Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

Zbój Madej

***SUPER VIP***
  • Postów

    7 795
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Zbój Madej

  1. Adaś(smoła), wszystkiego najlepszego :grin: :grin: :grin:
  2. Aniu, wszystkiego najlepszego!!! :grin: :grin: :grin: http://imageshack.us/a/img824/8573/kwiatydlamarteczki.jpg Papcio, Tobie też wszystkiego najlepszego!!! :grin: :grin: :grin:
  3. Zbój Madej

    Radek robi.....

    Może i mnie pozwoli na taki proceder :rolleyes: :rolleyes: ja też tak lubię, jak już w końcu do Bukowiny dotrę :lol: :lol:
  4. Iwonka wszystkiego najlepszego siostro, zdrowia samego i 100 latek :grin: :grin: :grin: http://imageshack.us/a/img803/8647/chomikimageaspxu.jpg
  5. Saszka, Ty się nie przejmuj, moja mama jak robi karpia w galarecie to głowy gotuje z oczami, a następnie to co na głowie jadalne to spożywa i sobie chwali. U mnie w domu nie zwyczaju wyrzucać czegoś co można spożyć, oczywiście jak jest świeże :grin: :grin: Hmm :rolleyes: qrcze... hmmm :rolleyes: :rolleyes: cokolwiek to jest rad bym tego popróbować :grin: :grin: :grin: oczywiście pod warunkiem, że robienie tego jest łatwe i człowiek po tym :rolleyes: zadowolony/najedzony :grin: :grin: Arecki Arecki, nie bądź już taki delikutaśny chłopak :lol: :lol:
  6. Zbój Madej

    Przywitanie

    Serdeczne witanko wszystkim nowo przybyłym :D
  7. Pewno, ze można, smaż na pół głębokim tłuszczu, jak nalejesz całą patelnię to może Ci wykipieć podczas smażenie. Temp. oleju minimum 170st.C, jak będziesz miał mniejszą to ciasto więcej tłuszczem naciągnie. Ogień pod patelnią tak na 3/4 nastaw na największym palniku. Kiedyś jak smażyłem skrzydełka we frytownicy, to części skrzydełek z płaską kosteczką odcięte od strony piersi odcinałem od skrzydełek i smażyłem na patelni coby szybciej wsio posmażyć, pozostałe części skrzydełek we frytownicy smażyłem. Powodzenia
  8. leśniak, wszystkiego najlepszego i 100 latek :grin: :grin: :grin:
  9. Normalnie młody/niepokorny :lol: , nie uczy się na błędach Zbója :wink: :grin: :grin:
  10. Może EL zupa dyniowa :rolleyes: :rolleyes: :grin:
  11. Piękne dzięki Już wydrukowany przepis, sprawdzony będzie na pewno. Ciekawi mnie tylko w tym wszystkim połączenie smaków majonezu i cukru waniliowego(cukier może zastąpię ekstraktem własnej roboty)
  12. Trochę ponad rok nie dreptałem nic przy frytownicy, jakoś zapomniane było Dziś smażyłem piersi z kurczaka. Od piersi z kurczaka odkroiłem "polędwiczkę", pozostałą część piersi pokroiłem na trzy części, ta część bardziej płaska :rolleyes: trójkątna odcięta, a ta grubsza część piersi wzdłuż na dwie porcje. Piersi posoliłem i posypałem mieszanką przypraw, ale tutaj jak komu smakuje i odstawiłem coby się mięsko "przegryzło". Ciasto robiłem na czterech jajkach do tego mąka i mleko, mieszałem aż uzyskałem konsystencję która za szybko nie zleci z mięsa zanim włożę na rozgrzany olej, ciasto powinno być gęściejsze niż na naleśniki, ciasto posoliłem. Piersi do ciasta po kilka sztuk dawałem i "nabierałem" patyczkiem do szaszłyków(tak prościej) i wkładałem na olej, temp. smażenia 180st.C kawałki cieńsze, 170-175st.C kawałki grubsze, smażyłem na kolor, wyszło soczyste, smażenie na kolor trwało jakieś chyba 10min. Ciasto po smażeniu ciutkę jakby mało chrupkie, ale mnie to nie przeszkadza. Polecam :thumbsup: :thumbsup: :grin: :grin: Smacznego :grin:
  13. Jak dobrze popatrzysz na fotki to i polędwicę zobaczysz :tongue: :grin: :grin:
  14. Chyba nie wszystko czytasz :wink: :grin: /viewtopic.php?p=193840#193840
  15. Zbój Madej

