Pamiętajcie, że z naszego forum możecie korzystać bezpłatnie tylko dzięki temu, iż kilkadziesiąt osób klika w reklamy. Może już czas abyś do nich dołączył?
-
Postów
850 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez DZIADEK MACIEK
-
Policja o mojej sprawie już wie. Pierwszy pytanie ze strony bardzo miłej policjantki - czy to na Allegro ? coś w tym jest ...
-
Zico -- to jest dobry pomysł, stosowałem go na sprzęcie działkowym. Wszystko co miało jakąś wartość było oznakowane, w sklepie jest to trudniejsze do wykonania, ale ...
-
miro - nie jest mi wcale lżej z powodu, że Ciebie w trochę mniejszej skali też taki "klient" wkręcił, każdej kasy szkoda dla oszusta. Zico - podejrzewam, że nazwiska, które podałem są fałszywe, mam już trochę wiadomości na temat w/w panów. Przynajmniej te dane będą w części spalone. A jeśli się mylę, ale chociaż jedną osobę ostrzegę (nie tylko tu podałem te informacje), niech mnie skarżą.
-
Na scanie mam: potwierdzenie transakcji i elektroniczne potwierdzenie realizacji przelewu. Policję odwiedzam jutro rano. świadziu - dlaczego nie sprzedajesz "za pobraniem" - tu chyba ryzyka nie ma, kurier towaru nie wyda bez zapłaty. Chyba, że kurier oszuka. To też już znam z autopsji. Dla oszczędności kosztów wysyłki podpiąłem się pod pewną firmę, umowę podpisałem i wysyłałem paczki prawie 2 lata, było OK. Do czasu, gdy poszło więcej wysyłek za pobraniem, chyba też to zgłoszę jutro.
-
Witam Dziadek, a dałem się podejść jak wnuczek. Kilka dni temu dostałem pytanie o dostępność wędzarni B. i dodatkowego osprzętu. Produkty są, więc rozmówca poprosił o f-rę pro forma, wystawiłem f-rę, dostałem następnego dnia potwierdzenie przelewu na odpowiednią sumę mailem oraz telefonicznie. Paczka wysłana i ... coś syna tknęło, szybkie telefony do osoby wysyłającej, próba zatrzymania przesyłki, niestety paczka została doręczona. Osoby przed którymi ostrzegam: Janusz Lasocki, tel 516814616 i Maciej Kornatowski tel 516813922, firma niby Taurus Sp. z o.o. z miejscowości Pszczółki. Nie muszę już chyba dodawać, że kasy nie mam. Jakaś zła passa mnie ostatnio prześladuje ...
-
Czas wędzenia zimnym dymem
DZIADEK MACIEK odpowiedział(a) na fasadakarpik temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
Jakiś Zelmer z przed, chyba ponad 20 lat (bliżej 30-tu), tak myślę. Teraz schowany leży, a spiżarnię przerabiam to nie mam dostępu. Takich modeli już nie ma. -
Czas wędzenia zimnym dymem
DZIADEK MACIEK odpowiedział(a) na fasadakarpik temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
Wędzenie na zimno robię często jesienią, zimą i wiosną, przy temparaturze powietrza między -25, a + 15 st. Różne mięsa, różny czas wędzenia. Najczęściej 2 x dziennie po ok 2 do 3 godz. W zależności od temperatury zewnętrznej, wyjmuję i wkładam do lodówki lub zostawiam w wędzarni na czas przerw w wędzeniu. Najwcześniej wyjmuję np schab środkowy, min po 10 dniach. Baleron trzymałem 16 dni, podobnie boczek, szynka "wyszła" po 14 dniach. Smak - rodzina ocenia jako coś wysmienitego, coś czego nie jadają w innym wykonaniu. Trwałość - z ciekawosci robię próby "wytrzymałościowe", 4 miesiace bez problemu, dłużej nie daję rady, muszę zjeść i zrobić następną porcję. Po dłuższym czasie wyroby twardnieją i kroję je kralanicą na cienkie plasterki. Kiełabasy tak nie wędziłem. Oczywiście nic nie jest parzone. -
Węgierska zupa dyniowa, którą gotowaliśmy w zeszłym sezonie na festynie (mam nadzieję, że w tym roku też będzie taka okazja) Do kociołka wlewamy trochę oleju, jakiś inny tłuszcz też może być, podsmażamy kilka cebul, ok 5-6 szt. Podduszamy i dodajemy pastę paprykową ostrą lub paprykę mieloną. Wkładamy kilka, drobno 92 lub 3 szt)pokrojonych świeżych papryk. Wszytko dusimy mieszając i oczywiście kontrolując ogień pod kociołkiem. Można popijać czerwone wytrawne wino :wink: Po uzyskaniu "miękkości" papryki dodajemy dynie, dosyć dużą, tak aby stanowiła ok 2/3 całości. Po puszczeniu soków dodajemy wodę, tyle aby tylko zakryła zawartość. Solimy do smaku. Gotujemy do miękkości, miksujemy, dodajemy ok 100/150 ml miodu. Smak miodu wg uznania, ja lubię rzepakowy. Sól, gałka muszkatołowa, ostra papryka do smaku i ostrości. Natka świeża. Przepis mojej koleżanki, stosuję go dosyć często. Zupa jest :thumbsup:
-
Próbowałem kilka razy, nigdy nic dobrego mi nie wyszło. Tzn zjeść się dała, od razy po wędzeniu, smak ciekawy, ale bardzo nasączona wodą jest cały czas. Po kilku dniach nadawała się tylko do wywalenia. Małą, suchą z natury, wędziłem i mieliłem, doskonała jako dodatek do różnych potraw.
