
siwydymek
Użytkownicy-
Postów
651 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez siwydymek
-
W praktyce surowej dziczej wątróbki nikt ci nie poda. Zwykle jest smażona na smalcu, które to smażenie następuje w tak wysokiej temperaturze i na tyle długo, że i ewentualne włośnie szlag trafia. Wątróbka, to nie np. ruchome, dobrze natlenione mięśnie łydek czy przepony, więc w niej włośni się nie spotyka. Co innego kiełbasa - tu ryzyko jest przeogromne Jest jeszcze jedna ciekawostka stwierdzona wielokrotnie i opisana przed laty, że równie dobrze, jak smażenie w wys. temperaturze, przed zarażeniem włośniami zabezpiecza ...wysokoprocentowy(!!) alkohol. Otóż w pewnej wiosce ktoś skłusował dzika. Jak się potem okazało - zarażonego włośniami. Jedli go wszyscy równo - kobiety i mężczyźni. W następnych dniach kobiety "wylądowały" w szpitalu, a panom ...nic się nie stało, bo ...tęgo pili, i to baaardzo wysokoprocentowy "bimberek" Niemniej były to czasy siermiężne, gdy o badanie weterynaryjne trudno było, więc dziś, dla "świętego" spokoju konsumpcji nie badanego mięsa dziczego - nie polecam
-
Raczej już koniec sezonu. Jest to czas, gdy poluję na te ostatnie, dojrzałe i bardzo małe. Po oderwaniu "ogonków' przekrawam każdą na pół, zasypuję cukrem i podgrzewam do pierwszego zagotowania, po czym pozostawiam na drugi dzień, aby "naciągnęły" cukru. Nadmiar soku/syropu odlewam i pasteryzuję w słoikach (zimą piję ten syrop rozcieńczony do obiadów). Na drugi dzień znów podgrzewam do zagotowania i napełniam nimi wyparzone wrzątkiem słoiki oraz zakręcam także wyparzonymi pokrywkami. Ta konfitura raczej, niż dżem, jest wtedy dobra, gdy jest gęsta a połówki truskawek (w całości) z wyglądu są dość ciemne i szkliste. Pychota! Najlepsze (jak dla mnie) - na kanapkę z białym twarożkiem!
-
Surowe wędliny po prawidłowym wędzeniu - co teraz?
siwydymek odpowiedział(a) na Sector temat w Dla początkujących
Ja próbowałem z mięsem sarny. Wyszło bardzo dobrze. Zatem i ja będę musiał spróbować (przy najbliższej okazji) [Dodano: 08 lip 2020 - 22:58] Owszem, wszystkie kiełbasy w szerszych osłonkach tak robię. Zwiększa się trwałość takiej kiełbasy oraz wzmacnia aromat. Ostatnio jednak parzyłam kiełbasy z dziczyzną cyrkulatorem po zapakowaniu vacum . Daje ta metoda lepszą możliwość kontroli uparzenia w punkt Kiełbas z dzika w szerszych osłonkach nie robiłem, bo to jak dla mnie wyższa szkoła "jazdy", ale z tymi cienkimi spróbuję (już zakupiony materiał na labiryntowy dymogenerator do zimnego wędzenia). Dzięki za info -
Surowe wędliny po prawidłowym wędzeniu - co teraz?
siwydymek odpowiedział(a) na Sector temat w Dla początkujących
Nie, tak nie należy rozumieć. Wędliny wędzę w temp. ok. 55 st.C do koloru, parzę i ew. podwędzam zimnym dymem. ... Czy próbowałaś tej technologii także z mięsem dzika? -
Surowe wędliny po prawidłowym wędzeniu - co teraz?
siwydymek odpowiedział(a) na Sector temat w Dla początkujących
.... Najlepsze efekty uzyskuje się poprzez parzenie i ew. drugie podwędzenie zimnym dymem. Czy należy przez to rozumieć, że po nabiciu farszu, osadzeniu i podsuszeniu(?) kiełbasy najpierw parzysz, a potem dopiero wędzisz w zimnym dymie? -
Pytania dotyczące budowy wędzarni - ogólnie.
siwydymek odpowiedział(a) na Maxell temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
Jeśli rura o grubości ścianki 2 mm(!) jest żaroodporna (z jakiego gatunku stali?), to w jaki sposób może się przepalić??? [Dodano: 07 lip 2020 - 16:20] Lepiej unikać jakiejkolwiek farby. W mojej wędzarni zastosowałem rurę ze stali kwasoodpornej o grubości ścianki 0,6 mm i jest OK.- 2 116 odpowiedzi
-
- Problem z budową wędzarni
- komora wędzarnicza
- (i 4 więcej)
-
Surowe wędliny po prawidłowym wędzeniu - co teraz?
