Witam Żyję w kraju totalitarnym,gdzie głupota goni jeszcze większą głupotę,na dodatek zawsze znajdzie się w eu jakiś chory człowiek psychiczny,który chciałby decydować co jeść mogę,a co nie....a my o zgrozo jako członek wspólnoty ue musimy to akceptować. Minie rok 2015 szybko i znów w 2016 będzie hallo o przepisy dotyczące wędzenia (czas dostosowania się do wymogów uni). Maxell to co robisz to nie jest zwykła praca,ośmielę się napisać że ona przerodziła się w misję dążącą do celu kultywowania dobrych wyrobów wędliniarskich,za co duży uścisk dłoni.Martwi mnie jedno iż kiedyś może się trafić jakiś chory psychicznie pobierający wynagrodzenie ,wprowadzając zakaz wędzenia ogólnie w gospodarstwie domowym,a wtedy to już ciao bello. Chodząc czasem po marketach obserwuję jakiej niskiej jakości są oferowane wędliny,przez paczkę wyczuwa się jak wędliny "pływają" w woreczku.W sklepach mięsnych jak kupuję,nie kupuję w ciemno! (pakowanie próżniowe) poprostu życzę sobie np.wędliny po 50g,płace,jak dobre kupuje więcej,jak padlina to nie biorę.Duży ukłon dla sprzedawców okrężnych sprzedających wyroby P.Barbary Czekaj z Czernichowa-Liszek,oni dają spróbować wszystkiego,stara sztuka handlowca,klienci wracają. Moi dziadkowie walczyli o wolną niepodległą Polskę,niestety głupota wzięła górę,a Bismark dobrze o nas pisał,poprostu nic się nie zmieniło,ok kończę bo się rozpisałem trochę za dużo.Maxell masz Misję i prowadż ją. pozdrawiam słonecznie Marek p.s.jak śpiewał Czesław Niemen...dziwny jest ten świat,lecz ludzie jeszcze bardziej....