Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

Maxell

Moderatorzy
  • Postów

    46 204
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    180

Treść opublikowana przez Maxell

  1. Papla, dawaj jak najszybciej "prototyp", to wrzuce na strone główna i podam link do osób, które będą zajmowały sie dystrybucją. Wtedy ruszy z kopyta. :wink:
  2. 20 szt.
  3. Marku, coś mi się zdaje, że i sitka, i nożyki, i maszynki ręczne robione są jednak w Polsce i wysyłane do USA. :wink:
  4. Maxell

    Uwaga na prace z nożami

    Tutaj link do ich strony: http://www.olaa.dolsat.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=8&Itemid=28
  5. Maxell

    Uwaga na prace z nożami

    Myślałem o tym, "coby" Was kochane ciała medyczne nie obciążać obowiązkami, by poprosić o przeprowadzenie takiego szkolenia grupę ratownictwa z Bełchatowa, która dysponuje odpowiednimi pomocami i szkoleniami takimi zajmuje się na codzień. Z tego co wiem robią to bezpłatnie, ale my możemy im fundnąć dobrą, swojska wyżerkę zlotową. Sprawdzę temat i dam znać.
  6. Jako, że namietnie zbieram, kupuję i wyszukuję rózne stare i nowsze, ale zawsze przydatne, książki tematyczne, ostatnio wpadła mi w ręce książeczka: Spis treści: ...i przykładowa receptura: Gdyby było zainteresowanie, a ktoś pokusił sie o zrobienie OCR-a, to chętnie ją udostepnię.
  7. Maxell

    solanka

    Idąc tokiem rozumowania szwarga, to znaczy, że gdybyś np. miał 15 kawałków mięsa to należałoby stężenie solanki podnieśc 15-to krotnie? Dobrze jest. Mięso bierzesz wagowo, solankę %-towo w litrach. Przy szybkim peklowaniu ważny jest nastrzyk, a tutaj dopiero wszystko zależy od ciężaru "kawałka". Nastrzyk robisz procentowo, czyli jeśli element będzie większy, tym samym ilośc nastrzyku (wagowo, czy pojemnościowo) się zwiększa. I odwrotnie.
  8. Jakubie, naprawdę cos sie dzieje. :grin: Na drugim zdjęciu brakuje dwóch "gryzów" na tym krótkim batoniku.
  9. ... lub bedziesz musiał zapisać sie do Koła Łowieckiego. To proces trudny, kosztowny i długotrwały. Swój pasztet zjesz za kilka lat - jak dobrze pójdzie. :wink:
  10. Roman miał podesłać reszte materiałów w ciagu tygodnia, ale od tamtej pory cisza. Jesli czytasz te posty Romeo, to podeślij mi na pocztę rysunki pozostałych elementów mieszarki, gdyż sporo ludzi na nie czeka.
  11. Maxell

    Uwaga na prace z nożami

    Mam to na uwadze. :wink:
  12. Maxell

    Uwaga na prace z nożami

    Gabi, . Dzisiaj jestem "zalatany".
  13. Pozwolę sobie wtrącić małą uwagę, gdyz nie wiem, czy to zostało tutaj napisane. Mąka, zrówno do produkcji chleba, jak i produkcji wyrobów cukierniczych musi być sezonowana, to znaczy, że co najmniej przez okres 3 miesięcy leży sobie w magazynie i "dochodzi". Myślę zresztą, że Abratek temat dokładniej wyjaśni. :wink:
  14. Ty zacznij sprawdzanie od kontroli komina. Może kawki zaczęły sobie w nim robic gniazdo.
  15. Maxell

    Uwaga na prace z nożami

    Specjalnie napisałem post o konieczności opracowania poradnika udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej w przypadku urazu jakiego możemy doznać podczas prac masarskich, czyli urazów dość specyficznych w tym fachu. W necie sa tysiące stron poświęconych udzielaniu pierwszej pomocy, ale nikt nie bedzie szukał, kiedy "sika krew" :grin: Dla przykładu - każda komenda PSP podaje ogólne zasady. Taki poradnik powinien być u nas na stronie z mozliwością wydrukowania, gdyż idę o zakład, że 95% (o ile nie więcej) osób nie potrafi wykonać np. sztucznego oddychania, czy masażu serca (pewnie nawet nie wie, że nie tak dawno zmieniły się zasady wykonywania tych czynności). Myślę nawet, czy na zlocie nie poświęcić zagadnieniom BHP i udzielaniu pierwszej pomocy, kilku minut. Wszystko jest dobrze, dopóki jest dobrze.
  16. Własnie Vtec założył nowy dział, który będzie poświęcony tylko, i wyłącznie tradycji masarskiej. Z uwagi na charakter, temat Dziadka "Wiejskie wędzarnie i wędzenie" znajduje się w tym dziale. Prosze o nie wpisywanie tutaj postów nie związnaych z tematem. Będą usuwane.
  17. Maxell

