Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

Maciekzbrzegu

**VIP**
  • Postów

    4 779
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Treść opublikowana przez Maciekzbrzegu

  1. Temat ostrzenia narzędzi zainteresował ale w aspekcie innych hobby. I co się okazało zawodowcy (czy pilarz - łańcuch, czy stolarz dłuta, strug, czy rzeźnik noże nie dopuszczają do stępienia narzędzia w takim stopniu jak amator, jeżeli tylko wyczują ze gorzej "ciągnie" natychmiast podostrzają np rzeźnik na stalce zbierając minimalną ilość materiału. Intensywne ostrzenie stosują w przypadku uszkodzenia . Przeniosłem te obserwacje na sitko nóż, staram się podostrzyć za każdym razem i sprawdza mi się to. Dodatkowo nie mam dostępu do magnesówki (żądnego nawet do takiej gdzie komentarz pod filmem wyjaśnia wszystko+ brak chłodzenia, a i granulacja kamienia wydaje mi się za duża w tym przypadku. Powinna być to magnesówka tej klasy https://www.cormak.pl/szlifierka-magnetyczna-do-plaszczyzn-540x250/produkt-666 Czy granulacja 220 to duża , dłuta,noże do strugów kończy się na nastu tysiącach czyli można (perfekcjoniści na papierze) Kąty nożą będą zachowane z noża zbieramy mikrony . Stosowanie płytki szklanej , szlifowanego gresu zapewnia dobrą powierzchnie , nóż sitko będą dolegać (nawet jeżeli otwór nie będzie prostopadły do płaszczyzny tnącej to jest to kwestia sekund i jest likwidowane na luzach na otworze bolec ślimaku) . Reasumując mi ostrzenie na papierze się sprawdza, już kilkunastokrotne pociągnięcie na papierze daje poprawę . Ale jestem amatorem, w przypadku znacznego stępienia w mojej ocenie należy ostrze wyprowadzić na magnesówce (lub dużo się napracować) . Przylegania "klejenia" noża/sitko (pomijam siły magnetyczne) takiego jak np w płytkach wzorcowych jeszcze nie doświadczyłem (może się za mało starałem w tym honowaniu) W przypadku rzemieślnika nie bawił bym się w to tylko ostrzył na magnesówce (nóż sitko szybciej się zużyje ale versus koszty pracy i tak wyjdzie taniej ). W przypadku amatora jak bym miał dostęp do dobrej magnesowki też bym się nie bawił ale z lenistwa a nie ze metoda jest ułomna
  2. ostrzenie końcowe (szyba,płytka papier woda i jedziesz kiedy jest naostrzone ? poznasz bez problemu - metal w tym miejscu świeci -sitko na całej powierzchni, nóż na ostrzu ). Generalnie jest taka zasada że nie dopuszczasz do stępienia, jak tylko się przytępi to podostrzasz (każde narzędzi tnące) cytat z moich poczynań "ostrzenie na płótnie sitka i noża (zacząłem na 80 skończyłem na 220 miałem drobniejsze ale mi się nie chciało )
  3. Spoko zawsze pierwszy raz mamy obawy będzie dobrze . Mi najgorzej zawsze wychodziło nabijanie (ale robiłem sam ręczną maszynką to kupiłem nadziewarkę) jak Ci ktoś pomoże to nie widzę problemów. Co najwyżej możesz w domu na płótnie/papierze podciągnąć nóż i sitka do maszynki aby jeszcze lżej się mieliło Spartańskie warunki ? masz lodówkę , wędzarnie pewnie wodę (do mycia) dach nad głową to co Ci więcej potrzeba Dasz rade i jeszcze z rozrzewnieniem będzie wspominał swoje obawy P.S (musiałbyś mieć b. dużego pecha aby trafić kiepskie jelita w które się nie da nabić farszu . Wiec raczej nie dokupisz na działce chociaż ? Wtedy dał bym farsz do słoików i zagotował na działce aby uratować "farsz" taka "kiełbasa słoikowa" - reszta tyndalizacji już w domu)
  4. To zdążysz również namielić w sobotę. Ja na działce montuje blat (kawałek jaki został z blatu do kuchni w mieście ściskami stolarskimi "do czego się da" do tego maszynka ja mam ręczną i działa ) . Wożenie "gotowej" kiełbasy dłuższe przechowywanie mielonego jak dla mnie (pisali Ci SiB dlaczego) jest ryzykowne . To rozwiązanie przywiezienie zapeklowanego mięsa ma działkę w warunkach jakich opisałeś i na niej zrobienie kiełbasy dla mnie jest optymalne.
  5. Bardzo ważny element jak będziesz to transportował i przechowywał na działce do czasu wędzenia.
  6. Janusz ograniczasz rozwój dziecka psiego.Jak by wyglądała unurana po ogon lub uszy, miałem napisać po pachy. Piękna sunia, będzie przyjaciel i pociecha
  7. a myślałem że od "baby" tak powiedziałbym na bogato wędzonki obiadek
  8. jestem pod wrażeniem urządzenia/patentu do osadzania/suszenia kiełbas nie spadło Chrzciny zapowiadają się godnie
  9. Maciekzbrzegu

