Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

PanBoczek

Użytkownicy
  • Postów

    3 621
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez PanBoczek

  1. Trochę za wcześnie na życzenia świąteczne, ale jakieś fajne pomysły na nie-wigilijną strawę się narodziły Świąteczna baba ziemniaczana Miały być kartacze, ale koncepcja się nieco zmieniła. Na spód baby mieszamy ziemniaki surowe (starte ręcznie na wypustkach tarki) z ziemniakami ugotowanymi - 750g gotowanych, 1500g surowych. Ziemniaki klasa C (to ważne). Dodajemy 2-3 jajka, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, surową mieloną cebulę, sól, pieprz i dosmaczamy w ciekawy sposób. Ja użyłem przypalonych resztek i tłuszczyku, które zachowałem po pieczeniu udek kurczaka. Na mięsny środek kupujemy tłustą klasę IIa (u mnie w sklepie 5,90/kg), mielimy razem z cebulą na sitku 9mm, doprawiamy wedle uznania (jak farsz na kiełbasę, tylko mniej wyrabiania) i łączymy z 5% wody lub wywaru. Na górną warstwę bierzemy 750g ugotowanych ziemniaków klasy C *(a więc w sumie potrzeba 1.5kg surowych i 1.5kg gotowanych ziemniaków), dodajemy do niej 3 jajka (można podbić nieco białka, żeby wierzch był bardziej puszysty) i dosmaczamy wedle uznania - dolałem trochę oleju z chilli, dobrze będzie pasowała np. wędzona papryka w proszku. Wykładamy na warstwę mięsną i wygładzamy łyżką, którą na bieżąco moczymy w oleju lub smalcu. Ozdobą może być cokolwiek - zachciało mi się akurat kaparów i pomidorków koktajlowych... możecie użyć słoniny, boczku, jakichś orzechów lub suszonych owoców. Jako dodatek okrasa z wędzonego parzonego boczku wytopionego jak na smalczyk.. oczywiście czosnek, cebulka, majeranek. Smacznego Świąteczny smalec z dynią i orzechami Jesienna propozycja na świąteczny stół. Dynię piżmową (obraną i pokrojoną w kostkę) smażymy na maśle tak, aby się nie skleiła. Doprawiamy solą i wędzoną papryką w proszku po czym jeszcze ją prażymy.. do uzyskania, tak jakby, skwarek z dyni (btw. świetna przekąska). Zostawiamy w chłodnym miejscu na noc - bez przykrycia, żeby jak najwięcej wody mogło samoistnie odparować. Co pasuje do dyni.. oczywiście orzechy włoskie i suszona żurawina. Orzechy prażymy na suchej patelni aż zaczną pachnieć i tłuczemy je w moździerzu, tak aby część była w proszku a część w niewielkich kawałkach. Żurawinę drobno siekamy. Na patelni lub w garnuszku wytapiamy słoninę.. może być surowa, ale ja wziąłem wędzoną i drugą, która odleżała z rok. Kiedy słoninka zacznie się lekko złocić dodajemy cebulę i czekamy, aż zacznie łapać kolor (nie powinna być bardzo skarmelizowana) i dodajemy pozostałe składniki + mały ząbek czosnku, drobno posiekany i zgnieciony nożem. Po 5-10 minutach doprawiamy ODROBINĄ majeranku i kardamonu oraz, jeżeli po zapachu wyczujemy, że potrzeba.. szczyptą wędzonej papryki. (opcjonalnie chilli oczywiście haha) Bum słoiczki i mamy fajny dodatek do chlebka. Finalny test w gronie spółdzielczym już niebawem Pozdrawiam P.S. jak ktoś będzie miał ochotę wypróbować - nie chciałem znowu się wykpić, że robiłem wszystko na oko, więc wziąłem wagę; Skwarki z dyni 130g Prażone orzechy włoskie 50g Cebula 110g Słonina wędzona 150g Słonina 100g Zurawina suszona 15g reszta przypraw na prawdę w znikomych ilościach, aby dynia była wyczuwalna.
  2. oooo super dzięki! wierzchnia warstwa schodziła, właśnie to parowanie to trik, o który mi chodziło pomysł nie jest zły, może jutro będę miał chwilkę, żeby się ponudzić i powtykać wykałaczki w kulinarny niewypał Pozdrawiam
  3. hm.. ja natomiast znalazłem informację, że trzeba je naciąć i piec przez 15-20 minut w 200*C.. powiem tak - smak bardzo dobry, super słodkie i aromatyczne, ale jeżeli chodzi o samo obieranie to totalnie nie warte zachodu. Może podzielcie się swoim sprawdzonym patentem na przygotowanie, ale tak, żeby na 100% ładnie się obierały. Kasztanów na długi czas mamy serdecznie dosyć Pozdrawiam
  4. PanBoczek

