Tu trzeba by jeszcze zaznaczyć wiek jajka , bo jednodniowe , tygodniowe albo po miesiącu w lodówce typu no frost całkiem inaczej się zachowają . Ja na spotkaniach unikam tematu peklowania , wedzenia i parzenia bo nie przetłumaczysz , "saletrujemy" na jajko , wędzimy mokrym drewnem z dodatkiem liści a na koniec duuużo jałowca no i wędzarnia ma być przykryta mokrym workiem by dym nie uciekał . O parzeniu a raczej gotowaniu wędzonek słyszeli ale nie stosują bo wystarczy ubrać szynkę w rajtuzy i jak się zdejmie te czarne to wędzonka ma taka być .