Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

PanBoczek

Użytkownicy
  • Postów

    3 621
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez PanBoczek

  1. @halusia@, :shock: jeny... takie to jest piękne! ..jakie to wszystko jest piękne... jakie to jest piękne... :grin: Zabrakło mi słów z podziwu, więc musiałęm uciec się do słów piosenki Pozdrawiam
  2. Biotit, nie mogę się z tym zgodzić :grin: w końcu po pierwszym, laickim podejściu wyszła całkiem fajna kiełbaska... Btw. tym razem skórka na boczku mi się nie spaliła :lol: wyszła pyszna i chrupiąca Cenna rada by Jamie Oliwer... nacinać skórę najłatwiej nożem typu stanley! ..banał http://img208.imageshack.us/img208/1734/boczekpiecz.jpg http://img802.imageshack.us/img802/1487/boczekpiecz1.jpg http://img600.imageshack.us/img600/8143/boczekpiecz2.jpg Karkóweczka już x miesięcy wisi w lodówce ^^ smak się rozwija, coraz bardziej intrygująca i coraz ciężej się kroi hehehe http://img59.imageshack.us/img59/8141/boczekpiecz3.jpg Pasztet z wędzoną wątróbką i żurawiną... zjadliwy dużo warzyw tym razem dodałem.. za to nie dosoliłem ciut ^^ bywa i tak.. pewnie dla innych będzie w sam raz :lol: http://img341.imageshack.us/img341/3386/boczekpiecz4.jpg Tia... cydr z pomysłu Alltid się robi... już 6 meszek sie utopiło w rurce fermentacyjnej haha xD jak ja uwielbiam patrzeć na te bąbelki co2.. :grin: Pozdrawiam http://img220.imageshack.us/img220/1746/rurkag.jpg
  3. niestety nie mogłem, za to wyleczyło mnie ganianie za dzieciakami wujek to wujek tamto.. hehe ale w sumie.. jakbym miał wybierać jak spędzić ten czas to bym nic nie zmieniał :grin: partyzantka... szczerze mogę już stwierdzić, że pasztet wcale nie jest smaczniejszy z uwędzoną wątrobą :lol: ..po prostu nie warto ^^ chociaż warto było spróbować raz, żeby się przekonać Jeszcze chciałem powrócić do wspomnianych podcieków tłuszczu... tak naprawdę, czy to coś złego? :grin: ta kiełbaska faktycznie :shock: tłusty boczek + słonina.. pewnie mniej niż 50% tłuszczu w niej nie ma :lol: ale jak już robić troszkę to delikatesowo lubię chude mięsko.. pewnie ale kiełbaskę tłustą ponad wszystko ^^ Z boczkami następnym razem pójde za radą kolegi Adama ^^ chociaż rodzinka ogółem mówiła "nie za miękkie nie za twarde - w sam raz".. to ja wolałbym żeby były mięciutkie jak masełko :thumbsup: Następnym razem wezmę na warsztat boczek rolowany Pisa :grin: '2 godzinki parzenia i mięciutki jak masełko' ..tak z pamięci napiszę hehehe Tak już na trzeźwo.. :lol: dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze :grin: Arkadiuszu Twoje najwięcej mi dały do myślenia dobrze, że mobilizujesz do pracy nad 'warsztatem' i poprawy wyrobów :clap: Drogi kolego :grin: nie wiem czy mam kwalifikacje do pisania takiego przepisu.. zrobiłem to wg własnego pomysłu, ot z głowy co mi się wydawało.. wyszło lepiej niż się spodziewałem, ale... no właśnie dużo jest ALE 1. tłuszcz. muszę wymyślić jakiś sposób na redukcje płynnego tłuszczu rybnego, przed nabijaniem w osłonki... w tej wersji było to dosyć okropne podczas wędzenia :P Nie można nazwać tego podciekiem.. farsz po prostu PŁYWAŁ w tłuszczu, widać było bąbelki powietrza, jak sobie radośnie płynęły od spodu po samo górne wiązanie.. Po nocy w lodówce jakoś to się zniwelowało.. pewnie mięsko wchłonęło część tego tłuszczu, reszta została płynna i wyciekła po rozerwaniu osłonki.. 2. gdyby nie osłonka kolagenowa, myślę że byłby to jeden wielki niewypał.. jest bardzo wytrzymała, więc pozwoliła na utrzymanie farszu z tłuszczem przy wędzeniu, jak zachowałaby się inna osłonka mogę tylko zgadywać 3. ten rybny tłuszcz na każdym etapie (mielenie, nabijanie, wędzenie, serwowanie) brudzi wszystko co ma w zasięgu :lol: tak na pewno być nie powinno.. 