Skocz do zawartości
Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?

Maxell

Moderatorzy
  • Postów

    46 204
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    180

Treść opublikowana przez Maxell

  1. To było dosyć dawno, bo w 2016 roku: https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/12573-domowe-przetwarzanie-i-konserwowanie-mięsa/#comment-470831
  2. No właśnie, ta książka jest od lat na forum. Wiedziałem, że ją "przerabiałem".
  3. Co to jest za książka? Chyba ją czytałem, ale nie bardzo kojarzę.
  4. Lista członków klubu KPP uczestniczących w projekcie pomocy stronie. Grudzień 2023: 1. Yerba 2. JacekC 3. Wirus 4. piksiak 5. Romeciarz 6. lobo 7. marcinzet 8. gontek 9. Kazik55 10. dyzio 11. dadys 12. Bossky 13. grim_reefer 14. sobol 15. AdamP 16. wróbel75 17. KarKan 18. arkawroc 19.Yrek79 20. Zbój Madej 21. StefanS 22. Viktor61 23. Romeciarz 24. Pontiak 25. tomibass 26. Zofintal 27. Jacek53 28, ryszpak
  5. Proszę bardzo: https://super-stek.pl/bbq-wszystko-na-grilla/61-slonina-gruba-ze-skora-4-5-cm.html
  6. Zupa regionalna - juśnik Surowce: krew z wieprza, surowa ok 3/4 l noga, golonka, uszy, wątróbka, serce - do wyboru co kto lubi marchew pietruszka czosnek cebula majeranek koperek ocet spirytusowy 3-5 łyżek do smaku pieprz sól ziele angielskie listek laurowy mąka pszenna 3 łyżki Sposób wykonania: Najpierw gotujemy mięso w posolonej wodzie do stanu miękkości. Dodajemy warzywa i dalej gotujemy do stanu miękkości. Wyjmujemy mięsko, warzyw nie wyjmujemy! Pod koniec gotowania dodajemy wszystkie przyprawy do smaku. Krew miksujemy z mąką i octem za pomocą np. blendera i powoli wlewamy do gotującego się wywaru mięsno warzywnego cały czas mieszając. Chwilkę gotujemy i można zajadać z mięskiem i ziemniaczkami. Smacznego beiot
  7. Słonina podlaska Składniki: ok. 2 kg słoniny grubej co najmniej 2-3 cm 2 główki czosnku polskiego Wywar: 2 litry wody 1 szklanka soli duża garść łupin z cebuli, kilka listków laurowych 20 - 30 ziaren pieprzu czarnego Sposób wykonania: Wszystkie składniki wywaru zagotować. Włożyć słoninę ze skórą i gotować ok 20-30 min. Czas gotowania jest uzależniony od tego czy chcemy aby słonina była twardsza czy raczej bardziej smarowna. Zdjąć z ognia i odstawić na 24h. Następnie przecisnąć czosnek w wyciskarce i natrzeć słoninę. Włożyć słoninę do lodówki na 24h. Po tym czasie włożyć słoninę do zamrażarki i mrozić 2-3dni. Smacznego Beiot
  8. W celu łatwiejszego odczytu, publikuję tabelę w formacie pliku pdf: tabela Dziadka.pdf
      • 1
      • Like
  9. PAPRYKA PIECZONA - Konkursowa Składniki: 3 kg papryki pół. główki czosnku 2 cytryny pół szklanki oleju lub oliwy 4 łyżki miodu 4 ziarenka ziela angielskiego 4 małe liście laurowe 2 łyżeczki vegety 1 łyżeczka soli 1 łyżeczka pieprzu cayenne 1 łyżeczka pieprzy białego mielonego 3 łyżeczki gorczycy białej Wykonanie: Umytą paprykę pokroić na połówki i usunąć gniazda nasienne. Blachę z piekarnika wyłożyć folią aluminiową a następnie układać paprykę skórką do góry. W piekarniku włączyć górną spirale (200 stopni) i włożyć blachę do piekarnika na wyższą półkę. Zapiekać paprykę aż skórka zacznie czernieć a nawet się przypali. Upieczoną paprykę przełożyć do garnka i przykryć pokrywką , aby się jeszcze doparzyła. Gdy papryka ostygnie obrać