"Kaszanka Pobiedziska"
Robiłem już kilka razy, pierwszy raz oczywiście wg oryginału, później kombinowałem po swojemu, smaczne były bardzo, ale nie dorównało to oryginałowi więc wróciłem do oryginału.
Nadziewałem w jelita 28/30, w jelita wiankowe i kątnice. W kątnicach piekłem w piekarniku z pomocą Gonza piekłem w piekarniku w temp 100st.C przez 1.5 godz., Gonzo pisał piec do koloru, ale ja jakiś niecierpliwy(pewnie z powodu pomroczności po egzaminacyjnej :rolleyes: ) i jak zobaczyłem , że kolorek się pokazuje to podkręciłem temp. do 200st i włączyłem grill'a coby kolorek był ładniejszy, grillowałem kilka minut, wyjąłem z piekarnika, przekroiłem i ... :rolleyes: lipa, krew się nie ścięła, dobrze , że miałem trzy nadziane kątnice, więc dwie pozostałe piekłem jeszcze chyba niecałe dwie godzinki w 100st.C, podczas pieczenia udało mi się przewrócić kątnice z farszem i nie rozerwać, po upieczeniu z piekarnika i do wystygnięcia, na drugi dzień smakowanie i wyszła tak fajnie upieczona, że kątnica nawet jest do zjedzenia, mięciuchna bardzo. Pieczonej została jedna sztuka i kawałek z drugiej. Żałuję, ze więcej kątnic nie nadziałem. Tą nie dopieczoną mama dosmażyła na patelni i też już prawie zjedzona.
http://images10.fotosik.pl/4360/f35ec7284946df17m.jpg http://images10.fotosik.pl/4360/23cc5e99e9db007fm.jpg
http://images10.fotosik.pl/4360/27facf5a28406690m.jpg http://images10.fotosik.pl/4360/752b782904bdfe00m.jpg http://images10.fotosik.pl/4360/6e565dcbcb73a773m.jpg