4. znowu osłonka.. myślę, że przydałoby się dłuższe wędzenie.. gdyby nie dodatek wędzonych brzuszków do farszu, smak wędzenia byłby minimalnie wyczuwalny Także jest tu wiele do poprawy.. ta receptura jeszcze raczkuje :???: Jeżeli masz ochotę wypróbować to postaram się streścić wszystko, żeby miało ręce i nogi Surowce: 1.2kg filet z łososia surowy (ok. 45zł/kg) 1kg wędzonych brzuszków z łososia (25zł/kg) sól 10g/kg - licząc wyłącznie wagę surowej ryby, brzuszków nie solimy Z filetu usuwamy ości i skórę, kroimy w kostkę. Zasypujemy solą i odstawiamy do lodówki na 24 godziny. 1/4 surowego mięsa odkładamy. Dokładnie obieramy wędzone brzuszki i mielimy razem z 1/4 surowego, solonego mięsa na najdrobniejszym sitku - 1 raz wystarczy. Powstała masę wyrabiany ok. 10 minut, można nazwać to spoiwem Resztę surowego mięsa mielimy na sitki jak najgrubszym.. w moim przypadku to było sito 9mm. Łączymy wszystko dokładnie, nie będzie miało kleistości takiej jak prawdziwa kiełbasa z mięsa. Na tym etapie, chyba dobrym pomysłem byłoby przełożyć to na sito, aby nadmiar tłuszczu mógł odcieknąć.. nie zrobiłem tego - następnym razem tak zrobię Potem wiadomo.. nabijanie w osłonkę kolagenową, w tym też dopiero raczkuję, udało się jakoś samemu to zrobić tłuszcz zalał przy tym większość blatu i połowę podłogi w kuchni :lol: Wędzenie - 5 godzin w temp. 45-50*C, jak już wspominałem przydałoby się przedłużyć wędzenie co najmniej o drugie tyle.. Po wędzeniu kiełbaska powinna odleżeć w lodówce co najmniej 24 godziny pod lekkim obciążeniem. Jestem bardzo zadowolony, ale robienie jest ogromnie problematyczne.. ogólnie wiem, że ten pomysł ma potencjał i po dopracowaniu będzie użyteczny dla wielu osób :grin: jak na razie ostrożnie podchodzę do zachęcania innych do wypróbowania akurat tego przepisu Pozdrawiam
  4. bo ja jestem pan boczek hahaha i wszystko muszę robić na opak xD taki już chyba mam charakter... sam nie wiem :P kiełbasa to w końcu tłusty boczek wspomagany słoniną.. jezu jaki ja jestem okrutny dla własnego kruchego ciałą :lol: hahaha jakbym jadł tak codziennie to pewnie za 20 lat pożegnalibyście mnie pięknym wieńcem :P Z natury jestem (jakby) artystą... takim kombinatorem co się zowie :lol: więc lubię zawiązać tu i tam xD nawet kiedy to nie jest konieczne.. bo faktycznie nie było haha Dałem sobie trochę luzu... jakby miało być po mojemu to bym całość związał w jakiś splot jak przy szydełkowaniu i by było wędzenie sznura wiele z tego co zrobiłem to żadna nauka.. tylko Twoje pomoce ze sklepu ^^ bez tego ani rusz.. wiedza, że gdzieś na świecie jest miejsce, które mi pomoże to wielki komfort mówię tu tak samo o stronie WB jak i o Twoim sklepie :devil: jeszcze raz poproszę.. nie wygaszajcie świetnych postów dla mnie szczere. fajne posty sa bardziej wartościowe niż wszystko - przepisy i zdjęcia - które zamieszczam ^^ a moja odpowiedź..? "podawajcie mi lepiej napitek w naparstku :lol: bo wychleje za trzech xD" Pozdrawiam
  5. Trochę przyznam mam w czubie.. ale to tylko 0.5 i 2 dębowe jak na razie :lol: więc szczerości w tym co napisze nie będzie brakować :grin: arkadiusz, ogromnie Ci dziękuję :!: :!: :!: od pochlebnych komentarzy (chociaż bardzo za nie dziękuję, są przyjemne) nic się nie nauczę :grin: Powiem prosto... Jesteś unikat i walisz prosto z mostu.. co mi bardzo pasuje :clap: Szkoda tylko, że tak krótko :P szorstkich, szczerych słów od Ciebie mógłbym przeczytać całą stronę adam_smola, dziękuję bardzo cenna rada.. na pewno ja wykorzystam! tier, bemben mi jak na razie maleje :P pomimo żarcie tłustych potraw ale dzięki Zbój Madej, jak dla mnie określenie "wczesny Zbój Madej" to największa pochwała... a niech bym robił wczesnego mistrza do końca życia :lol: jak to nie jest idealne, to nie chce zrobić nic lepszego.. bo utyje do 300kg i to mnie zmielą na kiełbase xD miro, fajne zdjęcie profilowe :grin: paker z Ciebie sverige2, tak skromnie mi się wydaje, że napisałęm co zrobiłem... ale jutro napiszę tak bardziej wzięźle.. chociaz szczerze powiem, że nadal nie jestem pewien tego przepisu, przez podcieki tłuszczu... muszę to trochę przemyśleć i zmodyfikować Pozdrawiam serdecznie kochani i życzę dobrej nocki
  6. PanBoczek