ze skóry. Sok, który się wytworzy z papryki zostawiam i dodaję do marynaty. Pokroić na mniejsze kawałki według uznania. Czosnek obrać i pokroić w plastry, z cytryn wycisnąć sok. Miód połączyć z sokiem z cytryny. Do miski z papryką dodajemy wszystkie przyprawy i dolewamy mieszankę soku z miodem oraz olej. Wszystko razem mieszamy. Paprykę zostawiam na misce na noc w lodówce, aby się przegryzła. Tak przygotowaną paprykę można już zajadać. Jeśli chcemy zrobić sobie zapasy na zimę to paprykę wkładamy do słoików i pasteryzujemy około 20 min. Życzę wszystkim smacznego !!! kaszubka33 - Hania
      • 3
      • Like
  10. Tobie nie, ale wiele osób jest zainteresowanych tematem i uważam, a nawet jestem tego pewien, że należą się im rzetelne wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Wiele lat temu zbudowaliśmy SDM w określonym celu. Była to pierwsza tego typu szkoła w Polsce. Wykształciła setki ludzi, niekiedy zupełnie zielonych w temacie domowego przetwórstwa mięsa. Nadal są chętni do szkolenia. Dlatego konieczne są niezbędne informacje. Co do przyszłości szkoleń, na pewno damy sobie radę. Wszystko toczy się w odpowiednim kierunku.
  11. Jestem Wam winien wyjaśnienia odnośnie przyczyn zakończenia realizacji szkoleń, skutków tych decyzji, oraz aktualnej sytuacji związanej z funkcjonowaniem dotychczasowej Szkoły Domowego Masarstwa Wędzarniczej Braci. Nastąpi to niezwłocznie, z chwilą zawarcia umów z instytucjami, które zajmą się szkoleniem naszych forowiczów.
  12. Na ten temat opinie są rozbieżne. Wszystko zależy od liczebności larw, miejsc ich występowania i kondycji przyżyciowej zwierzęcia.
  13. Tak, myślę że dobra. W związku z tym, iż nasza dotychczasowa SDM, zrezygnowała z prowadzenia kursów dla Wędzarniczej Braci, od jakiegoś czasu, realizuję dwutorowo negocjacje w kwestii uruchomienia szkoleń dla naszych członków. O wyborze organizatora zadecydują warunki, głównie finansowe związane ze szkoleniem, zakwaterowaniem i wyżywieniem. Być może, jeśli ustalenia będą dla nas satysfakcjonujące, skorzystamy z obu opcji. Bądźmy dobrej myśli.
  14. Używaj wyszukiwarki. Interesujące Cię frazy wpisuj w cudzysłowie i pilnuj, aby w okienku wyszukiwarki zaznaczyć opcję "Wszędzie".
  15. Termin na pewno będzie, gdyż trwają rozmowy i właściwie są już na ostatniej prostej.
  16. Witam serdecznie. Od dawna czytam forum, mam jakieś małe doświadczenie w temacie ale zauważyłem, że im więcej staram się pochłonąć wiedzy i przelać to na doświadczenie tym mam większy mętlik w głowie. Dlatego chciałem przedstawić mój problem, w celu uzyskania pomocy, wytłumaczenia i wskazania moich błędów. Ostatnio podczas próby wędzenia kiełbasy polskiej (przepis z 16, książki po ojcu) zimnym dymem około 20 st.C do 30 st.C po około 4 godzinach zauważyłem rosę na wyrobach, oraz na ściankach wędzarni. Opał był suchy, tak drewno tak i zrębki. Wędzarnia jest blaszana, palenisko blaszane połączone stalowa rurą 1.5 m całość, wędzarnia wpięta w przewód kominowy garażu. To wszystko stoi w garażu gdzie temperatura pomieszczenia podczas wędzenia była około 10 st.C. Kiełbasy osuszałem około 40 min tak żeby osłonka zrobiła się pergaminowa i sucha w dotyku. Wędzarnie osuszałem ponad dwie godziny, głównie żeby uzyskać sam żar do osuszenia wędlin a zarazem rozgrzanie komina, żeby poprawić cyrkulacje, swobodny przepływ dymu. Nie wiem w którym miejscu popełniam błąd, i ciężko mi go odnaleźć. Czy wina jest podłączenie wędzarni do komina? Ale wydaje mi się że "cug" ma dobry dym nie zalega, nie wytwarzam go nadmiernie. Brak ocieplenia wędzarni? Ciepły dym w kontakcie z zimna blacha która jest wychładzana przez otoczenie powoduje kompensacje pary? Proszę o pomoc bo sam już nie wiem gdzie szukać błędów i pomocy. Z poważaniem Piotr
