Malakseru nie mam więc nie wypowiadam. Raz mi córka prezentowała jaki on dobry że może służyć jako maszynka do mielenia mięsa. owszem zmieliła na nim a raczej pocięła to mięsa, tylko że było w nim bardzo dużo ciągnących się włókien.
Co do kutrowania - miksowania domowym sposobem przy pomocy blęndera to służę pomocą. Najważniejsze to przygotować mięso . Moje mięso na serdelko- parówkową było o temp. 4st C .Mielone dwa razy przez siatkę 2,5 mm
Mielone drugi raz wygląda tak
Po drugim zmieleniu na godzinę wstawione do lodówki w tym czasie zająłem się kabanosami . Po godzinie dodałem przyprawy 1/2 wody przewidzianej recepturą o temp. pokojowej (nie miałem schłodzonej) Wymieszałem to ręcznie, następnie blenderem przeprowadziłem dalszą operację rozdrabniania dolewając resztę wody , rozdrabnianie blenderem trwało 3 min. Dalej nie było sensu bo i tak nie zemulguję tego farszu jak robi to przemysł. Po tej operacji zmierzyłem farsz 21,5 st C. Z tego wynika że ta moja kiełbasa powinna być nie udana a zwłaszcza że użyty surowiec to wp. kl II o zawartości tłuszczu ok 38-40%.
Pamiętam jak w latach 60-tych kutrowano, kto używał lodu, woda z kranu mierzona wiadrami .W dzisiejszych czasach gdy produkuje się z byle czego, to rzeczywiście trzeba te temperatury obniżać i przestrzegać. Przy pomocy blendera moim zdaniem jest lepiej rozdrabniać, stosując technikę podnoszenia i opuszczania jego w farsz za każdym razem w inne miejsce .