    Dziadkowe wyroby.

    cud, miód, malina :grin: szkoda, że mój Ś.P. dziadek nie zdążył mi przekazać takich mądrości dobrze, że wszyscy mogą uczyć się od dziadka nad dziadkami :clap: Pozdrawiam
  7. Maad, wątróbka była świeżutka.. we środę świnka pożegnała się z tym światem a w piątek od rana juz wędzenie brzydkich zapaszków brak... tylko mi nakapała na deflektor krwawym glutem :lol: btw. po co parzyć wątróbkę do pasztetu? ja daje zawsze surową tym razem też.. tyle że uwędzona hehe Pozdrawiam
  8. chudziak, :grin: kiełbasa łososiowa nie ma w sobie mięsa żadnego.. w tej mojej wersji hehe :P chciałem dodać trochę słoniny, ale zrezygnowałem z tego pomysłu :clap: dobre oko w niedzielę będe robił pasztet z tego co zostanie z boczku i golonki... więc uwędziłem wątróbke haha ;D czemu nie... Chociaż jak wczoraj w SB Maxell słusznie zauważył, mógłbym po prostu uwędzić gotowy pasztet.. :thumbsup: co na pewno kiedyś uczynię :grin: Pozdrawiam
  9. Kiełbasa z łososia... moje oczko w głowie :lol: przynajmniej w tym wędzeniu 1.2kg filet z łososia i 1kg wędzonych brzuszków darowałęm sobie wszelkie przyprawy.. żeby nie ingerować w cudny smak ryby ^^ 3/4 surowego miesa zmielone na najgrubszym oczku.. 1/4 surowego i brzuszki na najdrobniejszym sicie i wyrobione trochę jak wołowina na 'klej' tylko 10g/kg soli, oczywiście zasoliłęm tylko surową część, bo brzuszki już słone były http://img841.imageshack.us/img841/6373/kiebasazososia.jpg http://img825.imageshack.us/img825/4615/kiebasazososia1.jpg Nabite w osłonkę kolagenową.. fajnie się sprawdziła, bardzo wygodna nie ma mowy o pękaniu.. super produkt ^^ OOGROMNE podcieki tłuszczu łosoś okazał się na tyle słusta rybą, że wszystko praktycznie pływało w tłuszczu.. na koniec wyszło jednak dobrze, więc nie ma co narzekać :grin: Kiełbaska wyszła o dziwo spoista i dobrze się trzyma delikatna i przepyszna :blush: powinienem skromność zachować.. ale sam byłęm zaskoczony takim efektem :grin: Wędziła się ok 5 godzin temp. 45-60*C.. starałęm się nie przekraczać 50 ale czasem jak słońce dało po beczce to niestety skakała.. nie na długo ^^ zrobiłem prowizoryczny parawan z czarnej folii i drabin, żeby osłonić palenisko i beczkę przed słońcem, zdało egzamin :P http://img96.imageshack.us/img96/4695/kiebasazososia2.jpg http://img96.imageshack.us/img96/4780/kiebasazososia3.jpg http://img684.imageshack.us/img684/8486/kiebasazososia4.jpg http://img215.imageshack.us/img215/5909/kiebasazososia5.jpg Kiełbasa jałowcowa z tłustego boczku i słoninki.. przyprawy; czosnek rozgnieciony w moździerzu z majerankiem, jagody jałowca i sporo pieprzu - dodałem potem też do wędzenia 18g peklosoli na kilogram Wyszła bardzo smaczna.. wszyscy chwalą ^^ szkoda ze niespełna 2kg jej wyszło xD 4 kiełbaski zostawiłęm do dojrzewania.. reszte sparzyłem te dojrzewające wyglądają zaje.. :shock: ciekawe jakie bedą za miesiąc http://img716.imageshack.us/img716/6039/kiebasajaowcowazboczkui.jpg Nie pytajcie czemu tak zawiązałęm :lol: nie mam na to żadnej odpowiedzi xD http://img802.imageshack.us/img802/6039/kiebasajaowcowazboczkui.jpg