe efekty kulinarne. Stąd też uważa się, że przesadne jest twierdzenie pokutujące jeszcze wśród wielu fachowców, że każda dziczyzna bez względu na wiek musi być zaprawiana w occie. Mięso zaprawia się w dużych wieloporcjowych kawałkach, oczyszczone tylko z grubszych powięzi i ścięgien. Przygotowane kawały mięsa układa się jedną lub dwiema warstwami w naczyniach kamiennych lub wanience emaliowanej i zalewa przestudzoną zaprawą w ten sposób, żeby mięso było całkowicie przykryte płynem. Naczynie z mięsem umieszcza się w chłodnych pomieszczeniach na okres 2—3 dni, w temperaturze nie wyższej niż +7° C, W czasie dojrzewania należy kawałki mięsa odwracać. Zamiast octu do celów skruszenia i zmiękczenia mięsa służyć może maślanka lub kwaśne mleko, w których czynnikiem konserwującym, a zarazem powodującym kruszenie, jest kwas mlekowy. Dojrzewanie mięsa w warzywach i oleju Bardzo dobry sposób dojrzewania mięsa stosowany w praktyce kulinarnej polega na okładaniu mięsa warzywami wymieszanymi z olejem. Obłożone mięso przechowuje się w chłodnym miejscu w ciągu 1—2 dni, w temperaturze nie wyższej niż +7°C. W takich warunkach korzystnie przebiega dojrzewanie. Warstwa oleju chromi powierzchnię mięsa od zetknięcia z tlenem i bakteriami, warzywa zaś i przyprawy podnoszą jego smak i aromat. W czasie przyrządzania mięsa warzywa te poddaje się pieczeniu albo duszeniu wraz z mięsem, a po przetarciu zużywa do sosu. Nacieranie mięsa aromatycznymi przyprawami Wielu fachowców stosuje nacieranie mięsa dziczyzny mieszanką przyrządzoną z cukru wymieszanego z rozdrobnionymi aromatycznymi przyprawami (ziele angielskie, liść laurowy, majeranek, jałowiec, kolender, rozmaryn). Dodatek cukru podnosi kwasowość mięsa, a tym samym wpływa na szybsze jego kruszenie, przyprawy nadają mięsu pożądany smak i aromat. Na 1 kg mięsa należy brać do nacierania 0,02 kg cukru. Większy dodatek cukru, szczególnie w porze letniej, wpływa niekorzystnie na jakość mięsa, wzmaga procesy enzymatyczne powodujące oślizgłość powierzchni mięsa. WSTĘPNA OBRÓBKA KULINARNA DZICZYZNY PODSTAWOWE CZYNNOŚCI OBRÓBKI WSTĘPNEJ Części zasadnicze i elementy gastronomiczne wydzielone przy rozbiorze półtusz i ćwierćtusz poddaje się wstępnej obróbce kulinarnej. Usuwa się z nich zbędne kości, oczyszcza z powięzi ścięgien, usuwa skrzepy krwi oraz poszarpaną postrzałem tkankę mięsną i kostną. Do dalszych czynności obróbki wstępnej należy rozdrabnianie mięsa, tj. krajanie i mielenie oraz formowanie elementów. Ostatecznie wykończenie elementów formowanych, tj. przygotowanie półfabrykatów, jest końcowym etapem obróbki wstępnej. Przez umiejętne kierowanie czynnościami w czasie obróbki wstępnej można wpłynąć na ograniczenie ilości odpadków, a tym samym na zwiększenie masy mięsa konsumpcyjnego, można również znacznie zmniejszyć ilość małych okrawków mięsa o stosunkowo ograniczonej przydatności przerobowej. W tym celu należy przy wykrawaniu kości jak najmniej uszkadzać tkankę mięsną. Najlepiej jest nadcinać mięśnie w najcieńszych warstwach, wzdłuż kości, po czym dokładnie oddzielać mięso od kości. Ścięgna i powiezie, które dość obficie występują w mięsie dziczyzny, należy umiejętnie usuwać, by nie kaleczyć tkanki mięsnej. Najlepiej jest naciągnąć brzeg powięzi i nieprzerwanym pociągnięciem noża wzdłuż powięzi oddzielić ją od mięsa, tak jak przedstawiono na rys. 15. Stopień dokładności oczyszczenia mięsa ze ścięgien i powięzi uzależniony jest od przeznaczenia kulinarnego mięsa. Najdokładniej usuwa się ścięgna i powiezie z mięsa przeznaczonego do smażenia. W mięsie mogą pozostać tylko delikatne powiezie nie zawierające elastyny. Z dużych wieloporcjowych kawałków mięsa przeznaczonych do duszenia i pieczenia usuwa się tylko powiezie występujące na powierzchni mięsa, z kawałków porcjowych do smażenia należy dokładnie usunąć powiezie przerastające poszczególne wiązki mięśni. Najmniej dokładnie usuwa się powiezie z mięsa przeznaczonego do gotowania. W procesie gotowania zawarta w mięsie tkanka łączna chłonie wodę, pęcznieje i pod wpływem działania wysokiej temperatury dostatecznie rozkleja się. Z mięśni uszkodzonych odstrzałem usuwa się tylko zmiażdżoną warstwę tkanki mięsnej, która bywa najczęściej silnie zanieczyszczona oraz kawałki roztrzaskanych kości, resztki okrywy włosowej, śrutu itp. Wykrawanie kości z szynki dzika, udźca jelenia, sarny i podział elementów gastronomicznych Szynkę dzika, udziec jelenia lub sarny kładzie się do wykrawania kości stroną przyśrodkową (wewnętrzną) do góry. Najpierw usuwa się przepołowione kręgi krzyżowe, a następnie kości miednicy. W tym celu oddziela się cienką warstwę mięśni najpierw z jednej strony kości biodrowej, kulszowej i łonowej, po czym przytrzymując ręką górny wyrostek kości kulszowej (kolec kulszowy), odcina się dokładnie mięśnie z drugiej strony tych kości (rys. 16), następnie przecina torebkę stawu biodrowego, oddzielając kość udową od kości miednicy. Po usunięciu kości krzyżowej i miednicy przecina się mięśnie wzdłuż kości udowej i wykrawa ją, oddzielając mięśnie dokładnie od kości. Z szynki dzika po usunięciu kości wykrawa się najpierw biodrówkę, następnie mięsień pośladkowy, tzw. I frykando. Po oddzieleniu I frykanda wykrawa się mięsień czterogłowy biodra, zwany często „myszką", czyli II frykando oraz III frykando — mięsień dwugłowy i półścięgnisty. Na końcu oddziela się pręgę. Elementy wykrojone z szynki dzika przedstawiono na rys. 17. Wymienione części elementów gastronomicznych należy wykrawać wzdłuż powięzi, by nie uszkodzić mięśni. Po usunięciu kości z udźca jelenia najpierw oddziela się mięśnie pośladkowe, tzw. krzyżowe, następnie mięsień półbłoniasty, który tworzy zrazową wewnętrzną. W dalszej kolejności oddziela się mięsień czterogłowy, tzw. skrzydło. Mięsień dwugłowy odpowiada zrazowej zewnętrznej, oddziela się łącznie z półścięgnistym mięśniem zwanym ligawą. Na końcu oddziela się pręgę. Mięso z udźca sarny dzieli się na I, II i III frykando. Tabela XII i XIII przedstawiają w procentach wydajność elementów kulinarnych, otrzymanych przy rozbiorze mięsa z szynki dzika oraz udźca jelenia, w stosunku do wagi całego udźca i szynki. Dane liczbowe wskazują, że największy udział w szynce dzika mają następujące elementy: I, II i III frykando i biodrówka. Elementy te ze względu na swoją masę nadają się do pieczenia w dużych wieloporcjowych kawałkach. Mogą być również wykorzystywane do przyrządzania potraw smażonych porcjowych. Stosunkowo ograniczone zastosowanie kulinarne ze względu na swoją małą masę ma pręga. Z pręgi można przyrządzać tylko potrawy duszone w porcjowych i małych kawałkach. Podobnie z udźca jelenia największą masę stanowią takie elementy, jak zrazowa zewnętrzna, skrzydło, zrazowa wewnętrzna. Elementy te mogą być wykorzystane na wieloporcjowe pieczenie, na potrawy smażone i duszone w mniejszych kawałkach. Pozostałe elementy, jak pręga i biodrówka mają mniejsze zastosowanie kulinarne. Wykrawanie kości z łopatki dzika, jelenia, sarny i podział elementów gastronomicznych Łopatki dzika, jelenia i sarny, podobnie jak szynkę, do wykrawania kości kładzie się stroną wewnętrzną do góry. Przecina się mięśnie zewnętrzne wzdłuż kości łopatkowej, po czym mięśnie te oddziela dokładnie od kości. Po oddzieleniu mięśni przecina się panewkę stawu barkowego, oddzielając kość łopatkową od kości ramieniowej. Prawą ręką chwyta się węższy koniec kości łopatkowej i odciąga silnie od reszty mięśni, tak jak przedstawiono na rys. 20. Kość ramieniową wykrawa się podobnie jak kość udową z szynki. Wykrawanie kości ramieniowej z łopatki przedstawiono na rys. 21. Po usunięciu kości z łopatki dzika, jelenia i sarny otrzymuje się tzw. mięso z łopatki. Z tabeli XIV widzimy, że z łopatki jelenia otrzymuje się prawie jednakową ilość mięsa pieczeniowego i mięsa w mniejszych kawałkach przeznaczonego na gulasz, paprykarz i inne. Rozbiór łopatki dzika na elementy zamieszczono w tabeli XV. Mięso z łopatki sarny po usunięciu kości nie podlega podziałowi na mniejsze elementy kulinarne; przeznacza się je w całości na pieczenie zawijane. Krajanie, pobijanie i formowanie mięsa Przy wykrawaniu wieloporcjowych kawałków pieczeni należy zachować zasadę wykrawania wzdłuż włókien mięsnych w tym celu, aby po przyrządzeniu można było porcje pokrajać w poprzek włókien mięsnych. Małe kawałki porcjowe przeznaczone do smażenia, duszenia, wykrawa się bezpośrednio w poprzek włókien mięsnych. Pobijanie mięsa stosuje się przy formowaniu kawałków porcjowych do smażenia i duszenia. Pobijanie ma na celu obniżenie trwałości mechanicznej zarówno włókien mięsnych, jak i tkanki łącznej. Dostatecznie rozbite mięso daje się dużo łatwiej formować, w obróbce termicznej ulega szybciej zmiękczeniu. Formowanie mięsa ma na celu nadanie półfabrykatom prawidłowego kształtu i wyglądu, charakterystycznego dla danego rodzaju potrawy. W czasie formowania wyrównuje się powierzchnię mięsa, odcina luźne kawałki mięsa, cienkie brzegi, usuwa nadmiar tłuszczu. Przygotowanie masy mielonej Masa mielona przyrządzona z samej dziczyzny jest chuda, sucha. W praktyce kulinarnej przy wyrobie mas mielonych stosuje się więc dodatek tłustej wieprzowiny i słoniny do mięsa dziczyzny. Podobnie jak przy przerobie mięsa zwierząt rzeźnych na mieloną masę mięsną, zużywa się drobne okrawki mięsa, otrzymane przy formowaniu elementów gastronomicznych. Jeśli okrawki są zbyt tłuste, należy dodać mięsa chudego — wołowego lub cielęcego. Mięso bez kości oczyszcza się tylko z grubszych powięzi, kraje na małe kawałki i przepuszcza dwukrotnie przez maszynkę. Podczas drugiego mielenia dodaje się do mięsa namoczoną w wodzie i lekko odciśniętą bułkę oraz drobno pokrajaną i przesmażoną na tłuszczu cebulę. Masę mieloną należy dokładnie wyrobić i nadać jej odpowiednią konsystencję. W czasie wyrabiania może się okazać, że masa jest zbyt gęsta i ścisła. Można wówczas dodać nieco zimnej wody i dokładnie wyrobić tak, aby woda została związana przez mięso. Przy wyrabianiu masy mielonej dodaje się do niej pozostałe składniki, jak sól, pieprz i inne przyprawy oraz jaja. Z mielonej masy dziczyzny przygotowuje się półfabrykaty do duszenia, pieczenia i smażenia, podobnie jak z mięsa zwierząt rzeźnych. Szpikowanie O ile zaprawianie w occie (bejcowanie) mięsa dziczyzny nie w każdym przypadku jest wskazane, o tyle szpikowanie słoniną jest zabiegiem technologicznym bardzo pożądanym. Chude i mało soczyste mięso dziczyzny po naszpikowaniu i przyrządzeniu nabiera pożądanych cech organoleptycznych. Dodatek słoniny podnosi znacznie wartość kaloryczną chudego mięsa dziczyzny oraz jego smak. Pod wpływem podwyższonej temperatury stosowanej w procesie smażenia, pieczenia i duszenia słonina topi się, tłuszcz przenika tkankę mięsną. Dziczyznę można szpikować w dużych wieloporcjowych kawałkach, przeznaczonych do duszenia, pieczenia (pieczenie szpikowane, sztufady), jak również w małych jednoporcjowych kawałkach przeznaczonych do smażenia. Słoninę do szpikowania pieczeni lub sztufady kraje się na pałeczki o przekroju 1 cm i długości 5 do 6 cm. Pokrajaną słoninę miesza się z rozdrobnionymi przyprawami (cebulą, majerankiem, czosnkiem, jałowcem, kolendrem, pieprzem i solą). Do szpikowania filetów, zrazów i combrów kraje się cieńsze pałeczki słoniny o przekroju 0,5 cm i długości 4—6 cm i nie miesza się z przyprawami. Oprócz szpikowania stosować można dodawanie słoniny do mięsa w innej formie, na przykład: pokrajaną w paski, w kostkę lub w postaci cienkich plastrów.
