Kiedyś kupiłem krajalnicę z dwoma tarczami, do chleba i do wedlin. Impreza w domu więc chciałem jak EAnna cieniutko pokroić wędlinki. Niestety ani jedną tarczą ani tą specjalną do szynek nie dało sie ciąć. Szyni wychodziły poszarpane, nierówne. Krajalnica kosztowała ok 600 zł , firmy nie pamiętam, więc koszt nie był mały. Trochę się musiałem nakłócić, żeby przyjęto ją do zwrotu. Pani nie mogła zrozumieć jak taka krajalnica może nierówno ciąć. Najciekawsze jest to, że krajalnica, którą przywiozłem z Niemiec 20 lat tamu ze starą tarczą kroi nadal i to lepiej od tej kupionej nowej.