Tyle lekkiego zamieszania o dodatek słoniny do mortadeli. W normach określających wymagania chemiczne dla wyrobów mięsnych oznacza się: -zawartość tłuszczu (" czystego" czyli estrów kwasów tłuszczowych z glicerolem). Jeśli patrzymy na tłuszcz drobny to widzimy jego barwę, włókna kolagenowe, nie widzimy wody czystego tłuszczu. Wiecie doskonale, że nie można wzrokowo określić zawartości tłuszczu w tłuszczu. -zawartość białka, które oznacza się metoda Kjeldahla. Oznaczenie polega na określeniu wielkości azotu zawartego w próbce. Musimy pamiętać, że w mięsie mamy białka pełnowartościowe i mniej wartościowe. Oznaczenie zawartości białka w kiełbasie szynkowej i kaszance może nam dać podobne wyniki ale, czy kolagen zawarty w kaszance wnosi taka samą wartość odżywczą dla organizmu jak białka z mięsa zawarte w k. szynkowej? Na pewno nie. Dodatek zmielonej słoniny do farszu spowoduje zmianę wyglądu przekroju wyrobu. W recepturze wyraźnie zapisano, że słonina powinna być krojona. czyli zmienia się wygląd przekroju a nie smak. Dodatek zmielonej słoniny do farszu może powodować problem z jego ujednoliceniem, gdyż łatwiej wymieszać tłuszcz krojony w kostkę niż ściśnięte kawałki tłuszczu.