Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

arkadiusz

**VIP**
  • Postów

    13 431
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Treść opublikowana przez arkadiusz

  1. Piersi z kurczaka nie trzeba peklować więc można zrobić solankę opartą na soli około 11-12 % procent i trzymać w tej solance 24 godziny
  2. Ponieważ tak krótkie peklowanie jest szkodliwe dla zdrowia to ja Ci nie podpowiem bo nie mam zamiaru truć Ciebie i Twoją rodzinę.Mogę tylko podpowiedzieć jak zrobić prawidłowo.Peklowanie 8 dni solanka 8 % z jednym nastrzykiem 5 % wagi mięsa
  3. Przy tak słabej solance i tak krótkim czasie peklowania te piersi będą nie słone.
  4. Pokaż tą kiełbasę bo przyczyn może być kilka.Jak wrzucisz fotki to jedną z przyczyn będzie można potwierdzić lub odrzucić a tak to wróżenie z fusów.
  5. A gdzie smak mięsa?
  6. arkadiusz

    Nasze wyroby

    Żelatyna mięsa nie sklei.Co najwyżej galaretką będzie bardziej ścisła.
  7. arkadiusz

    Nasze wyroby

  8. Moim zdaniem ciężko jest wmieszać do tak rozdrobnionego mięsa kaszę a jeszcze jak jest dość suchy farsz ( mała ilość krwi) to mogą powstać takie dziurki.Nie sądzę żeby to było spowodowane kiśnięciem.
  9. Szynkowa całkiem ,całkiem,żywiecka tez, ale żeby nie było za słodko to kaszanka już nieco odbiega od mojego wyobrażenia o tym wyrobie.Moim zdaniem wyszedł w przekroju pasztet z kaszą a powodem jest mielenie wszystkich składników mięsnych na drobnym sitku.Zastanawia mnie czemu użyłeś kaszy jęczmiennej a nie gryczanej?.Zagrały względy smakowe czy cenowe?
  10. Trochę wątrobianki i posztetu drobiowego
  11. Nijak.Nie spotkałem się z jakakolwiek formą nazewnictwa tego przyczepu.Na stronie jest atlas anatomiczny zwierząt i tam pewnie można to sprawdzić, ale na pewno nie jest to warkocz.
  12. To bogato .To nie wyrzucaj.Ja odbiorę każdą ilość świeżej lub mrożonej.
  13. Waldziu. Polędwiczka nie ma warkocza o mizdrze nie wspominając to co Ty tam wycinasz.?
  14. Poproszę o przepis na żeberka z grilla.Warunki są dwa.Pierwszy, maja być mięciutkie i drugi nie maja być za ostre .Może też jakaś ciekawa marynata do tych żeberek.
  15. Masz apetyt.Tylko pozazdrościć.
  16. Mam nie przerobioną elektryczną z tym że ma tą samą przekładnię . Oczywiście, ale zabezpieczenia brak.I tak to nie ma znaczenia bo elektryczną nie da się nabijać kabanosów czy jest zabezpieczenie czy nie bo czy zadziała zabezpieczenie czy zerwie zęby na zębatce to wsio ryba.Kabanosów i tak nie da się nabić.Dobra nadziewarka w moim mniemaniu to taka ,która poradzi sobie z każdym produktem.Od kabanosów po szynkową.Seba przetestuje i mam nadzieje, że wyda opinię.
  17. Nie bardzo się chyba orientujesz jaka jest różnica pomiędzy zwykłą czyli ręczną a elektryczną.Mam dwie nadziewarki o takiej samej przekładni.Jedna ręczna druga elektryczna.Jak myślisz czemu do kabanosów biorę ręczną.?Bo elektryczna zrywa koło zębate na wałku albo ukręca wałek napędowy.Tak to wygląda u mnie w praktyce.
  18. Franki jelita od 22 mm kabasnosy do 22 mm .Jak będziesz trzymał wymiar 22 mm to daj znać jak idzie. Czy ja napisałem jednorazowo.? .Jak wiadomo sprzęt mechaniczny zużywa się w miarę używania i stąd te 50 kg.Jednorazowo powiedzmy 15 kg.Jeśli to wytrzyma to będę może zainteresowany.
  19. Jak zrobisz nią z 50 kg kabanosów i nic nie pierdyknie to daj znać.Może wtedy i ja sobie sprawię.
  20. Nie wiem jak by było gdyby jeszcze poleżała,ale będę ściągał jelito i dopiero pakował próżniowo.Pewnie na krótko można nie zdejmować,ale na dłużej trzeba ściągać.Mam taką ze zdjętą osłonką i leży już dłużej od tej w i nic się nie dzieje .
  21. Będzie dobrze.U mnie dojrzewają w temperaturze 12º C i 75% wilgotności bo tak przewiduje specyfikacja pleśni.Ja się nie martwię.Czas pokaże.Nawet jak część pleśni przejdzie na wyrób to i tak nic nie powinno się stać.Poczekamy zobaczymy.Gdybanie nic nie da .Nieraz teoria odstaje od praktyki. To tak jak z pakowaniem salami do próżni.W jelicie czy bez .Przekonałem się mimo opinii bieglejszych ode mnie w tym temacie, że lepiej jest ściągać jelito i dopiero pakować próżniowo.Nie ściągniecie jelita z pleśnią przed zapakowaniem w próżnię powoduje, że po otwarciu pleśń jest mazista.Nie wpływa to na smak,czy inne parametry wyrobu ,ale ściąganie mażącej się osłonki nie należy do przyjemnych i uważam to za wadę.
  22. Czyli idziesz moja prekursorską drogą .Sądzę, że będzie dobrze.Robię tak od lat karkówkę i żadnych niepokojących zmian nie zanotowałem a wręcz przeciwnie.Wybrałem tą drogę bo aromat przypraw w gotowym wyrobie jest intensywniejszy niż przy obmytej ligawie gdzie z czasem dojrzewania zaczyna zanikać.Co prawda karkówka wisi tylko 4 tygodnie , ale sądzę że pokrycie pleśnią nie będzie miało wpływu jak ligawa powisi nieco dłużej. P.S Zaczyna samoistnie pokrywać się pleśnią czyli idę w dobrym kierunku.
  23. arkadiusz

    Pilne - słoiki

    "Z klikiem".
  24. Bez urazy Waldku ,ale jak się o tym wie, że krew węgorza jest trująca i umie patroszyć to nigdzie nie zostanie.Mnie uczyli patroszyć na suwalszczyźnie i uważam, że bardzo dokładnie to robię wyciągając nawet krwawą nitkę z ogona.O cięciu poza odbyt nie wspomnę bo tam znajduje się duży worek z krwią.Podejrzewam że Twój kolego zjadł źle wypatroszonego węgorza i dlatego się zatruł.Jak widać jeszcze żyje, siedzę w kuchni nie w kibelku i mam się dobrze a wczoraj zjadłem połowę jednej rybki na kolację. .Dzisiaj na śniadanko poprawka.Jak się nie odezwę do wieczora to znaczy, że miałeś rację.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.