Skocz do zawartości

arkadiusz

**VIP**
  • Postów

    13 393
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Treść opublikowana przez arkadiusz

  1. Trzeba używać kijów w kształcie trzyramiennej gwiazdy.Wtedy jest mniejsza powierzchnia styku miedzy kijem a pętkiem.
  2. Jak żona spróbuje tych pieczonych szynek i polędwic to szybko wróci do parzenia chyba ,że lubi mało soczyste wędliny .Do pieczenia nadają się kiełbasy i boczki .Suche nie będą ze wzgledu na to ,że posiadają tłuszcz. Inne wyroby będą wiórowate.,ale to już rzecz gustu.
  3. Można mierzyc ,ale trzeba mieć specjalne worki Problemem jest właśnie pomiar temperatury w środku wyrobu i dlatego ja nie stosuję tego typu parzenia.Jak mam zmierzyć temperaturę w środku 4 kg szynki,albo sprawdzić czy skóra na boczku jest miękka a to właśnie jest miernikiem dobrze sparzonego boczku.O parzeniu kilku różnych wyrobów w jednym garnku to można zapomnieć bo by trzeba mieć z 10 termometrów.
  4. Będzie bo masz w osłonkach i pleśn nie przeszła na mięso.
  5. Jak nie chcesz żadnej pleśni to przemyj batony 2 %-towym roztworem sorbinianu sodu
  6. Trudno powiedzieć .Żeby być pewnym należy kiełbasę szczepić znana pleśnią.Co do pleśni samoistnych trudno w warunkach domowych stwierdzić czy pleśń jest dobra czy zła.Na ogół białą pleśń uważa się za dobrą ,ale zawsze istnieje pewne ryzyko. P.S Kultury bakterii to nie to samo co kultury pleśni.
  7. Aniu ,ale ja tej pleśni nie jem bo wszystkie moje wyroby pokrywane pleśnią są w osłonkach w przeciwieństwie do niektórych wyrobów naszych forumowiczów. Uważam ,że z pleśnią należy postępować bardzo ostrożnie i z umiarem.
  8. Owszem podgardle to jedynka wśród tłuszczów , ale ja bym tłuszczu z podgardla gdzie świnie tuczone są kukurydzą nie zaliczył do twardego. Już niektórzy o tym się przekonali wykonując wyroby z tym tłuszczem. Takiego tłuszczu jako dodatku do kiełbas raczej bym unikał. . Oprócz tłuszczu podgardle po klasyfikacji i pozbyciu się gruczołów zawiera II wp. i skórę. Zapewne pytasz w podtekście czy tłuszcz sklei Ci wyrób. Otóż nie .Tłuszcz nic nie skleja. Skleja tzw. III wp. czyli mięso o dużej ilości tkanki łącznej.
  9. Dzięki ,ale ten kolor pleśni już też u mnie w komorze zaczyna się pojawiać.Nie jest aż tak turkosa.Bardziej szarawa.Pleśni Penicillium Salamii i tak nie ma na rynku.
  10. Niech się uczą. Nauki nigdy za wiele. :)Na pierwszym zdjęciu już było widać, że będzie turkusowa.. To było pytanie nie stwierdzenie. A tak poważnie Penicillium Salamii jest nie do kupienia a szkoda bo chętnie bym ją przytulił.O tej pleśni Redzed pisał już w 2017 r. No cóż każdy orze jak może.
  11. https://www.mediaexpert.pl/agd-male/do-kuchni/cyrkulatory-sous-vide
  12. Penicillium Salamii?.Dał byś troszeczkę.
  13. Właśnie widzę. .Na ostatnim salami też taką miałem.
  14. Do wędlin dojrzewających trzeba mieć cierpliwość ,cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Zawsze pisałem ,że capi mocno, ale smak to wszystko wynagrodzi. Durian też capi a się nim zajadają.
  15. Jak będę robił to wpadnę do Ciebie na plantację po towar.
  16. W jakich osłonkach robiłeś.? Ładnie łapie pleśń. .Dwa plasterki i będzie odlot. Masz teraz osuszacz w swojej dojrzewalni.?