-
Dzięki uprzejmości Kolegi paweljack, mogę Państwu przedstawić znakomity materiał z zakresu obróbki dziczyzny w gastronomii. CZĘŚĆ PIERWSZA ZASADNICZE RECEPTURY GASTRONOMICZNE NA PODSTAWOWE POTRAWY Z DZICZYZNY Symbol A-dz Zbiór receptur na podstawowe potrawy obejmujący potrawy mięsne i półmięsne z dziczyzny dzieli się na 4 grupy, które zawierają 40 receptur: I grupa potrawy z dzika obejmuje 14 receptur II grupa potrawy z jelenia obejmuje 12 receptur III grupa potrawy z sarny obejmuje 7 receptur IV grupa potrawy z zająca obejmuje 7 receptur Każda receptura określa normatyw surowców brutto na 10 porcji, wydajność surowców na poszczególnych etapach przerobu kulinarnego, wagę 1 porcji potrawy, zwroty poprodukcyjne (wartościowe) oraz sposób wykonania potrawy. Waga 1 porcji potrawy jest wielkością orientacyjną. Niezależnie od omówienia przy każdej recepturze sposobu wykonania potrawy, w części wstępnej do receptur omówiono ogólne zasady dotyczące obróbki surowca. Część wstępna dotyczy nie tylko receptur na podstawowe potrawy, ale również i receptur na przekąski z dziczyzny. CHARAKTERYSTYKA DZICZYZNY PODDANEJ BADANIOM Podane poniżej standardy określają wymagania dotyczące jakości dziczyzny jako towaru. Towarem jest zarówno mięso jak skóry i okrywa włosowa. Klasyfikując dziczyznę z punktu widzenia przydatności kulinarnej, najbardziej istotne będą dla technologii cechy jakościowe odnoszące się przede wszystkim do mięsa, takie, jak waga tuszy, stopień umięśnienia, uszkodzenie mięśni, stan termiczny mięsa oraz barwa i świeżość. W procesie produkcji kulinarnej wszystkie te cechy warunkują wydajność mięsa oraz jakość gotowych wyrobów. Charakterystyka tusz dzików Dziki poddawane badaniom na wydajność mięsa, w procesie przerobu kulinarnego, kwalifikowały się do I klasy jakościowej pod względem wagi, umięśnienia oraz cech zewnętrznych — skóry i okrywy włosowej. Z punktu widzenia pozostałych cech jakościowych mięsa, jak stopień uszkodzenia mięśni odstrzałem, świeżości — zaliczały się one do II klasy jakościowej. Tusze były w stanie świeżym lub mrożonym; waga wahała się od 50 do 80 kg. Pod względem umięśnienia i wykształcenia mięśni ocenić je można jako miernie umięśnione. Mięśnie były niezbyt silnie wykształcone, szczególnie mięśnie szynek. W kilku tuszach wystąpił tłuszcz w postaci okrywy grzbietowej o grubości 1 - 2 cm. W niewielkich ilościach stwierdzono również tłuszcz; w układzie międzymięśniowym w takich elementach, jak szynki, łopatki, kark, schaby. Na powierzchni poszczególnych mięśni oraz większych ugrupowań mięśni wyraźnie zaznaczone były powiezie. Dość znaczne uszkodzenia mięśni spowodowane odstrzałem kwalifikowały mięso do II klasy jakościowej. Uszkodzenia te wpływały na wydajność surowca przy obróbce wstępnej. Przy rozbiorze mięsa stwierdzono w kilku przypadkach lekkie zmiany barwy i zapachu w większych ugrupowaniach mięśni takich, jak kark, łopatki. Zmiany te powstały na skutek zaparzenia mięsa w wyniku nieprawidłowego schłodzenia tuszy po odstrzale. Charakterystyka tusz jeleni Badania prowadzone były na tuszach świeżych i mrożonych zwierząt obu płci (jelenie, łanie). Waga tusz wahała się w dość szerokich granicach — od 66 kg do 130 kg, a więc pod względem wagi badane tusze odpowiadały I klasie jakościowej. Poszczególne tusze wykazywały znaczne różnice w stanie umięśnienia różnych elementów oraz w stopniu wykształcenia kręgów i mięśni szyjnych, stąd też powstały znaczne różnice w wydajności tych elementów w obróbce wstępnej. Mięso barwy ciemnej było zbliżone wyglądem do chudej wołowiny. W jednym przypadku wystąpił tłuszcz międzymięśniowy w różnych ugrupowaniach mięśni. Pod względem barwy i zapachu oraz pozostałych cech mięso odpowiadało I klasie jakościowej. Charakterystyka tusz sarnich Sarny poddawane badaniom wagowo odpowiadały I klasie jakościowej . Znaczne uszkodzenia mięśni, szczególnie kończyn tylnych, spowodowane odstrzałem, kwalifikowały mięso do II klasy jakościowej. Pod względem stopnia umięśnienia najlepiej przedstawiały się takie elementy, jak udźce, combry, łopatki. Pozostałe elementy tuszy były bardzo słabo umięśnione. Mięso jasnoczerwone, barwą zbliżone do mięsa młodych jałówek. W czasie rozbioru nie stwierdzono zmian zapachu lub barwy, charakterystycznych dla procesów rozkładowych. Charakterystyka tuszek zajęcy Badania przeprowadzono na zającach świeżych. Waga tuszek powyżej 3,5 kg odpowiadał I klasie jakościowej standardu. Najlepiej umięśnione były udźce, łopatki i części lędźwiowo-grzbietowe (combry). Barwa mięsa ciemnoczerwona z odcieniem niebieskawym na mięśniach brzusznych. Mięso chude, niewielkie złoża tłuszczu wystąpiły w jamie wewnętrznej ciała, w okolicach nerek. W czasie badań stwierdzono w kilku przypadkach zapach stęchlizny, który nie ustąpił w czasie zabiegów technologicznych i nadawał wyprodukowanym potrawom nieprzyjemny stęchły smak i zapach. Mycie tusz dziczyzny Oskórowane tusze dziczyzny przed przystąpieniem do rozbioru na części i elementy muszą być uprzednio umyte i obsuszone. Mycie należy przeprowadzać bardzo dokładnie, przy czym należy zwrócić uwagę na staranne wymycie najbardziej zanieczyszczonych miejsc, tj. jamy brzusznej oraz mięśni uszkodzonych odstrzałem. Mycie dziczyzny na łowisku bezpośrednio po odstrzale i wypatroszeniu jest niedopuszczalne, gdyż użyta woda stwarza korzystne warunki dla rozwoju mikroflory, a tym samym zmniejsza odporność mięsa na gnicie. Zanieczyszczenia treścią jelitową usuwa się przez wycieranie jamy brzusznej najpierw przy pomocy słomy, potem czystymi ścierkami. W czasie wstępnych zabiegów konserwacyjnych na łowisku oraz w czasie transportu mogą przedostać się do mięsa zanieczyszczenia bakteryjne i mechaniczne w postaci ściółki leśnej, igliwia, słomy, grudek ziemi. Konieczność mycia mięsa przed rozbiorem uzasadniona jest potrzebą usunięcia tych zanieczyszczeń. Najlepiej jest myć mięso w całych tuszach lub połówkach, tj. w możliwie największych częściach. Przy większym rozdrobnieniu mięsa zachodzi możliwość przeniesienia zanieczyszczeń na części nie zakażone. Mycie mięsa w małych kawałkach sprzyja wypłukaniu wielu cennych składników. Wskazane jest używanie do mycia mięsa szczotek natryskowych, tj. szczotek ryżowych lub z trawy, w których pomiędzy pęczkami znajdują się otworki przepuszczające wodę. Szczotka z jednej strony obudowana jest w puszkę metalową, połączoną za pośrednictwem węża gumowego ze źródłem wody. W wannie lub basenie umieszcza się na kratach tusze. Następnie puszcza się silny strumień wody i przy pomocy szczotki usuwa zanieczyszczenia, potem spłukuje się silnym prądem wody. Umyte mięso osusza się czystymi płóciennymi ścierkami. ROZBIÓR TUSZ DZICZYZNY Podział dziczyzny na półtusze i ćwierćtusze Punktem wyjściowym przy podziale dziczyzny na części zasadnicze i elementy gastronomiczne jest rozbiór tuszy zwierząt rzeźnych podany w zasadniczych recepturach gastronomicznych — zeszyt I. Tuszę dzika dzieli się na dwie półtusze, prowadząc linię podziału wzdłuż kręgosłupa. Otrzymane dwie półtusze (prawa i lewa) posiadają przepołowione wszystkie kręgi szyi, grzbietowo-lędźwiowe i ogonowe. Z półtusz wycina się części zasadnicze i elementy gastronomiczne. Tuszę jelenia dzieli się podobnie jak tuszę dzika na dwie półtusze wzdłuż kręgosłupa. Półtusze zawierają wszystkie przepołowione kręgi szyi, grzbietowo-lędźwiowe i ogonowe. Otrzymane z podziału dwie półtusze jelenia dzieli się jeszcze na ćwierćtusze: a) przednią i b) tylną. Linia podziału przebiega między 12 a 13 kręgiem piersiowym. Tuszę sarny dzieli się na dwie półtusze: przednią i tylną, przy czym linia podziału biegnie między 5 i 6 kręgiem lędźwiowym. Z każdej półtuszy i ćwierćtuszy wykrawa się części zasadnicze i elementy gastronomiczne. Część zasadniczą stanowi odrębna całość wyznaczona budową anatomiczną, tj. układem kości i mięśni tuszy, rozmieszczeniem tkanki łącznej, stopniem wykształcenia mięśni itp., co przesądza 0 przeznaczeniu użytkowym części i elementów gastronomicznych. Z części wykrawane są elementy gastronomiczne, które w zależności od różnic w strukturze mogą jeszcze podlegać podziałowi na mniejsze elementy. Podział półtuszy dzika Ogólna budowa anatomiczna dzika zbliżona jest do budowy świni. Różnica występuje głównie w dużo silniejszej budowie łba i części przedniej tuszy dzika w stosunku do części tylnej, niż u świni domowej. Ze względu na wymienione różnice, wynikające z układu anatomicznego obydwu tusz, niektóre linie wykrawania części i elementów z tuszy dzika przebiegają nieco inaczej niż przy rozbiorze tuszy wieprzowej. Oprócz układu anatomicznego przy wykrawaniu części i elementów brano pod uwagę: 1) słabszy stopień umięśnienia dzika niż świni domowej; 2) prawie zupełny brak tłuszczu śródtkankowego i śródmięśniowego w tuszach dzika; 3) stosunkowo niską wagę tych tusz, wynoszącą od 50 do 80 kg w porównaniu z wagą tusz wieprzowych. W związku z powyższym powstała konieczność łączenia w niektórych przypadkach dwóch elementów gastronomicznych w jeden. Szynkę dzika odcina się łącznie z biodrówką jako jeden element, w przypadku zaś tuszy wieprzowej — w postaci dwóch elementów. Boczek i żeberka, które przy podziale tuszy wieprzowej stanowią oddzielne dwa elementy gastronomiczne, przy rozbiorze dzika odcinane są łącznie jako jeden element. Oddzielenie żeberek od boczku dyskwalifikowałoby każdy z tych elementów pod względem kulinarnym. Głowa dzika, jako część zasadnicza, nie podlega podziałowi na elementy gastronomiczne jak głowa wieprzowa, ze względu na bardzo małą ilość mięsa i wynikające stąd ograniczone zastosowanie kulinarne. Podgardle, które w przypadku wieprzowiny stanowi partię tłuszczowo-mięsną, w tuszy dzika jest partią mięsno-tłuszczową i posiada inne zastosowanie kulinarne niż podgardle wieprzowe. W skład części zasadniczych tuszy dzika nie wchodzą również nóżki i ogonek, gdyż do tej pory elementy te nie mają zastosowania kulinarnego. Po uwzględnieniu powyższych różnic w zasadzie przyjmuje się gastronomiczny podział tuszy wieprzowej jako podstawę dla rozbioru dzika na części i elementy gastronomiczne. W związku ze zmianami linii odcięcia szynki i boczku — szynka dzika stanowi część biodrowo-miednicową półtuszy wraz z górną częścią kończyny tylnej. Linia odcięcia szynki od schabu przebiega na granicy przedniej krawędzi wyrostka kości biodrowej od góry po linii podziału półtusz. W dolnej części — po linii oddzielenia golonki tylnej na wysokości 1/3 kości podudzia licząc w dół od stawu kolanowego. Szynka zawiera kości miednicy wraz z wyrostkiem kości biodrowej, kość udową i górną 1/3 część podudzia (goleni). Żeberka z boczkiem stanowią część klatki piersiowej, od dołu odcięte są po linii podziału tuszy na dwie półtusze, od góry po linii odcięcia schabu i karkówki, od tyłu ograniczone linią odcięcia pachwiny; od przodu linia podziału biegnie po przedniej krawędzi pierwszego żebra. Pozostałe linie wykrawania części i elementów gastronomicznych przebiegają identycznie u dzika i u świni (patrz gastronomiczny podział tuszy wieprzowej). Porównując dane w tablicy II widzimy, że w półtuszy dzika brak takich elementów gastronomicznych, jak płat słoninowy, który w przypadku tuszy wieprzowej stanowi największy jej odsetek spośród wszystkich części, bo aż 19%. Udział pozostałych elementów gastronomicznych tuszy wieprzowej jest mniejszy w stosunku do wagi półtuszy, niż udział analogicznych elementów w tuszy dzika. Jeśli teraz porównamy różnice w wielkości niektórych elementów gastronomicznych przedniej części tuszy (łopatki, karki) dzika i świni w stosunku do części tylnych, np. szynek, to zauważymy, że dużo większe różnice w wielkości występują pomiędzy łopatką i szynką dzika (11%), niż łopatką i szynką wieprzową (licząc z biodrówką — 7%). Między karkiem i schabem dzika różnica