    Zagadka

    Bazylku kochany i tak trzymaj nie wracaj do tematu. I to w imię dobra forum. Trzymam za Ciebie kciuki że dasz radę i temat odpuścisz
  10. To prawda
  11. Podpytanie jaki numer maszynki.Patrzę w necie ale do Alfy 10 najmniejsze to 2,5 mm.(mam ) Kupił bym 1,5 mm do swojej maszynki ale nie mogę namierzyć. Pytanie jak się mieli na takim drobnym.
  12. Einshall dokładnie sosna to sosna jak chcesz mieć polską wersję to se kup z gór małe przyrosty dużo żywicy i seków I raczej świerk skandynawski a nie sosna
  13. Co tam internet, bankomat Siostrzyczki fajne? :grin:.Wracaj do zdrowia
  14. Mi w jakim kolwiek sprzęcie, i innych sprawach farba,klej itp nigdy nie osiągnąłem wydajność podanych przez producenta,one są podawane dla idealnych warunków lub falszowane jak zuzycie paliwa u VW
  15. Pytasz o koszt produkcji,czy o cene po której możesz szprzedać.Cena to taka jaka ktoś chce dać (popyt/podaż) to musisz zobaczyć ile u Ciebie skłonni są dać,koszt to sobie wylicz jak Ci podał Miro.
  16. Komorę wędzarni nie , szamot jest hydroskopijny, czyli będziesz go musiał osuszyć wygrzać i jak sie nagrzeje to zacznie się pieczenie a nie wędzenie i nie opanujesz tego . Rozszczelnij palenisko np podnieść tą pokrywę , tylko rura dymowa powinna być pod stropem. Twoje palenisko jest stanowczo za niskie (praktycznie rura dymowa zaciąga płomień ) . Palenisko powinno dostawać powietrze z boku a nie od spodu jak u Ciebie to tylko podsyca ogień - czyli zamknij ten nawiew od spodu . Jeżeli dawał bym szamot to półcegły (1/2 grubości) na dno niecki paleniska aby " coś" trzymało temperaturę Oczywiście ocieplenie komory deskami znacznie poprawi pracę Rady te są trochę na wyczucie
  17. Podeślij: 1. zdjęcie paleniska (ze zdjęcia to jakby skrzynka nakrywana od góry, bez dna, tylko ruszt od spodu ) zdjęcie wyjaśni wątpliwości 2. jak jesteś spawaczem ( to nie powinien być problem dla Ciebie) wytnij w komorze u samej góry po bokach otwory i dorób przesłony (jak w tradycyjnym kibelku chociażby w projekcie Andyandy) 3 trudno mi powiedzieć może położenie na spodzie paleniska płyty żeliwnej . szamotu (coś co chociaż trochę zakumuluje ciepło) może poprawi sytuacje . Jeżeli palenisko to blacha i grzejesz otoczenie (raz jeszcze prosi się zdjęcie paleniska ) 4 pewnie "ocieplenie" tz. obicie komory deskami itd poprawiło by sytuację 5 w tej rurze "nodze" nie masz wody np z opadów ? Generalnie to w przyszłości ja to zrobiłbym sobie coś bardziej przyjaznego wędzarzowi . Chociaż po przeróbkach rury , ocieplenie może to jakoś chodzić (może? , nie będzie to na pewno ideał) i jak zwykle pytanie czy warto robić przeróbki Przy rozwiązaniu ze stali takie jakie masz (podejrzewam że bez ociepleń ) na pewno duży problem to wędzenie w deszcz , śnieg , w ujemnych temperaturach . A wędzarni ma wędzić kiedy Ty potrzebujesz a nie kiedy pogoda pozwala
  18. Kiepsko bo : -ocynkowany -szeroki na 40 cm jak odejmiesz po 8 cm na stronę (odstęp wędzonki od ściany) to raptem masz szerokość praktyczna 25 cm Pewnie jak się uprzesz to zrobisz (wypalanie itp ) ale jak dla mnie szkoda zachodu jak ma być budżetowo to lepiej kupić beczkę po oleju jest trochę rozwiązań na stronie to możesz podpatrzyć
  19. Ja jeżeli daje sól to sól dodaje w trakcie mielenia lub do farszu. Później nabijanie jelit , osadzanie czyli wyjdzie koło 12 godzin, lub taki czas jak w przepisie . Jak daje peklosól to peklowanie w kawałkach 1,5 - 2 doby (+ osadzanie to wyjdzie 2- 2,5 doby) po to aby azotyn sodu "zdążył przereagować" . (na stronie gdzieś jest rozpisany proces ). Pewnie można krócej, ale robię dla siebie nie gonią mnie targety sprzedażowe , rentowność itp
