Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

pis67

Mistrz Masarski WB
  • Postów

    7 425
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Treść opublikowana przez pis67

  1. pis67

    lamerskie pytania

    Taki sprzęcik dziś sfotografowałem, a cena tej prawie nówki... :shock:
  2. W skupie każda sztuka od rolnika jest oznaczona numerkiem, każde ośrodki po uboju mają ten sam numer, weterynarz bada na miejscu próbkę każdej sztuki, po numerze w razie czego wie, kto sprzedał. U wszystkich małych rolników, u których bywałem, nigdy nie widziałem znaków ani kolczyków, do dużych nie zaglądam, bo po co. Wszyscy w jakiś sposób sprzedają, wszystkie przechodzą przez skup i ubojnię, nikt ich do kosza nie wyrzuca, na szczęście, bo inaczej nieciekawie .
  3. Miałem na myśli zakupy w sklepie, gdzie ogonki małe. Jakoś w zaprzyjaźnionej ubojni, gdzie skupują trzodę od małych gospodarstw, nie widziałem żadnych tatuaży z numerami.
  4. pis67

    Wyroby Pis67 & Co.

    Soli dziś 16g, ale gamę przypraw dziś bardzo poszerzyłem, miałem robić w jelitach, ale jutro od rana walka, nie będzie czasu na podwędzenie, dlatego słoiki. Zresztą dziś niecałe trzy kilo pożytku pasztetowego. .
  5. No tu pojechałeś, jak ma występować na fermach, jak ogonów nie mają, Jeśli o paszę dla małych gospodarstw zaręczam Ci, że jest odpowiednio zbilansowana. Tu wiedza akademicka, prosto z podręcznika, nie pomnę jakiego, raczej niepotrzebna. Dlatego się obcina na fermie ogony, a mały gospodarz musi być czujny, bo smak krwi wyzwala agrę i smaczek u świń. Ja nie znam, ale widziałem już akcję i z ogonami, i z uszami nie raz, tylko szybka interwencja ratowała zaatakowanego pacjenta z opresji. I chyba nie będziemy się tu w temacie rozwodzić nad wpływem rasy, płci, pory roku, żywienia, obsady, utrzymania i innych czynników, mających wpływ na kanibalizm. Nas interesuje tylko jedno - brak ogona, nieznane pochodzenie, to bardzo duże prawdopodobieństwo, że mamy do czynienia z osobnikiem z chowu intensywnego, wielkotowarowego.
  6. pis67

    Wyroby Pis67 & Co.

    Szynki sparzone, pasztetowa słoikowa po pasteryzacji.
  7. Te, które kupuję. To każdy powinien wiedzieć, że ze względu na obsadę tuczników na fermach, stosuje się obcinanie ogonów u prosiąt. Obgryzanie ogonów u świń jest jednym z najczęściej spotykanych zaburzeń behawioralnych występującym w systemach intensywnego chowu - tuczarniach, w których warunki utrzymania , duże zagęszczenie, brak ściólki, niezaspakajają niezbędnych potrzeb środowiskowych, żywieniowych i behawioralnych, prowadząc do zaburzeń, które prowadzą do obgryzania uszu czy ogonów. Jak widzę w sklepie ogony-kikuty- znaczy jedno - fermowiec. Wczoraj w sklepie PSS widziałem pięć ładnych, długich ogonów, leżących obok pozostałych elementów, znaczy to tylko jedno.
  8. Nie, chyba nigdy do żadnej. Zrób z czosnkiem zamiast cebuli lub też z cebulą, podejrzewam, że da się zjeść ze smakiem.
  9. pis67

    Wyroby Pis67 & Co.

    Dzisiejsze wędzenie. A jutro będzie się działo, byczek doczekał...
  10. Jestem więcej niż pewien, że tusiaczek otoki nie dodał, ja też nie dodaję, ale w notatkach, z których korzystałem była wzmianka o otoce, więc podałem. Generalnie nie chodzi o to, czy ktoś coś doda czy nie, przepis jest ogólny i taki typowo PRL-owski,bo to wszystko co robię, to z pomocą przepisów z lat 70-tych. Dziś robię pasztetową, parzę już pachwinę, trochę słoniny, jakieś tłuste okrawki z ostatniego rozbioru półtuszy, trochę wołowiny IIkl. i jazda. Najważniejsze dla mnie, że produkt tusiaczka, został oceniony obiektywnie i z dystansem, a że szału nie ma - trudno, wszak jestem na etapie ucznia.
  11. MOże nie poprawiło, ale zmieniło. Jatam smaka na takie płyny nie mam, dodać można wszystko - tylko po co?
  12. Pokemon, mistrzów na forum mamy dostatek, ja ciągle w charakterze ucznia jestem, może na czeladnika jakiś egzamin zdam? Mięso mielimy raz. Będzie. Pakujemy farsz w osłonki poliamidowe, nie wędzimy, ciepły dym przy każdym innym rodzaju metki - zakazany. Na ostatnim zlocie W-M do części farszu Daniel dodał koncentratu dymu, ja tego nie praktykuję. Przy metce cebulowej można trochę pokombinować, podkreślam trochę, ale o tym później praktycznie.
  13. pis67

    Wyroby Pis67 & Co.

    Jutro do wędzarni zapakuję szyneczki i ogonówkę, wiszą do rana w altanie.
  14. pis67

    Bla, bla, bla

    Chrust kujawski LP dziś zrobiła, mała próbka.
  15. Kilo boczku, 10g soli, 10g peklosoli, wymieszane i czeka do soboty, kiedy z tego metkę zrobię.
  16. pis67

    Wyroby Pis67 & Co.