    Podziękowanie

    I ponad dwa lata czekałeś, aż się dowiesz :lol: :lol: Pozdrawiam
  16. Zbój Madej

    Podziękowanie

    Heniutek, jeszcze dwie perełki do "reklamy", to było ostatnie dymienie "po staremu", później już zacząłem słuchać tego co mi tłumaczyli na forum :D Oczywiście "Akademia Dziadka" była na pierwszym miejscu Mnie też się kiedyś podobały i dobre były ale jobów na forum to mi się zebrało, ale pomogło :D Yhy tak tak, młody :P a teraz zamiast grzebieniem mus jest czesać się gąbką :grin: :grin: Boguś, mała poprawka, za wędzonki było trzecie, pierwsze było za nalewkę :grin: a w "letkim" szoku to do dziś jestem za te nagrody :D
  17. Zbój Madej

    Podziękowanie

    Kochani Bracia i Siostry w Wędzarstwie, dziś o 16.14 minęło trzy latka jak do Was dołączyłem. Serdecznie dziękuję wszystkim za Waszą pomoc, za zaszczyt bycia wśród Was :grin: :grin: :grin: Pamiętacie :rolleyes: moje początki :grin: :grin: :grin: :grin: A Wy "młode uczniaki", którzy teraz wiecie tyle ile ja wiedziałem "w starych czasach" uczcie się na błędach Zbója :wink: :grin: :grin: Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie :!: :!: :grin: :grin: :grin:
  18. Trzymam kciuki i powodzenia Wam :D
  19. Z 16-tki 1959r.
  20. Młodszy, coś mi umknęło wczoraj?? Wszystkiego najlepszego bracie w dniu imienin :D świadziu, Grzesiu i Tobie wszystkiego najlepszego w dniu urodzin :D
  21. Nigdy nie robiłem w takiej maszynce, ale przecież jak jest do pieczenia znaczy się można :grin:
  22. Śmiało inwestuj Aniu śmiało, a będziesz zadowolniona :D
  23. Jakeś taki rozrzutny to niech będą trzy :lol: :lol: Jak kiedyś moja mam piekła takie baby w prodiżu to nieraz bardzo się przypiekały, a nie były jeszcze dobrze upieczone, pomimo tego, ze prodiż był nasmarowany i posypany wewnątrz Ale pewnie i ja taką babę zrobię, a może kugiel jaki :rolleyes: kugla w prodiżu jeszcze nie robiłem, w piekarniku tak
  24. Ćwiarteczki kurzeńcze wyjąłem z lodówki jakieś :rolleyes: dwie godzinki przed pieczeniem. Na dno prodiża ułożyłem krojoną w plasterki cebulkę i czosnek, położyłem na to mięsko, przykryłem pokrywką i odstawiłem na dwie godz. Przed pieczeniem do pojemniczka nalałem na oko wody tak z 1/3L i dodałem de tej wody też na oko sól tak z 1/3 łyżeczki. Żeby nie było, że ja "na okowiec" jestem to przygotowaną wodę i sól odmierzyłem, tak dla jasności jakby ktoś chciał zrobić po mojemu i wody odmierzyłem równo 1/3L, a 1/3 łyżeczki soli ważyła 2.1 g to odjąłem szczyptę i było już 2g i tak wsio wymieszałem, wlałem do prodiża, ale nie wszystko, wlewałem do prodiża tak do 1/2 wys. mięsa, może ciutkę mniej i wody w pojemniczku zostało mi 50g. prodiż zamknąłem i pod prąd Przygotowanie. Odstawiłem na bok. Tutaj z nalaną solanką. Po 90-ciu min. pieczenia. Mało kolorku było i popiekłem jeszcze 15 min. Takie mięsko mi wyszło po 1godz. i 45. min. Po tym co na talerzu to zostało tylko zdjęcie i dobrze ogryzione kosteczki :thumbsup: :thumbsup: :lol: Mięsko wyszło smakuśne bardzo, w piekarniku takiego smaku, takiej soczystości i miękkości na raz nie uzyskam, może w rękawie by się udało, ale rękaw to nie prodiż, dwie epoki :D Więc kto ma takie urządzenie w domku to zachęcam do prodiżowania. Następne pieczenie to będzie :rolleyes: drób, albo jakieś ciasto, "Babka piaskowa" lub "Puszek" :grin: PanieB, litra stawiasz za to, że tak późno wpadłeś na pomysł z prodiżowaniem :tongue: :lol: Młodszy, bracie, leć do teściowej, albo zadzwoń do niej niech sama przyleci i Ci prodiż podrzuci, będziesz miał co robić :grin:
  25. Wirusie, wszystkiego najlepszego :D
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.