    Uwaga na prace z nożami

    Mnie chodziło o sama rane, a nie jej okolice. Najbardziej widoczne zmiany nastapiły przy opatrywaniu ran powstałych na skutek oparzeń, gdzie za wyjatkiem oczyszczenia rany i zabezpieczenia jej jałowym opatrunkiem, nic więcej sie nie robi, bezpośrednio na miejscu zdarzenia, oraz ran z krwotokami tetniczymi, gdzie nie wolno juz stosować opasek uciskowych nad miejscem zranienia - zakłada się jedynie, bezpośrednio na ranę, tampon, który sie do niej dociska jałowym bandażem. Myślę, że Chudziak i Maggie dadzą sie namówić, i opracują poradnik postepowania przedmedycznego w nagłych przypadkach z jakimi możemy mieć styczność (oby nie), w producji zadymiarskiej. W tym celu powstałby nowy temat, który na pewno się nam przyda.
  18. Maxell

    Uwaga na prace z nożami

    Teraz można kupić dodatkowo opatrunki żelowe. No i własnie, jak pisze TOSHIBA, ostatnie trendy w medycynie zabraniaja smarowania samej rany czymkolwiek i pozostawianie jej na wpływ powietrza przykrytych tylko jałowym opatrunkiem.
  19. Myślę także, że pomogą Ci Koledzy, którzy bliżej Ciebie mieszkają - TOSHIBA, Yogi i inni. To są już fachmani. Na Twoim miejscu, jeśli masz kłopoty z sąsiadami, w ostateczności dokonałbym zakupu filtrów dymowych do półotwartych aparatów oddechowych straży pożarnej (mogą być przeterminowane, byle były nieuzywane). Taki filtr montujesz na końcu rurki odprowadzającej dym - oczywiście strona wlotową do wędzarni - i załatwia Ci on problem z zanieczyszczeniem środowiska tymi najbardziej szkodliwymi substancjami zawartymi w dymie. Kiedyś bawiłem sie trochę w eksperymenty z naszymi pochłaniaczami do masek typu słoniątko, jednak są to maski raczej przeznaczone do innego rodzaju gazów i szybko zachodziły smółką, wyłapywana przez znajdujący sie w nich m.in. węgiel aktywowany. Te strażackie, które nabędziesz w sklepach ze sprzetem BHP i Ppoż. sie nadają.
  20. Ja bym wybrał tą: http://cgi.ebay.de/Eckiger-Profi-Raeucherofen-Raeuchertonne-Raeucherschrank_W0QQitemZ390008725441QQcmdZViewItemQQptZDE_Sport_Angelsport_R%C3%A4uchern?hash=item390008725441&_trksid=p3286.c0.m14&_trkparms=72%3A1231%7C66%3A2%7C65%3A12%7C39%3A1%7C240%3A1318 i do tego grzałke elektryczną 2200 W - sa na samym dole podanej strony. Aby wedzić musisz posiadać trociny lub zrębki wedzarnicze, które także na którejś z tych aukcji widziałem (na dole w torebkach). Ta wędzarnia jest o tyle dobra, że: - ma przekrój "B" prostokątny, co ułatwia wieszanie wiekszej ilości produktów, - otwór wylotowy na górze umożliwia podłączenie (za pomocą dolutowanego kołnierza) elastycznej rury, którą dym może być odprowadzany ponad krawędź dachu budynku, lub w miejsce, gdzie nie będzie przeszkadzał sąsiadom (dodatkowo zwiększy ciąg), - w przeciwieństwie do tych o przekroju okrągłym, umożliwia podłączenie grzałki (elektrycznej) tej, która jest do nabycia u tego samego producenta. Grzałka jest niezbędna - będziesz nią osuszał wyroby przed wędzeniem, podgrzewał zrębki w trakcie i podpiekał po wedzeniu (w miarę potrzeb). Dobrze, by grzałka miała regulowana moc (nawet oprzyrzadowaniem ze starego żelazka). Możesz zastosować także wiekszy palnik gazowy - z regulacją. No i musisz dokupić termometry (z krótkim czujnikiem - do wędzarni, a z długą i ostrą sondą - do mierzenia temp. wewnatrz wyrobów). Tutaj masz przykład jak w Twoim przypadku go zamontowac na wędzarni: http://www.wedlinydomowe.pl/articles.php?id=293 Musi być w ten sposób, gdyż u Ciebie wielkość komory wędzarniczej jest regulowana i temperaturę bedziesz mierzył u góry.
  21. Maxell