siwydymek odpowiedział(a) na Sector temat w Dla początkujących
-
Przewidując taką potrzebę zrobiłem sobie taką oto klatkę do ociekania i suszenia w przewiewie na wolnym powietrzu: /topic/17224-moja-suszarnia-ociekacz-do-suszenia-ryb-i-mi%C4%99s-przed-w%C4%99dzeniem/ Dla niej prąd nie jest potrzebny (o ile wieje choćby mały wietrzyk) Już kilka razy mi się przydała (także do podsuszania kiełbas wyjętych z zamrażarki). [Dodano: 24 cze 2020 - 18:01]
-
Może i tak, ale: 1. przy grillowaniu trzeba częściej "rzucać" okiem na produkty, niż podczas wędzenia 2. musi być dopływ powietrza, aby "cug" w ogóle był W moim "kombajnie" podczas grillowania otwieram drzwiczki do paleniska, aby był dopływ świeżego powietrza (pod wannę z węglem), a mój kwasoodporny komin fi 120 [mm] otwieram (przepustnicą ) na "full". Czego nie wyciągnie mój wentylatorek (zefirek" fi 100 [mm], to ucieka tym otwartym kominem. Komora wędzarnicza (i zarazem do grillowania), ma ok. 170 cm wysokości, a ten blaszany nieocieplony komin(ek) - ok. 60 cm. "Cug" u mnie jest, jak diabli Może dlatego, że wędzarnia/grill ma małe wymiary poprzeczne - 55 x 50 [cm] (szerokość x głębokość)?
-
Z tak dumnie prezentowaną przez ciebie tutaj "wiedzą" miałem w swojej praktyce zawodowej więcej do czynienia, niż ty (jako projektant w dobrym biurze projektowym). Prezentowane tutaj przez ciebie wzory i wykresy dotyczące transportu pneumatycznego, to przerost formy nad treścią w stosunku do tej zapewne dość prostej w konstrukcji grillowędzarni. [Dodano: 17 cze 2020 - 20:36] Nie wiem, co ci zniknęło, bo po krótkim czasie edytować i zmienić wpisu się nie da. Nie wiesz o tym, czy celowo piszesz takie bzdury? Temat zgłoszony przez kafar24q jest prosty: Raz mu zjawisko konwekcji działa, a raz nie. Co jest tego przyczyną? No dalej, dawajcie specjaliści od fizyki swoje nadęte wywody.
-
Myliłeś się wtedy, następnie wywód z cofki #20 i mylisz się nadal, dodatkowo nie rozumiesz opisu technicznego dla proponowanego przez Ciebie wentylatora. Nie rozumiem po co to robisz? Chcesz Kolegę wsadzić na minę? Czy chcesz aby to On wypróbował twoje "pomysły" bo sam nie chcesz ponosić kosztów? Temat cofki lub korka termicznego w budynkach został jasno opisany w przepisach budowlanych i przeciwpożarowych. To jest fizyka, a nie wymyślanie kolia od początku, tu się już niczego nowego nie wymyśli. System oddymiania ma być bezpieczny i działać przy każdych warunkach, musi być wentylator i koniec. Systemy naturalnego (grawitacyjnego) oddymiania zawsze były, są i będą w określonych warunkach zawodne, dlatego stosuje się je w budynkach maksymalnie do 6 pieter, powyżej NIE WOLNO. Budynek ma dozą klatkę schodowa, czyli "komin" a i tak dym stanie w miejscu, nawet jak na parterze szalej pożar, dopiero jak się wszystko wygrzeje ruszy dym, ale wtedy już jest za późno. Dodatkowo otwór w dachu musi być tak skonstruowany aby zmienny kierunek wiatru nie wpływał negatywnie. Na kominach z tego powodu montuje sie strażaka. A czy oddymiasz dom, czy palenisko, fizyka jest taka sama, zmiana się tylko skala a za tym idą parametry np wysokościowe, ale to jest związane z inna akumulacja ciepła. Co do metalowego wentylatora, to się nie myliłem, bo takie są!! Inna sprawa, czy (po informacji @kafar24q o temperaturze 200 st C (!!) jakikolwiek wentylator się nada. Twój wywód jest za to o wszystkim i o ...niczym, ale nie o konkretach. Co ty chrzanisz o budynkach 6-piętrowych??? Czy tyle pięter ma ten grill Kafar24q??? Po co te pseudonaukowe wywody?? Napisałem przecież, że nie znam do końca konstrukcji omawianego grilla, więc moje propozycje opieram tylko na własnych doświadczeniach. W moim grillu nigdy nie osiągam temperatur 200 st C., bo to grill, a nie piec do wypalania cegły! Z tego, co można się było dowiedzieć, ten grill ma swobodny dostęp powietrza, więc kolejna teoria o "szczelnych" pomieszczeniach @Panstan też tu pasuje, jak pięść do nosa. Może gdyby było więcej informacji, można by było coś bardziej konkretnego zaproponować.