stanowi 5,2%, podczas gdy między karkiem i schabem świni — tylko 2,7%. Z powyższych danych widzimy, że przednia część tuszy dzika jest dużo silniej rozwinięta i rozbudowana w porównaniu z częścią tylną, niż przednia część tuszy wieprzowej — z częścią tylną tej tuszy. Podział ćwierćtuszy jelenia Podział ćwierćtusz jelenia na części zasadnicze i elementy gastronomiczne został opracowany w oparciu o gastronomiczny podział tuszy wołowej. Linie wykrawania części i elementów gastronomicznych z tylnej ćwierćtuszy jelenia i łani przebiegają identycznie jak w wołowinie. Ćwierć tylną tuszy dzieli się na trzy części zasadnicze: łojówkę, udziec i polędwicę. Odcinanie łojówki od udźca przedstawiono na rysunku 3. Przy dalszym podziale z łojówki wyodrębnia się łatę i rostbef. Od udźca odcina się goleń tylną; po usunięciu kości, otrzymuje się tzw. pręgę tylną. Po usunięciu z udźca kości miednicy i udowej otrzymuje się mięso z udźca. Elementy gastronomiczne wyodrębnione z tylnej ćwierćtuszy jelenia przedstawiono na rysunku 4. Przy podziale przedniej ćwierćtuszy jelenia inaczej przebiega linia odcięcia górnicy od szyi niż w wołowinie, pozostałe linie pokrywają się. Wypływa to przede wszystkim z odmiennej budowy anatomicznej szyi i części przedniej tuszy jelenia i tuszy wołowej. Szyja, jako wyodrębniona dźwignia ruchu, charakteryzuje się odrębnym umięśnieniem, które widoczne jest już w środku odcinka piersiowego. W miejscu tym mięśnie bardziej wyraźnie zaczynają się oddzielać, a w okolicy szyi przebiegają już w formie wyodrębnionych pasm w kierunku podłużnym, co jest szczególnie widoczne w tuszy jelenia, a w dużo mniejszym stopniu w tuszy wołowej. Taki układ mięśni nie odpowiada górnicy i jej przeznaczeniu kulinarnemu. Powstała konieczność wykrawania górnicy w ten sposób, żeby zawierała ona jak najmniej mięśni oddzielających się. Stąd też przednia granica odcięcia szyi od górnicy jelenia przebiega między 3 i 4 kręgiem piersiowym; w tuszy wołowej między 2 i 3 kręgiem szyjnym. Linie boczne i tylne przebiegają tak samo jak w wołowinie. Z przedniej ćwierćtuszy wydziela się następujące części zasadnicze: szyję, plecówkę, górnicę i piersiówkę. Odcinanie plecówki przedstawiono na rys. 5. Dalszemu podziałowi na elementy gastronomiczne podlegają: piersiówka i plecówka. Z piersiówki wyodrębnia się szponder i mostek, plecówkę zaś dzieli się na goleń przednią, a po usunięciu kości na pręgę przednią. Po usunięciu kości ramieniowej i łopatkowej z łopatki pozostaje mięso z łopatki. Elementy gastronomiczne przedniej ćwierćtuszy przedstawia rys. 6. Szczegółowy opis przebiegu linii przy wykrawaniu części i elementów gastronomicznych zawarty jest w zasadniczych recepturach gastronomicznych zeszyt I, w rozdziale omawiającym gastronomiczny rozbiór tuszy wołowej. Podział półtuszy sarny Otrzymane z podziału dwie półtusze, przednią i tylną, dzieli się na części i elementy gastronomiczne. Z półtuszy przedniej wyodrębnia się: dwie łopatki, golenie przednie, comber, przodek; w skład przodka wchodzą: mostki, karczek i szyja, Z półtuszy tylnej — udziec prawy i lewy oraz golenie tylne. Podział półtuszy przedniej Przy podziale zachowana musi być prawidłowa kolejność czynności. Od przedniej półtuszy odcina się najpierw łopatki i comber; od łopatek — golenie przednie. Łopatkę odcina się od tuszy w ten sposób, żeby chrząstka łopatkowa pozostała przy grzbietowej części tuszy. Golonkę odcina się od łopatki w stawie łokciowym. Łopatka stanowi górną część kończyny przedniej, odcięta jest w części górnej od mostka i żeber oraz od dołu — w górnej części stawu łokciowego. Zawiera kości: łopatkową i ramieniową. Goleń przednia - - dolny odcinek kończyny przedniej odcięty jest od góry w stawie łokciowym, od dołu — w dolnej części stawu nadgarstkowego. Zawiera kości przedramienia i nadgarstkowe. Po odcięciu łopatek wydziela się z części przedniej comber. Comber— grzbietowo-lędźwiowa część tuszy (rys. 10), odcięta od udźca między ostatnim a przedostatnim kręgiem lędźwiowym, od przodu po linii odcięcia piersiowej części karku (tzw. karczku, tj. między 3 a 4 kręgiem piersiowym). Od dołu po obydwu stronach tuszy odcięty po linii prostej, biegnącej w odległości 6—8 cm od kręgosłupa. Zawiera 10 kręgów piersiowych wraz z górnymi odcinkami żeber oraz pięć kręgów lędźwiowych. Przodek — szyja wraz z piersiową częścią karku oraz mostkowa i żebrowa część partii przedniej tuszy łącznie z mięśniami jamy brzusznej, po odcięciu od niej łopatek i combra. Zawiera pięć kręgów szyjnych, trzy kręgi piersiowe z całymi żebrami oraz pozostałe po odcięciu combra dolne odcinki żeber wraz z kośćmi mostka. Podział półtuszy tylnej Część tylną tuszy stanowią dwa udźce odcięte od partii przedniej, między ostatnim a przedostatnim kręgiem lędźwiowym. Dwa udźce dzieli się na: udziec prawy i lewy (rys. 10), linia podziału, przebiega wzdłuż dolnego odcinka kości kręgosłupa w ten sposób, aby przy każdym udźcu znalazły się przepołowione kręgi kości krzyżowych i ogonowych. Dolna granica odcięcia każdego udźca przebiega w stawie kolanowym. Udziec zawiera kości z miednicy i kość udową oraz przepołowione kręgi kości krzyżowych i ogonowych. Goleń tylna stanowi dolny odcinek kończyny tylnej, odcięta jest od udźca w stawie kolanowym, od dołu w dolnej części stawu stepowego. Goleń zawiera kości podudzia i kości stawu stepowego. Powyższy podział uwzględnia odcinanie dolnych części kończyny przedniej i tylnej. W praktyce zachodzi często potrzeba pozostawiania tych elementów gastronomicznych przy łopatkach i udźcach, np. przy produkcji pieczeni zawijanych. Dlatego też w zależności od kierunku przerobu będzie trzeba wprowadzić niewielkie zmiany do opracowanego podziału. Podział tuszki zająca Wypatroszoną tuszkę po usunięciu narządów wewnętrznych (płuca, wątroba, serce), dzieli się na 5 części: łeb, łopatki, przody, comber i uda, przy zachowaniu następującej kolejności: najpierw odcina się łeb, następnie łopatki. Po oddzieleniu łopatek odcina się udźce od części przedniej tuszki. Z części przedniej wykrawa się comber. Odcinanie łba. Lewą ręką przytrzymuje się łeb, prawą zaś przecina kręgi szyjne i mięśnie, oddzielając w ten sposób łeb od pozostałej tuszki, tak jak pokazano na rys, 11. Odcinanie łopatki. Najpierw należy przeciąć powiezie, a następnie głębszym cięciem oddzielić łopatkę od części piersiowo-grzbietowej tuszki (rys. 12). Łopatka stanowi górną część kończyny przedniej, oddzieloną od piersiowej części tuszy, od dołu odciętą w stawie łokciowym. Odcinanie udźców zajęczych. Tuszkę układa się na boku, lewą ręką przytrzymuje razem złączone uda, prawą zaś nadcina się mięśnie brzuszne w poprzek do linii kręgosłupa, jak pokazano na rys. 13, najpierw z jednej strony tuszki, następnie tuszkę odwraca się na drugi bok i mięśnie brzuszne nadcina z drugiej strony. Tuszkę układa się na grzbiecie i przecina kręgosłup między 5 i 6 kręgiem lędźwiowym, oddzielając w ten sposób udźce od pozostałej tuszki. Odcięte uda dzieli się na udziec prawy i lewy po linii podziału tuszki na dwie półtusze. Udziec stanowi część biodrowo-miednicową tuszki wraz z dolną częścią kończyny tylnej. Zawiera kości: miednicy, udową, podudzia oraz kręgi krzyżowe.Odcinanie combra. W celu wydzielenia combra tuszkę należy ułożyć grzbietem na stole, następnie wzdłuż linii równoległej do kręgosłupa odciąć najpierw mięsień brzuszny, w miejscu jego zrostu z najdłuższym mięśniem grzbietu, następnie po tej samej linii przeciąć żeberka, oddzielając dolne ich partie od górnych odcinków żeber pozostawionych przy combrze. W ten sam sposób odciąć mięśnie brzucha i przeciąć żeberka po drugiej stronie kręgosłupa, pozostawiając przy kręgosłupie odcinki żeber nie dłuższe niż 3—4 cm (rys. 14). Przednia linia odcięcia combra przebiegać może między 516 lub między 4 i 5 kręgiem piersiowym, w zależności od wielkości tuszki i stopnia umięśnienia. Comber stanowi grzbietowo-lędźwiową część tuszki z górnymi odcinkami żeber, odcięty od udźca miedzy ostatnim a przedostatnim kręgiem lędźwiowym, od przodu między 4 i 5 lub 5 i 6 kręgiem piersiowym. Zawiera pięć pełnych kręgów lędźwiowych. 4 lub 5 kręgów piersiowych z górnymi odcinkami żeber.
-
Półprodukty cukiernicze; masy, kremy pomady, konserwy i glazury
Maxell opublikował(a) temat w Domowa cukiernia
PÓŁPRODUKTY CUKIERNICZE Do półproduktów cukierniczych, oprócz ciast podstawowych omówionych w poprzednim rozdziale, zalicza się wszystkie produkty otrzymane z surowców cukierniczych nie stanowiące gotowych wyrobów, a używane do nadziewania, przekładania i wykańczania ciast i tortów. Do podstawowych półproduktów cukierniczych należą: masy, kremy, pomady, konserwy, glazury itp. MASY Masy używane w cukiernictwie do przekładania, napełniania i ozdabiania ciast i tortów wyrabiane są ze zmiażdżonych lub utartych surowców cukierniczych z cukrem i odpowiednimi smakami. Ich cechą charakterystyczną jest jednolita konsystencja. Do podstawowych surowców, z których sporządza się masy należą: mak, ser, orzechy, migdały i cukier. Masa makowa. Mak zagotowany, wypłukany w zimnej wodzie i oczyszczony z piasku (przez płukanie i zlewanie maku na gęste sito), dobrze odsączony z wody, następnie zmielony na walcach lub maszynce (w maszynce ręcznej należy mak przekręcić 3 razy) doprawia się dodając rozpuszczony tłuszcz, cukier, białka, migdały gorzkie lub esencję migdałową, wanilię w proszku (cukier waniliowy) lub esencję waniliową, cynamon, skórkę pomarańczową oraz rodzynki. Dla otrzymania dobrej masy nie należy dodawać jaj całych lub żółtek, gdyż wystarczają białka, które pozostają przy produkcji ciasta drożdżowego. Zamiast cukru można używać częściowo również syropu po owocach. Masa serowa. Do zgniecionego sera dodaje się cukier, jaja całe lub żółtka w zależności od jakości masy, jaką chcemy osiągnąć, skórkę pomarańczową, wanilię, gałkę lub kwiat muszkatołowy, tłuszcz (masło lub margarynę). Wszystkie te składniki należy dobrze wymieszać dodając na końcu mąkę pszenną. Masa serowa wiedeńska. Ser zgnieciony na walcach lub w maszynce należy rozrobić żółtkami, następnie dodać tłuszcz wolnej konsystencji, skórkę pomarańczową, esencję lub proszek waniliowy. Oddzielnie należy ubić białka z cukrem i wymieszać z utartą masą serową dodając odsianą mąkę. Masa orzechowa. Orzechy, cukier i białka należy zmiażdżyć na walcach, następnie dodać odsiane przez sito okruchy tortowe. Masy tej można używać do strucli oraz jako nadzienia do ciastek półfrancuskich, drożdżowych, rogali itp. Masa migdałowa na rogale. Migdały, cukier i białka oraz skórkę pomarańczową należy dobrze wymieszać i zmiażdżyć dwukrotnie na walcach, następnie wyrobić dodając mąkę i cukier. Dzielić ręcznie ręką umaczaną uprzednio w wodzie, obtaczać w siekanych migdałach formując rogale, układać na blachach smarowanych i wysypanych mąką i wypiekać w temperaturze 190—200°C. Masa migdałowa krakowska. Posiekane migdały, cukier, białka oraz skórkę pomarańczową podgrzewa się na ogniu do zagotowania, następnie wlewa na spód z kruchego ciasta, posmarowany marmoladą, a po zastygnięciu (6—12 godzin) kroi i układa na blachach w odstępach 3 cm. Wypiekać w temperaturze 180°C. Masa serowa belgijska. Skręcony na walcach ser należy rozrobić żółtkami i mlekiem, dodać skórkę pomarańczową i esencją waniliową, a następnie wymieszać lekko z białkami ubitymi z cukrem. W czasie łączenia masy serowej z białkami dodaje się przesianą mąkę, z którą należy całość dobrze i lekko wymieszać. Masa marcepanowa. Podstawowe masy marcepanowe sporządza się z migdałów lub orzechów oraz cukru i wody. Masy marcepanowe zastępcze wyrabia się z orzechów arachidowych, fasoli białej (duży Jasiek) z dodatkiem migdałów gorzkich lub esencji migdałowej. Jest również kilka sposobów sporządzania masy marcepanowej zastępczej bez dodatku migdałów, orzechów lub