    Dowcipy

    Antek radzi się agronoma: - Mówią, że nawóz sztuczny jest lepszy od naturalnego. A pan jak uważa? - Trudno powiedzieć, to rzecz smaku. *** Siedzi mała dziewczynka na ławce w parku i nagle krzyczy: ku*** mać. Obok przechodziła starsza pani i słysząc dziewczynkę podchodzi do niej i pyta się dlaczego tak brzydko się wyraża. Na to dziewczynka, żeby usiadła obok niej a ona jej powie co się stało. Gdy babcia usłyszała co dziewczynka miała do powiedzenia sama głośno ryknęła: KU*** MAĆ. Obok przechodził starszy pan i słysząc karygodne zachowanie babci oburzył się wielce. Babcia poprosiła go aby usiadł obok niej i powiedziała mu coś cichutko. Na to dziadek zerwał się z ławki i wrzasnął: KU*** MAĆ. Pytanie: Co powiedziała dziewczynka babci a babcia dziadkowi? Odpowiedź: ławka jest świeżo malowana. *** Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić - "Ty", czy "Pan"? Autobus jest ekspresowy. Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja żona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę. Znaczy, że jedzie do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków - Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz w delegacji... - Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet? *** Jechał facet samochodem, a że samochód dobry, szybki to sobie nie żałował. Mimo, że mokro, ślisko to na liczniku 150 km/h... 180 km/h... 220brkm/h...250 km/h..., aż tu nagle zakręt, za zakrętem furmanka. Nic się nie dało zrobić, jedno wielkie rozpierdziu, z furmanki drzazgi, konie latają w powietrzu, woźnicy urwało nogi. Zatrzymał się facet po tych kilkuset metrach, i patrzy, o k... ,ale jatka. Nic to myśli, jatka nie jatka, może ktoś przeżył i trzeba mu pomoc. Podchodzi bliżej, a tam konie z bebechami na wierzchu, ledwo dychają. Jakoś trzeba by je dobić, co się ma gadzina męczyć. Złapał za siekierę, która wypadła z furmanki i do jednego konia, do drugiego... pozarąbywał na śmierć. Stoi i rozgląda się, co dalej, zauważył woźnice. Woźnica na to, podciągając koc i przykrywając urwane nogi: - Panie! Nawet mnie ku*** nie drasnęło!!! *** Rozmawiają dwie babcie kiblowe. - Ostatnio zmieniłam klimaty. - A co, pewnie awansowałaś? - Nie, przenieśli mnie do męskiego. *** Ludzie siedzą w samolocie na lotnisku i czekają na pilotów. Przychodzą z godzinnym opóźnieniem. Jeden z psem przewodnikiem drugi z białą laska. Ludzie przerażeni no ale nic. Samolot kołuje na pas startowy rozpędza się. 500m do końca pasa 400, 300, 200m. Ludzie krzyczą: Startujcie! Startujcie !!!!! Samolot wystartował podwozie się schowało. Jeden pilot mówi do drugiego. - Jak kiedyś nie krzykną to się rozpieprzymy! *** Marynarz po powrocie z dalekiego rejsu pyta żonę: - Co powiesz o tej małpce, która przysłałem Ci z Afryki? - Jeżeli mam być szczera, to wole cielęcinę...
  22. Maxell