    Zapal świecę

    [*] [*] [*]
  5. Cały świat na Andrzejach się opiera, więc niech zdrowi będą, silni oraz szczęśliwi najlepszego!
  6. Witaj Szejker temat o kumpiaku już jest i, głównie dzięki wkładowi Darino, można na podstawie informacji tam zawartych wykonać tą wędlinę http://wedlinydomowe.pl/inne-wyroby-miesne/wedliny-dojrzewajace/1705-kumpiak-darino-historia-i-aktualnosci /topic/564-kumpiak/ Pozdrawiam
  7. dzięki za pamięć o skromnym Specku na szczęście prawie Szczególnie polecam kursy organizowane przez szkołę domowego masarstwa - Andrzej Bagno i Dziadek są o wiele powyżej poziomu mistrzowskiego z przyswojoną od Nich wiedzą sam będziesz się mógł zaliczać do osób, które robią od A do Z wyroby na wysokim poziomie Pozdrawiam
  8. coś w tym jest, ale na skos praktycznie tak samo się przecina włókna i też paski długie by były więc chyba o to chodzi Tak myślałem, że z tymi włóknami cały myk na tym polega, że w wieprzowinie to mięso po prostu jest mięciutkie niezależnie od włókien, trzeba będzie spróbować jak to wyjdzie w 2 wariantach W programie Andriew Zimmerna widziałem wołowinę krojoną wzdłuż włókien i suszoną na słońcu, na dachu.. podobno tak wyjątkowo mięciutka i delikatna była, że rozpływała się w ustach.. tylko nie pamiętam gdzie to było, gdzieś w USA. Może papainę do marynaty dawali czy co Pozdrawiam zadzwoniło w końcu.. El Charro CaféAndrew eats carne seca at this upscale Sonoran eatery in Tucson. The dried beef is cooked in the hot sun on the roof-top of the restaurant.311 North Court AvenueTucson, AZ 85701 US
  9. Dzięki Robert muszę zacząć myszkować po Lidlach, Tescach i innych Carfurach xD Pozdrawiam ..bo whole foods u nas jeszcze nie ma? :P
  10. Fajne ustrojstwo mam jakiś tańszy wariant tego.. na prawdę wygodne urządzenie - i dzięki za przypomnienie o nim, bo przy porządkach wyleciał na strych i się o nim zapomniało. Fenomenalne jest to, że cały tłuszcz spływa z pochyłości do rynienki i do pojemniczka - dymu tylko co nic.. do włoskich kanapek ideał. Steki też nieźle wychodziły, ale jednak wolę do nich patelnię Można się nawet pokusić o robienie na nim gofrów Pozdrawiam i lecę tego szukać xD
  11. mmmm Andy a gdzie kupiłeś kasztany? Pozdrawiam
  12. Pork Jerky super... takie pytanie mam, jeżeli można Czemu akurat wzdłuż włókien? potem zęby będą musiały się siłować z rozrywaniem ich.. tak na czuja w poprzek byłoby logiczniej, ale jeżeli jest w tym myśl techniczna Beiot'a to chętnie bym się dowiedział dlaczego tak Pozdrawiam
  13. Strasznie drogo.. normalnie kosztowała 88-110zł w różnych sklepach a na allegro od ręki 199 ..ale wszędzie niedostępna i na polskich i nie polskich stronach, chyba że po angielsku sama książka.. chyba nie o to chodzi Zastanawiam się skąd oni chcieli zamówić 20szt, ale pewnie za stary trop żeby coś zwęszyć.. Pozdrawiam http://www.psycholudki.fora.pl/biologiczne-mechanizmy-zachowania,74/zakup-ksiazki,115.html
  14. PanBoczek