fasoli. Wytwarzanie takiego marcepanu polega na połączeniu kremu russel, syropu ziemniaczanego i esencji zapachowych lub ciasta parzonego jak na ptysie, bez rozrobienia jajami, z dodatkiem cukru pudru i esencji zapachowych. Masy marcepanowe mają zastosowanie przede wszystkim przy wyrobie drobnych marcepaników, owijaniu (obciąganiu) krajanek, ciastek korpusowych, dekorowaniu ciastek i tortów oraz rozrobione z kremem russel do przekładania tortów, herbatników, ciastek tortowych, korpusowych itp. Masy marcepanowe można sporządzać dwoma sposobami. Pierwszy sposób: do cukru ugotowanego do próby gałki (115 - 118°C) wsypuje się migdały, orzechy lub orzechy arachidowe uprzednio obrane z łuski. Podczas stygnięcia należy kilka razy masę przemieszać, a gdy całość ostygnie do temperatury 30° C i skrystalizuje się, przepuścić przez walce, pierwszy raz przez walce rozszerzone, drugi raz przez skręcone. Drugi sposób wyrobu masy marcepanowej na zimno polega na dwukrotnym przekręceniu na walcach mieszaniny migdałów, cukru i wody. Po skręceniu należy masę dobrze wyrobić i przykryć ściereczką, aby nie obsychała. Masa po skręceniu powinna być lekko sztywna, konsystencji zbliżonej do kruchego ciasta. Masę marcepanową z migdałów, orzechów arachidowych lub fasoli doprawia się spirytusem, rumem, esencją zapachową i barwnikami. Jako barwnika używa się kakao lub cukru palonego. Do marcepanu białego dodaje się esencję maraschino, do różowego — rum, do zielonego — esencję kwiatu pomarańczy, do czekoladowego — przeważnie kakao. Masy marcepanowe do przekładania tortów i ciastek sporządza się w ten sposób, że na 1 kg kremu russel dodaje się 0,40 kg masy marcepanowej i rozrabia stopniowo kremem, aby nie utworzyły się grudki, a następnie doprawia spirytusem i esencjami. Masa marcepanowa z kremu, syropu ziemniaczanego, cukru pudru i esencji zapachowych jest masą o konsystencji sztywnej, lekko ciągliwej, a jej barwa uzależniona od potrzeby. Krem, syrop ziemniaczany, esencję migdałową i rumową należy dobrze wymieszać, następnie wgnieść tyle odsianego cukru pudru, aby powstała masa o konsystencji sztywnej, lekko ciągliwej. Masę taką po oziębieniu do 10°C można wałkować do dowolnej grubości, następnie okładać nią krajanki tortowe lub ciastka korpusowe. Masa grylażowa. Grylaż jest to masa sporządzona z cukru, migdałów, sezamu, orzechów, orzechów arachidowych lub przy zastosowaniu surowców zastępczych, np. maku białego, siemienia lnianego oraz skrawków pozostałych przy produkcji wafli składanych. Grylaż można sporządzić z cukru i migdałów lub mieszaniny wszystkich wyszczególnionych surowców w zależności od tego, do czego ma być użyty. Masę grylażowa można również sporządzić z orzechów włoskich bez migdałów i pozostałych składników. Orzechy włoskie mają silny aromat i mieszanie ich z migdałami nie jest celowe. Migdały zaparza się w wodzie o temperaturze 80°C do chwili, gdy skórka zaczyna z nich lekko schodzić i obiera ręcznie lub maszynowo. Następnie wysusza się je w ciepłym miejscu lub w III kondygnacji pieca, po czym, rozsypując je na blachach w podwójnej warstwie, rumieni w piecu przy temperaturze 180°C na kolor jasnozłocisty. Orzechy laskowe oraz arachidowe rozkłada się na blachach zamkniętych (czterorantowych) podwójną warstwą i rumieni na lekko brązowy kolor, często mieszając aby były jednolicie zrumienione. Zrumienione orzechy należy, przestudzić, a następnie oczyścić maszynowo lub na sicie o oczkach 4—5 mm, ścierając z nich skórkę o sito. Można też orzechy przygnieść lekko wałkiem na stole, następnie, o ile nie ma wialni, odsiać w przewiewnym miejscu. Sezam, mak biały, siemię lniane i orzechy włoskie zrumienia się w podobny sposób jak orzechy laskowe — na kolor ciemno-złocisty. Cukier należy lekko zrumienić w niepobielanym kotle na kolor złocisty, przy czym należy stale go mieszać, aby nie potworzyły się grudki cukru. Do zrumienionego cukru wsypać uprzednio zrumienione migdały, orzechy lub inne dodatki przeznaczone do grylażu i dobrze wymieszać, aby nie tworzyły się bryły. Do zrumieniania cukru należy używać kotłów niepobielanych, gdyż w wysokiej temperaturze cyna topi się i miesza z cukrem. Otrzymaną mieszaninę należy rozłożyć w naczyniach pobielanych lub aluminiowych, po ostygnięciu rozbić na drobne kawałki, a następnie zmiażdżyć na walcach rozkręconych do 0,5 cm. Grylaż przepuszcza się przez walce 4—5 razy, zależnie od rodzaju walców (trzywalcowe, pięciowalcowe) stopniowo je skręcając. Po skręceniu otrzymuje się proszek grylażowy, który w miarę potrzeby rozrabia się ceresem lub innym tłuszczem. Grylaż przeznaczony do kremu rozrabia się stopniowo kremem, aby nie tworzyły się krupki. Grylaż do składania herbatników, wafli lub łączenia innych półproduktów rozrabia się tłuszczem lub kremem russel do gęstości, jaka jest potrzebna dla danej produkcji. Grylaż ma wielostronne zastosowanie w cukiernictwie i karmelarstwie, głównie jako nadzienie do cukierków oraz do doprawiania pomad na cukierki i czekoladki. KREMY Kremy sporządzane na zimno Do kremów zimnych zalicza się kremy przyrządzane na zimno z lekkim podgrzaniem tłuszczu. Należą tu kremy szwedzkie i krem z bitej śmietanki. Używane są przeważnie do przekładania ciast. Krem szwedzki. Podstawowy krem szwedzki składa się z tłuszczu (masło, margaryna lub ceres) oraz pomady lub dobrze zmielonego cukru pudru, spirytusu i esencji zapachowych. Krem ten jest bardzo trwały ze względu na dużą zawartość cukru, który chroni tłuszcz przed zjełczeniem. Do kremów szwedzkich nie powinno dodawać się płynów takich, jak śmietana lub woda, gdyż w tym przypadku krem łatwo ulega zepsuciu, a przy użyciu go do wyrobów z wafli, będą one nabierały wilgoci i nie będą kruche. Z kremu szwedzkiego podstawowego wyrabia się kremy o różnych smakach, zależnie od ich przeznaczenia. Najczęściej używane są kremy cytrynowe, malinowe, poziomkowe, ananasowe, brzoskwiniowe i gruszkowe. Do kremów tych dodaje się olejki lub esencje o odpowiednich smakach i zapachach oraz kwasek, cytrynowy używany jako dodatek do kremów zazwyczaj w roztworze stężonym. Poza kremami szwedzkimi owocowymi wyrabia się kremy czekoladowe, migdałowe, orzechowe i kawowe. Tego rodzaju kremy sporządza się przeważnie na pomadzie mlecznej, gdyż warunkuje ona dobry smak kremu. Krem czekoladowy szwedzki wyrabia się z pomady mlecznej z dodatkiem kakao lub rozpuszczonej czekolady oraz rumu. Do kremu orzechowego dodaje się zmiażdżone na walcach orzechy włoskie oraz rum i spirytus, do migdałowego — mielone migdały. Krem kawowy otrzymuje się przez dodanie drobno zmielonej kawy lub kawy skondensowanej „Marago" lub „Nesca". Krem szwedzki podstawowy. Tłuszcz należy doprowadzić do konsystencji plastycznej, ubijając w maszynie lub ręcznie. Do podbitego tłuszczu dodać uprzednio odsiany cukier puder oraz dodatki smakowe i dobrze razem wymieszać. Gotowy krem powinien mieć konsystencję mazistą bez grudek tłuszczu lub cukru pudru. W podobny sposób sporządza się krem szwedzki na pomadzie wodnej lub mlecznej, wprowadzając je do tłuszczu zamiast cukru pudru. Krem z bitej śmietanki. Śmietanka przeznaczona do wyrobu kremu musi zawierać co najmniej 30% tłuszczu i powinna być ochłodzona do 4°C. W tej temperaturze otrzymuje się. dobre spulchnienie śmietanki, a sporządzony z niej krem nadaje się do napełniania korpusów z ciasta parzonego, wyrobu tortów hiszpańskich itp. Cukier puder dodaje się do kremu dopiero po jego ubiciu. Z kremu śmietankowego podstawowego można przyrządzać również inne gatunki kremów, dodając odpowiednie dodatki, jak kakao, orzechy, migdały, kawę itp., zależnie od tego, jaki gatunek kremu jest potrzebny. Kremy grzane Kremy grzane są kremami nietrwałymi, używanymi do łączenia półproduktów oraz dekorowania tortów i ciastek za pomocą smarowania lub wyciskania. Temperatura kremu w czasie produkcji powinna wynosić 20—22°C, ponieważ krem w tej temperaturze jest masą plastyczną, nadającą się do smarowania, wyciskania itp. Najszersze zastosowanie znajdują kremy russel sporządzane na jajach i na białkach oraz krem beza. Krem russel podstawowy na jajach. Jaja i cukier podgrzać, następnie ubić na gęstą masę i wlać do podbitego uprzednio masła. Masę jajowo-cukrową należy lać wolno, stale mieszając, aby powstała jednolita niezwarzona masa kremowa. Przyrządzony w ten sposób krem w zależności od potrzeby doprawia się różnymi dodatkami smakowymi i zapachowymi. Przez dodanie kakao lub czekolady i rumu otrzymuje się krem czekoladowy. Przez dodanie kawy mielonej, bardzo mocnego naparu kawy lub kawy skondensowanej „Marago" otrzymuje się krem kawowy, a przez dodanie zrumienionych orzechów i rumu — krem orzechowy. Do kremu białego dodaje się esencję maraschino, do kremu zielonego — esencję kwiatu pomarańczy, a do kremu różowego — rum. Jeżeli do kremu orzechowego używa się orzechów włoskich powinny one być skręcone na walcach, natomiast orzechy laskowe lub migdały należy po oczyszczeniu z naskórka upalić na jasno-złocisty kolor i dopiero po upaleniu skręcić na walcach. Zmiażdżone orzechy należy stopniowo rozrabiać z kremem, aby nie potworzyły się grudki. Krem russel na białkach jest używany do ciastek i tortów, podobnie jak krem russel na jajach. Jakościowo jest on gorszy od kremu sporządzonego na całych jajach, ma jednak tę zaletę, że jest kremem trwalszym i lżejszym oraz ma wyższy stopień topliwości i dlatego znajduje szerokie zastosowanie w czasie upałów. Stosuje się go przeważnie latem, gdy duże ilości białek pozostają przy produkcji lodów. Przy wyrobie kremu należy białka z cukrem mocno podgrzać, następnie dobrze ubić na gęstą masę. Do masła dobrze podbitego dodawać stopniowo ostudzoną już masę białkową i dobrze wymieszać. Następnie dodać pozostałe dodatki i wymieszać gotowy już krem. Krem beza na białkach. Do dobrze ubitych białek wlewa się cukier uprzednio ugotowany do próby gałki, tj. do 118°C, z wodą i syropem ziemniaczanym. Cukier należy lać gorący, prosto z „ognia", a białka ubijać przez cały czas dozowania cukru. Krem beżowy zaprawia się na ciepło odpowiednimi barwnikami, esencjami smakowymi i zapachowymi, a następnie w stanie ciepłym używa do wyciskania. Kremy gotowane Krem śmietankowy francuski składa się z mleka lub słodkiej śmietanki oraz jaj, cukru, wanilii (przeważnie laskowej) i mąki. Do kremu należy używać mąki o dużej zawartości glutenu. Nie powinno dodawać się mąki ziemniaczanej, która z kremu robi ciągnącą się masę podobną do budyniu. Krem sporządzony na słodkiej śmietance ma wyższą jakość od kremu na mleku. Krem śmietankowy używa się po ostudzeniu, gdyż jest praktyczniejszy w użyciu. Przy wyrobie kremu śmietankowego jaja wybite ze skorupek należy wymieszać dobrze z cukrem i mąką, po czym rozrobić stopniowo ugotowanym z wanilią gorącym mlekiem lub śmietanką, następnie całość zagotować, dobrze mieszając rózgą. Aby otrzymać krem śmietankowy pulchny należy białka ubić z częścią cukru przeznaczonego do kremu i w czasie gotowania wymieszać krem z ubitymi białkami. POMADY Pomady służą do napełniania i wykańczania wyrobów gotowych, a ponadto mogą stanowić dodatek do mas i kremów. Cechą charakterystyczną pomad jest znaczna ich trwałość. Można je przechowywać nawet przez kilka miesięcy. Pomady wyrabiane są z cukru, syropu ziemniaczanego i wody lub mleka. Dobra pomada powinna mieć konsystencję gęstą i lekko ciągliwą oraz odznaczać się charakterystycznym połyskiem. Rozróżnia się pomady wodne i mleczne. Pomada wodna. Cukier z wodą należy zagotować, po zagotowaniu zszumować i przykryć pokrywą, gotując do próby nitki. Następnie jeszcze raz zszumować, opędzlować i dodać syrop ziemniaczany, który należy z gotującym się cukrem dobrze wymieszać, aby się nie przypalił. Gotować do temperatury 115—118°C, w zależności od tego jak mocną pomadę ma się otrzymać. Ugotowany roztwór skropić wodą i