-
Postów
7 577 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Mapa użytkowników
Sklep
Giełda
Treść opublikowana przez sverige2
-
Zbój Madej-moje wypieki,nie moje przepisy
sverige2 odpowiedział(a) na Zbój Madej temat w Moje wyroby
Ale ten nowy zakwas możesz zaszczepić tym już gotowym zakwasem, i po 24 godzinach będziesz miał gotową nową porcję zakwasu, nie musząc czekać czterech dni na ponowne powstanie nowego zakwasu od podstaw . -
Zbój Madej-moje wypieki,nie moje przepisy
sverige2 odpowiedział(a) na Zbój Madej temat w Moje wyroby
Zakręcam lekko z tzw. "czuciem", tak że jeżeli doszłoby do nadmiernego gazowania, co raczej po ustabilizowaniu się zakwasu, już raczej się nie zdarza, ale gdyby, to gaz znajdzie sobie ujście pod lekko dokręconą pokrywką. Różni ludzie, różne rzeczy w internecie piszą Zbujaszku, to zupełnie podobnie jak o wędzeniu i wędzarniach, ale nie wszystkich koniecznie należy słuchać . Zakręć więc lekko swój słoiczek, tak aby zakwas raczej nie miał możliwości łapania niepotrzebnych lodówkowych szeroko pojętych "zapachów", i odkręć go dopiero przed następnym pieczeniem chlebka . -
Zbój Madej-moje wypieki,nie moje przepisy
sverige2 odpowiedział(a) na Zbój Madej temat w Moje wyroby
Ten szczególik to Ci przecież pisałem, to bardzo dobry, i silnie pracujący zakwas. Nacinaj więc znacznie głębiej i powinno pomóc, bo będzie wtedy przestrzeń na rozejście się ciasta. Często też jest tak że pogoda danego dnia wiele znaczy, i czasami pęka, a czasami nie. Tak jak i w piekarni. Poza tym stwierdziliście wspólnie z małżonką że smak znakomity. Dlatego właśnie wielokrotnie to podkreślam że prawdziwy chleb wiejski- domowy, ma się zakwaszać całą noc lub powiedzmy te 8 -12 godz. Musi po prostu nastąpić fermentacja, zaczyn musi się całkowicie zakwasić i dzięki temu wyszlachetnieć i nabrać smaku. Wiesz przecież Zbójaszku co znaczy dojrzewanie w innej "gałęzi produkcji domowej" , z chlebkiem jest dokładnie ta sama "piosenka". Chlebuś i dziurki na najwyższym poziomie . -
Zbój Madej-moje wypieki,nie moje przepisy
sverige2 odpowiedział(a) na Zbój Madej temat w Moje wyroby
Jak jest dobry zakwas to nie nacięty przed wyrastaniem bardzo pięknie popęka, ale ja też lubię taki spękany i chrupiący, właśnie często w ogóle nie nacinam aby właśnie uzyskać te piękne, cudownie rumiane i chrupiące spękania. Ot choćby takie . -
Zbój Madej-moje wypieki,nie moje przepisy
sverige2 odpowiedział(a) na Zbój Madej temat w Moje wyroby
Zbujaszku, teraz widzisz jak zaczyn pracuje, kiedy mu się da więcej czasu na dojrzewanie. Smak chleba też będzie zdecydowanie lepszy, za chwilę to ocenisz , a nacinać możesz w takim razie głębiej i powinno pomóc, sam do tego dojść musisz, chlebuś co tam gadać , rączki się do oklasków składają. Zakwas zaś, po tym jak się uspokoi, zbierz ze spodka łyżeczką i włóż do tego samego słoika . -
Testowanie koszyczkow do chleba
sverige2 odpowiedział(a) na yogi temat w Z chlebowego pieca i domowej cukierni
Zbujaszku, tylko ustaw ten słoik z zakwasem w szafce na jakimś głębszym, większym spodeczku, bo potrafi wykipieć, jeżeli słoik będzie ciut, ciut za mały, jednak tym się nie przejmuj, tylko to co ew. wykipi zbierz następnego dnia ze spodeczka łyżeczką na powrót do słoika, i dopiero taki spokojny, przefermentowany zakwas zakręć i wstaw do lodówki. -
Testowanie koszyczkow do chleba
sverige2 odpowiedział(a) na yogi temat w Z chlebowego pieca i domowej cukierni
Masz rację Pawle, tak będzie . -
