Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

DZIADEK

Mistrz Masarski WB
  • Postów

    13 824
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez DZIADEK

  1. Miro było ostro więc trzeba było jakoś rozładować to napięcie.
  2. Musimy sobie jasno odpowiedzieć co to jest 16-tka , 21 i wcześniejsze Obrót i Przetwórstwo Mięsne. Gdy znajdziemy na to odpowiedź nie będziemy pisać tak jak w cytacie .
  3. I takim to sposobem gdy Panie przejęły trzymanie rurki, atmosfera zrobiła się weselsza na naszym forum. Myślę ze Panie mają teraz pierwszeństwo w zapisach do spółdzielni.
  4. No i co panowie nie wstyd wam panie trzymają rurkę zgodnie ze sztuką trzymania rurki i prawidłowo. A to wszystko dlatego by widzieć co z tej rurki wychodzi -farsz , farsz z powietrzem czy powietrze . W związku z tym mają kontrolę nad tym i potrafią nadziewanym kiełbasom nadać odpowiednią twardość.
  5. Temat wałkuje się dalej nic nie wnosząc nowego, wciągane są nowe osoby którzy już nawet nie wiedzą o co chodzi i starają się błysnąć swoim geniuszem. Tu nie chodzi o to jak kto nadziewa jaki ma lejek i jak go trzyma .A zaczęło się od tego mego cytatu Takie zdanie przecież nikogo nie obrażające stało zarzewiem konfliktu. Czy miałem prawo zadać takie pytanie. A przecież można było odpisać tak mnie nauczono lub sam tak się nauczyłem . To ciekawa geneza rodzącego się konfliktu zwłaszcza gdy wchodzą w to inni by podgrzać atmosferę.
  6. Ho, ho ale się narobiło zwykła rurka do nadziewania kiełbasy a tyle spięć .Szkoda ze panie nie wypowiadają się, bo ciekawe jak one tą rurkę trzymają.
  7. I po co mnie to było . Trzeba było pochwalić i by wszystko było w porządku . A tak to piękne były komentarze. Już w 1925r mistrz masarstwa Andrzej Różycki tak nauczał: Mamy 2012,r tyle lat minęło i nie może być wzorem dla nas ta porada. Wręcz przeciwnie wprowadza zamieszanie . Forum oparte na pochwałach niczego nie nauczy a tylko obniży swoją wartość dydaktyczną . Przepraszam za zamieszanie Spółdzielni życzę samych sukcesów.
  8. Abratku ja jestem ugodowy. Jak to mówią wszyscy się zgodzili z problemem, ale każdy pozostał przy swoim stanowisku .
  9. Miro to nie tak do końca trochę znam wędzenie w atmosach
  10. Miro nie mam i nie chcę, ale znam opowieści mego znajomego o tym urządzeniu . Opowiada mi że to wspaniały wynalazek . Załaduje wsad do tego urządzenia ustawia elektronikę i bierze żonę i wyjeżdżają na łono natury. Ja tak bym nie mógł bo bym cały czas myślał a może prąd wyłączyli a może termik nie zaskoczył .
  11. Było napisane ostro ale zmieniłem na łagodne i dobrze że odczytałeś że nie bardzo rozumiem po polsku. Co do nadziewania, jakie różnice widzisz w asortymentach -w zapytaniu. Jedna uwaga powtarzam chyba po raz trzeci Widzę jak nadziewam i widzę jak jelito schodzi z lejka a dalej to proste. Przy osłonkach białkowych najważniejsze by nadziać bez powietrza i wcale nie maksymalnie ścisło.Sposób wiązania będzie tu kluczowym elementem odpowiadającym ze twardość batonu Macie przykład jaki pęd w niektórych do nauki
  12. Na tak postawione pytania nie odpowiadam . Dodam tylko nadziewanie jest sztuką którą się kontroluje i ogląda a nie zasłania .
  13. Ja również z napędem elektrycznym nadziewam sam . Mistrzem jednak w nadziewaniu jest mój kolega , Na prywatkach potrafił 100 kg nadziać bez odkręcania w 2 godz. Stosował jeden taki mig co zwiększał poślizg farszu w gardzieli i ślimaku maszynki
  14. Czemu wy się pieklicie, dobrze chcę poradzić . Filmików nie wstawiam, ale postaram się to wytłumaczyć, a może nie, bo znalazłem zdjęcie, gdzie pokazane jest jak to robić . . Takie ułożenie rąk a raczej paluszków gwarantuje nam kontrolę nad nadziewanym farszem w jelito -widać czy jest powietrze , jak jest ściśle nadziewane itd. Na zdjęciu mój kolega nadziewa serdelki z żoną .
  15. Nie czytałeś instrukcji tego urządzenia , do nadziewania trzeba trzech osób. Jedna jako napęd korbowy ,druga specjalista od nakładania farszu i ostatni operator lejka .
  16. Abratek miły jesteś, ale to nie czepialstwo, tylko wnioski z praktyki i obserwacji.
  17. Doskonałe zdjęcie wykazujące bład w sztuce nadziewania Arkadiuszu pracowałem na nadziewarkach pneumatycznych na produkcji i takie ułożenie rąk na lejku to była dyskwalifikacja takiego szprycera. A dlaczego zostawiam do oceny .Dodam tylko. my mamy widzieć jak jelito schodzi z lejka nadziane farszem -a nie zasłaniać jego dłonią
  18. Kuter marzenie każdego, ale umaszynowienie to nie wszystko. Nadziewanie tak, nadziewarką ale trzeba umieć. Albo najbardziej udanym urządzeniem wielofunkcyjnym jakim są maszynki nr 32 i 22. Nadziewam tym urządzeniem i praktycznie bez powietrza w batonach. O wiele więcej powietrza wprowadzacie nadziewarkami. Mam też nadziewarkę samoróbkę ale używam bardzo rzadko, do większej ilości kabanosów lub parówek w jelita baranie.
  19. Kuter marzenie każdego ale kuter to nie wszystko . Ale ja o czym innym oglądając zdjęcia, zastanawiam się dlaczego ułożone są tak ręce na lejku Zdjęcie
  20. 600 W blender to nie zabawka . Po drugie nie nazywam ich serdelki ani parówki tylko serdelko-parówkowa . Po trzecie I tu jest problem kolego bo serdelek nie kutrujemy . A wiec to co zrobiłem to taki mix , trochę technologi z serdelek , parówek i parówkowej. W sumie dość dobra kiełbaska. -serdelko- parowko-parówkowa.
  21. Przecież napisałem Przekładając na bardziej zrozumiały język, to napisałem by nowocześni nie czuli się bardziej zadowoleni od tradycjonalistów. Bo choć wspaniałe robią wędliny to brak tym wędlinom , tego zapału, wysiłku ,tych wydreptanych metrów koło wędzarni , zaglądania do paleniska i zapachu tego prawdziwego dymu .
  22. Tak czytam wasze zadowolenia z wędzenia w tych borniakach i innych . Chwalicie się że robicie tradycyjne wędliny . Jakie one są tradycyjne gdy są kopcone i podgrzewane grzałkami .Nic nie mam do sposobu wędzenia ale gdy tak robicie to nie piszcie że to są tradycyjne wędliny.
  23. DZIADEK