odstawić w zimne miejsce. Można również obłożyć lodem. Przy tablerowaniu w pomadziarce należy przed wlaniem roztworu skropić pojemnik wodą. Jeżeli pomadziarki nie ma, to tableruje się ręcznie lub maszynowo do białości i stężenia. Po stężeniu pomady ubija się ją jeszcze raz, aby utrzymać jej elastyczność. Pomada nieprzerabiana w czasie tężenia za bardzo twardnieje. Pomady wodnej po odpowiednim doprawieniu, używa się do obciągania babek, makowców, ciastek, pączków itp. Do babek drożdżowych, strucli i wszelkiego rodzaju ciast drożdżowych stosuje się pomadę rozrobioną (glazurę). Przyrządza się ją w ten sposób, że do pomady wodnej w ilości 920 g dodaje się 80 g wody, z rozpuszczonymi w niej uprzednio 2 g kwasu cytrynowego i 10 g esencji rumowej. Pomada mleczna. Pomadę mleczną można gotować na mleku lub słodkiej śmietance. O ile pomadę gotuje się w zwykłych kotłach nieparowych, miesza się ją do osiągnięcia próby gałki, aby się nie przypaliła. Syrop ziemniaczany dodaje się po osiągnięciu próby mocnej nitki. Późniejsze dodawanie syropu nie jest wskazane, gdyż pomada może się skrystalizować. W międzyczasie należy roztwór 2—3 razy opędzlować. Po ugotowaniu pomadą należy szybko ostudzić, gdyż wolne studzenie sprzyja krystalizacji. Po ostygnięciu ubijać ręcznie lub maszynowo aż do stężenia. Pomadę mleczną, po uprzednim doprawieniu smakami (rum, spirytus, wanilia, koniak) używa się jako nadzienia do herbatników waflowych oraz do przekładania wafli. Pomadę można doprawić również kremem maślanym. Nadaje się ona wówczas do przekładania tortów suchych. W cukiernictwie stosuje się przeważnie pomadę wodną. Pomada mleczna natomiast znajduje szerokie zastosowanie w karmelarstwie, jako nadzienie do różnych cukierków i czekolad. Pomada czekoladowa. Cukier należy zalać wodą i wymieszać, a po zagotowaniu zszumować i opędzlować. Gdy roztwór osiągnie próbę nitki, dodać syrop ziemniaczany, zamieszać i gotować do temperatury 118—120°C. Ugotowany roztwór należy odstawić do ochłodzenia, skrapiając z wierzchu wodą. Po ostudzeniu tablerować kopyścią lub maszynowo aż roztwór zgęstnieje, zmatowieje i uzyska lekko lejącą się konsystencję. Następnie dodać kakao i dobrze razem wyrobić. KONSERWY Konserwa składa się z cukru i wody oraz esencji owocowych, kawy lub kakao. Używana jest najczęściej do obciągania i wykańczania pierników i ciastek. Cukier należy zalać wodą, wymieszać i zagotować. Po zagotowaniu zszumować, opędzlować i gotować do temperatury 105 - 107°C. Po ugotowaniu przyprawić barwnikami i odpowiednimi esencjami owocowymi. Przy przyrządzaniu konserwy czekoladowej należy odsiane kakao rozrobić ugotowanym syropem tak, aby nie potworzyły się grudki. W razie tworzenia się grudek cedzi się konserwę przez gęste sito. SYROP DO NAKRAPIANIA Syrop do nakrapiania składa się z cukru i wody z dodatkiem środków zapachowych i smakowych. Używany jest do wykańczania ciast. Cukier zagotowany z wodą doprawia się po ostudzeniu spirytusem, koniakiem, rumem, różnego rodzaju esencjami zapachowymi, skórką z cytryny i kwaskiem, zależnie od przeznaczenia syropu. Zawartość cukru oraz spirytusu i rumu w syropie stanowi o jego smaku i trwałości. W okresie letnim zawartość cukru zwiększa się do ok. 50%. Dobre doprawienie smakowe syropu wpływa dodatnio na jakość wyrobów, do których będzie użyty. Do syropu najlepiej nadaje się esencja cytrynowa, pomarańczowa lub ananasowa. Esencji migdałowej nie używa się do syropów do nakrapiania. KUWERTURY Kuwertury są to masy czekoladowe o zawartości 30—45% tłuszczu, służące do wykańczania i obciągania gotowych wyrobów cukierniczych. Kuwertura kakaowa. Cukier puder i kakao należy dobrze wymieszać z połową rozpuszczonego tłuszczu, a następnie rozrobić z resztą tłuszczu. Przy użyciu do wyrobu kuwertury cukru kryształu należy kakao i cukier wymieszać z połową tłuszczu, a następnie skręcić 3 razy na walcach stopniowo je dokręcając. Skręconą masę rozrobić z resztą tłuszczu i ubić na ubijaczce rzadką trzepaczką (ok. l godziny). Otrzymaną kuwerturę rozrabia się tłuszczem do takiej konsystencji, jaka potrzebna jest do danej produkcji. GALARETKI Najczęściej używa się w cukiernictwie galaretki żelatynowej. Składa się ona z cukru, wody, żelatyny oraz składników smakowych i zapachowych. Używana jest do obciągania ciastek owocowych. Żelatynę należy namoczyć w wodzie przeznaczonej na galaretką, a gdy żelatyna dobrze zmięknie wyjąć ją do oddzielnego naczynia. Pozostałą wodę zagotować z cukrem, dodać żelatynę, skórkę, barwnik oraz kwasek cytrynowy i całość dobrze wymieszać. PRZETWORY OWOCOWE Przetwory owocowe, takie jak soki, kompoty, marmolady, dżemy i konfitury, znajdują szerokie zastosowanie w cukiernictwie. Produkowane są one przeważnie przez wytwórnię przetworów owocowych i do zakładów cukierniczych docierają w postaci gotowych produktów. Oprócz wymienionych wyżej przetworów owocowych używa się w cukiernictwie owoców konserwowanych w syropie cukrowym. Należą one do podstawowych półproduktów cukierniczych i wytwarzane są zazwyczaj bezpośrednio przez zakłady produkujące pieczywo cukiernicze. Owoce konserwowane w syropie cukrowym służą do dekorowania ciast i tortów lub też stanowią podstawową część składową niektórych wyrobów gotowych. Dobrze zakonserwowane owoce w syropie można również poddać kandyzowaniu i sprzedawać jako gotowe wyroby cukiernicze. Do najczęściej używanych w cukiernictwie owoców konserwowanych w syropie cukrowym zalicza się czereśnie, gruszki, rajskie jabłka, morele, renklody, śliwki, orzechy włoskie oraz skórkę pomarańczową. Owoce przeznaczone do zakonserwowania w syropie cukrowym muszą być świeże, niedojrzałe, niepoobijane i o ile możności równego kształtu. Konserwuje się je prawie wyłącznie w okresie letnim i jesiennym, gdy są duże możliwości dobrania odpowiednich odmian, najlepiej nadających się do konserwowania. Pierwszą czynnością przed zakonserwowaniem owoców w syropie powinno być tzw. blanszowanie, tj. sparzenie owoców w gorącej wodzie. Blanszowanie ma na celu zmiękczenie skórki owocu, usunięcie z niej warstewki wosku i ułatwienie przenikania syropu do miąższu. Blanszowania owoców dokonuje się zazwyczaj w ten sposób, że owoce ułożone na ocynowanych siatkach lub koszach zanurza się kilkakrotnie w gorącej wodzie, po czym chłodzi się je zanurzając w wodzie zimnej. Temperatura i czas blanszowania zależy od rodzaju owoców. Temperatura wody przy blanszowaniu owoców waha się w granicach 80—100°C, czas blanszowania — od jednej do kilkunastu minut. Niedostateczne zblanszowanie owoców powoduje, że przy zabiegach konserwujących syrop nie przenika do miąższu, za długie blanszowanie pociąga za sobą rozgotowywanie się owoców w czasie gotowania w syropie, a użycie do blanszowania bardzo gorącej wody sprzyja pękaniu skórki owoców. Konserwowanie owoców w syropie cukrowym polega na kilkakrotnym zalewaniu blanszowanych owoców w odstępach jednodniowych roztworem cukru, przy czym roztwór ten przy każdorazowym użyciu zagęszcza się do odpowiedniej konsystencji, tak aby w ostatnim dniu zabiegów konserwujących gęstość roztworu gwarantowała trwałość półproduktu. Przy właściwych warunkach przechowywania trwałość taką osiąga się przy roztworach, zawierających ok. 65% cukru, tj. przy roztworach o temperaturze wrzenia ok. 108°C. Dla zabezpieczenia syropów przed krystalizacją dodaje się syropu ziemniaczanego. Zagęszczanie roztworów cukru następuje albo przez dodanie cukru, albo przez odparowanie wody. Czereśnie konserwuje się w syropie zazwyczaj pod koniec czerwca lub w początkach lipca. Do konserwowania nadają się tylko czereśnie lekko różowe i białe kamionki. Po wydrążeniu pestek poddaje się czereśnie blanszowaniu, ochładza w zimnej wodzie, a po osączeniu z wody zalewa syropem i lekko zagotowuje. Przygotowany syrop powinien zawierać 0,45 kg cukru na 1 litr wody. Po lekkim ochłodzeniu posypuje się czereśnie cukrem i pozostawia do dnia następnego. Czynność tę powtarza się przez 5 dni, dodając każdorazowo po 0,20 kg cukru na 1 litr syropu. W szóstym dniu zlewa się syrop z czereśni, dodaje na l litr syropu 0,20—0,30 kg syropu ziemniaczanego i zagotowuje, po czym zalewa się tym syropem czereśnie i gotuje ponownie. W siódmym dniu zlewa się syrop jeszcze raz z czereśni podgotowuje go do próby mocnej nitki, zalewa nim czereśnie i zagotowuje. W celu otrzymania czereśni zabarwionych na kolor czerwony lub zielony odpowiedni barwnik dodaje się do syropu w pierwszym dniu przed jego zagotowaniem. Gruszki. Owoce przeznaczone do konserwowania w syropie powinny być świeżo zerwane, niedojrzałe i nieobite. Obrane gruszki kroi się na połowę, wydrąża komórki nasienne i wkłada do zimnej wody. Następnie porcjami po 10, 15 lub 20 kg blanszuje w gorącej wodzie, po zmiękczeniu ochładza w zimnej wodzie, następnie zalewa syropem, zawierającym 0,40 kg cukru na 1 litr wody i zagotowuje. Po ostudzeniu posypuje cukrem w ilości 0,20 kg na 1 l wlanego syropu i odstawia do dnia następnego. Czynność tę powtarza się przez 5 dni. Szóstego dnia zlewa się syrop z gruszek, dodaje do niego 0,20 kg syropu ziemniaczanego na 1 kg gruszek, gotuje do słabej nitki i zagotowuje z gruszkami. Następnego dnia jeszcze raz zlewa się syrop, podgotowuje do próby mocnej nitki, a po jej osiągnięciu zagotowuje z gruszkami. Gruszki całe, konserwowane w syropie wyrabia się w taki sam sposób, jak gruszki krojone, z tą tylko różnicą, że komórki nasienne wydrąża się przez otwór zrobiony z przeciwnej strony ogonka. Kolorowanie gruszek osiąga się przez dodanie odpowiednich barwników do syropu w pierwszym dniu przed jego zagotowaniem. Rajskie jabłka są to owoce rajskiej jabłoni (Malus pumilla paradistaca), pochodzącej z Azji, a uprawianej w naszych ogrodach jako drzewo ozdobne. Jabłka zerwane z ogonkami nakłuwa się widelcem, zrobionym z cienkiego drutu. Jabłka powinny być nakłuwane do samego środka, aby umożliwić dotarcie syropu do wnętrza. Jabłka rajskie przeznaczone do konserwowania w syropie powinny być niedojrzałe. Przed rozpoczęciem zabiegów konserwujących należy przeprowadzić próbę w jakiej temperaturze należy jabłka blanszować, gdyż niekiedy trzeba je dla zmiękczenia nawet gotować. Zblanszowane jabłka należy zanurzyć w zimnej wodzie, a po osaczeniu zalać syropem zawierającym 0,40—0,50 kg cukru na 1 litr wody. W zależności od miękkości owoców należy je podgrzać lub zagotować, a po ostudzeniu posypać cukrem w ilości 0,20 kg na 1 litr syropu, którym zalane są jabłka. Gotowanie i dosypywanie cukru powtarza się przez 4 dni. W szóstym dniu wskazane jest zmienić syrop na świeży, gdyż po kilkakrotnym gotowaniu syrop i jabłka mogą ściemnieć. Syrop ten można użyć do wyrobu pierników. Świeżo przyrządzony syrop gotuje się do próby słabej nitki (ok. 105°C) dodaje syrop ziemniaczany i zagotowuje razem z owocami. Szóstego dnia należy syrop zagotować wraz z owocami bez dodawania cukru, a następnego dnia zlać syrop i gotować go do próby mocnej nitki (107—108°C) i jeszcze raz zagotować z owocami. Skórka pomarańczowa. Przed konserwowaniem należy skórkę pomarańczową wymoczyć przez 12 godzin w wodzie, następnie ugotować ją na miękko i moczyć w zimnej wodzie przez 12 godzin. Prosto z wody układa się skórkę warstwami w miskach i przesypuje cukrem, w ilości 0,50 kg cukru na 1 kg skórki. Następnego dnia, gdy cukier rozpuści się, zagotować otrzymany roztwór wraz ze skórką. Czynność tę powtarza się przez 4 dni, w piątym dniu zlewa się syrop, gotuje do próby słabej nitki, dodaje syrop ziemniaczany i po zagotowaniu zalewa nim skórkę i wraz z nią jeszcze raz zagotowuje. Następnego dnia zlewa się syrop, gotuje do mocnej nitki, zalewa nim gotową już skórkę i jeszcze raz gotuje ją z syropem. Skórka pomarańczowa w beczkach. Po wymoczeniu i ugotowaniu, osaczoną z wody skórkę układa się w beczkach, następnie zalewa ugotowanym do próby słabej