-
Też mam Borniaka na tarasie. Najpierw kupiłem wędzarnię, później zająłem się dystrybucją tych produktów, nie żałuję ani jednej, ani drugiej decyzji. Jacinto - Profiton ma podobne do Thermowinda wędzarnie, ma też izolowane, wiem bo mam w sprzedaży. Generator z pompką powietrza.
-
Wczoraj smażona sola z gotowaną cukinią polaną masełkiem z bułką tartą (trochę w smaku przypomina szparagi) i warzywami w pomidorach W ramach poprawiania jakości kociołka ze śledziem, dwa dni temu robiłem ponownie tę potrawę, tym razem tylko dla 3 osób. Śledź pieczony z ziemniakami i cebulą w żeliwnym kociołku na ognisku z dodatkiem warzyw na cieście francuskim.
-
Słuszna uwaga, zapamiętam na przyszłość
-
Wędzarnia tylko rano, do godz ok 10 jest częściowo na słońcu, później cały dzień w pełnym cieniu. Kiełbasa smakuje, rodzina zadowolona, ja trochę mniej, mam chyba w stosunku do siebie większe wymagania. Ale i tak takiego wyrobu nie kupię w sklepie. "W kiełbasie" mam niewielkie doświadczenie, niby robiłem kilka razy, zawsze jednak z kimś, teraz tylko z żoną, uczymy się tego wyrobu. Nie to jednak jest istotą mojego problemu, tylko ta nieszczęsna temperatura, dlaczego bez grzałki głównej, tylko GD był włączony. Dobrze, że pozostałe wędliny wyszły jak zwykle znakomicie :thumbsup:
-
Pocieszacie :wink:
-
Borniaka mam od ok 2 lat, problemów większych nie mam, ale dzisiaj ... Fakt, że na zewnątrz ponad 30 st, wędziłem kiełbasy i inne mięska, a tu problem dla mnie spory - my lubimy chłodne wędzenie, a temp w komorze nie spadała poniżej 60 st, nawet przy wyłączonej grzałce głównej. Ciekaw jestem jak wyjdą wyroby, pierwsze próby są zadawalające, ale czy znajomi prawdę mówią :rolleyes: :question: Kiełbaska wystygnie, poleży w lodówce, zdjęcie wkleję i smak podam ...
-
Prośba o pomoc w uruchomieniu ogrzewania w przyczepie.