    Dowcipy

    Idzie dwóch idiotów. Jeden z nich trzyma dwa widelce w rękach. Drugi pyta: - Co masz? Pierwszy: - Lornetkę! - Daj popatrzeć - mówi drugi. Pierwszy wbił mu widelce w oczy. Drugi mówi: - Ale nic nie widzę! Pierwszy zaczął kręcić widelcami mówiąc: - Czekaj... podkręcę ostrość. *** Z czego się składa syberyjska latryna? - Z dwóch pali, na jednym wiesza się kufaję, a drugim odpędza się wilki. *** W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i widzi, że trzech jest identycznych. Pyta się: - Czy wy jesteście trojaczkami? - Tak - odpowiadają dzieci. - A jak się nazywacie? - Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko. - Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko. - Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko. Pani pyta - a dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby? - Bo mama miała tylko dwa cycki i ja musiałem pić piwo. *** Po dobrej imprezce wracają trzy podpite koleżanki, w pewnym momencie zachciało im się sikać a ze na ulicy był duży ruch i przechodziły obok cmentarza zdecydowały się przeskoczyć przez mur. Kucnęły jedna tu, druga tam i sikają nagle zrywa się wichura, burza pioruny, więc wystraszone uciekają przez cmentarz, krzaki, płot i do domów. Następnego dnia ich mężowie spotykają się przy piwku, po paru mocnych jeden zaczyna: - Znamy się już długo to powiem wam chłopaki że wydaje mi się że mnie żona zdradza! Wczoraj wieczorem wróciła do domu późno, podpita a na dodatek w podartych rajstopach. Drugi mówi: - Eeee, to nic moja chyba też mnie zdradza, mało że wróciła późno i w podartych rajstopach to jeszcze bez majtek! Trzeci mówi: - Panowie to wszystko nic: moja wróciła, późno, podpita, bez rajstop i majtek, a na dodatek miała taka fioletowa szarfę na sobie: Nigdy Cię nie zapomnimy - Koledzy z Gdyni! *** Syn wrócił do domu z samymi dwójami na świadectwie.Ponieważ ojciec przez cały rok suszył mu głowę o oceny i czepiał się nauki, syn bał się jak diabli pokazać świadectwo. Ojciec jednak, zamiast rzucać gromyi lać paskiem, zaprosił syna na fotel. Syn usiadł niepewnie. Ojciec wyjął papierosy: - Zapal synu... - Tata, no co ty, ja nie palę... - Pal, synu! Zapalili. Po chwili ojciec otworzył barek i wyjął szkocką. - Napij się, synu... - Tata, daj spokój, ja nie pije... - Pij, jak ojciec daje! Napili się. Ojciec wyjął zza tapczanu Playboya. - Masz, oglądaj... - No nie, tata, nie wygłupiaj się... - Oglądaj!!! Siedzą, popijają, czas płynie leniwie. Syn już całkiem się wyluzował, sięgnął sam po papieroska, lekko szumi mu w głowie. Przerzuca kartki Playboya, zaciąga się z widoczną przyjemnością i wreszcie rzuca od niechcenia znad kolejnej rozkładówki: - Kurna... tata... i kto to wszystko dupczy? No kto to wszystko dupczy??? - Prymusi, synu, prymusi... *** W ogrodzie ktoś notorycznie wyżerał jabłka z drzew. Ogrodnik postanowił zaczaić się na złodzieja. Gdy w nocy coś zaczęło szeleścić w gałęziach, ogrodnik podkradł się do jabłonki i ujrzał na niej ciemną postać. Niewiele myśląc, złapał złodzieja za jaja i pyta: - Gadaj, ktoś ty?! - Odpowiedziała cisza. Ściska więc mocniej: - Gadaj, pókim dobry, ktoś ty??!!!! - Dalej cisza... ścisnął z całej siły: - Gadaj draniu, ktoś ty ?????!!!!!!!!!! Zduszony głos wyjąkał: - ....Józek..... nie...mo...wa.... ze wsi........ *** Punk Franek radzi się swojej dziewczyny: - Powiedz, co mam robić? Uprałem skarpetki i tak mi się zbiegły, że nie wchodzą na moje nogi. - Powinieneś umyć również nogi! *** Chłopak z miasta ożenił się z dziewczyną ze wsi, lecz bardzo wstydził się jej wiejskiej wymowy. Postanowił wysłać ją do Ameryki, aby tam nabyła manier, a przede wszystkim nauczyła się po "miejsku" mówić. Po kilku tygodniach dziewczyna wraca. Wychodzi z samolotu i woła do męża: - Heloł bejbi! Heloł bejbi! - O, proszę, jak ładnie! - myśli mąż. A ona krzyczy dalej: - Heloł bejbi! Juści jezdem nazad!
  23. Maxell

    Dowcipy

    Pijany facet chodzi wokół betonowego słupa ogłoszeniowego. Oklepuje go i woła: - Jezu, ludzieeeeee, zamurowali mnie!!!!!
  24. Przedstawiać ich nie trzeba. Opis wraz z instrukcją obsługi znajdziecie pod adresem http://www.wedlinydomowe.pl/articles.php?id=293 Dzisiaj dostałem jeszcze jedno, uzupełniające zdjęcie:
  25. Warto także sobie poczytać: http://www.wedlinydomowe.pl/articles.php?id=613
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.