Testowanie koszyczkow do chleba
sverige2 odpowiedział(a) na yogi temat w Z chlebowego pieca i domowej cukierni
Electro, zrób sobie chlebek z gotowego rågsiktu, albo sama go przygotuj i zmieszaj 40% maki Żytniej + 60% mąki pszennej, plus zakwas oczywiście. dodaj łyżkę stołową "potatismospulver" do tej mąki i dopiero zaczyń ciasto. Efekt zobaczysz sama . -
Testowanie koszyczkow do chleba
sverige2 odpowiedział(a) na yogi temat w Z chlebowego pieca i domowej cukierni
Zakwas początkowy musi mieć przynajmniej 4 dni. Każde następne dodanie mąki i wody do resztek pozostałego zakwasu i wytrzepaniu tego wszystkiego razem owym widelcem, tak aby powstała "śmietana" , i ta "śmietana" właśnie wymaga odstawienia jej w ciepłe miejsce np. do szafki na min.24 godz. aby przefermentować i ponownie się zakwasić. Taki właśnie ponownie, gotowy nowy-stary, przefermentowany i osiadły zakwas, wstawiamy w zakręconym słoiku do lodówki i pozostawiamy go niczego już nie dodając do następnego pieczenia. Taką kolejność działania powtarzamy za każdym razem podczas pieczeniu każdego kolejnego bochenka . -
Testowanie koszyczkow do chleba
sverige2 odpowiedział(a) na yogi temat w Z chlebowego pieca i domowej cukierni
Zbójaszku, gdyby zaczyn stał nie 10 a nawet 15 czy 17 godzin, to mu się nic nie stanie, i w drugiej fazie dokładasz tylko 2- 3 łyżki stołowe mąki, ponownie ciasto zagniatasz i zostawiasz do wyrośnięcia, bacząc kiedy to ok. podwoi swą objętość, i szur go do pieca . Ps. Dodajcie sobie po 1 łyżce stołowej puree ziemniaczanego do wyrabianej mąki, w przeliczeniu na 1 bochenek. Chlebek będzie wtedy znacznie lepszy, miąższ bardziej wilgotny i dużo dłużej zachowa świeżość. -
Testowanie koszyczkow do chleba
sverige2 odpowiedział(a) na yogi temat w Z chlebowego pieca i domowej cukierni
Zbójaszku, pozostały Ci zakwas należy po prostu uzupełnić na tyle abyś go miał powiedzmy ok.0,4 l. pozostawić w szafce na 24 godz. aby się zakwasił i przestał pracować. Zakręcić słoik zakrętką i wstawić do lodówki. Masz gotową porcję do następnego pieczenia. Nie ma żadnej racjonalnej potrzeby codziennego dokarmiania zakwasu. Przy następnym pieczeniu, całą zawartość słoika wylewasz do przygotowanej mąki aby zrobić zaczyn, a do słoika wrzucasz 2 kopiaste łyżki mąki, wymieszasz z letnią wodą, dobrze to roztrzepać, najlepiej widelcem, tak aby zakwas miał konsystencję dosyć gęstej śmietany, ale był w formie płynnej, zostawisz znowu zakwas w szafce na 24 godz. i "abarot" do lodówki, i tak do "upada", mój obecny zakwas ma ileś tam lat na "karku" . Tak wygląda gotowy, oczekujący na kolejne pieczenie zakwas. -
A ja do takiego szpinaku, lubię jeszcze oprócz pieprzu i soli, wić jajeczko, pychota.
-
Wystarczy ręką wycisnąć nadmiar powietrza i zgrzać, zależy jakie są worki bo można też tak ustawić pakowarkę na np. kancie szafki, tak że worek sobie jak gdyby stoi przed szafką na jakiejś podstawce w pozycji pionowej, i dajemy wtedy delikatne odsysanie, tak aby móc je przerwać w odpowiednim momencie i włączyć zgrzewanie, no ale to już troszkę kombinacji pakując taką metodą, ale efekt OK.
-
A ja np. zawsze biorę 1 litr wody, 10 dkg. peklosoli, mieszam , robię zalewę i niczego więcej nie obliczam, nie odważam ani nie odmierzam. Nastrzykuję mięso, zalewam tyle ile potrzeba aby mięsiwo było zakryte. Przeważnie pakuję do próżniowego worka i po zgrzaniu, do lodówki, a ew. nadmiar zalewy wylewam. Prosto, bez pomyłek i zbędnych dywagacji.