  20. Jeszcze ważne (szczególnie w lecie ) ociekanie, osuszanie również w lodówce np na takich kratkach https://www.google.pl/search?q=brytfanna+do+pieczenia+z+kratk%C4%85&client=firefox-b&tbm=isch&imgil=H4UceSiAxRvvZM%253A%253B-wxyb_aOf5ABfM%253Bhttp%25253A%25252F%25252Fpassionfruit.blox.pl%25252F2011%25252F04%25252FAromatyczny-pieczony-filet-z-kurczaka.html&source=iu&pf=m&fir=H4UceSiAxRvvZM%253A%252C-wxyb_aOf5ABfM%252C_&usg=__7IjNyvVA7ZC5VYFVblfCvSWeKb8%3D&biw=1366&bih=608&ved=0ahUKEwjcnaLqhPDMAhXJC5oKHYXxCBUQyjcILA&ei=BOJCV9yLPMmX6ASF46OoAQ#imgrc=H4UceSiAxRvvZM%3A Jak na zewnątrz to robię to tak . Rozpalam w wędzarni , nagrzewam wędzarnie w tym samym czasie wyciągam z roztworu mięso sznuruje i wieszam w cieniu przewiewie do ocieknięcia, po jakiejś 40 minutach - godzinie mam obcieknięte mięso , ciepłą wędzarnie i żar, wędzonki osuszam już w wędzarni ( nie dokładam drewna i rozchylam deski które przykrywają betonowy kręg z góry) , Ważne jest to co Ci pisali koledzy abyś trafił "swoją" słoność wtedy pomijasz etap moczenia kosztowania wyrównania słoności itp .Etap który z góry pachnie awarią
  21. . Daj termometr w tym miejscu w którym masz naczynia z mięsem ma być 2-4 stopnie w ten sposób skontrolujesz temp (w lodówce z reguły nie ma termometru tylko termoregulator minimum , średni ...) .Marula jak kupisz mięso w sklepie to w tej temperaturze lato przewoź je w lodówce turystycznej + chłodziki ) a w domu masz już przygotowaną zimną peklosolankę .Przywozisz zimne mięso płuczesz w zimnej wodzie i do peklosolanki (ja nastrzykuje ale przy przy peklowaniu 10 dni to niema tak dużego znaczenia) i do lodówki .Jak masz "krucho" z miejscem w lodówce na 10 dni to skracasz czas peklowania np do 5-4 dni lub krócej ale dla mnie 2-3 dniowe peklowanie to już hard rock 5 dniowe jak nie miałem "swojej" lodówki często robiłem (ale też musisz trzymać w lodówce przewozić w chłodnym itp) podnosisz o 1 % stężenie peklosolanki i mocno nastrzykujesz. W sumie w naszym hobby dedykowana mu lodówka , lub nieograniczony dostęp do domowej to podstawa Mięsa nie nakłuwaj do solenia peklowania najwięcej bakterii jest na powierzchni i nakłuwaniem wprowadzasz je do środka który nie jest zabezpieczony solą/peklosolą. (a po peklowaniu to niema już za bardzo sensu) Nakłuwanie ma sens w cele zmiękczenia mięsa jak jest szybko obrabiane termicznie np kotlety schabowe . Oczywiście jak peklujemy zawsze raz na dzień sprawdzamy , co się dzieje kolor i zapach Ja pekluje w pojemnikach z nierdzewki , które nie zamykam szczelnie . Jak dodajesz przyprawy Koledzy Ci pisali wyżej to dodajesz zimny wywar z przegotowanych do peklosolanki (ja dodaje niektórzy uważają to za profanacje , jak dla mnie ma być tylko nuta przypraw nie zdominować smaku mięsa , ale to osobista kwestia ), czosnek dodaje obrany , wymyty , nie gotowany do roztworu
  22. kupisz tu masz nie wiele droższa ale silnik S&B marka własna sieci na C dwa lata gwarancji http://www.castorama.pl/produkty/narzedzia-i-artykuly/maszyny-ogrodnicze/kosiarki-i-traktorki/kosiarki-spalinowe-z-napedem/kosiarka-spalinowa-z-napedem-macallister-b-s-450e.html Z tej linii Macall.....mam parę narzędzi i sobie chwalę .Oczywiście kupisz jaką uważasz
  23. Ty i Koledzy wpędzacie mnie w depresję .Będę żądał odszkodowania .
  24. Masz nie peklowane tylko posolone (i domyślam się z wpisu że jest to 2-3 dni) .Zimnym parę dni, po to chyba aby "polepszyć" warunki rozwoju bakterii (zimny do 23 stopni, nie masz mięsa peklowanego) , normalnie i przypiec to już lepsze rozwiązanie , ja bym to bardziej zrobił jak barbecue (oczywiście zamiast węgla drewno i raczej w tej niższej temp ) http://gotujmy.pl/barbecue-czyli-amerykanski-grill,artykuly-kulinarne-abc-artykul,11781.html > To tak na "wyczucie"
  25. W Chinach produkuje auta BMW , Mercedes itd a Ty się wzbraniasz przed kosiarką + ostrzenie noża a co ileś wyważenie i tak od nastu lat @jac007 ja mam 2 ary fakt że pełno przeszkód a to klomb z kwiatami a to krzew czy drzewo . Miałem elektryczną (teraz stoi w garażu) i kupiłem spalinową. Widocznie bardziej nerwowy byłem .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.