-
No i nie myliłem się - jest taki metalowy wentylatorek o średnicy nawet fi 100 mm Temperatura dopuszczalna 70 st C. Ale są też i większe. Uważam, że i ten w zupełności by wystarczył: http://www.sklep.zar.pl/wentylacja/wentylatory-kominkowe?product_id=2377
-
Wentylator na kominie(?) Owszem, ale chyba u kafar24q ten komin także obsługuje wędzarnię(?) Jeśli podczas wędzenia nie ma cofki, to nieruchomy (podczas wędzenia) wirnik wentylatora na wylocie komina byłby istotnym utrudnieniem dla ujścia dymu. Potrzebny wtedy byłby bypass (wentylator na bocznym kanale odcinanym np. przepustnicą podczas używania wędzarni). No, chyba, że się mylę co do konstrukcji tej grillowędzarni). Aby nie komplikować konstrukcji komina, ja bym w najprostszej wersji wykonał otwór z tyłu grilla i tam wbudował wentylator lub zamontował go w drugim przybudowanym kominie z kwasoodpornej blachy. Otwór ten na czas wędzenia trzeba by było jakoś zaślepiać (zamykać). U siebie wykonałem w tym miejscu kolektor ssący (rura ze skośnie usytuowanymi czterema kanałami ssącymi opary z grilla wmurowana w ścianę). Na czas wędzenia te cztery otwory zaślepiam drewnianymi zatyczkami i dym z wędzenia ma tylko jedno ujście - przez komin. Tak, jak już wcześniej tu pisałem, warto by było zastosować regulator obrotów silnika wentylatora, bo przy zbyt dużym ciągu mogło by dojść do zbyt intensywnego rozpalania żaru. Handlowe wentylatory mają bowiem spory "uciąg" - zbyt duży, jak na takie potrzeby. Z tego, co mi wiadomo, są dostępne takie metalowe, małe wentylatorki (fi 125?) odporne na podwyższone temperatury, który to wentylatorek bez regulatora obrotów w zupełności by wystarczył, aby wyeliminować to uciążliwe zjawisko.
-
Nooo, kolega Toshiba chyba doktorat kiedyś na tym zrobił , bo te wzory matematyczne wprost przytłaczają Ja bym nie przesadzał z komplikowaniem tego tematu. Spaliny łącząc się z chłodnym powietrzem, które swobodnie wchodzi tym dużym otworem, stają się też chłodniejsze, a więc cięższe (dodatkowo transportując wilgoć) i w efekcie ta dość chłodna mieszanina nie za bardzo ma ochotę pchać się w tak wysoki komin. Po prostu nie działa tu zjawisko konwekcji (unoszenie ciepłego powietrza), bo: 1. nie jest już dość ciepłe, aby było lekkie, więc nie posiada odpowiedniej siły "wyporu" (musi przecież "wyprzeć" to chłodniejsze powietrze z komina) 2. dodatkowo zawiera wilgoć i tłuszcze, które zwiększają ciężar właściwy mieszaniny, którą chcesz poprosić, aby poszła w górę. Ale ona woli tam, gdzie łatwiej, czyli w bok Podobnie jest ze zjawiskiem "cofki" w kanałach wentylacji "grawitacyjnej" w budynkach mieszkalnych. Gdy dom ogrzewamy przyzwoicie, to cofki nie ma, natomiast gdy oszczędzamy i w domu jest dość chłodno, to zimne, ciężkie powietrze z zewnątrz wchodzi do domu, bo siła wyporu zużytego powietrza, które ma z domu uchodzić kanałem wentylacyjnym, jest zbyt mała. Dodatkowo może u ciebie występować zjawisko podciśnienia po stronie zawietrznej, o którym już wcześniej pisaliśmy. Wniosek - dla opanowania tych "kaprysów" oparów z grilla jednak chyba potrzebne będzie "wspomaganie".
-
Gdyby mój wentylatorek dostawał TAKĄ temperaturę, to by się już dawno "sfajczył"/roztopił. Z uwagi na sporą (u mnie) jego odległość od rusztu, jak pisałem - nadal mi służy. Muszę jednak przyznać, że nie włączam go na stałe, tylko co jakiś czas na krótko (np. gdy węgiel drzewny słabo się żarzy). No i to konieczne odtłuszczanie co jakiś czas. Ważne też jest, JAK się grilluje. Ja grilluję albo w tackach aluminiowych, albo produkty owinięte w folię Al, aby tego spalonego tłuszczu było jak najmniej.