  17. Dla pewności skontaktowałbym sie jeszcze z jakimś weterynarzem. Szkoda mięsa.
  18. Larwy gza skórnego. W organizmie sarny pasożytuje larwa gza - Hypoderma diana, w organizmie jelenia - Hypoderma acteon. Larwy kształtu walcowatego, dług. 1, 5÷2, 5 cm usadowiają się w tkance podskórnej, w okolicy kręgosłupa. W miejscu, gdzie tkwi larwa, występują charakterystyczne guzowate wzniesienia o dość miękkiej konsystencji z otworem na szczycie, zamkniętym czopem wydzieliny z rany. Po zdjęciu skóry w tkance łącznej podskórnej widoczne są wzniesienia o zabarwieniu brudnoszarym, Podskórze w najbliższej okolicy guzów jest obrzękłe i surowiczo-krwawo nacieczone, Larwy można, znaleźć również w mięśniu skóry, a nawet drążą one w głąb mięśni kręgosłupa. Silna inwazja gza skórnego doprowadza do znacznego wychudzenia. Ocena sanitarna. Części tuszy zmienione chorobowo są niezdatne do. spożycia. Silne wychudzenie dyskwalifikuje całą tuszę do spożycia. Larwy gza nosowo-gardłowego. U sarny występują larwy gza Cephenomyi stimulata, u jelenia - Cephenomyia rufibarbis oraz Pharygnomyia picta. W organizmie łosia pasożyt tuje larwa Cephenomyia. pieta. Larwy posiadają kształt walcowaty (dług. 2÷3 cm), o zabarwieniu żółto-brązowym, Można znaleźć je w zatoce nosowej czołowej, szczękowej, w jamie gardłowej i w krtani; tkwią w błonie śluzowej zatok, która jest nieżytowo zmieniona. Przy znacznej inwazji tusza może być znacznie wychudzona. Ocena sanitarna. Zmienione chorobowo części tuszy są niezdatne do spożycia. Silne wychudzenie dyskwalifikuje również całą tuszę do spożycia,
  19. To ma być kalendarz wyjątkowy i taki zapewne będzie. Wniosłem już o kilka zmian i podesłałem fajne zdjęcia oraz aktualny terminarz spotkań na 2024 rok. Jutro powinna tutaj zagościć następna wersja próbna.
  20. Pierwszy, roboczy wzór graficzny kalendarza nadesłany przez drukarnię. Na pewno będą poprawki; Proszę nie sugerować się wpisami zlotów między kalendariami, gdyż te są tylko przykładowe. Zdjęcia także sa tylko przykłądowe.
  21. I ostatnia pozycja z udostępnianych w formie pdf: Zbiór PW Nr 18 - Kompletny zbiór receptur na konserwy w opakowaniach szklanych: Zbior przepisow nr 18 Konserwy w opek szklanych cz.1.pdf Zbior przepisow nr 18 Konserwy w opek szklanych cz.2.pdf
      • 1
      • Like
  22. Z uwagi na ograniczony dostęp do naszej biblioteki zbiorów, wrzucę jeszcze dwa z nich: PW Nr 19 i PW Nr 18. Oba będą w częściach, dla łatwiejszego pobrania. Zaczynamy od Zbioru PW Nr 19: Zbior przepisow nr 19 Konserwy cz.1.pdf Zbior przepisow nr 19 Konserwy cz.2.pdf Zbior przepisow nr 19 Konserwy cz.3.pdf Zbior przepisow nr 19 Konserwy cz.4.pdf Zbior przepisow nr 19 Konserwy cz.5.pdf Zbior przepisow nr 19 Konserwy cz.6.pdf
  23. O jakie rozbieżności Ci chodzi i skąd stwierdzenie, że są ogromne?
  24. Maxell

