Zaznaczam, że nie robiłam tej wersji. Ale chyba sie pokuszę, może zrobię papatacze na początek, żeby wypróbować to ciasto. Moja mama twierdziła, że przed wojną, dobre, drożdżowe wypieki były na samych żółtkach, bez żadnego płynu. Robiono tak również baby wielkanocne, które po upieczeniu "wysadzane" były na pierzyny :!: :lol:
Ciasto drożdżowe na strucle makową, II. wersja:
1/2 litra żółtek
25 dkg masła klarowanego
1 szklanka cukru
6 dkg drożdży
3 szklanki mąki (ok. 40dkg)
sól
Wykonanie:
Drożdże rozpuścić w cukrze aby były płynne.
Żółtka, cukier i masło utrzeć do białości, dodać drożdże, mąkę i dobrze wyrobić. Gdy podrośnie formować prostokąty i nadziewać jak w pierwszym przepisie.