nitki roztworem cukru. Syrop z beczek odciąga się przez otwór, zrobiony na samym dole beczki. Zlany syrop podgotowuje się przez 4 dni, tak aby w piątym dniu osiągnął próbę nitki. W tym dniu do syropu dodaje się syrop ziemniaczany, zagotowuje i zalewa nim skórkę. W szóstym dniu podgotowuje się syrop do próby mocnej nitki i po raz ostatni zalewa nim skórkę. Skórka pomarańczowa skręcona. Po wymoczeniu, ugotowaniu i osaczeniu z wody skórkę pomarańczową należy skręcić na maszynce, dodać cukru i środka konserwującego i dobrze wymieszać. Zakonserwowana w ten sposób skórka odznacza się dużym aromatem i stosowana jest jako dodatek do ciast. Na 1 kg skórki dodaje się 1 kg cukru i 2,5 g benzoesanu sodu. Przechowywanie owoców w syropie. Owoce zakonserwowane w syropie poddaje się całkowitemu ochłodzeniu, następnie wkłada do drewnianych fasek, beczek lub kamiennych naczyń, uprzednio dobrze wymytych i wysuszonych. Naczynia przeznaczone do przechowywania zakonserwowanych owoców smaruje się syropem z danych owoców zmieszanym ze środkiem konserwującym, następnie układa w nich owoce i zalewa syropem. Jako środka konserwującego używa się kwasu benzoesowego w ilości 0,1%, benzoesanu sodu w ilości 0,125% lub nipaginy (estru etylowego kwasu paraoksybenzoesowego) w ilości 0,07 - 0,1% w stosunku do ciężaru konserwowanych owoców. Syropu nalewa się tylko tyle, aby przykryć nim owoce. Naczynia z owocami należy przechowywać w chłodnym i przewiewnym miejscu przy możliwie niskiej temperaturze. Owoce przechowują się dobrze w przewiewnych piwnicach o betonowej posadzce. Pozostały syrop po owocach używa się do marmolady lub pierników. Owoce kandyzowane. Kandyzowanie owoców polega na obciągnięciu ich cienką powłoką cukrową przy skomplikowanym procesie technologicznym. Owoce poddane procesowi kandyzowania muszą być osaczone z syropu w temperaturze od 40 do 50° C przez kilka godzin. Prawie suchy owoc układa się na siatkach, a następnie ustawia w specjalnie do tego celu przeznaczonych naczyniach i zalewa syropem o temperaturze 80°C, złożonym z cukru i cukru inwertowanego w stosunku 2 : 1 oraz wody, gotowanym do 105°C. Po upływie 12 godzin owoce pokrywają się cienką warstwą kryształków cukru, które tworzą jakby powłokę danego owocu. Następnie siatki z owocami wyjmuje się i po odsączeniu syropu obsusza w temperaturze 40—50°C. Po lekkim obeschnięciu zdejmuje się owoce z siatek i układa odwrotną stroną na blachach wyłożonych papierem, w celu obsuszenia miejsc odciśniętych od siatki. Po obeschnięciu układa się owoce w kartony przekładając każdą warstwę papierem pergaminowym, a następnie przykrywa, aby owoce nie wysychały. Anżelika. Anżelika jest to półprodukt cukierniczy otrzymywany z łodyg i ogonków liściowych dwuletniej rośliny baldaszkowatej — arcydzięgiel litwor (Archangelica officinalis), rosnącej dziko i uprawianej dla celów spożywczych i leczniczych. Łodygi i ogonki liściowe kroi się na kawałki, wycinając kolanka, wkłada cieńsze końce w grubsze i blanszuje w kotle miedzianym lub mosiężnym. Blanszowanie w temperaturze 80—90°C powinno trwać tak długo, dopóki zielona barwa surowca nie zmieni się na żółtozieloną. Po zblanszowaniu wkłada się anżelikę dla ostudzenia do zimnej wody, następnie po osaczeniu z wody wkłada do miski mosiężnej i zalewa syropem, zawierającym 0,40 kg cukru na 1 litr wody, zagotowuje i odstawia do ochłodzenia. Czynności te powtarza się przez 5 dni dodając każdorazowo po 0,20 kg cukru na 1 litr syropu. W piątym dniu syrop należy zlać, dodać do niego syrop ziemniaczany w ilości od 0,20 do 0,30 kg na 1 kg anżeliki, zagotować, zalać nim anżelikę i powtórnie zagotować. W siódmym dniu należy całość zagotować, sprawdzić gęstość syropu i o ile nie osiągnął on próby silnej nitki, syrop należy zlać, podgotować do temperatury 107—108°C i jeszcze raz zagotować z anżeliką. Anżeliki używa się podobnie jak owoców konserwowanych w syropie do ubierania ciast i tortów. PRZYPRAWY DO CIAST Przyprawa do pierników. Goździki, angielskie ziele i cynamon należy zemleć na mączkę w młynku do kawy, gałkę muszkatołową zetrzeć na tarce i wszystko razem dobrze wymieszać. Otrzymaną mieszaninę należy przechowywać w szczelnie zamkniętym pudełku i używać jako przyprawy do ciast piernikowych. Cukier palony. Cukier należy wsypać do kotła miedzianego i mieszając podgrzewać do osiągnięcia barwy ciemnobrunatnej. Cukier miesza się drewnianą, długą kopyścią. Ręka powinna być owinięta ściereczką, gdyż cukier przy spalaniu i zalewaniu go wodą pryska. Gdy cukier przestaje się burzyć i zaczyna opadać zalewa się go ostrożnie gorącą wodą. Wodę dolewa się stopniowo, mieszając kopyścią i gotuje do temperatury 105°C. Autor: praca zbiorowa, (1965 r.) Dla potrzeb portalu http://wedlinydomowe.pl opracował Maxell Pisownia oryginalna. -
Na ostatnim zlocie wspólnie z Karolem Szymczakiem robiliśmy metkę. Korzystaliśmy z Zelmerka 5-ki. Tragedia jeśli chodzi o nadziewanie. 3,5 kg farszu nadziewaliśmy prawie dwie godziny. To samo było z mieleniem mięsa na drobnym sitku. Dobrze, że była to metka, gdyż farsz na normalną kiełbasę byłby przegrzany i zmiażdżony.
- 47 odpowiedzi
-
- wołowina
- peklowanie wołowiny
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Przyczyną takiego stanu rzeczy mogą jeszcze być: - mięso dobrej jakości zostało wcześniej głęboko zamrożone, - mięso przeznaczone do krojenia w kawałki nie zostało dokładnie odtłuszczone.
- 47 odpowiedzi
-
- wołowina
- peklowanie wołowiny
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Kurs podstawowy nr 9/14 w Łazach, w dniach 05-07 grudnia 2014 r.
Maxell opublikował(a) temat w KURSY - archiwalne
Serdecznie zapraszam Państwa do zapisów na Kurs Podstawowy Nr 9/14 w naszej filii SDM w Łazach, który zaplanowany jest w terminie od 05 do 07 grudnia 2014 r. Lista chętnych do uczestnictwa w Kursie Podstawowym: 1. Mieczysław Mikuła 2. Marek Michalski 3. Marcin Bijok 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14. 15. 16. 17. 18. 19. 20. 21. 22. 23. 24. 25. 26. Oczywiście wykładowcami są Koledzy Bagno i Dziadek. Cena kursu: 490,00 zł od osoby. W cenę wliczone noclegi, pełne wyżywienie oraz materiały i surowce do produkcji. Pokoje nowoczesne, bardzo przestronne każdy z węzłem sanitarnym. Sala dydaktyczna przygotowana profesjonalnie i wyposażona w pełni na potrzeby kursu. Duża wędzarnia stacjonarna z wózkiem wędzarniczym koło pomieszczenia technologicznego, wewnątrz budynku. W pomieszczeniu wędzarni chłodnia. Między salą biesiadną, a salą dydaktyczną kuchnia, gdzie można robić kawę i herbatę. Obiekt zapewnia pełne wyżywienie słuchaczom kursów: - piątek - obiadokolacja, - sobota - śniadanie, obiad, kolacja, - niedziela - śniadanie (produkty wykonane przez kursantów) Więcej informacji na stronie SDM - www.szkoladomowegomasarstwa.pl. , zakładka: Oferta szkoleń. Tam także należy dokonać zapisu. ZAPRASZAMY -
Nie dodawałeś czasem ciepłej wody podczas mieszania farszu?
- 47 odpowiedzi
-
- wołowina
- peklowanie wołowiny
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Kurs podstawowy nr 6/14 w Łazach, w dniach: 26-28.09.2014 r.
Maxell odpowiedział(a) na Maxell temat w KURSY - archiwalne
No i wróciliśmy do polskiej rzeczywistości. -
Kurs podstawowy nr 6/14 w Łazach, w dniach: 26-28.09.2014 r.
Maxell odpowiedział(a) na Maxell temat w KURSY - archiwalne
Niezbyt rozumiem przesłanie Kolegi w sytuacji, gdy wystarczy tylko troszkę poszukać by rozwiać swoje wątpliwości. Temat był wyjaśniany. Co do wysokości ceny kursów, pisałem już wielokrotnie, iż są skalkulowane na poziomie "0". Uczestnicy opłacają noclegi, wyżywienie oraz prowadzących. Zakup mięsa i dodatków praktycznie ulega zwrotowi, gdyż całość produkcji dzielona jest na wszystkich kursantów i zabierana do domu. O naszą przyszłość naprawdę, nie ma sensu się martwić. Jakoś przeżyjemy. Ja z kolei mam dobrą radę, jeśli coś mi nie odpowiada, to po prostu z tego nie korzystam. Odpowiadam Koledze Chef Michał'owi: to nie takie proste. Jesteśmy uzależnieni od wolnych terminów. Kolega Bagno czyta forum, więc zapewne się odniesie do rzuconej propozycji i być może ze skutkiem pozytywnym. -
28-30.11.2014 r, Wędliny dojrzewające - kurs specjalistyczny 8/14
Maxell odpowiedział(a) na Maxell temat w KURSY - archiwalne
Tak, jak pisałem wczoraj, właściciel obiektu dokonał zmiany rezerwacji ośrodka na ten kurs i ostateczny termin to: 28-30 listopada 2014 r. -
28-30.11.2014 r, Wędliny dojrzewające - kurs specjalistyczny 8/14
Maxell odpowiedział(a) na Maxell temat w KURSY - archiwalne
Otrzymałem dzisiaj informacje od właściciela obiektu, iż prawdopodobnie termin tego szkolenia zostanie nieco przesunięty w czasie. O nowej dacie kursu niezwłocznie Państwa poinformuję. -
Kurs podstawowy nr 6/14 w Łazach, w dniach: 26-28.09.2014 r.
Maxell odpowiedział(a) na Maxell temat w KURSY - archiwalne
\Z zasady nie wdaję się w dyskusje z osobami, które próbują pisać coś bez sprawdzenia udowadniając, że tak było. Wystarczy przecież wejść na stronę SDM i tam sprawdzić ile osób się zapisało (nic nie trzeba wyliczać). Cytowana liczba 22 osób, to było minimum umożliwiające rozpoczęcie kursu (informacja ta zawarta była w treści opisowej kursu - ją podczas zamykania tematu pozostawiłem). Wykaz na forum jest wyłącznie informacją dla osób, które odwiedzają forum. Jeśli chodzi o brak wpisów od 18.09 to przecież już wyjaśniałem, iż cały tydzień byłem na wyjeździe, co uniemożliwiało bieżącą aktualizację wszelkich informacji na forum. W wolnej chwili postaram się temat uzupełnić. -
7/14 Kurs Serowarstwa i Maselnictwa w SDM Łazy: 10-12.10.2014 r.
Maxell odpowiedział(a) na Maxell temat w KURSY - archiwalne
W dniach 10-12 października 2014 r. odbędzie się VII Specjalistyczny Kurs Serowarstwa i Maselnictwa w SDM Łazy. Aby kurs doszedł do skutku, musimy mieć obłożenie miejsc w granicach 22-26. Bardzo proszę wszystkie osoby chętne do uczestnictwa w takim szkoleniu, o wpisywanie się na poniższą listę. Oficjalna rezerwacja przez stronę www.szkoladomowegomasarstwa.pl zakładka: Oferta szkoleń; Zapraszam do zapisów. 1. Paweł Orych 2. Robert Kosewski 3. Kinga Jankiewicz 4. Agnieszka Piotrowska 5. Agnieszka Piotrowska 6. Henryk Chmieliński (400,00 zł) 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14. 15. 16. 17. 18. 19. 20. 21. 22. 23. 24. 25. 26. Kolor niebieski - wpłacona zaliczka Kolor zielony - pełna wpłata -
Kurs podstawowy nr 6/14 w Łazach, w dniach: 26-28.09.2014 r.
Maxell odpowiedział(a) na Maxell temat w KURSY - archiwalne
Proszę Państwa, wszystkie najistotniejsze informacje o kursie, znajdują się zawsze na stronie zapisów SDM. Podstawowym warunkiem uczestnictwa w kursie jest wpłata zaliczki. Mamy niestety przykre doświadczenia w tej kwestii i celem uniknięcia problemów natury organizacyjnej, na ten aspekt zwracamy szczególna uwagę. Mimo tego, że cena kursów skalkulowana jest na poziomie minimalnym, ostatnio coraz więcej szkoleń jest odwoływanych. Przyczynia sie do tego brak chętnych. W związku z powyższym, postaramy się przeanalizować sprawę celowości prowadzenia szkoleń w naszej SDM i ustalenia ostatecznego modelu dalszego jej działania. O wynikach rozmów zostaną Państwo poinformowani. Co do braku wpisów dokonanych w ostatnich dniach wpłat, po prostu byłem "na wyjeździe" i nie miałem możliwości ich dokonania. Informacyjnie - w ostatnim tygodniu pełnej wpłaty dokonały 3 osoby, a jedna osoba wpłaciła zaliczkę. Wpłacone pieniądze będą Państwu, jak zwykle, odesłane. -
Borniak vs Bradley vs Thermowind. Jaką wybrać?
Maxell odpowiedział(a) na Gregtom temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
... i postępujesz prawidłowo.. -
Wklejajcie większe zdjęcia, gdyż w przeciwnym razie automatyczne znakowanie pokrywa tekstem znaczna część fotografii. Nie ma obawy z przegięciem - automat i tak przytnie je do dozwolonego rozmiaru.