    Pork-pie

    i opis dokładny jak wyszło Widziałem kilka razy na food network, travel channel i kuchni+ jak coś takiego robią.. fajna Angielska tradycyjna potrawa, tylko oni chyba do ciasta lubią łoju dodawać :P Pozdrawiam
  15. Trening w toku ..jeżeli miałbym wyluzować skrzydełka dla więcej niż 4 osób to chyba bym się załamał Kilka wariantów - najbardziej chyba podoba mi się opcja wyluzowania tylko tego segmentu przy lotce kawałeczek na jeden kęs, w sam raz na przyjęcie.. a z drugiego lolipopa. Tym razem i udka i skrzydełka upieczone bez żadnego nadzienia - porcje dietetyczne mają być wyszły delikatne i soczyste, wytopiła się większość tłuszczu. Przy podgrzewaniu na suchej patelni z udka wychodzi tylko łyżka tłuszczyku, w sam raz żeby dodać ją do dressingu do sałaty Dzienna porcja mięska - udko lub 2 skrzydełka - jest w sam raz! Sama radość, ponieważ podpieczone kości, korpus i trochę warzyw dały bardzo fajny rosołek, odparowany stworzył naturalną i pyszną galaretkę z warzywkami Pozdrawiam
  16. Andrzejku od tańca połamańca 100 lat i wszystkiego najlepszego! No i dla kolejarzy najlepsze życzenia, zwłaszcza dla jednego Zbójaszku
  17. aaaahaaa myślałem, że i na to jakiś patent jest... Lotka tak poza wszystkim to moja ulubiona część kurczaka... tylko musi być pieczona tak długo, żeby była fajnie chrupiąca i zjadliwa w całości,, z kosteczkami.. mmm U L U B I E N E ! ! ! coś a'la nadzienie do kuraka po polsku? przy następnym kurczaku wypróbuję, chociaż z pieczywa zrezygnowałem.. co tam dzięki Pozdrawiam gucio... hehehe udało się zrobić, nie udało się wstawić :P
  18. zapomniło mi się te przekroje luzowanego drobiu wrzucić... dzięki Bożence, że zrobiła przy krojeniu hehe a, że zabezpieczyła 'końcówki' to i mama miała okazję spróbować a ja cyknąć fotkę.. Ładnie się trzymało, jak na pierwszy raz źle nie było... w gardle nie stawało, ale smak wędzenia = 0. Niby do koloru uwędzone jak trzeba a aromatu praktycznie nic a nic Dziś kolejny kurczak wyluzowany.. zobaczymy co z niego będzie, tym razem na nadzienie pierś kurczaka a właściwie dwie dodatkowe. Robert napisz jak możesz.. jak Twoja LP luzuje skrzydełka? ..jakiś trick, cokolwiek heh Próbowałem dziś wyluzować, ale udało się tylko do dwóch tych cienkich kostek.. lotki już się nie udało zobaczymy jak mi idzie z tworzeniem gifów P.S. Jakby ktoś zlokalizował słoiczek z galaretką - to nie najgorsza galaretka świata hehe tylko sosik pieczeniowy dobry do pieczystego wszelakiego Pozdrawiam
  19. Wszystkim Elusiom kochanym caluski i najlepsze zyczenia:) Wpis z telefonu, wybaczcie pisownie.
  20. oby jednak d.py nie urywała nikomu aż się nie mogę powstrzymać, mus wkleić... Pozdrawiam https://youtu.be/iLgZVG4CFg8?t=1m40s
  21. toż sznurek za stringi nie wystarczy? Eluś Artur Jacuś dzięki lokowanie produktu tak zwane haha Śledzik w sosie green curry 3.0 ..wreszcie wariant, w którym dla mnie nie ma co udoskonalać, może jedynie zmieniać niektóre komponenty aby było ciekawiej. 1. Moczymy śledziki w roztworze kwasu mlekowego przez 24h (dokładnego stężenia nie podam - dolewałem i próbowałem, żeby kwaśność była odpowiednia). Śledziki są jednocześnie fajnie delikatne i jędrne.. ładny biały kolor. 2. Sos - zaczynamy od zrobienia majonezu.. najwygodniej blenderem; jedno całe jajko i jedno żółtko, 500ml oleju rzepakowego, zamiast musztardy porządna łyżka pasty green curry, trochę soli i jazda. Wychodzi zarąbiście gęsty - tzw dekoracyjny hehe Tak powstały majonez należy zblendować z kolendrą (użyłem samych, aromatycznych łodyżek), imbirem (świeży lub pasta), sosem rybnym i syropem z pigwowca (ogólnie chodzi o dodatek słodkiego i kwaśnego - można dodać cokolwiek). Dolałem też odrobinę karmelowej marynaty spod habanero - wszystko co płynne ładnie rozrzedza nam sosik. Ogólnie rzecz biorąc ma być w tajskim stylu - aromatycznie, lekko kwaśne, mocno słone i słodkie.. pikantne. 3. Dodatki - zastanawiałem się nad marynowaną dynią piżmową, ale w końcu stanęło na cebulce i słodkiej, soczystej, dojrzałej gruszce. 4. Układamy warstwami w pojemniczku po śmietanie i zabieramy na zlocik Pozdrawiam Jeszcze raz podziękowania dla elKomandante za świetny pomysł z śledziem w green curry!
  22. PanBoczek

    Bilu dymi

    Bilu mistrzowskie wyroby (pozwoliłem sobie przejrzeć temacik).. po prostu oczy jedzą, pękają z przejedzenia a chcą więcej z ptysiami jak Ania przepowiedziała kciuk w górę, bo ręce od oklasków bolą hehe Pozdrawiam!
  23. Koniec tegoż drobiowego srutututu więcej niż 4 godziny dymu z DG borniaka nie dawałem. Przekroje po weekendzie, jak ktoś cyknie :P lolipopik nieźle smakował.. jakbym wędził w beczce dałbym im z 6 godzin. Pozdrawiam
  24. wypaliłem z tym klejem hehe Andy dobrze wiedzieć co to tak na prawdę jest wygląda okropniście zaprawdę. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.