-
Osobiście nadal też jeszcze posiadam stare woreczki z PAK Toruń, takie same jak te na fotce, i też działają idealnie, przy ich użyciu trzeba jednak przestrzegać instrukcji zalecanej przez producenta zgrzewarki Pofi Cook pc-vk 1015. Natomiast woreczki Tre Spade, które też mam, mają taką grubość folii, że nie wymagają one tak rygorystycznego przestrzegania odstępów czasowych pomiędzy kolejnymi zgrzewami.
-
Molet na przedstawionej fotce wygląda identycznie, jak na tych starych woreczkach z PAK Toruń.
-
Testowanie koszyczkow do chleba
sverige2 odpowiedział(a) na yogi temat w Z chlebowego pieca i domowej cukierni
Yogi, właśnie worki lniane, czy też ściereczki, to jest to w czym powinno być przechowywane pieczywo. Tak właśnie robiły nasze babcie . Chleb przechowywany w zamykanych pojemnikach czy foliowych woreczkach, po dwóch dniach staje się okrutnie byle jaki w smaku. Odnośnie zaś tego że w Twoim przypadku mąka klei się do haka, to tylko i wyłącznie wina mąki, lub niewłaściwej proporcji stosunku mąki do ilości wody, czy mówiąc inaczej, ogólnej ilości płynu, czyli płynnego zakwasu razem z dodaną do niego wodą. Powinno być to w takich proporcjach mniej więcej. Na 40 dkg. mąki, (objętościowo 07 l.) zakwasu wraz z dodaną do niego wodą powinno być razem 400 ml. i należy przygotować sobie taki pojemniczek aby to zmierzyć raz, i następnie już to mieć na stałe. Przelicznik jest więc prosty. Na każde 10 dkg. mąki użytej do przygotowania zaczynu, dodajemy 100 ml. płynu. (zakwas + woda) i wtedy, po kilkuminutowym (ok. 10 min.) wyrabianiu w robocie tym oryginalnym hakiem, ciasto powinno zacząć zbijać się w kulę, jeżeli tylko mąka jest dobra gatunkowo i posiadająca odpowiednią wilgotność. Ciasto na tego typu chleb musi być wyrabiane odpowiednio długo, celem jak najlepszego napowietrzenia. -
Testowanie koszyczkow do chleba
sverige2 odpowiedział(a) na yogi temat w Z chlebowego pieca i domowej cukierni
Ja używam pojemników "Tupperware" także do przechowywania powiedzmy ciasteczek i innych celów, bo mam ich kilka o różnych kształtach. Największy 6 l. prostokątny. Chleb wyrabiam zawsze robotem i ciasto dojrzewa sobie w misie, bo do bardzo dobrze się nadaje. Chleba zaś nigdy nie przechowuję w żadnych pojemnikach, gdyż zmieniają one przez słaby dostęp powietrza czy też całkowity jego brak, na smak którego nie lubię. Do przechowywania chlebusia używam tylko i wyłącznie lnianych ściereczek, takich jak widać na fotkach. Zawinięty w ściereczkę chlebuś leży sobie w szafce na górnej półce. Suchy mus ziemniaczany używa się w ilości ok. 1 pełnej łyżki stołowej, w przeliczeniu na ok. 1 kg. gotowego chleba. Mus ziemniaczany powoduje pulchność i wilgotność pieczywa, które znacznie dłużej dzięki temu zachowuje swoją świeżość i smak. http://allegro.pl/gg-puree-ziemniaczane-510g-18porcji-z-niemiec-i5084236654.html -
Testowanie koszyczkow do chleba
sverige2 odpowiedział(a) na yogi temat w Z chlebowego pieca i domowej cukierni
No a teraz dalszy ciąg przedstawianej rano fotorelacji. Chlebek po 10 godzinnym dojrzewaniu w misie roboczej, został przełożony zamiast do koszyczka, na specjalną foremkę jaką mam do wypieku bułek typu wrocławskie czy takie potężniejsze typu bagietki, i po 2 i pol godzinnym wyrastaniu, został przewrócony do góry nogami i przełożony na blachę w piecu. Dalej tradycyjnie. Chleb został upieczony z gotowej szwedzkiej mąki chlebowej " rågsikt" o składzie 55% mąki pszennej i 45% mąki żytniej . To moja najbardziej od lat ulubiona mąka. Chlebek z niej jest jak to w Polsce się nazywa typu sitkowy, i taki lubię najbardziej, ponieważ jest pulchny, długo świeży, i pięknie pachnie wiejskim chlebem. Do mąki dodałam tak jak zawsze w moich chlebkach, 1 czubatą łyżkę suchego puure ziemniaczanego, no i płaska łyżka soli oczywiście. Tak oto wygląda efekt końcowy . -
Kaszanka z kaszy jęczmiennej i gryczanej palonej
sverige2 odpowiedział(a) na rokaf temat w Wędliny podrobowe
Z pytaniami o "salcefikson", zwróć się do Arkadiusza, to nasz mistrz i prawdziwy Guru w tej materii, choć Baca też nie od macochy . -
No to "ciekawą" zamianę zrobiłeś, zupełnie jak stryjek .