-
Kurs podstawowy nr 6/14 w Łazach, w dniach: 26-28.09.2014 r.
Maxell odpowiedział(a) na Maxell temat w KURSY - archiwalne
Serdecznie zapraszam Państwa do zapisów na Kurs Podstawowy Nr 6/14 w naszej filii SDM w Łazach, który zaplanowany jest w terminie od 26 do 28 września 2014 r. Lista chętnych do uczestnictwa w Kursie Podstawowym: 1. Beata Laskowska 2. Paweł Jakubowski (490,00 zł) 3. Monika Tarańska (245,00 zł) 4. Monika Tarańska (245,00 zł) 5. Wojciech Woźniak (490,00 zł) 6. Magda Woźniak (490,00 zł) 7. Gabriela Skwierczyńska (245,00 zł) 8. Jacek Marczuk 9. Hanna Rak 10. Mikołaj Czernichowski (490,00) 11. Romuald Synak (245,00 zł) 12. Mariusz Bąk (245,00 zł) 13. Ryszard Domański (245,00 zł) 14. Bożena Domańska (245,00 zł) 15. 16. 17. 18. 19. 20. 21. 22. 23. 24. 25. 26. Oczywiście wykładowcami są Koledzy Bagno i Dziadek. Cena kursu: 490,00 zł od osoby. W cenę wliczone noclegi, pełne wyżywienie oraz materiały i surowce do produkcji. Pokoje nowoczesne, bardzo przestronne każdy z węzłem sanitarnym. Sala dydaktyczna przygotowana profesjonalnie i wyposażona w pełni na potrzeby kursu. Duża wędzarnia stacjonarna z wózkiem wędzarniczym koło pomieszczenia technologicznego, wewnątrz budynku. W pomieszczeniu wędzarni chłodnia. Między salą biesiadną, a salą dydaktyczną kuchnia, gdzie można robić kawę i herbatę. Obiekt zapewnia pełne wyżywienie słuchaczom kursów: - piątek - obiadokolacja, - sobota - śniadanie, obiad, kolacja, - niedziela - śniadanie (produkty wykonane przez kursantów) Więcej informacji na stronie SDM - www.szkoladomowegomasarstwa.pl. , zakładka: Oferta szkoleń. Tam także należy dokonać zapisu. ZAPRASZAMY -
Kurs podstawowy nr 6/14 w Łazach, w dniach: 26-28.09.2014 r.
Maxell odpowiedział(a) na Maxell temat w KURSY - archiwalne
Serdecznie zapraszam Państwa do zapisów na Kurs Podstawowy Nr 6/14 w naszej filii SDM w Łazach, który zaplanowany jest w terminie od 26 do 28 września 2014 r. Lista chętnych do uczestnictwa w Kursie Podstawowym: 1. Beata Laskowska 2. Paweł Jakubowski (490,00 zł) 3. Monika Tarańska (245,00 zł) 4. Monika Tarańska (245,00 zł) 5. Wojciech Woźniak (490,00 zł) 6. Magda Woźniak (490,00 zł) 7. Gabriela Skwierczyńska (245,00 zł) 8. Jacek Marczuk 9. Hanna Rak 10. Mikołaj Czernichowski (490,00) 11. Romuald Synak (245,00 zł) 12. Mariusz Bąk 13. Ryszard Domański 14. Bożena Domańska 15. 16. 17. 18. 19. 20. 21. 22. 23. 24. 25. 26. Oczywiście wykładowcami są Koledzy Bagno i Dziadek. Cena kursu: 490,00 zł od osoby. W cenę wliczone noclegi, pełne wyżywienie oraz materiały i surowce do produkcji. Pokoje nowoczesne, bardzo przestronne każdy z węzłem sanitarnym. Sala dydaktyczna przygotowana profesjonalnie i wyposażona w pełni na potrzeby kursu. Duża wędzarnia stacjonarna z wózkiem wędzarniczym koło pomieszczenia technologicznego, wewnątrz budynku. W pomieszczeniu wędzarni chłodnia. Między salą biesiadną, a salą dydaktyczną kuchnia, gdzie można robić kawę i herbatę. Obiekt zapewnia pełne wyżywienie słuchaczom kursów: - piątek - obiadokolacja, - sobota - śniadanie, obiad, kolacja, - niedziela - śniadanie (produkty wykonane przez kursantów) Więcej informacji na stronie SDM - www.szkoladomowegomasarstwa.pl. , zakładka: Oferta szkoleń. Tam także należy dokonać zapisu. ZAPRASZAMY -
Jak uniknąć twardego jelita na kiełbasie parzonej?
Maxell odpowiedział(a) na Maxell temat w Obróbka cieplna
Podczas osadzania kiełbasa powinna wisieć. Temperatura osadzania musi być większa od temperatury panującej w lodówce gdyż, jak pewnie już czytałeś na forum, podczas osadzania następuje kilka zjawisk jednocześnie: układa się farsz w jelicie, następuje dopeklowanie mięsa, batony się osuszają. Kiełbasa Halusi jest jej autorskim rozwiązaniem. -
Część III. Kiszki - technologiczne odchylenia jakości i przeciwdziałanie
Maxell odpowiedział(a) na Maxell temat w Podstawy technologii
B. 106. Wyróżnik smaku przypalenia. Gorzkawy, piekący posmak przypalenia wskazuje, że do produkcji wątrobianek użyto surowców i przypraw o częściowo zwęglonych składnikach chemicznych takich, jak: białko, tłuszcz., węglowodany czy też celuloza. Mięso i przyprawy, z reguły cebula, przypalają się w czasie wstępnego przygotowywania, tj. w czasie przysmażania. Mięso, najczęściej boczek smaży się przed przerobem na wątrobianki dla spotęgowania natężenia pożądanego wyróżnika smakowo-zapachowego. Wiadomo bowiem, że w czasie działania temperatur wyższych od 100°C wszystkie składniki chemiczne ulegają w możliwie bezwodnym środowisku różnorodnym, częściowo dotąd niezupełnie zidentyfikowanym przemianom chemicznym. Część z nich to reakcje typu reakcji Maillarda. Ustalono, że najlepszą ciepłotą dla tego pożądanego typu i zakresu reakcji, zachodzących w czasie smażenia, są temperatury rzędu 180—200°C. W przypadku, gdy temperatura tej obróbki przekroczy temperatury rzędu 260°C, rozpoczyna się jednak zwęglanie i inne zmiany związków organicznych i w następstwie tego pogarszanie się profilu smakowego. Aby wzbogacić profil smakowy wątrobianek wysokiej jakości, nie zaleca się w związku z tym używać cebuli świeżej, lecz tylko prawidłowo uprzednio przysmażonej. Dodatkowym uzasadnieniem celowości przysmażania cebuli jest obniżenie jej podatności na fermentację. Następstwa błędów przysmażania cebuli w zakresie oddziaływania na profil smakowo-zapachowy są podobne do skutków dodatku przyspieszonego mięsa. Jest rzeczą oczywistą, że zakres pogarszania profilu smakowo-zapachowego wątrobianek jest proporcjonalny do zakresu błędów przysmażania surowców i ich ilościowego dodatku. Ponieważ błędu w zestawie wyróżników smaku i zapachu z gotowej wędliny usuwać nie można, tym większą należy zwrócić uwagę na unikanie przypaleń przysmażanych surowców. Obecnie zresztą rzadko kiedy przygotowuje się w ten sposób surowiec do produkcji wątrobianek. B. 107. Wyróżnik posmaku gorzkiego. Pod pojęciem „wyróżnik smaku gorzkiego" wątrobianek należy rozumieć profil smakowy wolny od jakichkolwiek innych wyróżników o prawie identycznym lub zbliżonym natężeniu. Tego rodzaju zakres znaczeniowy eliminuje gorzkawy posmak przypalenia, w którego profilu obok wyróżnika smaku gorzkiego łatwo stwierdzić obecność innych wyróżników. Stwierdzenie tak zrozumianego „czysto gorzkiego" wtórnego smaku wątrobianek wskazuje na trzy możliwości przyczynowe, a mianowicie na to, że: O w czasie uboju wątroby zanieczyszczono żółcią, wypływającą z przypadkowo przeciętego woreczka żółciowego; O z wątroby nie usunięto dostatecznie starannie większych przewodów żółciowych z zalegającą żółcią bądź też O do produkcji użyto wątrób solonych, przechowywanych przez dłuższy, czas. Z trzech wymienionych przyczyn najczęstszą jest niewątpliwie zaleganie żółci w przewodach żółciowych. Profil smakowy żółci, a szczególnie niezwykle silny wyróżnik jej gorzkiego posmaku udziela się po prostu wątrobiance, gdyż w żadnej fazie produkcyjnej żółć nie ulega rozkładowi. Większe ilości żółci gromadzą się w przewodach żółciowych w przypadku mechanicznych przeszkód na drodze jej spływu do pęcherzyka żółciowego. Przykładem mechanicznego utrudnienia odcieku żółci z wątroby mogą być motylicze zmiany przewodów żółciowych wątroby bydlęcej. Z wątroby takiej usuwa się mechaniczne (wycina) tylko zgrubiałe, tj. chorobowo zmienione przewody, podczas gdy ich początkowe odcinki, których zmian chorobowych nie można nawet stwierdzić, są również wypełnione żółcią. Zanim sól przeniknie w odpowiednich ilościach do miąższu wątroby zachodzą w niej zmiany, podobne do typowych dla początkowego okresu rozkładu autolitycznego mięsa. Wiadomo zaś, że nawet w stosunkowo wczesnych stadiach tego rozpadu, nie mówiąc już o rozkładzie gnilnym, nie brak w profilu smakowym wyróżników posmaku gorzkiego. W zależności od natężenia wyróżnika, gorzkie wątrobianki mogą być nawet całkowicie nieprzydatne do spożycia. Z gotowego wyrobu, a nawet już od momentu rozdrobnienia wątroby błędu tego nie da się niczym usunąć. Aby wątrobianka była wolna od omawianego wyróżnika, należy zatem nie przerabiać nigdy na surowo wątroby ze śladami wycinania przewodów żółciowych, lecz pociąć na plastry grubości ok. 1 cm, dobrze wypłukać i wstępnie oparzyć. W podobny zresztą sposób należy postąpić z wątrobami, które do produkcji są przeznaczone w pewien czas po uboju, jak również z. wątrobami, które w ogóle nasuwają jakiekolwiek zastrzeżenia. Gdy wątroba zostanie zanieczyszczona żółcią w czasie wytrzewiania tuszy lub odcinania pęcherzyka żółciowego, należy ją niezwłocznie wymyć najlepiej w strumieniu wody. O ile zachodzi potrzeba dłuższego przechowywania wątrób, należy je jedynie zamrozić, a następnie skierować do przerobu bez rozmrażania. B. 108. Wyróżnik posmaku słodkiego. Technologicznie nie zamierzony wyróżnik smaku słodkiego stwierdzać można wyłącznie w profilu smakowym kiszek, produkowanych z dodatkiem skrobi. Posmak ten wskazuje w każdym przypadku na tak daleką hydrolizę skrobi, że dochodzi do nagromadzenia się maltozy, a przede wszystkim glukozy w stężeniu wyższym od podniety progowej. Do tego rodzaju hydrolitycznego nagromadzenia się tych cukrów dochodzi wówczas, gdy: O razem z tłuszczem krezkowym przerabia się nieusuniętą trzustkę bądź też O w czasie bardzo wydajnej obróbki cieplnej, tj. w warunkach przedłużonego czasu jej trwania, bądź też nadmiernie wysokiej temperatury kiełkowania pewnej części skrobi kończy się dopiero na stadium wymienionych cukrów. Z obu wymienionych przyczyn bez wątpienia większe znaczenie ma enzymatyczna hydroliza skrobi w przypadku jednoczesnego przerobienia trzustki. Wiadomo bowiem, że sok trzustkowy jest najbogatszym w ustroju zwierzęcym źródłem enzymów hydrolitycznych, wśród których nie brak amylazy i maltazy (alfaglukozydazy). Pierwszy z tych enzymów aktywuje hydrolizę skrobi do maltozy, a drugi — maltozy do glukozy. Hydroliza ta ma miejsce w czasie obróbki cieplnej kiszek. Temperatura ich dogrzewania i nawodnienie środowiska wewnętrznego aktywizują ją dodatkowo. Zakres aktywizacji rozpadu cząsteczek skrobi przez energię cieplną jest zresztą tak duży, że w określonych przypadkach efektywność tej reakcji może być wystarczająca bez większego udziału enzymów. Mimo że natężenie wyróżnika słodkiego smaku nie osiąga większego natężenia, tym niemniej musi on być uważany w każdym przypadku za obcy smakowi kiszek. W związku z tym zapobieganie temu sprowadza się do części zabiegów stosowanych w celu ochrony osłonek przed pękaniem (patrz rozdz. B. 92), bądź uplastycznieniem konsystencji (patrz rozdz. B. 102). B. 109. Wyróżnik posmaku kwaśnego. Kwaśny posmak wątrobianki i innych kiszek wskazuje na nagromadzenie się takiej ilości kwasów organicznych, praktycznie kwasu mlekowego, która przekracza natężenie podniety progowej. Bodźcowo na receptory smaku działa zatem kwas lub kwasy organiczne, rozpuszczalne w wodzie i dostatecznie zdysocjowane. Źródłem kwasu mlekowego, nagromadzonego w kiszkach, są różne węglowodany: glikogen, skrobia, celuloza (błonnik). Właściwości chemiczne tych węglowodanów, ich różna zawartość w gotowych kiszkach, jak również pochodzenie uzasadniają rozpatrywanie zagadnienia etiologii wyróżnika smaku kwaśnego oddzielnie dla wątrobianek, a więc kiszek bez technologicznego dodatku skrobi oraz pozostałych kiszek, w których zestawie skrobiowe surowce stanowią cechę swoistą. Wątrobianki. Źródłem kwasu mlekowego w wątrobiankach może być glikogen, bogato reprezentowany w wątrobach, bądź też inne węglowodany zawarte w stosowanych zwykle przyprawach. Najpoważniejszym ich źródłem spośród tych ostatnich jest cebula. Glikogen może przemieniać się w kwas mlekowy bądź to w drodze fizjologicznej glikogenolizy i glikolizy bądź też — począwszy od stadium cukrów — w wyniku fermentacji. W zakwaszonych bowiem wątrobiankach stwierdza się zawsze