Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

arkadiusz

**VIP**
  • Postów

    13 449
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Treść opublikowana przez arkadiusz

  1. Trzeba eksperymentować bo będzie nudno :wink:
  2. pyszny salcesonik :wink:
  3. Moim zdaniem właśnie nie, ale następny zmielę na 13mm .Ten drugi to z tego co zostało i z dziurawej kątnicy.
  4. Witam.Zrobiłem wczoraj salceson brunszwicki wg przepisu Maxella ,ale go trochę zmodyfikowałem.Wszystko zgodnie z przepisem,ale rozdrabnianie zrobiłem w ten sposób ,że wątróbkę i skóry przepuściłem przez sitko 2mm a resztę zmieliłem przez 8 mm.A oto efekt . Moim zdaniem ta modyfikacja wpłyneła pozytywnie na konsystęcję.Poprzedni salceson zrobiłem zgodnie z przepisem i trochę był kłopot przy krojeniu a ten kroi się idealnie i nie rozsypuje się.
  5. Dzięki.Na jednym z ostatnich zlotów robiliście chyba też coś w pęcherzach, ale to nie był baleron.
  6. Witam.Mam pytanie:co spowoduje włożenie baleronu w pęcherz. [ Dodano: Czw Cze 11, 2009 8:56 pm ] Moje osobiste zdanie to: warto. Zamiast kątnicy wołowej( o taką chodzi w tym przepisie) i błony z sadła, można użyć pęcherzy wieprzowych. Spróbuj zrobić choć jeden raz.
  7. Ja do tej pory miałem taką wędzarnię z beczki ,ale palenisko było w odległości ok 2m.Teraz mam zamiar zrobić wędzarnię z szafy metalowej ustawionej na ramie z kątownika na wys 30cm od ziemii i pod spodem umieścić szufladę jako palenisko.Nie wiem czy to dobry pomysł bo obawiam się czy uda się utrzymać niską temperaturę w takiej wędzarni.Oglądałem kilka projektów ,które są na stronie i nie wiem czy mój projekt się sprawdzi.
  8. A pokaż :grin:
  9. Gratulacje.Pięknie wygląda i zapewne pycha.Następnym razem spróbuj z podgardełkiam.Co do tabelki Dziadka to niektórzy zadymiarze mają lekkie kłopoty , ale trening czyni mistrza i następnym razem pójdzie jak po maśle.Pozdrawiam
  10. Witam.Już odpowiadam: 1.woda zmieniana kilkakrotnie/w nocy spałem to nie zmieniałem :grin: / 2.Co do zlotu to jeszcze nie teraz/za dużo pracy przy domu no i rodzinka się powiększyła to i czasu mniej/, ale się postaram.Pozdawiam.
  11. Witam.Nie pisałem bo mam mały remont podwórka i brak czasu ,ale żyję .Pasztetowa niezła ,ale jak na mój gust za mało wątróbki.Mięso z kości można dodawać -nawet ma lepszy smak.Znowu mam kłopot z osłonkami.Mimo moczenia przez 24h jednak trochę je czuć.Jak będę miał chwilę czasu to zamieszczę przepis na pasztetową ,którą robiłem dotychczas.Moja lepsza połowa twierdzi ,że lepszej nie jadła.Pozdrawiam
  12. Muszę sam sobie odpowiedzieć bo nikt mi nie pomógł przy ostatnim moim pytaniu.Szkoda :sad: .Pasztetowa wykonana ,jutro degustacja.Pozdrawiam
  13. Witam.Jutro będę robił kiszkę pasztetową wg. przepisu Maxella i mięso z kości dodam do tej pasztetowej.Jak sądzicie czy to dobry pomysł?.Pozdrawiam
  14. Dzięki za podpowiedź ,ale lepiej żeby moja lepsza połowa nie wiedziała co się tam znajduje.Mam nadzieję ,że jak pominę flaki, krezki,żołądki ,śledzionę ,wargi i żyły a dam w zamian łeb wieprzowy to się nic nie stanie.Może pominę również krew i zrobię biały.
  15. Witam.Poproszę o podpowiedź co można /najlepiej jakąś wędlinę/ zrobić z mięsa z obranych i ewentualnie ugotowanych kości a także z dużej ilości skór wieprzowych.Pozdrawiam.
  16. Witam Ja daję zgodnie z przepisem.W przepisach podana jest na ogół waga czosnku i tego się trzymam ,ale ilość przypraw to rzecz gustu.Pozdrawiam
  17. A ja mam ręczny wyciskacz :wink: tzn kroję drobno czosnek ,solę i rozcieram nożem .Nie ma leprzego wyciskacza niż własna graba.Pozdrawiam
  18. Muszę zgodzić się z obydwoma wypowiedziami a mianowicie: 1.kasza za długo była parzona i była już dostatecznie napęczniała 2.W związku z pkt 1 przy parzeniu już gotowej kaszanki nie powiększyła ona swej objętości. Reasumując:przy tak sparzonej kaszy można mocniej nabijać i kaszanka w parzeniu nie powinna pękać.Moim zdaniem nie należy podnosić temp. parzenia tylko mocniej nabijać.Pozdrawiam
  19. A skądże tylko moje batony moim zdaniem są na zimno trochę za miękkie.Tak poza tym wszystko jest ok.Następnym razem nabiję trochę mocniej i będzie super.Na 1kg kaszy dałem 1 kg krwi zgodnie z przepisem.Kaszankę na grillu robię w ten sposób ,że obsypuję ją wegetą ,obkładam cebulką i zawijam w folię aluminiową.Pozdrawiam. [ Dodano: Wto Maj 26, 2009 5:05 pm ] Grilluję w osłonce ,ale konsumuję bez :lol: i ta konsystencja jest moim zdaniem dobra.Pozdrawiam :
  20. Po obróbce na grilu
  21. Chyba nie bo zgodnie z przepisem.Ona jest chyba słabo nabita bo bez osłonki jej konsystencja jest dobra tylko w osłonce jest miękka.Pozdrawiam.
  22. I tu się zgadzam, ale trzeba dążyć do jak najlepszych rezultatów.Pozdrawiam
  23. Podsumowując moją wczorajszą produkcję: 1.Smak bardzo dobry 2.Za słabo nabite jelita 3.Za długo kasza pod pierzynką/3 h bo nie miałem wczesniej czasu ją wyjąć/ Jest mało ścisła ,ale da się zjeść. W związku z tym mam pytanie ,który z punktow /1 lub 2/spowodował małą ścisłość.Pozdrawiam
  24. Mam nadzieję i dzięki za słowa otuchy :grin:
  25. Dzięki za podpowiedź, ale nadeszła za późno.Krew rzeczywiście z Nadarzyna /a skąd wiesz :wink:/ .Dodałem wg. 1:7.Zobaczymy co wyjdzie.Jutro degustacja.Jak próbowałem przed nabiciem nie byłą zła.A oto efekt. Pozdrawiam. P.S Gonzo nie bardzo łapię.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.