-
Przewidując niewielkie temperatury w moim grillu, kupiłem zwykły, "łazienkowy" wentylatorek z białego PCW, za co oczywiście zostałem mocno skrytykowany na tut. forum. Można go znaleźć na moim filmie (9.48): https://www.youtube....1EiEdzU-pI&t=5s Jest to zwyczajny "zefirek" fi 100. Mnie on (jak dotąd) służy dobrze, choć już sporo grillowałem. Wszystko jednak zależy od usytuowania (bliskości źródła żaru). Dla własnego spokoju radziłbym więc zakupić metalowy (np. taki do ogrzewania kominkowego) i najlepiej z regulacją obrotów. Wtedy będzie pełny komfort Trzeba jednak pamiętać o tym, że opary z grilla zawierają tłuszcz, więc konieczne będzie okresowe "odtłuszczanie" wirnika (np. benzyną ekstrakcyjną).
-
Taka ramka też może nic nie dać. Powodem "cofki" może być bowiem podciśnienie powstające podczas wiatru za twoją grillowędzarnią po zawietrznej (czyli od strony otworu grilla). Wtedy pomimo naturalnej skłonności ciepłego powietrza do unoszenia się w górę, przy tak dużym otworze to podciśnienie łatwiej spowoduje "cofkę". Aby uniknąć takiej sytuacji, w mojej grillowędzarni zastosowałem wentylator wyciągowy, który po włączeniu nie tylko wyciąga dym i opary, ale powoduje nawet większe żarzenie się węgla drzewnego. Włączam go więc wtedy, gdy np. żar przygasa Jeszcze lepszym rozwiązaniem byłby wentylator z regulowaną prędkością obrotową, ale to już "wyższa" szkoła jazdy.
-
Różny materiał na zrobienie generatora dymu
siwydymek odpowiedział(a) na JAPA temat w Kącik majsterkowicza
-
Zaśliniłem swą klawiaturę - gratulacje!! Choć co jakiś czas miewam własnoręcznie ustrzelonego dzika, to jak dla mnie, to wyższa szkoła "jazdy" i w przyszłości nawet się nie ośmielę za to brać
-
Czy silnik 0,25KW napędzi maszynkę Alfa 22
siwydymek odpowiedział(a) na Tomasx temat w Maszynki do mięsa
Taki zestaw nie wystarczy do bezpiecznego napędu. Trzeba jeszcze zastosować zabezpieczenie w postaci sprzęgła bezpieczeństwa (np. w przypadku nagłego zablokowania nożyka na sitku). Najlepsze sprzęgło, to przeciążeniowe. Była tu już o tym mowa:: /topic/16525-nap%C4%99d-do-maszynki-alfa-32/ -
Czy twoja wędzarnia ma jakąś regulację na wylocie (np. przepustnicę lub "zasuwkę"), aby można było otworzyć na "maxa" lub przymknąć?
-
... Przy tej czynności - w odniesieniu do dzików - posługuję się zazwyczaj dźwignią. ... Sposobem to podobno i kulę ziemską można podnieść; należy tylko znaleźć punkt podparcia Szczerze podziwiam za wszechstronność , bo jak dotąd posługuję się tylko młotkiem i siekierą
-
Kiełbasa jest z resztek mięs z dodatkiem 30% dziczyzny: tłusty boczek wp - 35%II. wp - 25%Aha - teraz rozumiem, skąd tyle tłuszczyku [Dodano: 19 mar 2020 - 20:05] I ty to SAMA robisz (własnoręcznie)? Jeśli tak, to współczuję mężowi
-
Tak z ciekawości spytam - z samego dzika ta kiełbasa, czy z dodatkiem wp (i może ewentualnie czegoś jeszcze)?
-
Temat był tu już wałkowany, więc to raczej twoja uwaga w tym temacie głupio wygląda. Napisałem już przecież, że w powyższej kiełbasie już go nie zastosowałem, więc (jak mówią Rosjanie) twój wpis jest "ni pri czom" [Dodano: 16 mar 2020 - 17:29] A chlorek sodu tez jest szkodliwy ?? Też zależy od dawki [Dodano: 16 mar 2020 - 17:35] Likwiduje zgagę. Kwaśny węglan sodu dodawany jest do prawie wszystkich leków przeciwko zgadze. Do wędlin dodawany jest, można powiedzieć od wieków. W przypadku problemów z wiązaniem farszu (np. wada mięsa) ratował skórę niejednego masarza, zwłaszcza przy produkcji weselnej. To samo co hamina lub nomina.