Co do zasady : -do kultur dodaje się glukozę !!! cukier nie jest "dostępny" (nie jest pożywką) dla kultur (kultury namnażamy w wodzie) -kultury + glukozę dodajemy do farszu w trakcie jego mieszania i nabijamy (wszystko jedno za drugim), nie zostawiamy farszu -lepiej stosować peklosól miast soli -co do ptasiej grupy 1. z nią jest trochę jak z ciążą albo jest albo nie ma (nie jest znane pojęcie półciąży ) . jak jest epidemia ognisko to trąbią o tym wszystkie media itd itp . Utylizuje się zarażone podejrzane stada itd . Ale w tedy dla pewności powinniśmy parzyć drób jajka itp 72 stopni (to moje zdanie) . Jak nie ma informacji o grupie ja nie parzę (chyba ze potrzebuje np gotuje rosół ) 2. nawet w przypadku zarażenia się wirusem ryzyko ciężkiej choroby śmierci jest znikome 3. link ten wklejałem już parokrotnie ale wklejam raz jeszcze https://pl.wikipedia.org/wiki/Ptasia_grypa 4. jeżeli parzycie drób w trosce o swoje zdrowie do podsyłam parę porad z linku powyżej (jeśli ich nie dotrzymujecie to po co parzyć ? ) unikać kontaktu z ptasimi odchodami (np. podczas mycia samochodu, okien) – używać jednorazowych rękawiczek - już widzę jak to robicie unikać bezpośredniego kontaktu z ptactwem (zwłaszcza z padłymi sztukami) – nie dotykać; zarazić się można poprzez kontakt z piórami, pierzem lub puchem;- to spacery po plaży , lesie odpadają bo dla mnie "fruwają" tam pióra , na rynku miast gdzie są gołębie zresztą też powstrzymać się od jedzenia potraw z surowych jaj (np. kogel-mogel);-lodów też nie jecie ? ptasie jajka przechowywać osobno, nie pozwalając by weszły w kontakt z inną żywnością; przed użyciem zaleca się wyparzyć je we wrzątku; pewnie macie osobne lodówki na jajka 5. uwielbiam pierś indyczą, kurzą wędzoną na "zimno" taką surową uważam że parzenie tego to profana A na koniec @Agnieszka2200 może póki co (jak radzą Siby ) poniechaj doświadczeń , a rób wędliny w tym dojrzewające w oparciu o sprawdzone przepisy.