    Dziadkowe wyroby.

    Halusiu ty powinnaś być wróżką
  24. DZIADEK

    Dziadkowe wyroby.

    Nic się nie stało . Dziadek wzbogaca menu dla swoich niejadków .Chcą bardzo chude to mają. Dla siebie robię co lubię, a więc boczek wędzony parzony i kiełbasa średnio tłusta . Prezentuję nowości dla dietyków. Myślę o parówkach wołowych i kwadratowej kiełbasie.
  25. Malakseru nie mam więc nie wypowiadam. Raz mi córka prezentowała jaki on dobry że może służyć jako maszynka do mielenia mięsa. owszem zmieliła na nim a raczej pocięła to mięsa, tylko że było w nim bardzo dużo ciągnących się włókien. Co do kutrowania - miksowania domowym sposobem przy pomocy blęndera to służę pomocą. Najważniejsze to przygotować mięso . Moje mięso na serdelko- parówkową było o temp. 4st C .Mielone dwa razy przez siatkę 2,5 mm Mielone drugi raz wygląda tak Po drugim zmieleniu na godzinę wstawione do lodówki w tym czasie zająłem się kabanosami . Po godzinie dodałem przyprawy 1/2 wody przewidzianej recepturą o temp. pokojowej (nie miałem schłodzonej) Wymieszałem to ręcznie, następnie blenderem przeprowadziłem dalszą operację rozdrabniania dolewając resztę wody , rozdrabnianie blenderem trwało 3 min. Dalej nie było sensu bo i tak nie zemulguję tego farszu jak robi to przemysł. Po tej operacji zmierzyłem farsz 21,5 st C. Z tego wynika że ta moja kiełbasa powinna być nie udana a zwłaszcza że użyty surowiec to wp. kl II o zawartości tłuszczu ok 38-40%. Pamiętam jak w latach 60-tych kutrowano, kto używał lodu, woda z kranu mierzona wiadrami .W dzisiejszych czasach gdy produkuje się z byle czego, to rzeczywiście trzeba te temperatury obniżać i przestrzegać. Przy pomocy blendera moim zdaniem jest lepiej rozdrabniać, stosując technikę podnoszenia i opuszczania jego w farsz za każdym razem w inne miejsce .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.