    Dowcipy

    I na koniec kilka bardziej ostrych (w oryginalnym brzmieniu). Uprzedzam, by osoby mogące się zniesmaczyć, nie czytały: Stoi przy drodze bezdomny i łapie stopa. Oczywiście nikt się nie zatrzymuje. Nagle staje piękny Merc. Opuszcza się ciemna szyba i siedzący w środku dres pyta: - Gdzie ty ch*ju śmierdzący jedziesz? - Do Warszawy. - No przecież nie wsadzę ciebie zasrańcu do mojego pięknego auta ze skórzaną tapicerką, całą mi zajebiesz. - Dam ci 15 tys. PLN! Dres myśli, w końcu pranie tapicerki to najwyżej 200 złotych. - No to wsiadaj śmierdzielu. Bezdomny wsiada. Za chwile mówi do dresa: - Daj mi papierosa... - Zaraz cię wy****dolę z mojego auta, palić ci się zachciało! - Dam ci za 1 papierosa 5 tysięcy złotych. Dres myśli, no w końcu za 1 papierosa 5 tysiączków... masz i zadław się! Za chwilę bezdomny mówi: - Możesz mi zrobić laskę? Dam ci 30 tysięcy złotych! Dres wkurwił się straszliwie, ale myśli: przecież żaden z moich kumpli tego nie zobaczy, ch*j mu w dupę, za 30 kafli można przecież! Zjeżdża na bok, menel zdejmuje obsikane i obsrane spodnie. Dres mu obciąga z obrzydzeniem. Bezdomny zaciąga się dobrym papierosem i z kurewsko zadowoloną miną mówi: - K*rwa, jeszcze nigdy się tak nie zadłużyłem! Młody Amerykanin spędza wakacje na Syberii u swojego rosyjskiego kolegi. Chodzą razem na polowania, piją wódkę i ogólnie fajnie spędzają czas. No ale wszystko co dobre kiedyś się kończy, czas wracać do domu. Rusek mówi do przyjaciela: Musisz przywieźć jakaś fajną pamiątkę do Stanów, zapolujemy na niedźwiedzie będziesz miał co położyć w salonie. Daje mu strzelbę, sam bierze swoją i idą w las, idą i idą a po drodze napotykają wielką budę zamkniętą na cztery spusty, Rusek bierze klucze i otwiera wszystkie kłódki, a tam ogromna włochata bestia. Amerykanin wystraszony patrzy na warczące bydlę A Rusek mówi: spokojnie, to jest mój pies Kropa i bierzemy ją na polowanie. No więc idą i idą przez głusze. Nagle Rusek staje i mówi szeptem do Amerykanina: Ciii.. na drzewie przed nami jest niedźwiedź, ja wejdę na drzewo i zrzucę go na dół a Kropa go zar...cha na śmierć. Amerykanin zdziwiony pyta: to na ch*j daleś mi strzelbę?? Rusek: bo jak ja spadnę pierwszy to zastrzel Krope!! Ostatnio na grillu u rodziny, zauważyłem chichrająca się prababkę. - Co cię tak śmieszy, babciu? - zapytałem. - Wszyscy są tutaj, bo kiedyś dałam dupy... Dobra rada: Jeśli masz nudności po alkoholu to wsadź dwa pale do ust i dwa do dupy. Jeśli za pierwszym razem nie puścisz pawia - zamień ręce.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.