Możesz zimne mleko (wieczorowe) pomieszać z ciepłym porannym. Jeżeli jednak oba mleka są schłodzone (bo wynika to np. z instalacji do dojenia) to należy je zakwasić. Ale - na boga - nie jogurtem! Bakterie jogurtowe rozwijają się dobrze w temperaturach powyżej 36st.C, optymalnie w 42 st.C. Jeżeli ktoś pisze, że zakwaszał jogurtem i "mu wyszło" to dlatego, że rozwinęły się bakterie albo dzikie, obecne w mleku albo w jogurcie była mieszanka bakterii jogurtowych (termofilnych) oraz mezofilnych czyli takich, jakie bytują w naszym klimacie i kwaszą mleko, ogórki i kapustę. W bakteriach tych występują różne szczepy w różnych proporcjach ale zazwyczaj są i takie, które wydzielają dwutlenek węgla i rzeźbią te oczekiwane dziurki. Zakwaszaj więc kwaśnym mlekiem ze sklepu ale takim, które zawiera żywe kultury. Kefir nie jest najlepszym rozwiązaniem bo zawiera wyselekcjonowane bakterie i grzyby, tzw. kefirowe i inicjuje (oprócz fermentacji mlekowej) słabą fermentacje alkoholową. Bywają też na rynku śmietany 30% z żywymi bakteriami i bez żelujących dodatków ale trudno je dostać. Sery typu korycińskiego powinny być przetrzymane w temp. pokojowej i solone w tej temp. do czasu aż "spuchną" co widać gołym okiem. Latem krócej, zimą dłużej co najmniej o dobę. Muszą dobrze przefermentować. Analogicznie jest z nastawianiem mleka na zsiadłe. Latem robi się szybko, zazwyczaj doba wystarczy. Zimą należy dodać 24h i o tyle dłużej trzymać je w cieple.