  17. Ja na poczatku też wzorowałem się na opinii Redzed.Nie wiem jak ma teraz ,ale pierwsza jego dojrzewalnia o ile dobrze pamietam nie miała osuszacza.Był tylko nawilżacz i wentylator a wyroby wychodziły pierwsza klasa.Prawdopodobnie podkreślam prawdopodobnie musicie stosować osuszacze bo fogery w przeciwieństwie do nawilżaczy nie maja regulacji ilości wypływu mgły i dlatego macie duże skoki wilgotności po włożeniu nowego wsadu.U mnie jak i Redzed też na początku wzrasta wilgotność do ok. 90 % ,ale nie zauważyłem żeby to miało wpływ na dojrzewanie.
  18. Nie mam osuszacza i nie będę miał bo moim zdaniem jest zbędny, ale zastosowanie szczególnie na początku nie zaszkodzi. Niekoniecznie. Moim zdaniem brak zaszczepienia dobrą pleśnią spowodował zaszczepienie wyrobów pleśnią samoistną. A dalszy proces to już walka o uratowanie pozostałych wyrobów.
  19. Nic nie krój. Obmyj winem, osusz ręcznikiem i natrzyj brie. I o to chodzi. Po tym czasie na nowo zaszczepi komorę dobrą pleśnią bo tego nie zrobił od razu a w między czasie może powiesić swoje wyroby w tej samej komorze i poczekać. Nic im się nie stanie. Rozpakowujesz w połowie okresu i się dziwisz ,że masz wilgotne. A jakie ma być .? Przecież pozbywa się wody przez swoją powierzchnię. Gorzej by było jakby było oślizłe po dojrzewaniu. Ale to jest na końcu procesu a nie w połowie. Jakbyś miał tak w połowie to znaczy ,że masz suchy pierścień i z dalszego dojrzewania nici.
  20. Jestem właśnie na etapie z jednym z kolegów na stosowaniu metody opisanej przeze mnie.Objawy miał te same co Ty, ale zielonej pleśni więcej.Jeden kawałek mięsa niestety poszedł do kosza bo był bardzo mocno zaifekowany.Pozostały dwa ,które jak na razie idą w dobrą strone.Porada z serkiem mimo posiadania pleśni pochodzi od naszego głównego technologa i moim zdaniem ma sens bo powierzchniowo może szybko powstrzymać powstawanie nieporzadanej pleśni na powierzchni wyrobu.Przemycie winem to już klasyka. Masz wybór.Albo słuchać fachowców ,albo amatorów ,którzy nigdy nie mieli z czymś takim do czynienia.Powodzenia.
  21. Wyjmij z osłonki ,obmyj czerwonym winem wytrawnym ,obsusz ręcznikiem,zapakuj w osłonkę i na suchą osłonkę zaszczep ponownie pleśń.Możesz też dodatkowo kupić serek z plesnią ( brie) i wysmarować nim polędwicę po obmyciu winem i obsuszeniu ręcznikiem i w osłonkę.Dalej jak wyżej .Tak radzi Bagno.To ,że Ci weszła zielona pleśń to moim zdaniem nie jest wina złych parametrów a braku szczepienia.Weszła Ci pleśń ,która u Ciebie bytuje.Dodatkowo odkaził bym komorę 2 %- towym roztworem sorbinianu potasu zanim ponownie ją zaszczepisz.
  22. Mój pracuje bez ingerencji od 8 - 12 h. Mógł by i dłużej ale na ogół dłużej nie wędzę w nocy.
  23. "A na płocie było napisane d...... pa. Pogłaskałem i mi drzazga weszła." Tak to bywa ze słowem pisanym. A skąd wiesz.? Prowadziłeś statystyki zgonów z powodu zatrucia nieświeżym mięsem ?. To i dobrze Jaki .?
  24. Miki jeśli Twoje stwierdzenie na temat świeżości mięsa opiera się na obserwacji jednego kloszarda to może lepiej nie odzywaj się w tej kwesti bo możesz kogoś narazić na ciężkie zatrucie .W tej kwestii lepiej dmuchać na zimne tym bardziej ,że nie masz możliwości obiektywnego stwierdzenia przez internet czy mięso nadaje się do spożycia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.