MAsz tyle miejsca w komorze a wszystkie wedzonki powiesiłeś na jednym kiju , myśle ze z tym paleniskiem z cegieł nie jesteś w stanie regulowac mocy ognia , szczeliny skutecznie dostarczaja powietrze , a ogien buzuje poki ma co palić , co widac na wedzonkach okopcone i klasycznie wytopione na szklisto , bez przekroju to nawet nie wiem czy są uwedzone , mówiąc wprost zbudowałeś raczej komorę do utylizacji wedzonek niz do wedzenia .Zdjecie 1. sugeruje ze komora jest postawina nizej niz palenisko ( spadek stoku ) ale mogę sie mylic , kolego w wykonaniu Twojej wedzarni widac tylko pośpiech , emocje , nie widac myśli przewodniej , poczytaj posty do których się odnosisz , tam Maxell pokazał wedzarnie amerykanska zalecana przez rzad USA , nie chce propagowac tutaj USA jako kraju , ale z tych poglądowych rysunków wyraznie widac idee funkcjonowania wedzarni , Twoja polowa wedzarnia jest jej zaprzeczeniem, spieszyłeś sie czy wedziłes w miejscu niedozwolonym , bo na zbudowanie takie urzadzenie bez pomysłu to szkoda czasu, moze mieszkasz gdzies koło kolegów z forum podjedz i przyjrzyjsie jak to ma byc zrobione . Pozdrawiam