http://img838.imageshack.us/img838/6039/kiebasajaowcowazboczkui.jpg http://img6.imageshack.us/img6/6039/kiebasajaowcowazboczkui.jpg http://img198.imageshack.us/img198/6039/kiebasajaowcowazboczkui.jpg http://img69.imageshack.us/img69/6039/kiebasajaowcowazboczkui.jpg Udka wędzone.... :thumbsup: solanka z peklosoli 120g/litr dodałęm marchew, seler, pietruszkę, pieprz ziarnisty, ziele angielskie, cebulę, imbir i chilli dla aromatu Potem z racji tego, że udka pływały krótko, dolałem wody i parzyłęm je w tej solance z warzywami i przyprawami ^^ http://img233.imageshack.us/img233/5778/udkawdzone.jpg http://img207.imageshack.us/img207/861/udkawdzone1.jpg Wiązanie.. inspirowane fotkami z forum chyba myślałem wtedy o udkach sznurowanych asekuracyjnie przez wnuka.. wyszło jak wyszło ale się trzymały :lol: http://img707.imageshack.us/img707/8605/udkawdzone2.jpg http://img709.imageshack.us/img709/707/udkawdzone3.jpg Konsystencja, smak i wygląd jak dla mnie satysfakcjonujące mama stwierdziła, że jeszcze nigdy takiego dobrego nie jadła ^^ w porównaniu z kupnym.. niebo a ziemia.. http://img9.imageshack.us/img9/9826/udkawdzone4.jpg Tutaj... boczki - jeden dla mnie drugi dla wujka i cioci :grin: wydaje mi się, że byli zachwyceni... parzyłem w wodzie o temp. 72*C do uzyskania temp. wewnętrznej 68*C.. tu moje pytanie - przeciągacie parzenie boczku, żeby był mięciutki? :P http://img36.imageshack.us/img36/8306/innerm.jpg Serek.. znowu w celofanie i siatce świetna rada Arkadiusza.. serek na razie kupny... ale może już niedługo :grin: http://img845.imageshack.us/img845/6445/inner1h.jpg Słoninka... :thumbsup: myślę, czy nie zrobić smalcu z jej dodatkiem ^^ http://img845.imageshack.us/img845/8342/inner2.jpg Nioch Nioch Nioch parzenie pana boczka :grin: obraz zatytułowany "Pan Boczek w kąpieli" http://img521.imageshack.us/img521/9012/inner3.jpg Do takich delicji przydałby się kawałek pieczywka.. więc machnąłem na szybko włoski chlebek - focaccia proste jak drut, na wierzch dużo oliwy i rozmarynu... Ciasto drożdżowe z jajkiem zagniatane 2 razy (zagnieść - 15 minut - zagnieść 2 raz - 30 minut - na blache, rozprowadzić i juz) pieczenie pod kolor w 180*C.. http://img269.imageshack.us/img269/9789/focaccias.jpg Zebrała bardzo pozytywne opinie, szczególnie od wujka :grin: http://img687.imageshack.us/img687/8681/focaccia1.jpg Na koniec pyszna wędzona golonka leżała sobie zamrożona od ostatniego razu.. gotowała się 8 godzin w aromatycznej wodzie po parzeniu udek.. :thumbsup: Pozdrawiam http://img21.imageshack.us/img21/9886/wdzonagolonka.jpg
  10. TeBe pozwolę sobie nie zgodzić się z tym w 10000% :grin: każda kolejna osoba, która dowie się o forum i być może zacznie wytwarzać swoje wyroby to wielki potencjał.. nie wspominając, że możesz w ten sposób wpłynąć realnie na życie innych :grin: :devil: Bracia i Siostry dajcie trochę wsparcie dla tej pozytywnej inicjatywy :grin: TeBe, :clap: :clap: :clap: Pozdrawiam
  11. Szostkowski 100 lat :clap: zdrówka, szczęścia i długiego żywota :grin: No i pyszniastych wyrobów za każdym razem ^^ Pozdrawiam
  12. PanBoczek

