Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

wawaldek11

Użytkownicy
  • Postów

    204
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez wawaldek11

  1. To trzeba przedyskutować przy wędzarni 😀 Okazuje się, że wczoraj trojka z Goleniowa wędziła. Byłem z krótką wizytą u kol. quadro555, oczywiście przy dymiącej wędzarni. Ja wędziłem serki i też doszedłem do wniosku, że mam za mało dymu. Pokombinuję z dyszą powietrza.
  2. Czy tylko u mnie głos Kolegi jest zakłócany jakimś hałasem?
  3. Zaczynałem od odrywania, ale coś się zmieniło i było trudno palcami rozpakować. Druga metoda, to nożyk. Ale czasem uszkadzałem serek. Teraz odcinam nożyczkami tak ze 3/4 obwodu i luz👍
  4. Macie jakiś sposób na szybkie wyjmowanie serków z opakowania? Bo przy 50 szt, trochę czasu zabiera. Stosuję już trzecią metodę
  5. Lidl na Szkolnej, bo tam są serki Pilos, które wyłącznie wędzę. Próbowałem też inne, ale miałem problemy - rozpadały się często. 20 godzin w solance przy mało zwięzłym produkcie robiło złą robotę. Czasem udaje się kupić na raz, a czasem na raty. Wykorzystuję też mobilność innych smakoszy, np. szwagra, który czyści sklepy w Szczecinie. Ale 50szt. to nie jest jakaś olbrzymia ilość przy innych udziałowcach
  6. Te sześć miesięcy, to tak orientacyjnie, bo dokładnie nie ewidencjonuję. Sól tylko kamienna, kłodawska - robię solankę trochę "na oko", zlewam, bo dużo piasku jest, a nie lubię zgrzytów Serki wędzę dwa, trzy razy w roku - po 40-50 szt. Tyle wchodzi do mojej beczki. Wieczorem wkładam do solanki. Następnego dnia po południu kładę na kratki do obcieknięcia i włączam wentylator na kilka godzin. Wieczorem część obtaczam w przyprawach i dalej obsuszanie z wentylatorem. Rano przewożę na RODOS i wędzą się rzadkim dymem do 10 godzin. W dymieniu trafiają się przerwy, bo zrębki potrafią się zawiesić, a ja w pracy. Ale staram się ze dwa razy zajrzeć.
  7. Piękne serki👍 Robię podobnie, tylko niektóre partie dłużej wędzę w rzadkim dymie, a raczej podsuszam, bo lubię tarty na kanapkach. Większość pakuje próżniowo i leżą niektóre nawet do pół roku w chłodzie. Wg mnie smak się zmienia na +.
  8. Jakąś nalewkę wygrzebię z piwnicy.
  9. Piknie, Panie piknie 👍 Ja też jak quadro555 przestaję wędzić i wbijamy na degustację 🙂 Niechaj ten pierwszy sukces doda Ci skrzydeł.
  10. No to mam dylemat. Myślałem, że jednym zakupem załatwię dwie sprawy: eleganckie krojenie i kotlety. Wyjścia są trzy - zakup jednej litej, kostka, na której będę rozbijał kotlety do pierwszej awarii, lub zakup dwóch. Na trzecią opcję niestety nie mam miejsca. Co radzicie?
  11. Podbijam: Klejone kostki są trwałe? Nadają się do rozbijania kotletów? Brak wypowiedzi źle wróży...
  12. Nie doradzę, bo parówek nie robiłem, Ale jak podasz więcej danych - surowce, przyprawy, sposób wykonania, to bardziej doświadczeni będą mogli łatwiej wychwycić ewentualne błędy i udzielić rad.
  13. Podlaski ekspres - dobre określenie
  14. Cytryna czyni cuda 🙂 Co ja piszę - Mamuśka czyni cuda Do ścinania skórki używam zester, a ostatnio z sukcesem zębatej obieraczki do warzyw - szybko idzie.
  15. Godne przywitanie i z rozmachem A co tam masz zielonkawego w karafce?
  16. Ale ja wolę trójniak. Jak lubisz, to odezwij się na PW. Mam kilkunastoletni.
  17. wawaldek11

    pm

    Ja też wolę szkło ze względów ekologicznych -puszka jest jednorazowa, a wieczko słoika wytrzymuje kilka pasteryzacji/sterylizacji. Ale w niektórych sytuacjach: turystyka, podróże - puszka jest wygodniejsza. Nie mówiąc o wojnie 😨
  18. A jak z puszkami? Mikroplastik atakuje nas z różnych stron i wielu z nas spożywa go dużo z wodą "mineralną" w petach. Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni A piję wodę z filtra RO od trzydziestu prawie lat i myślę, że plastikowe rurki dobrze już pokryły się osadem i nie puszczają mikroplasiku. Nie ulegam presji przeglądów co rok. Co jakiś czas robię test lusterka: na czyste lusterko daję kroplę wody z kranu i drugą po filtrze - po odparowaniu widać różnicę.
  19. Gdzieś czytałem, że Turcy wieźli głowę wroga z Europy do swojego kraju zalaną miodem. I przy prezentacji szefowi głowa wyglądała świeżo. Czyli jest coś na rzeczy.
  20. Wstaw garnek z baleronem do piekarnika i ustaw właściwą temperaturę. Termostat powinien pilnować. Ale to trzeba sprawdzić, bo może być duża histereza. Czyli sonda w mięsko.
  21. Zobaczymy co @czeski napisze, ale ten gumowy grzybek ma utrzymać ciśnienie do 35psi, czyli ponad 2 at. Tak mi napisał.
  22. Będzie możliwość utrzymania odpowiedniego ciśnienia przy studzeniu. Puszki nie powinny puchnąć, a słoiki wypluwać zawartości. Co zdarzało mi się w autoklawie bez utrzymywania ciśnienia.
  23. Niewielkim nakładem, bez ingerencji w monolit pokrywy można zrobić "przeciwciśnienie". W króciec manometru wstawiamy trójnik i mamy możliwość dopompowywania powietrza.
  24. U mnie trzy tygodnie, to prawie norma. Czasem dłużej czekając na odpowiednią pogodę lub z innych powodów. Dlatego polubiłem peklowanie na sucho.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.