    Jest tu /viewtopic.php?p=315014#315014 to nie Déja vu
  17. Zależy jaką wieprzowinę. Nasi domorośli rzeźnicy z upodobaniem używają do wędlin udźca z indyka, który chudości i lepszego wiązania kiełbasom nadaje.
  18. Od kilkudziesięciu lat, obecnie i w przyszłości, na razie nie wymyślono nic praktyczniejszego niż wybujałość mieszańców. Nadawać się nadaje, ale w F2 bywa różnie. Karkówka 5-6 kilo, nawet zagraniczne tuczniki w kilka miesięcy tak nie urosną, no chyba, że mówimy o koksach.
  19. Napisałem w kontekście pozyskiwania słoniny na trzy palce czy grubego boczku. Osobniki przeznaczone na przyszłe stado zarodowe są od początku inaczej utrzymywane i karmione, co by jako przyszłe matki i ojcowie, były zdrowe i nie zapasione. Słoninka rośnie powoli, czasem matka po miocie czy dwóch jest przeznaczana na ubój, z różnych przyczyn. Czasem jest w służbie 5 lat i dłużej, a z takiej lochy ponad 250kg wagi to i boczek, i słonina są na cztery palce. Patrzę kiedyś w polo na promocję - karkówka b/k - 12zł kilo. Waga jednej karkówki 5-6kg, prosto z Danii, blade takie i tanie, po prostu "maciorowe".
  20. Wyliczyłem, że produkujesz około 1500 prosiąt rocznie, czy wszystkie tuczysz? Niestety dla rolników ceny żywca wieprzowego spadły ostatnio, w sklepach wręcz przeciwnie. Ostygnąć tak, wychłodzić się nie zdąży, po kilku godzinach w profesjonalnej chłodni przyubojowej temperatura w środku szynki będzie wynosić około 15 stopni. Cena niezła, zważywszy, że w transport chcesz się pakować, ale rozumiem - promocja, rzecz słuszna. Nie pisze bzdetów o ekologii, że skorupy z jaj kurzych suszy i mieli dla naturalnego wapnia, itp. Ma też pojęcie o zbilansowaniu dawki pokarmowej, behawioryzm u świń też nie jest mu obcy, obsada, cykl zamknięty, ekonomia też nie. Za czasów mojej edukacji nie słyszałem o tej rasie, krzyżówce europejsko-chińskiej. Trochę poczytałem, genetyka to podstawa do wszystkiego. Można klona zrobić, można organy odtwarzać czy tworzyć nowe rasy. Z opisów cech, rasa ta wygląda całkiem przyzwoicie ekonomicznie, mięsność nie najgorsza. Resztę opiszę, jak przeprowadzę konsultacje naukowe z koleżankami i kolegami z Katedry Hodowli Trzody Chlewnej i poczytam o badaniach mięska tej rasy, wadach i zaletach. Na koniec napiszę, że ofertę kolegi baraki oceniam pozytywnie, zważywszy na dobre przygotowanie merytoryczne i wiedzę praktyczną.
  21. Trzeba ją najlepiej upiec, np. zwiększ temperaturę do 100 stopni na pół godziny.
  22. To jest słuszna uwaga w tym przypadku.
  23. Przypominam - metka cebulowa to produkt surowy, nietrwały, najlepiej spożyć do trzech dni, nie da się go dłużej przechowywać. Dlatego podam Ci przepis na 1kg, taki prosty, z dyńki pisany, ale myślę, że dobry na początek. Metka cebulowa Surowiec: - boczek - 1kg, stosunkowo tłusty, najlepiej ze starszego zwierza, mniej wody w mięsie , lepszy smak 1.boczek kroimy na kawałki, mieszamy z 20g peklosoli(nie mniej), pozostawiamy na 48godzin w lodówce. Przyprawy: pieprz biały - 2g cukier-2g cebula- 30g (ilość cebuli zależy od upodobań smakowych) 2.Cebulę mielimy 2x na sitku 4mm, następnie mielimy boczek. Dodajemy pieprz i cukier, dokładnie mieszamy kilka minut. Napełniamy osłonki poliamidowe lub wykładamy do porcelanowej miski i do lodówki na godzinkę. I gotowe. Przepis na początek, jak wyjdzie(musi), przepis na następną cebulową będzie z wariacjami.
  24. Na samochodach się nie znam, jeszcze nie trafiłem na trefny model, z takich większych rodzinnych był VW T-4 z 2,4 dieslem, Citroen Berlingo 2,0hdi, jeździłem tylko 1,5 roku, żadnych awarii, teraz jeżdżę Grand Voyagerem 2,5td 1999,przebieg niecałe 200tys. Uszczelkę pod głowicą wymieniłem w 2005, kiedy kupiłem go od starszego obywatela Niemiec rocznika 1944-go i to wszystkie naprawy. LP jeździ Hondą CRV 2,0 2007 od nowego, żadnej awarii przy przebiegu 86tys. Sharan 1,9TDi to dobre i trwałe auto, kilku znajomych jeździ nimi już ładnych parę lat. Z tych co widzę w Twoich propozycjach - żaden mi nie odpowiada. Jak urlopy i towar, to tylko VW T4, ale na wesele nim nie pojedziesz. Ostatnio nie odpalił firmowy T4 2001 2,5tdi, prądu zabrakło. Patrzę pod maskę a tam oryginalny akumulator od nowego ten sam. :shock:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.