obecność pałeczek kwasu mlekowego lub też nawet drożdże Saccharomyces. Z uwagi na stosunkowo dużą zawartość glikogenu bądź cukrów farsz wątrobianek stanowi dla nich dobrą pożywkę. Właściwości fizjologiczne mikroflory kwasu mlekowego, a głównie brak zdolności proteolitycznych są przyczyną tego, że wygląd batonu zakwaszonych wątrobianek nie wykazuje właściwie jakichkolwiek innych subiektywnie stwierdzalnych zmian. Brak jest zatem po prostu przemian innych składników masy kiszkowej poza węglowodanami. Nagromadzenie się kwasu mlekowego może rozpoczynać się zarówno w surowcach, jak i we wszystkich fazach procesu produkcyjnego wątrobianek. Wspomniane bowiem przemiany chemiczne zachodzić mogą: O w wątrobach nie dość szybko i intensywnie schładzanych po uboju zwierząt rzeźnych; O w czasie nieodpowiednio zorganizowanego mechanicznego przerobu surowców na farsz kiszkowy; O w czasie nieodpowiednio zaprogramowanej i kontrolowanej obróbki cieplnej kiszek oraz O w okresie wędzenia, szczególnie wędzenia w zbyt ciepłym dymie i wędzenia kiszek niedostatecznie wystudzonych po obróbce cieplnej. Niezależnie od oddziaływania wskazanych niedociągnięć procesu produkcyjnego istnieją uboczne okoliczności, które oddziaływanie to potęgują. Z tego też względu kwaśnienie wątrobianek jest niejednokrotnie zespołem zmian, którym kiszki te najłatwiej ulegają. O Niedociągnięcia technologii poubojowej wychładzania wątrób są szczególnie brzemienne w skutki w ciepłych porach roku. Wzrost zawartości kwasu mlekowego w takich wątrobach ma przynajmniej na początku charakter przemian typowych dla glikogeno- i glikolizy. Szybko dołącza się jednak fermentacja cukrów, wywołana przez bakterie kwasu mlekowego. Jednocześnie ze wzrostem zawartości kwaśnych produktów przemian glikogenu rozwijają się inne wtórne objawy, jak np. parafermentacyjna dezagregacja białek. Wątroba jest wówczas nie tylko kwaśna, ale również miękka i bardzo plastyczna. W zależności od natężenia całokształtu opisanych zmian wątroba taka może być mało przydatna do jakiegokolwiek przerobu. O Wszelkie przerwy w ciągłości mechanicznego przerobu surowców na farsz kiszkowy, zwłoka w nadziewaniu osłonek czy też zwłoka z rozpoczęciem obróbki cieplnej nadzianych kiszek dają bakteriom kwasu mlekowego, które zakaziły surową wątrobę, możliwość tym większego rozwoju i silniejszego zakwaszenia wędliny. Podwyższona temperatura farszu, jego daleko idące rozdrobnienie, podwyższona temperatura otoczenia, ciepła pora roku, układanie na stosy świeżo nadzianych batonów — oto kilka wtórnych okoliczności, które spełniają rolę dodatkowych aktywizatorów tych niepożądanych przemian chemicznych. O Wszystko to, co zwalnia proces dogrzewania farszu i to, co obniża wysokość temperatury jego dogrzewania w czasie obróbki cieplnej, sprzyja także wzrostowi natężenia wyróżnika kwaśnego posmaku wątrobianek. Wysoka temperatura otoczenia (ciepła pora roku) potęguje dodatkowo skutek tego rodzaju błędów technologii obróbki cieplnej. Następstwa wszelkiego rodzaju niedociągnięć technologii wędzenia sumują się na koniec z wpływem każdego poprzedniego błędu produkcyjnego. Podobnie, jak w przypadku fermentacji wątrób, przydatność spożywcza wątrobianek o kwaśnym posmaku zależy od natężenia tego wyróżnika i towarzyszących zmian ubocznych, np. zmian profilu zapachowego. W określonych przypadkach wątrobianki takie mogą nie nadawać się w ogóle do spożycia. Sytuację pogarsza fakt braku technologicznych możliwości przywrócenia kiszkom pożądanego prawidłowego układu wyróżników smakowych i zapachowych. Istnieje natomiast szereg podstawowych zabiegów technologicznych, które chronią wątrobianki przed wymienionymi rodzajami trwałej obniżki jakości. O Należy przestrzegać prawidłowości technologicznej poubojowego wychładzania wątrób, a m. in. takiego ich rozwieszania, aby nigdy nie stykały się ze sobą. Odstępy między wiszącymi wątrobami muszą być tym większe, im wyższa temperatura chłodni. Do czasu wydatnego wyschnięcia powierzchni wątrób wskazana jest również intensywna cyrkulacji chłodzącego powietrza. O Niezależnie od zastosowanej konkretnie technologii poubojowego wychładzania w każdym przypadku w czasie kontroli stanu surowca szczególną uwagę trzeba zwrócić na stan wątrób. Skrupulatni kontrola ich stanu jest wskazana szczególnie w lecie w przypadku niedostatecznego wyposażenia technicznego wędliniarni. O Po wstępnym oparzeniu nie należy wychładzać surowców w zimnej wodzie, lecz na powietrzu w możliwie zimnym pomieszczeniu. O Szczególnie w lecie trzeba zwracać uwagę na możliwie wysokie tempo mechanicznego przygotowania farszu. O Należy rozważyć potrzebę wstępnego przysmażania cebuli szczególnie, gdy stan jej budzi nawet najmniejsze zastrzeżenia. O Powinno się stosować tym wyższą temperaturę obróbki cieplnej, im wyższa jest temperatura otoczenia i im większe prawdopodobieństwo niedociągnięć w poprzednich fazach produkcyjnych. W tym celu nie należy m. in. przepełniać warników, obróbkę cieplną rozpoczynać we wrzącej wodzie, a jej temperaturę po wrzuceniu kiszek podnosić jak najszybciej do pożądanego poziomu. O W okresie ciepłych pór roku tym więcej przestrzegać prawidłowości technologicznej wychładzania po obróbce cieplnej i wędzić wątrobianki tylko w wyraźnie zimnym dymie (14—16°C). Po wędzeniu należy stopniowo obniżać temperaturę wątrobianek. Nie należy więc przenosić ich bezpośrednio z wędzarni np. do chłodni. Tego rodzaju ostrożność jest wskazana przede wszystkim w przypadku bardziej tłustych wątrobianek. Kiszki mięsno-skrobiowe. Reakcje chemiczne, których następstwem jest wyróżnik smaku kwaśnego w profilu smakowym wątrobianek zachodzą najczęściej w czasie procesu produkcyjnego. Są to zatem zmiany produkcyjne w szerokim pojęciu procesu technologicznego tych kiszek. W odróżnieniu od tego kwaśnienie kiszek mięsno skrobiowych jest najczęściej zjawiskiem typowym dla okresu ich poprodukcyjnego przechowywania, a źródłem nagromadzających się kwasów organicznych jest praktycznie wyłącznie skrobia. Dynamika hydrolitycznych i oksydoredukcyjnych przemian skrobi, których rezultatem jest zakwaszenie masy kiszek mięsno skrobiowych (kaszanek, kiszek krwistych, podgardlanek), jest zależna od fizykochemicznej budowy jej cząsteczek i każdorazowej aktywności układu enzymatycznego. Nasilenie zakwaszania wskazanych kiszek jest jednak zawsze wypadkową zmian białek, tłuszczów i węglowodanów. Wśród produktów przemian rozkładowych białka przeważają związki o charakterze zasadowym, natomiast część produktów utleniania tłuszczu i końcowe produkty fermentacji węglowodanów stanowią kwasy. Każdorazowe natężenie poprodukcyjnego zakwaszania omawianych kiszek jest zatem wypadkową fizjologicznego oddziaływania obu tych grup związków o różnym stężeniu jonów wodorowych. W kształtowaniu wyróżnika kwaśnego jełczenie tłuszczu gra najmniejszą, praktycznie żadną rolę. Zebrane obserwacje doświadczalne zdają się wskazywać, że na skutek różnego tempa przemian składników białkowych i węglowodanowych w procesie zakwaszania kiszek mięsno-roślinnych można wyróżnić trzy okresy. Na początku ich przechowywania nie obserwuje się poważniejszych zmian odczynu, następnie alkalizację, a dopiero później następuje szybkie i zdecydowane zakwaszenie. Podwyższona temperatura pomieszczenia przechowalniczego oraz większe skiełkowanie skrobi w czasie obróbki cieplnej skraca poważnie okres, w czasie którego w profilu kiszek mięsno-roślinnych zaczyna uzewnętrzniać się wyróżnik smaku kwaśnego. Zmiany profilu smakowego przebiegają przy tym niezależnie od zmian, zachodzących na powierzchni osłonki. Ocena przydatności spożywczej kiszek mięsno-skrobiowych o profilu wzbogaconym o kwaśny posmak opiera się na tych samych zasadach i przesłankach, jak wątrobianek o podobnych właściwościach organoleptycznych. Jeżeli pominąć podstawowe wskazanie jak najdalszego skrócenia czasu poprodukcyjnego przechowywania kiszek mięsno-roślinnych, wówczas podstawowe zabiegi ochronne sprowadza się do zaleceń: O produkcji tych kiszek z surowców skrobiowych (kaszy) wstępnie nieoparzonych, a więc z surowców o niezmienionym stanie fizykochemicznym cząsteczek skrobi; O przedłużenia do 50—70 min. czasu obróbki cieplnej kiszek z tym, że w ostatniej godzinie obniża się temperaturę z poziomu 80—82°C do 70—75°C; O szybkiego wychładzania poprodukcyjnego przez wyłożenie w jednej warstwie w dobrze wentylowanej chłodni oraz O przechowywania kiszek rozłożonych w jednej do dwu warstw w tych samych temperaturach (1°C) i wilgotności ok. 75%. B. 110. Wyróżnik posmaku nieświeżego mięsa. Etiologia posmaku wątrobianek, przypominającego wyróżniki typowe dla nieświeżych surowców mięsnych, nie odbiega w zasadzie od podobnych wyróżników wędlin surowych (patrz rozdz. B. 50) i parzonych (patrz rozdz. B. 84). Posmak ten wskazuje zatem na: O użycie do produkcji naturalnych osłonek jelitowych, których zapach wskazywał na niepożądane zmiany przechowalnicze, związane nierzadko z niedostatecznym kaszlowaniem i zmianami części tłuszczu kaszlowego; O użycie do produkcji surowców rzeźnych objętych rozpadem autolitycznym, rozkładem gnilnym bądź innymi zmianami poubojowymi, wpływającymi w sposób niepożądany na profil smakowy i zapachowy; O błędy organizacji, programowania i kontroli przebiegu dalszych faz procesu produkcyjnego, a szczególnie wstępnego oparzenia surowców, obróbki cieplnej kiszek, wychładzania poprodukcyjnego i wędzenia. Błędy organizacji, programowania i kontroli przebiegu procesu produkcji począwszy od mechanicznego przygotowania farszu stanowią niewątpliwie zasadniczy zespół czynników, które pogarszają w omawianym zakresie profil smakowo-zapachowy wątrobianek. Łatwiej jest po prostu skontrolować wyjściowy stan świeżości surowców czy też jelit naturalnych użytych do tego celu, niż dopasowywać program dalszych faz procesu produkcyjnego do aktualnych potrzeb, związanych ze stanem tych surowców czy też warunkami atmosferycznymi. O słuszności tej tezy świadczy np. fakt wystąpienia zmian smaku i zapachu wątrobianek, gdy podczas zbyt ciepłego wędzenia dochodzi do wytopu tłuszczu. Wątrobianki takie odznaczają się nie tylko nieestetycznym wyglądem zewnętrznym batonu, stratami tłuszczu i substancji aromatycznych oraz mdłym smakiem, ale i dużą nieprzydatnością do jakiegokolwiek przechowywania z uwagi na zmniejszoną oporność na rozkład. Do zmian tych dołącza się nieraz wyróżnik smaku kwaśnego z uwagi ria zbieżność warunków technologicznych, wywołujących oba zespoły przemian składników chemicznych wątrobianek (patrz rozdz. B. 109). Przydatność spożywcza wątrobianek o posmaku nieświeżych surowców musi być oceniana w podobny sposób, jak analogiczne odchylenie jakości wędlin surowych (patrz rozdz. B. 50). Obok natężenia tego wyróżnika smaku o ocenie wątrobianek decydować będzie wynik analizy laboratoryjnej, głównie bakteryjnej. W wielu przypadkach ochrona zdrowia spożywców wymagać będzie uznania takiej wędliny za całkowicie nieprzydatną do spożycia. Aby w wątrobiance lub w surowcach przeznaczonych do produkcji nie przebiegały procesy chemiczne, których subiektywnymi objawami jest posmak nieświeżości, należy: O przestrzegać tych samych wymogów prawidłowości technologicznej, które wstrzymają oksydoredukcyjne przemiany węglowodanów wątrobianek w kwasy organiczne, praktycznie w kwas mlekowy (patrz rozdz. B. 109), bądź też O w przypadku stwierdzenia specyficznych odchyleń zapachu jelit naturalnych, przemyć je jasnoczerwonym roztworem nadmanganianu potasu, a następnie kilkakrotnie czystą wodą. Autor: prof. W. Pezacki (1968 r.) Pisownia oryginalna. Dla potrzeb portalu http://wedlinydomowe.pl opracował Maxell -
Jest na forum i stronie głównej trochę informacji na temat grasicy oraz sporo przepisów. Należy użyć wyszukiwarek.
