Tak do końca to nie jest. Nadziewarka spełnia swoje zadanie, szczególnie przy osłonkach i jelitach baranich przy produkcji kabanosów lub parówek w ten kaliber. Przy produkcji z tych farszy w jelita wp. maszynka nr 32. nieźle radzi. Nie neguję nadziewarek. Pisząc o nadziewaniu maszynką mam na myśli inne zalety oprócz wady minimalnego miażdżenia farszu. takie jak- cena ,szybkość w całym procesie nadziewania, mycie itd. Przy nadziewarkach jest problem z nakładaniem , ubijaniem farszu ,powietrzem ,obsługą - dwie osoby, myciem itd. Co zaś tyczy tych pierścieni, wkładek ustawiających ślimak to tak jak napisałem wielu nie stosuje bo to opóźnia nadziewanie. Przy farszach przecież nie mamy do czynienia z takimi oporami jak przy mieleniu mięsa. Tego wilka nie przerabiaj bo to mało pomoże. Pozdrawiam