Dzisiaj mija tydzień od momentu kiedy Miro wysłał do mnie paczkę priorytetową (06.11.2007). Rozmawiałem wczoraj z listonoszem, który poinformował mnie, że na chwilę obecną paczki priorytetowe idą średnio 7 dni.
Jeśli paczka zaginęła, to przedstawię scenariusz wydarzeń, gdyż od września przechodziłem przez to już dwa razy:
06.11.2007 - Miro wysyła paczkę.
20.11.2007 - to pierwszy dzień (dwa tygodnie), w którym to Miro może złożyć reklamację (ja dla Poczty nie jestem stroną, pomimo tego że za paczkę pośrednio zapłaciłem). Miro niestety będzie musiał pofatygować się osobiście na pocztę, co jest dla niego dodatkowym kłopotem. Można byłoby co prawda wysłać list polecony z reklamacją, ale i tak jest to związane z pójściem do urzędu :-)
ok. 27.11.2007 (+/-3 dni) - przychodzi do mnie listonosz i podpisuję mu dokument, w którym stwierdzam że przesyłki nigdy nie obierałem.
04.12.2007 - jeśli reklamacja była złożona 20.11., to w tym dniu poczta jest zobowiązana wysłać list polecony do Miro, że w tym terminie nie była w stanie rozpatrzyć reklamacji
ok. 11.12.2007 - Miro odbiera list polecony i czyta: "Uprzejmie inforumujemy, iż w przypadku reklamowanej usługi zebranie wszystkich materiałów i informacji pozwalających na w pełni rzetelne rozpatrzenie sprawy nie było możliwe w pierwszym terminie przewidywanym przepisami. W związku z tym odpowiedzi na reklamację udzielimy do dnia 20.12.2007"
20.12.2007 - poczta wysyła kolejny list polecony (nie priorytet!) do Miro, w któym uznaje reklamację usługi, nietety jest to gorący okres przedświąteczny i poczta ma masę roboty...
ok. 04.01.2008 - Miro otrzymuje od poczty w.w. list i informację o odszkodowaniu. W tym dniu również Miro może ponownie wysłać mi zamówiony towar paczką priorytetową
ok. 11.01.2008 - otrzymuję przesyłkę, jeśli nie zaginęła oczywiście :mellow:
RAZEM - 2 miesiące i 5 dni
Moje Gratulacje!
A czemu nie InPost?
http://www.inpost.pl/index.php
PS. Swoją drogą wczoraj w programie K. Strzyczkowskiego "Za, a nawet przeciw" była dyskusja o monopolu poczty.
"Skoro politycy uważają, że państwowy monopl na dostarczanie poczty jest korzystny dla klienta, to dlaczego monopoliści za wszelką cenę próbują uniemożliwić wejście konkurencji na rynek? Przecież klienci nie bedą wybierali tego, co jest dla nich niekorzystne" - kpił noblista prof. Milton Friedman.
Słowa Friedmana idealnie pasują do polskiej rzeczywistości pocztowej.
CZY UTRZYMAĆ MONOPOL POCZTY POLSKIEJ?
"Za" opowiedziało się 8%
"Przeciw" opowiedziało się 92%