-
Testowanie koszyczkow do chleba
sverige2 odpowiedział(a) na yogi temat w Z chlebowego pieca i domowej cukierni
No oczywiście że Twoje misy świetnie się do tego nadają . -
Wędliny podrobowe Arkadiusza
sverige2 odpowiedział(a) na arkadiusz temat w Kącik kuchenny Arkadiusza Tematy
Arkadiuszu, ja też uwielbiam właśnie taki "kawior" jak ten Twój, czy jak go nazywasz gulasz z kaszanką, a następnie spożywam w różnej postaci, z grilla, patelni, czy też na zimno, samiusieńki bez chlebka. Taki "kawior" to niebo w gębie . Najbardziej lubię z kaszy gryczanej mieszanej pół na pół, nieprażona z prażoną, i czasami dodaję jeszcze "bulgur" w niewielkiej ilości . -
Testowanie koszyczkow do chleba
sverige2 odpowiedział(a) na yogi temat w Z chlebowego pieca i domowej cukierni
Jasne Electro, doskonale że chcesz poznawać i zdobywać nowe doświadczenia, ale najważniejsze to właśnie najpierw poznać reguły, zasady i podstawy prawidłowego wypieku chleba, a następny krok to właśnie są te własne eksperymenty, tak ważne dla każdego "domowego piekarza" bo każdy ma przecież inne preferencje, smaki i upodobania swoje, jak też i domowników. Jest jednak takie stare i ciągle aktualne przysłowie, bez którego daleko się nie zajedzie. "Zanim zaczniesz czytać gazetę, najpierw naucz się abecadła" . Osobiście piekę różne różniste chleby, bułki od kilkudziesięciu lat, i kto chce, to może korzystać z moich doświadczeń, obowiązku jednak nie ma, a też kiedyś byłem początkującym "piekarzem domowym" i tajniki wypieku poznawałem od zaprzyjaźnionych mistrzów piekarnictwa, można powiedzieć światowej klasy, o czym już kiedyś pisałem i można sobie na forum odnaleźć i przeczytać Osobiście przykrywać dojrzewającego zaczynionego ciasta nie muszę, ponieważ po wyrobieniu go w "Kenwoodzie", pozostawiam w oryginalnej misie, i tylko przykrywam go zwyczajną pokrywką od garnka, i tak sobie fermentuje i dojrzewa 12 godzin. -
Testowanie koszyczkow do chleba
sverige2 odpowiedział(a) na yogi temat w Z chlebowego pieca i domowej cukierni
Electro, to bardzo dobrze że robisz różne własne doświadczenia, dzięki temu uczysz się, poznajesz tajniki wypieku chleba i nabierasz tzw. rutyny, nie mniej do pewnych rzeczy już właśnie doszłaś sama, i piszesz to w Twym poście nr. 40. Tak, to prawda Electro, jest właśnie tak jak piszesz. "ostatnio zauwazylam ze czym dluzej rosnie to w smaku lepszy " Bo to właśnie jest to o czym piszę. Kilkugodzinne zakwaszanie, fermentacja i dojrzewanie zaczynu, to jest to co podnosi niepomiernie właściwości smakowe i jakościowe przygotowywanego chleba. Kto chce na szybkiego to jego sprawa, i wolno mu, bo konieczności nie ma, natomiast różnice w jakości i smaku są .
