ja mam znajomego który pracował kiedyś 10lat w tej sieciówce z klaunem, i mówił mi, że kiedyś miał szkolenie z frytek, i wszystkie ziemniaki biorą od jednego dostawcy, jakaś odmiana specjalnie dla nich, z Rosji czy Białorusi, nie pamiętam dokładnie, dlatego w każdym punkcie frytki smakują tak samo, smażenie frytek przebiega dwuetapowo, pierwszy etap („gotowanie”) u producenta, a punkty dostają frytki zamrożone, gotowe do drugiego smażenia w bodajże 183*C, czasu nie pamiętam ale mają poustawiane timery we frytkownicach, coś ok 3-4 minuty, frytka ma z góry ustaloną długość minimalną jak i bok, bodajże 5mm, a te które nie spełniają tych warunków są przerabiane na coś innego.