    Wyroby Pis67 & Co.

    pis67, mnie możesz wk... ile dusza zapragnie :lol: uwielbiam takie klimaty i towarzyszący ślinotok :grin: za młodu wędzony węgorz to było moje niebo.. najpyszniejsza rzecz pod słońcem.. potem stracił smak może na nowo go odzyska, kiedy zrobię własne? Czekam z niecierpliwością na jakiś opis testów organoleptycznych ^^ Pozdrawiam
  13. poszło :grin: Pozdrawiam
  14. PanBoczek

    Z wędzarni anerki

    anerka, cudeńka :clap: :thumbsup: Pozdrawiam
  15. TeBe, smakowicie wyglądają ^^ :thumbsup: :clap: obserwuję na FB co rano pokemon15, kostek61, a jaka jest alternatywa? oczywiście poza wyprawą do sklepu po odpowiednio duży garnek :P nie zawsze jest czas, kasa a nawet ochota.. albo miejsce na kolejny gar w szafkach Zastanawiałem się nad tym sam.. kto wie kiedy zdarzy się podobna sytuacja Można by sparzyć w piekarniku? tzn. zapakować w rękaw do pieczenia, dolać wody o temp. 80*C i szczelnie zawiązać? takie parzenie w 'bąblu'.. pewnie kłopotliwe w wykonaniu.. ewentualnie wstawić do piekarnika na 80*C i polewać wodą o odpowiedniej temp.// Pozdrawiam
  16. PanBoczek

    Savio

    Savio, inne życie prawda? :grin: kolejny raz najserdeczniejsze gratulacje Twojej ogromnej pracy i wytrwałości!!! Pozdrawiam Edit: pierwsza myśl po zobaczeniu fotek? prezenter wiadomości :grin: francja, elegancja :grin: daj znać kiedy zaczniesz prowadzić Fakty :clap:
  17. Darhel, piękne serki :clap: wędzarnia z kartonu też bardzo fajna ^^ dowiodłeś, że dla chcącego... :thumbsup: Pozdrawiam
  18. pokemon15, Twoja nazwa 1000x lepsza niż jakiś tam pleśniak :lol: zawsze mnie ta nazwa odrzucała.. chociaż ciasto ciocia piecze wyborowe :grin: pięknie Ci wyszło :clap: dieta czy nie, kawałka pleś... gnieciucha nie umiem odmówić :lol: Pozdrawiam
  19. PanBoczek

