Skocz do zawartości

pis67

Mistrz Masarski WB
  • Postów

    7 425
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Treść opublikowana przez pis67

  1. pis67

    Wyroby Markona

    Na jakim forum? :shock:
  2. Dziś wieczorkiem z poślizgiem podwawelska modyfikowana przyprawowo, dodam też wody, bo mięsko super klei, i mogła by wyjść za bardzo związana. Przyprawy już ustalone, nieco inaczej niż w 16-tce. Na kilogram mięska: pieprz 2g cukier 1,5g czosnek 4g gorczyca mielona 2g
  3. Pierwszym są dodane śmieci do solanki.
  4. Toż foty widziałem, Andrzej wie co dobre i ten wózek. :grin:
  5. No i jest lansik na kurs pt. zasady wędzenia w wędzarni z paleniskiem bezpośrednim.
  6. Wszystko piknie - ale tu mam dylemat, a dziś robiłem parówki, przekrój jelita 28, temp. parzenia 71-72 stopnie, 17 minut, 68stopni w środku. Myślę, że czas o połowę krótszy- parzenia ma się rozumieć. Po wielu próbach z parówkami bez cukru, stwierdziłem,że 1g tegoż na kilogram masy wydatnie zmienia smak na korzyść wyrobu. :grin:
  7. pis67

    Wyroby Pis67 & Co.

    Parówki podwędzone i sparzone, wieczorem fotki, jak zdążę, bo dziś na tapecie podwawelska i polska.
  8. pis67

    Wyroby Pis67 & Co.

    Nikt jej tak nie nazywa. :sad:
  9. pis67

    Wyroby Pis67 & Co.

    Wczoraj na strychu znalazłem kiełbaskę podsuszoną, może ze trzy tygodnie. :question: I dzisiejsze parówki.
  10. Dziś wieczorkiem zrobię parówkową, pierwszy raz całkowicie z wieprzowiny. Mięska zapeklowane w sobotę, jelita się moczą, woda się chłodzi, noże kutra naostrzone. Nie wiem tylko dlaczego nikt nie mówi na nią parówkowa, tylko parówki.
  11. pis67

    SALAMI PARZONE

    Czyli jak mniemam nie ma procesu zakwaszania? Tego za bardzo nie rozumiem, czemu ma służyć mrozenie przez 48godzin i to tak by się kosteczki nie stykały?
  12. No i oto chodzi, na razie "pracuję" ale wieczorkiem zerknę szczegółowo i napiszę co nieco o przepisie.
  13. wystarczą max trzy godziny, przy takim przekroju. Ja z zawodem nie mam i nie miałem nic wspólnego, ale z domowymi wyrobami przygodę zacząłem bardzo wcześnie - ponad 30 lat temu. To się zgadza, po paru mukach, też doszedłem do podobnych wniosków, jest też sporo przepisów sensownych. W domu się nie przelewało, ale miałem to szczęście, że ojciec pracował od początku lat 60-tych w masarni do końca, gdzie przeszedł wszystkie szczeble kariery, od uboju do stanowiska kierowniczego. W trudnych czasach nie było źle, cotygodniowe deputaty ratowały sytuację, a kiełbaski i mięsko można było wymienić na wszystko.
  14. I teraz jest jasność - u Was się je frankfurtrerki na ciepło, u nas na zimno. Przekrój pokazał, że wszystko w porządku, kiełbaska surowa , dobrze wygląda i jak zapewnił Bartnik smakuje. Daleki jestem od krytyki czy wyśmiewania poprawnie wykonanych wyrobów. Pytanie na koniec - po co wędzić kiełbaski w jelitach baranich 10 godzin, by potem je parzyć?
  15. Ten przepis oceniam - nie oceniam. Demon użył innego mięśnia, Ty innego, na Twoje szczęście. Przy trzech godzinach wędzenia szynki, po trzech dniach peklowania spodziewać się można tylko ...
  16. Myślenie nie jest moją mocną stroną, nigdy nie mierzyłem temperatur wewnątrz parówek, nigdy też nie parzyłem ich w temp. 80 stopni. Nieco pomyślę zawżdy.
  17. Oj przestraszyłeś się,tak Straszenie teraz takie modne. :grin: A ja czekam na jakieś Twoje domowe ciekawe przepisy z dokładnym opisem jak wykonać krok po kroku w temacie kiełbasy na przykład. Tam może będziesz jako fachowiec mieć szansę, bo w temacie wędzenia i wędzarni nie próbuj sił - taka mała podpowiedź.
  18. Dawaj fotę, nie mogę uwierzyć, że frankfurterki robią klik, no chyba że to są francki. Parzone? :shock: Nic nie kumam.
  19. pis67

    Bla, bla, bla

    Z nierdzewki nie, ale stół też kupiłem.
  20. pis67

    Bla, bla, bla

    Pojechałem dziś do Iławy z Endriu na wyprzedaż mebli w dużej firmie produkcyjnej. A było tam, jak to Endriu określił, Bareja lepiej by tego nie wymyślił.
  21. Tak, dobre, aż wstyd napisać, że podgardla poza parówkami, do wyrobów nie używam.
  22. pis67

    Przygotowanie solanki

    Jak to dlaczego? W normach i przepisach branżowych, zakładowych nie ma żadnych dodatków do solanek. :grin: A zabijać smak mięsa-nie godzi się. Co innego gdy robimy pieczyste, wtedy przyprawy jak znalazł.
  23. Wczoraj powalczyłem z połówką blondynki i tak mi 7kg dwójki ostało się i podwawelską w poniedziałek zrobię, będzie bez wody.
  24. Czy na 100%, nie za dużo? Ja osobiście czyszczę i fot nie potrzebuję w tej materii. Podczas szlamowania cała struktura pierwotna jelita zostaje zniczczona, podczas tej mechanicznej obróbki No tak, są w środku fabrycznie a w rzeczywistości na wierzchu. Czytałem w szkołach, mało tego nawet przyswoiłem trochę wiadomości z anatomii, potem fizjologii, biochemii i mikrobiologii w związku z kosmkami i jelitami, a teraz nie czytam, bo po co? Jak Dziadek polędwicy, tak ja będę czuwał nad chowem i hodowlą, rasami, żywieniem itp i itd. Czy słyszał o układzie naczyniowo-limfatycznym? Czy widział jak jelita w jamie brzusznej są ułożone i jak i dlaczego trzymają się kupy?
  25. pis67

    Przygotowanie solanki

    Dobre, z tymi zarazkami. Popieram. Na początku przygody z solankami unikaj takich porad jak ognia. Najlepiej mieć dobre świeże mięso, zioła w solankach - ostateczność. Dodam, że jeszcze nigdy takiego przestępstwa w stosunku do przyszłych wędzonek nie popełniłem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.