DZIADEK MACIEK odpowiedział(a) na arkadiusz temat w Ludzie
Wysłałem na PW nr telefonu, powołaj się "delikatnie" na mnie, przedstaw sprawę, może pomoże i coś podpowie. Przypominam tylko - powiedz, że od Jacka jesteś, pod tym imieniem mnie zna (nie wiem skąd On zna Jacka :question: :shock: ) zawsze byłem Maćkiem -
Przepis bardzo ciekawy, tylko ... na szybkim biwaku takie rarytasy jak pomarańcze :rolleyes:
-
Dziękuję PanieBoczku za miłe słowa, w przyszłości pewnie będzie DziadekBoczek :wink: Pozdrawiam Ps faktycznie to taka sałatka kociołkowa, ale smakuje inaczej
-
Kilka lub więcej płatów śledzi, słonych, ale trzeba ja trochę wymoczyć. Ziemniaki, cebula, przyprawy do smaku. Na dno, jak zwykle liście kapusty, później ziemniaki, pokrojone śledzie i cebula i kolejna warstwa/wy. Całość podlać trochę oliwą lub olejem. Podobno z olejem lnianym wychodzi bardzo ciekawie. Na ogniu mój kociołek stał ok 1 godz, mógłby chwilę krócej. Taką potrawę jadłem wiele lat temu (ok 40), chciałem przypomnieć sobie smak. Jest OK, trochę za długo kocioł stał na ogniu i trochę za mało wymoczyłem śledzie, dla mnie potrawa była trochę za słona. Oleju także następnym razem doleję więcej. Myślę także, że warto byłoby aby wszystko postało trochę przed wstawieniem na ogień. I tak rodzince smakowało :thumbsup:
-
Wczorajszy kociołek żeliwny ze śledziami :thumbsup:
-
Wędzarnie Firmy Bradley z USA
DZIADEK MACIEK odpowiedział(a) na Maxell temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
A ja mam takie pytanie - jakie są istotne różnice (użytkowe) szafy Bradleya względem Borniaka :question: Będąc sprzedawcą jednej i drugiej wędzarni, jestem bardzo ciekawy, dlaczego wiele osób kupuje nietaniego Bradleya i GD Borniak, czy to są tylko względy finansowe dot .paliwa/zrębek :question: Czy są jakieś inne ważne różnice :question: Borniaka używam, wiem czego mam się po nim spodziewać, ja jestem bardzo zadowolony. Bradleya jeszcze nie znam pod tym kątem, a chciałbym uczciwie pot. klientom przedstawiać produkty. -
robespier - jutro wysyłam pokrywę. Wczoraj rozmawiałem z importerką garnków rzymski i: pleśń - powstaje wtedy gdy garnek jest źle umyty lub jest w wilgotnym pomieszczeniu suszony po myciu (pieczeniu). Np ja po znakomitym jedzonku, garnek oczywiście umyłem i wystawiłem na taras, a ...deszcze padały i trochę pleśni powstało. Vitos Keramia - Transylwania - firma rodzinna, węgierska, o bardzo dużej i długiej tradycji garncarskiej. Glina wydobywana ręcznie, systematycznie poddawana badaniom jakościowym, co gwarantuje wysoką jakość gotowego produktu. Pataki - także węgierska firma, podstawowa różnica polega na tym, że produkują swoje garnki z gliny kupowanej, a nie własnej. Nie zawsze ta glina jest tak wysokiej jakości jak konkurencji. Garnki są trochę jaśniejsze (do pierwszego używania), są też często trochę gorzej spasowane, ale są tańsze. Dzisiaj robiłem kurczaka, trochę warzyw, ryż lekko namoczony wcześniej, żurawina ... Jedzenie wyszło wyśmienicie :thumbsup:
-
Wędzania przenośna Master MG504
DZIADEK MACIEK odpowiedział(a) na blazej temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
miro - nie będziemy się przerzucali argumentami, Ty masz swoje zdanie, ja swoje, mam też zdanie poparte kilkoma klientami, którzy taką wędzarnię, czy produkt wędzarnio podobny, mają i są zadowoleni z wyrobów. Przychodzą i kupują zrębki, jakieś przyprawy i cieszą się tym co mają, to jest chyba ważne. Dla jasności - JA w tej wędzarni nie wędzę i nie mam zamiaru wędzić, mam zdecydowanie wyższe wymagania. Ps Borniak rezygnuje z termometrów na drzwiach :!: -
Wędzania przenośna Master MG504
DZIADEK MACIEK odpowiedział(a) na blazej temat w Wędzarnie. Budowa i obsługa
miro - ja się nie obrażam, nie mam za co :wink: Nie twierdzę, że to jest dobry produkt, za taką kasę przecież nie ma nic bardzo dobrego. Ty to wiesz i ja to wiem, wiedzą też Ci, którzy wędzą od lat. Ale jeśli ktoś ma budżet taki, a nie inny i szuka gotowego wyrobu, to jest to jakieś rozwiązanie. Wiem, może się zrazić do wędzenia, ale jeśli ma trochę cierpliwości to smacznie, a przynajmniej smaczniej niż "państwowo" poje. I o to chodzi :grin: Nie każdy lubi majsterkować, nie każdy szafę ubraniową przerobi na wędzarnię.