    Dowcipy

    Nie wiem czy dowcip.. ale usmiałęm się jak nie wiem co :lol: można od początku.. dla zapracowanych od 0:50... Pozdrawiamana mana
  20. grzegorz565, zdrowo, smacznie, kolorowo :clap: :clap: taki posiłek mógłbym zjeść bez wyrzutów sumienia i zapewne z wielka satysfakcją :clap: ...farciarze tam byli fajna fotorelacja, Pozdrawiam Edit: ooo widzisz jakie smakowite musiało być? :lol: forum fotki aż zjadło haha :grin:
  21. ja bym wolał wtrząchnąć tą iguane :lol:
  22. "Ten, kto robi coś dobrego do jedzenia szanuje starszych, tych którzy byli przed nim" Anthony Bourdain :grin: Pozwolę sobie wtrącić cytacik.. dziś są jego urodziny, na pewno nie zawadzi jeżeli ktoś w myślach pożyczy mu 100 lat :clap: P.S. na kuchni TV własnie leci urodzinowa seria bez rezerwacji ^^ m.in. zastrzelił świnie i pokazał jak w Nowym Orleanie zmieniają zwierzę we wspaniałe danie.. z czcią i szacunkiem z sercem i kunsztem :thumbsup: tylko pozazdrościć :grin: Pozdrawiam
  23. @halusia@, nigdy nie widziałem takiego kawałka mięsiwa :shock: ale urzeka od pierwszego wejrzenia :grin: chętnie bym się dowiedział o co dokładnie pytać u Pani sprzedającej mieso aby dostać taki kawałek Wygląda smakowicie :clap: Pozdrawiam
  24. PanBoczek

    Savio

    Savio, jak postępy? :grin: Gonię Cię... 38 tygodni za mną.. -53kg :shock: Pozdrawiam
  25. Zbój Madej, wierz lub nie, ale właśnie z tego przepisu zamierzałem skorzystać :grin: :grin: :grin: Brawa dla Ciebie, fotorelacja zachęca do powielania tego dzieła :clap: Już nawet podpytałem Panią z rynku od której biorę mięsko... pół głowy nie ma sprawy.. podroby też spoko powiedziała, że jakby miała zapas to nawet wolałaby używać do swoich kaszanek suszonej krwi niż świeżej :shock: ..zastanawia mnie to troszkę.. czy powiedziała od tak dla konwersacji czy naprawdę suszona krew jest taka dobra :question: Kołacze mi się też po głowie idea, aby troszkę tej kaszanki uwędzić :P Kolejny to dodanie suszonej krwi do kiełbasy :shock: pewnie Wy albo samo życie zweryfikuje te zapędy :lol: życie boleśniej.. więc jakby co to chętnie posłucham Takie małe pytanko z mojej strony jak wspomniałem będę robił kiełbasę z łososia, ale ciężko jak na razie z konkretna recepturą, więc zamierzam zaimprowizować :grin: Plan jest taki.. 3/4 mięsa przepuścić przez największe oczka, 1/4 mięsa (od ogona i brzuszka) przelecieć na najdrobniejszym sicie i wyrobić na spoiwo, jak wołowinę do zwykłej białej kiełbasy.. będzie to gruba kiełbasa w osłonce kolagenowej i mam przeczucie, że może się kruszyć.. kiedyś jadłęm podobną grubą kiełbase z innej ryby (chyba z ogromnego suma) i też się kruszyła, ale smak rekompensował teksturę Wyczytałem, że w komercyjnej produkcji dodaja jakieś białka.. ale gdzież mi teraz tego szukać (w sklepie u miro nawet chyba widziałem) :P kiełbaska wędzona będzie w piątek już.. Zastanawiam się nad dodaniem jajek, aby nadać wyrobowi spoistości, ale znowu będzie to nietrwałe, a ja lubie jak coś może poleżeć, dojrzeć i poczekać na swój czas Przyprawy mniej istotne.. musztarda miodowa, nasiona fenkuła, pieprz. Planuję zapeklować łososia przed mieleniem 10g/kg a wędzić w temp. 45-55*C.. ile nie planuje :P aż będe zadowolony ze stopnia uwędzenia.. Marzy mi się, żeby część kiełbaski mogła obsuszyć się w piwnicy :thumbsup: Podpiekania w wędzarni chyba wysuszyło by ją na wiór (zakładam intuicyjnie), może dodać do farszy troche drobno zmielonej słoniny? Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.