Skocz do zawartości

arkadiusz

**VIP**
  • Postów

    13 394
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Treść opublikowana przez arkadiusz

  1. Parzymy do 58-60C w środku i wyciągamy do zimnej wody na ok.10 min,żeby szybko schłodzić.Tylko po co parzyć jak surowa wędzona też jest dobra.
  2. W każdą szparkę .No zobaczymy.
  3. Mam książkę o wadach ,ale o niskiej temperaturze surowca nic tam nie ma jeśli chodzi o tą prezentowaną wadę i strukturę plastra.A co do masy wiążacej to są same skórki rozdrobnione na sitku 2mm.i ja bym się skłaniał do teorii ,że jest mało masy rozdrobnionej i płyn nie ma gdzie wsiąkać.Zwróć uwagę,że tego problemu nie mam w czarnym,ale tam oprócz skórek są inne mięsa i podroby i rozdrobnionej masy jest dużo więcej.To są tylko moje przemyślenia ,ale mogę się mylić i dlatego następny zrobię z ciepłego surowca.A co do nakłuwania to jeszcze się zastanowię bo chcę wykluczyć jedną z możliwych przyczyn chyba ,że Dziadek podpowie jeszcze coś innego.
  4. Pewnie to masz na mysli
  5. Normalnie jak zawsze. Wszystkie składniki i skórki parzone poprzedniego dnia. Podgardle na pół twardo lub jak kto woli na pół miękko.Ozorki do miękkości obrane na gorąco z naskórka i wszystko do chłodni. Na drugi dzień ozorki pokrojone. Skórki i wątroba zmielone 2 mm .Doprawione przyprawami , wymieszane i zapakowane do kątnic. Parzone w temp. 81 C do osiągnięcia w środku 68C.Wyjęte z parzenia i wrzucone do zimnej wody celem szybkiego ochłodzenia na 10-15 min. Wyjęte z kąpieli dociśnięte i do chłodni do następnego dnia. Tak jak już pisałem słabo nakłułem to wyjęciu z parzenia. Tak robię ze wszystkimi salcesonami czarnym, i włoskim z tym ,że tych w ogóle nie nakłuwam po parzeniu i nie ma takich niespodzianek. Rozmawiałem z Andrzejem i poradził żebym ten salceson robił na ciepło. Następnym razem tak zrobię i zobaczymy, ale i Twoje porady Dziadku będą bardzo cenne. [Dodano: 01 lis 2020 - 18:50] To czemu nie ma tego efektu przy czarnym i włoskim. Włoski co prawda nie zawiera krwi , ale czarny już tak
  6. Surowiec był parzony poprzedniego dnia.Mięso wyjęte z chłodni.Na ogół tak robię wszystkie salcesony.
  7. Trochę paprykarzu. Słoiki z pokrywkami łatwo otwieralnumi.
  8. Aniu nie do końca. cytat ,, Stosunkowo duża zawartość przetłuszczonych bądź tłustych składników surowcowych , jak również biochemizm krzepnięcia krwi w czasie którego dochodzi do poważnego rozfrakcjonowania osocza ,stwarzają naturalne warunki do wytapiania się tłuszczu i powiększenia razem z osoczem i wyciekiem cieplnym zawartości płynnych składników salcesonów. Część tych płynnych składników gromadzi się w lepiszczu między poszczególnymi kawałkami składników surowcowych , pozostała część gromadzi się pod osłonką.''
  9. Salceson nie był przeparzony.68C w środku.Prasowanie przez 18 h w chłodni ciężarem ,którym prasuję wszystkie salcesony.Pozostaje źle wykonane nakłucie po parzeniu i to jest właśnie przyczyną.Mea culpa.Rzeczywiście za słabo nakłułem ten salceson.W trakcie nakłuwania zadzwonił telefon i później zapomniałem dokończyć, ale się poprawię.Skleroza nie boli.
  10. Aniu to nie jest przyczyną.A kto pekluje krew do salcesonu ozorkowego ręka do góry.Krew świeża mrożona.Temperatura w środku mierzona termometrem DT 68ºC.
  11. Smakowo ok., ale wizualnie bomba to to nie jest.
  12. Jak widać i mnie zdarzają się wpadki, ale ja nieudanego wyrobu nie będę bronił jak niepodległości i nie będę usuwał merytorycznych krytycznych uwag . Do poprawki. Ciekaw jestem czy wiecie dlaczego na przekroju są miejsca z czerwoną galaretką.?Podpowiem tylko, że odpowiedź jest na naszej stronie.
  13. To to samo tylko w moim masz 4 w jednym.Żeby tylko średnica pasowała do wyjścia z nadziewarki
  14. Wyciskać możesz rękawem cukierniczym z koncówkami,albo kiedyś do ręcznej maszynki do mielenia były specjalne nakładki do robienia kruchych ciastek. [Dodano: 31 paź 2020 - 16:50]
  15. Ociekam 12 h.Sprawdź jaką masz temperaturę w komorze.Może padł termometr.
  16. Mamy tu taki zwyczaj ,że pisząc pierwszy post witamy się z uczestnikami tego forum więc witam Cię serdecznie w naszym wędzarniczym gronie. Wracajac do Twojego pytania to zależy z jaką.
  17. Dziękuję wszystkim za życzenia urodzinowe.
  18. Krakowska podsuszana. I da się zrobić krakowską, żeby się nie rozpadała.?
  19. Ja ostatnio mroziłem pielmieni i przy obiedzie żadnych różnic nie wyczułem.Moim zdaniem możesz śmiało mrozić.
  20. I ja i ja też.
  21. Wg.tego przepisu co zamieściłeś brak jest bardzo ważnej a wręcz podstawowej czynności przed wędzeniem a mianowicie osuszania w komorze.Dym puszcza się dopiero jak powierzchnia mięsa jest sucha bo inaczej nie uzyskasz pożadanego koloru.
  22. Co to wg. Ciebie znaczy źle uwędzona. Jeśli możesz to pokaż fotki.
  23. Wyroby surowe tylko wędzone bez obróbki termicznej wymagają zabezpieczenia bakteriologicznego ( peklowania peklosolą).Używając soli możesz swojemu dziecku zrobić krzywdę większą niż jak użyjesz peklosoli.
  24. Niekoniecznie.Kupiłem i nie tylko ja na ebayu za 175zł 2 szt.Jedna dla kolegi.Przesyłka darmo.Dodatkowo ja zareklamowałem wykonanie tloka i zwrócili mi kasę z przeprosinami i nadziewarki już nie chcieli.Czyli mam za darmochę.To się nazywa zrobić dobry interes.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.